Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

AJAKS Z BOGUSZYC:loveu::loveu::loveu:.....zauwazyłyście cioteczki jak to dumnie brzmi???jak hmmmm np. Zbyszko z Bogdańca:eviltong::eviltong::lol::lol::lol:...to będzie...co ja piszę..to JUz JEST duma dogomanii:loveu::loveu::loveu:

Posted

Przeczytałam pierwsze 4 strony wątku, ale dalej już nie miałam czasu. To jest niestety bardzo smutna historia z pewnym happy endem...

Ale wyjaśnijcie mi proszę:
O co chodzi z tym cudem, o którym jest wzmianka w tytule tego wątku?

Posted

Cudem jest to, że ten niezwykły pies nie ma nowotworu a wszystko na to wskazywało. No i Ajaksio jest cudowny:loveu:

Byłam dzisiaj u mordeczki przed 15, martwiłam się, bo była makabryczna ulewa jak wychodziłam z domu ale jak dojechałam, wyszło słoneczko:eviltong:.
Poszliśmy na spacerek, nie za bardzo miał nastrój, rozespany był ale pochodzilismy po kałużach.
Przyniosłam też gotowane mięsko- tu entuzjazm był wielki, ogon chodził jak szalony, wszystko zniknęło, miał nawet ochotę na torebki po mięsku:evil_lol:
Kochany psiak.:loveu:

Posted

[quote name='mysza 1']Cudem jest to, że ten niezwykły pies nie ma nowotworu a wszystko na to wskazywało. No i Ajaksio jest cudowny:loveu:

Byłam dzisiaj u mordeczki przed 15, martwiłam się, bo była makabryczna ulewa jak wychodziłam z domu ale jak dojechałam, wyszło słoneczko:eviltong:.
Poszliśmy na spacerek, nie za bardzo miał nastrój, rozespany był ale pochodzilismy po kałużach.
Przyniosłam też gotowane mięsko- tu entuzjazm był wielki, ogon chodził jak szalony, wszystko zniknęło, miał nawet ochotę na torebki po mięsku:evil_lol:
Kochany psiak.:loveu:
:multi::multi::multi: no to cud faktycznie!

Posted

Ja wyprowadzalam Ajaksa okolo 18:30, na poczatku byl troche jakby zaspany, ale zapachy na lakach go zaciekawily i pozniej juz buszowal ladnie w trawie.
To sliczny i madry pies, ech, zeby to sie wszystko udalo...

Pare dzisiejszych fotek:


Posted

To jest cudo nad cudami, miałam bardzo krytyczny stosunek do onków po tym, jak spotykam głupie i agresywne wciąz ( to pewnie wina ich ludzi jest). Ale Ajaks mnie nawrócił - kocham Onki a szczególnie DONki :loveu:
Jeżeli on stanie na nogi na tyle, że będzie mógł opuścić klinikę to na pewno będzie miał dom, na jaki zasługuje !!!

Posted

mysza 1 napisał(a):
Cudem jest to, że ten niezwykły pies nie ma nowotworu a wszystko na to wskazywało. No i Ajaksio jest cudowny:loveu:

Byłam dzisiaj u mordeczki przed 15, martwiłam się, bo była makabryczna ulewa jak wychodziłam z domu ale jak dojechałam, wyszło słoneczko:eviltong:.
Poszliśmy na spacerek, nie za bardzo miał nastrój, rozespany był ale pochodzilismy po kałużach.
Przyniosłam też gotowane mięsko- tu entuzjazm był wielki, ogon chodził jak szalony, wszystko zniknęło, miał nawet ochotę na torebki po mięsku:evil_lol:
Kochany psiak.:loveu:


:multi::multi: niech sobie to poczytaja ludzie ktorzy nie wierza w cuda :multi::multi::multi: :bigcool::Cool!::klacz: brawo Ajaks :multi: jeszcze tylko domeczek by ci sie przydal :)

Posted

Jakiś czas temu mój mąż zawiózł B. Wahl ok. 40 kocy. Zbierałam je skrzętnie na wyprzedażach w lumpeksie. Myślałam, że pomagam odpowiedniej osobie...


Nie wiem czy ratowanie Ajaksa takim kosztem jest mądre i rozsadne, ale napewno potrzebne. Zwłaszcza nam , ludziom, którzy na codzień stykając się z zalewajacym nas psim nieszczęsciem, tracimy wiarę...

Nie pomogę finansowo, sama mam 10 podopiecznych... Róbcie swoje... Trzymam kciuki.

Posted

Agata69 - na pewno dobrze zrobiłaś dając te koce, przecież psy z nich korzystają. Pralka w OSz chodzi na okrągło, psy mają zmieniane koce na tapczanach.
A co do kosztów leczenia Ajaksa - gdyby pies był pod opieką weta od początku, to myślę, że wcale nie byłyby wysokie.
Ajaks rzeczywiście jest naszym symbolem i świadectwem, że warto, że nie ma spraw beznadziejnych, tylko musi być trochę ludzi dobrej woli pochylonych nad problemem :lol:

Posted

Wspaniałe zakończenie pozornie beznadziejnej sprawy. No prawie zakończenie-jeszcze tylko cudowny domek dla cudownego Ajaksa i będzie happy end. Jak w amerykańskim filmie. I tego Ajaksowi i wszystkim osobom zaangażowanym w jego ratowanie życzę z całego serca!

Posted

Ajaksio od wczoraj jest na karmie dermatologicznej. Cioteczki odwiedzające proszone są o nieprzynoszenie jedzonka. Zamiast tego pozostają nam spacery:eviltong: Chirurg i dermatolog zaczynają się zastanawiać nad plastyką fiutka i kastracją :multi: Wiem, źe to dyskusyjne, ale gdybyście widzieli reakcję naszego bohatera na suki... :evil_lol:
Co do plastyki, wydaje się sensownym pomysłem, bo ten wiszący fałd skóry (bo to teraz jest już fałd, a nie guz :multi:) może ulec łatwo urazowi i cały korowód zacznie się od początku...
A w ogóle to jak byłam u niego w poniedziałek, to on BIEGAł!!! i nawet podskakiwać próbował. Co Wy na to?

Posted

sleepingbyday napisał(a):
jak to, co my na to!?
też podskakujemy! :multi::multi:

super informacja. niech się doktór nie zastanawia, tylko tnie :p


Penis envy? :diabloti::diabloti::diabloti:

Posted

Ale Wy jesteście...:evil_lol: i jakie bezwzględne... ;)

Ja ciągle nie mogę uwierzyć, że Ajaksowi się udało, byłam przekonana ogladając zdjęcia, że nie ma ratunku. A on już podskakiwać zaczyna, cieszę się baaaaardzo :multi:.

A jak pan dochtor mówi ciąć, to ciąć.

Posted

Kurczaka z warzywkami, com go zaczęła gotować wczoraj, zanim smsa od Zofii o ograniczeniach dietowych Ajaksa dostałam, dałam dziecku :evil_lol:
Na spacerku byliśmy. Spotkaliśmy się na nim z moimi przyjaciółmi mieszkającymi nieopodal. Oni z 4 tygodniowym dzieckiem w wózku i sznaucerem olbrzymem. Panowie nie przypadli sobie do gustu, co było widać po ich postawach. W związku z powyższym nie zawarli bliższej znajomości, ale spacer Al. Wilanowską odbyliśmy, żeby sobie nie myśleli, że rządzą:eviltong:. Całkiem grzecznie im to szło, po pierwszych chaotycznych krokach dalej dziarsko maszerowali równolegle.
Ajaks w pewnym momencie zarył w ziemię i długo patrzał za panem z dziewczynką, którzy wysiedli z auta ...
Po dość dzisiaj długim spacerku zaparkowałam Ajaksa w jego doku a sama udałam się na zasłużoną kolacyjkę z przyjaciółmi :lol:

Posted

A ja czytam i czytam ten wątek codziennie..i wciąż nie mogę uwierzyć...a przecież wierze w cuda:p:p
TAka jestem szczęśliwa...gdy pierwszy raz zobaczylam Ajaksa na innym wątku..myślalam że juz go nie ma..potem ten wątek..i radość, że pozwolimy mu godnie odejsc..a tymczasem co??Musimy mocno pilnowac, zeby tatusiem nie zostal:eviltong::eviltong:TAkcih cudow mi potrzeba..bo po takich wraca wiara we wszystko, co sie tu robi..a juzjak sobie wyobraże Akajsa ogladającego się za dziewczynkami- to mnie pusty śmiech ogarnia:eviltong::eviltong:DZiękuje Wam cioteczki za wszystko, co dla niego robicie..i za ten ryzyk z warzywkami, co jak Ajaksik nie może to dzieciątka własne zjedzą też:loveu::loveu::loveu::loveu:Kochane jestescie takie, że szok:loveu::loveu::loveu:

Posted

Zofia.Sasza napisał(a):
No i się zgadza :diabloti: Zdaniem Freuda zazdrość o penisa to damska przypadłość :evil_lol::evil_lol::evil_lol:


to raczej wiadomo.

oczywiście jesli jesteś freudystka, to zawsze możesz mi powiedzieć, ze jestem podświadomie zazdrosna o wacka, choc sobie nie zdaję sprawy :evil_lol:

ale świadomie - ja wolę być kobieeeeetą, byyyć, kooobietąąąąąą :cool3:

Posted

_espresso napisał(a):
Ajajaj, pozno sie zrobilo i nie wiem, czy jeszcze mi ktos odpowie!

Wyprowadzic Ajaksa jutro? moge po poludniu, jesli nie ma innych zapisow juz do bohatera.

Podejrzewam, że nie ma - bo Zofia i Ewa jadą do Boguszyc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...