Ewa i flatki Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Wracając do przeszłości Ajaksa - niemożliwe, żeby był psem ze wsi, z łańcucha albo kojca. On tak świetnie czuje się na ruchliwej Wilanowskiej, tak posłusznie chodzi na smyczy, reaguje na komendy, że na bank był chociaż na PT szkolony. Wydaje mi się, że jego historia jest skomplikowana i żałuję, że pewnie nigdy jej nie poznamy. Quote
ewa36 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 Kochany piesio. Jak bardzo żle musiał czuć się tam, w Boguszycach pies o takim charakterze. To, co za chwilę napiszę nie jest równoznaczne z decyzją, bo sama jeszcze nie wiem, co i jak będzie, ale jeśli przypadnie mi w udziale opieka nad nim to zrobię wszystko, aby tak jak Bonusia czuł się bezpieczny i kochany. Aby wynagrodzić mu te najgorsze lata - lata samotności i anonimowości w obozie koncentracyjnym. Quote
gonia66 Posted May 22, 2009 Posted May 22, 2009 ewa36 napisał(a):Kochany piesio. Jak bardzo żle musiał czuć się tam, w Boguszycach pies o takim charakterze. To, co za chwilę napiszę nie jest równoznaczne z decyzją, bo sama jeszcze nie wiem, co i jak będzie, ale jeśli przypadnie mi w udziale opieka nad nim to zrobię wszystko, aby tak jak Bonusia czuł się bezpieczny i kochany. Aby wynagrodzić mu te najgorsze lata - lata samotności i anonimowości w obozie koncentracyjnym. No i ja już wyję na samą myśl o tym, ze tak może być..ze moze jeszcze za zycia trafić do raju....:placz::placz::placz: Quote
ewa36 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Nie płacz Gosiaczku bo się przyłączę a to niczego nie zmieni oprócz tego że będziemy miały czerwone nosy :p Do raju można trafić tylko poprzez swoje dobre uczynki, bo tylko one - podobnie jak psy - wiernie towarzyszą nam również i na tamtą stronę i są jajbardziej oddanymi obrońcami. Ale starzy ludzi mawiają, że prawdziwie kochające serce to przedsionek nieba Quote
gonia66 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 ewa36 napisał(a): Ale starzy ludzi mawiają, że prawdziwie kochające serce to przedsionek nieba TAka stara jeszcze nie jestem ale myślę, dokladnie tak samo Ewuś...i dlatego napisalam to co napisalam wcześniej:loveu::loveu: Myślę też, że Ajaks musi mieć na swoim koncie bardzo duzo dobrych uczynków a marny żywot dotychczasowy...dlatego teraz zapracował sobie na poprawę bytu i przedsionek nieba....i jesli pokedzie do Ciebie- będzie to miał na 100%...dlatego placzę ze wzruszenia na samą myśl o tym:roll: Quote
ewa36 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Gosiaczku, żadna z nas nie jest stara :loveu: To nie nas miałam na myśli :loveu: Chodziło mi o ludzi starszych, bo starość to nie zło konieczne, ale żniwa życia, madrośc i doświadczenie, ktore pozwalają oddzielić ziarno od plew. Starość nie jest taka zła, jeśli ma się jakąś alternatywę (np, praca w schronisku albo w fundacji:cool3:) Quote
gonia66 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 ewa36 napisał(a):Gosiaczku, żadna z nas nie jest stara :loveu: To nie nas miałam na myśli :loveu: Chodziło mi o ludzi starszych, bo starość to nie zło konieczne, ale żniwa życia, madrośc i doświadczenie, ktore pozwalają oddzielić ziarno od plew. Starość nie jest taka zła, jeśli ma się jakąś alternatywę (np, praca w schronisku albo w fundacji:cool3:) Ewuś..nawet nie pomyslalam tak naprawdę:loveu::loveu:Wiem przecież, ze kazda z nas ma tyle lat na ile sie czuje- a więc ogolnie wszystkie jesteśmy mlode...i tylko czasami leciwe z nas staruszki sie robią- jak przytlacza nas ogrom cierpienia:-(...mimo tego..jak sie spotyka takich ludzi jak tu na dogo- czlowiek sie odmladza stanowczo:loveu::loveu::loveu: Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Oby jeszcze sie znalazł DT dla słoneczka:-(:loveu::loveu::loveu: co wy gadacie o starości żadna z was nie jest stara dopóki dochodzi do kompa i wchodzi na dogomanie:loveu::loveu::evil_lol::evil_lol::evil_lol::cool3::lol: Quote
ewa36 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Domak się znajdzie, na pewno. Jeśli nie gdzieś bliżej to uprosze Dziadków (bp raczej nie przekonam). Oni bardzo to przeżywają bo ja to przeżywam, poza tym oboje są uczuciowi i naprawde kochają zwierzęta. Quote
przyjaciel_koni Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 [quote name='Ewa i flatki']No wiem, Isadorko kochana :calus::calus::Rose: Ale jeszcze niedziela mnie martwi :modla: A ja miałam jechać w sobotę do Boguszyc i nic mi z planu nie wyszło... Bardzo przepraszam jeśli Kogokolwiek zawiodłam... (Niestety mam jeszcze sporą rodzinę wspólnie ze mną mieszkającą i żyjącą zupełnie innymi sprawami... Zmuszono mnie do wyjazdu "gdzie indziej, bo my też mamy prawo czegoś wymagać..." - nie skomentuję, bo to moja najbliższa rodzina...- wstyd mi... i przykro... Oni nie rozumieją...) Ale - jutro bardzo chętnie pojadę do psiaka !!! Czy jakieś godziny konkretne (jednak po 12.00 z racji moich innych spraw "psiejskich" są preferowane ??? Quote
Ewa i flatki Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Można go odwiedzać prawie w każdej porze (poza nocną) :lol: Quote
gagata Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 To piękny i dumny pies..Dobrze że choc u schyłku życia dane mu będzie żyć tak jak kiedys, w młodości... Quote
Isadora7 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Przyjdzie ktoś... nie przyjdzie... przyjdzie... No chyba nareszcie jest jakaś cioteczka... No to idziemy, poprowadzę bo jesteś u mnie pierwszy raz teraz tędy... teraz skręcimy... Quote
Isadora7 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Jakie fajne słoneczko wyszło... ciotka poleżę sobie trochę.... Quote
Isadora7 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Echhh już wracamy :( Ciotka już idziesz, szkoda.... Popatrzę może ktoś jeszcze przyjdzie... ... i znowu czekania na Ludzia .... Quote
bros Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 booooooziu jak ten pychol wpada w serce , Ajaksio :bluepaw: Quote
gonia66 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Ok Isadorka..pieknie dziękujemy za foteczki...sa zniewalające...Ajaks jest taki dostojny, piękny i taki...biedny:-(:-(..ta jego dupinka....ten wystający guz okropny...:-(:-(:-(Boże jak bardzo jest skrzywdzony przez czlowieka..jak okrutnie obszedł sie z nim los..a on i tak ludzia kocha..i tęskni..i czeka..kto wie...może wciąż tęskni za swoim dawnym panem...??tęsknota jest po prostu wypisana w jego oczach....gdyby dalo sie go jeszce wyleczyć...cioteczki..a jest w ogole jakakolwiek szansa na wyleczenie????Bo chyba tego nie doczytałam:oops::oops: Quote
ewa36 Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Goniu, czekamy na wyniki - najbliższe już jutro - okazę się, na ile pomógł antybiotyk. Psinek nie zostal jeszcze do końca zdiagnozowany, ma być jeszcze jedna konsultacja tego guza po zakończeniu antybiotyku. Izadoro, piękne zdjęcia. Przejmujące jak Człowiek, ktory je zrobil .... Dziękuję, że byłaś u niego. Quote
Ewa i flatki Posted May 23, 2009 Posted May 23, 2009 Dziękuję, Isadoro, mam nadzieję, że pomiziałaś go ode mnie :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.