Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wracając do przeszłości Ajaksa - niemożliwe, żeby był psem ze wsi, z łańcucha albo kojca. On tak świetnie czuje się na ruchliwej Wilanowskiej, tak posłusznie chodzi na smyczy, reaguje na komendy, że na bank był chociaż na PT szkolony.
Wydaje mi się, że jego historia jest skomplikowana i żałuję, że pewnie nigdy jej nie poznamy.

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kochany piesio.
Jak bardzo żle musiał czuć się tam, w Boguszycach pies o takim charakterze.
To, co za chwilę napiszę nie jest równoznaczne z decyzją, bo sama jeszcze nie wiem, co i jak będzie, ale jeśli przypadnie mi w udziale opieka nad nim to zrobię wszystko, aby tak jak Bonusia czuł się bezpieczny i kochany.
Aby wynagrodzić mu te najgorsze lata - lata samotności i anonimowości w obozie koncentracyjnym.

Posted

ewa36 napisał(a):
Kochany piesio.
Jak bardzo żle musiał czuć się tam, w Boguszycach pies o takim charakterze.
To, co za chwilę napiszę nie jest równoznaczne z decyzją, bo sama jeszcze nie wiem, co i jak będzie, ale jeśli przypadnie mi w udziale opieka nad nim to zrobię wszystko, aby tak jak Bonusia czuł się bezpieczny i kochany.
Aby wynagrodzić mu te najgorsze lata - lata samotności i anonimowości w obozie koncentracyjnym.

No i ja już wyję na samą myśl o tym, ze tak może być..ze moze jeszcze za zycia trafić do raju....:placz::placz::placz:

Posted

Nie płacz Gosiaczku bo się przyłączę a to niczego nie zmieni oprócz tego że będziemy miały czerwone nosy :p
Do raju można trafić tylko poprzez swoje dobre uczynki, bo tylko one - podobnie jak psy - wiernie towarzyszą nam również i na tamtą stronę i są jajbardziej oddanymi obrońcami.
Ale starzy ludzi mawiają, że prawdziwie kochające serce to przedsionek nieba

Posted

ewa36 napisał(a):

Ale starzy ludzi mawiają, że prawdziwie kochające serce to przedsionek nieba

TAka stara jeszcze nie jestem ale myślę, dokladnie tak samo Ewuś...i dlatego napisalam to co napisalam wcześniej:loveu::loveu:
Myślę też, że Ajaks musi mieć na swoim koncie bardzo duzo dobrych uczynków a marny żywot dotychczasowy...dlatego teraz zapracował sobie na poprawę bytu i przedsionek nieba....i jesli pokedzie do Ciebie- będzie to miał na 100%...dlatego placzę ze wzruszenia na samą myśl o tym:roll:

Posted

Gosiaczku, żadna z nas nie jest stara :loveu:
To nie nas miałam na myśli :loveu:
Chodziło mi o ludzi starszych, bo starość to nie zło konieczne, ale żniwa życia, madrośc i doświadczenie, ktore pozwalają oddzielić ziarno od plew.
Starość nie jest taka zła, jeśli ma się jakąś alternatywę (np, praca w schronisku albo w fundacji:cool3:)

Posted

ewa36 napisał(a):
Gosiaczku, żadna z nas nie jest stara :loveu:
To nie nas miałam na myśli :loveu:
Chodziło mi o ludzi starszych, bo starość to nie zło konieczne, ale żniwa życia, madrośc i doświadczenie, ktore pozwalają oddzielić ziarno od plew.
Starość nie jest taka zła, jeśli ma się jakąś alternatywę (np, praca w schronisku albo w fundacji:cool3:)

Ewuś..nawet nie pomyslalam tak naprawdę:loveu::loveu:Wiem przecież, ze kazda z nas ma tyle lat na ile sie czuje- a więc ogolnie wszystkie jesteśmy mlode...i tylko czasami leciwe z nas staruszki sie robią- jak przytlacza nas ogrom cierpienia:-(...mimo tego..jak sie spotyka takich ludzi jak tu na dogo- czlowiek sie odmladza stanowczo:loveu::loveu::loveu:

Posted

Domak się znajdzie, na pewno.
Jeśli nie gdzieś bliżej to uprosze Dziadków (bp raczej nie przekonam).
Oni bardzo to przeżywają bo ja to przeżywam, poza tym oboje są uczuciowi i naprawde kochają zwierzęta.

Posted

[quote name='Ewa i flatki']No wiem, Isadorko kochana :calus::calus::Rose:
Ale jeszcze niedziela mnie martwi :modla:

A ja miałam jechać w sobotę do Boguszyc i nic mi z planu nie wyszło...
Bardzo przepraszam jeśli Kogokolwiek zawiodłam...
(Niestety mam jeszcze sporą rodzinę wspólnie ze mną mieszkającą i żyjącą zupełnie innymi sprawami... Zmuszono mnie do wyjazdu "gdzie indziej, bo my też mamy prawo czegoś wymagać..." - nie skomentuję, bo to moja najbliższa rodzina...- wstyd mi... i przykro... Oni nie rozumieją...)

Ale - jutro bardzo chętnie pojadę do psiaka !!!
Czy jakieś godziny konkretne (jednak po 12.00 z racji moich innych spraw "psiejskich" są preferowane ???

Posted

Przyjdzie ktoś... nie przyjdzie... przyjdzie...


No chyba nareszcie jest jakaś cioteczka...


No to idziemy, poprowadzę bo jesteś u mnie pierwszy raz


teraz tędy...


teraz skręcimy...


Posted

Ok Isadorka..pieknie dziękujemy za foteczki...sa zniewalające...Ajaks jest taki dostojny, piękny i taki...biedny:-(:-(..ta jego dupinka....ten wystający guz okropny...:-(:-(:-(Boże jak bardzo jest skrzywdzony przez czlowieka..jak okrutnie obszedł sie z nim los..a on i tak ludzia kocha..i tęskni..i czeka..kto wie...może wciąż tęskni za swoim dawnym panem...??tęsknota jest po prostu wypisana w jego oczach....gdyby dalo sie go jeszce wyleczyć...cioteczki..a jest w ogole jakakolwiek szansa na wyleczenie????Bo chyba tego nie doczytałam:oops::oops:

Posted

Goniu, czekamy na wyniki - najbliższe już jutro - okazę się, na ile pomógł antybiotyk.
Psinek nie zostal jeszcze do końca zdiagnozowany, ma być jeszcze jedna konsultacja tego guza po zakończeniu antybiotyku.

Izadoro, piękne zdjęcia.
Przejmujące jak Człowiek, ktory je zrobil ....
Dziękuję, że byłaś u niego.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...