Jump to content
Dogomania

pinkmoon

Members
  • Content Count

    4601
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pinkmoon

  1. Długo nie było mnie na dogo, nie wiem czy ktoś on nas jeszcze tu pamięta. W każdym razie podzielę się tym co się dzisiaj stało, bo tutaj na pewno zrozumiecie. Dziś w nocy Gama odeszła za tęczowy most. Z niewyjaśnionych przyczyn, znaleziona rano w swoim legowisku, zasnęła spokojnie i już się nie obudziła. Weterynarz rozkłada ręce i nie znajduje przyczyny. Miała niecałe 4 lata. Los jest taki niesprawiedliwy. Chciałabym tyle napisać, ale w tej chwili nie jestem w stanie.
  2. Wspominamy Lunę, a dzisiaj za Tęczowy Most odeszła Gama. Brak słów...
  3. Masakra, póki co wysłałam 25 zł, jeśli pojawi się kwestia DT to może uda mi się coś drobnego zadeklarować.
  4. Nie wiem co powiedzieć... Dziękuję wam wszystkim które byłyście na tym wątku i dzięki wam możliwe było odpięcie Szarika z łańcucha i zapewnienie mu szczęścia na ostatnie lata życie. Agnieszce i dziewczynom z Lęborka, które pierwsze go odratowały i zajmowały się nim jak najlepiej mogły. Fiks i Natalii, dzięki którym przewiozłyśmy go razem do Szczecinka. Danusi i wszystkim pracownikom oraz wolontariuszom schroniska, którzy byli przy przez ostatnie półtora roku. Dziękuję...
  5. Dostalam jeszcze czerwcową wpłatę od Akuchy (50 zł), więc zaraz jutro przekażę ją na konto Fiks. Proszę, przekazcie Akuszce że jest zmiana konta :)
  6. Od ostatniego rozliczenia doszly następujące wpłaty: 204 spadek po Murzynku 50 zł Akucha 10 zł Paulinken 10 zł Monika z Katowic 20 zł Vega36 10 zł Paulinken mysza2 - 10 zł Anawa - 10 zł 10 zł magenka 1 40 zł Ingrid44 Z doliczoną wpłatą Ingrid, na koncie Szarika jest 209 zł,40 gr.
  7. Fiks, dzięki wielkie za pomoc. Za hotelowania Szarika rozliczam się od 15. do 15. dnia każdego miesiąca, więc obecnie Szarik ma opłacony hotel do 15 czerwca. Moje konto będzie otwarte do końca miesiąca, tj. do 31 maja. Jeśli tak może być, to do tego dnia będzie "moje" rozliczenie, i wtedy przekażę Fiks całą sumę. Na chwilę obecną stan konta Szarika to 169 zł 40 gr.
  8. Cioteczki, jest sprawa. Jeszcze nie pilna, ale piszę już teraz z odpowiednim wyprzedzeniem - żeby potem nie było zamieszania ;) Trochę się w moim życiu pozmieniało, i wkrótce wyjeżdżam na dłużej (może na stałe) za granicę. W związku z tym, nie będę mogła dłużej prowadzić finansów Szarika, pewnie na jakis czas w ogóle zniknę z dogo - obowiązki już nie pozwalają. Do końca czerwca jestem w stanie trzymać rękę na pulsie, ale potem ktoś będzie musiał przejąć księgowość Szarika, jeśli chłopak wciąż będzie w hoteliku. Oczywiście przekażę pełne rozliczenie i aktualną sumę na koncie. Pewnie nikt s
  9. Tak, rozmawiałam kilka dni temu z Sylwią przez telefon - cała rodzina nadal jest w nim zakochana, leczenie przynosi podobno b.dobre efekty, więc wszystko ok :)
  10. Tak, w kwietniu wpłaciłaś po 10 zł na Murzynka i na Szarika. Mogę albo Ci odesłać za Murzynka, albo zapisać to np. na konto czerwcowej deklaracji za Szarika od Ciebie, jak wolisz :)
  11. Cioteczki, czy wasza skarpeta nadal nie przyjmuje wpłat, jak to teraz wygląda? Chcieliśmy wspomóc jamniory częścią pieniędzy które pozostały po adopcji Murzynka. Czy ktos może mi wskazać gdzie przekazać pieniądze?
  12. Pieniądze Murzynka możemy podzielić 50:50, czyli po 177 zl dla Jamniczej Skarpety, i dla Szarika (starszy owczarek zabrany z tego samego miejsca co Murzynek, obecnie w hoteliku w Szczecinku - cienko u niego z kasą ostatnio...) Czy zgadzacie się, czy ktoś ma inne propozycje? Na razie czekam na wasze głosy :)
  13. Dostałam dziś pocztą fakturę i zdjęcia (zaraz wkleję skany), oraz coś po czym wrażliwe cioteczki pewnie się spłaczą - list pisany w imieniu Murzynka do wszystkich osób, dzięki którym udało się zamienić jego łańcuch na kanapę w kochającym domu. W takich chwilach jak ta, najlepiej widać, że to co robimy ma sens. Oto list: Witam wszystkie panie i cały ośrodek. To ja, Murzynek - wy najlepiej wiecie przez co przeszedłem. Teraz mówią na mnie Muffi, podoba mi się. Mieszkam w dużym domu z ogrodem. Mam 3 panie i każda do czego innego. Pierwsza to Sylwia, przyjechała po mnie do Skórki - od razu mi
  14. Świetna robota :) Murzynkowi się udało, to teraz czas na Szarika aby znalazł wreszcie dom. Aktualizacja rozliczenia: Mysza2 - 10 zł Monika z Katowic - 10 zł Akucha - 50 zł Lika1771 - 20 zł vega36 - 10 zł anawa - 10 zł magenka1 - 10 zł vega36 - 10 zł Fiks - 60 zł (3 miesiące) Pinkmoon - 10 zł -200 zł hotelik 200 zł + 35,40 (poprzedni stan konta) - 200 zł = na koncie Szarika nadal [B]35,40 zł[/B] Wielkie podziękowania dla wszystkich darczyńców :)
  15. Od ostatniego "finansowego" posta nie dochodziły już żadne wpłaty dla Murzynka, dlatego do podziału jest [B]732 zł - 378 zł =[COLOR=red] 354[/COLOR][/B] zł. Czekam na propozycje, którego psiaka (albo kilka - do podziału) chcemy wspomóc. :) Na razie jedno zdjęcie na dobry początek :) (więcej nie mam, ale są już obiecane ;) ) [url]http://img263.imageshack.us/i/zdjcie0358z.jpg/[/url] [IMG]http://img263.imageshack.us/i/zdjcie0358z.jpg/[/IMG]
  16. Na razie mam informację po rozmowie telefonicznej, i są to bardzo dobre wieści :) Leczenie przebiega pozytywnie, Muffi zaczął już zarastać, bardzo dobrze znosi zabiegi pielegnacyjne i daje sobie robić wszystko. Faktura którą Sylwia wysle w poniedziałek wynosi 378 zł i jest to dotychczasowy koszt leczenia który pokryjemy z pieniędzy Murzynka, a p. Sylwia weźmie na siebie ciąg dalszy (zostało jeszcze chbya 20 dni antybiotyku, jeśli dobrze pamiętam). Ogólnie chłopak wpasowal sie w nową rodzinę idealnie, wszyscy są zachwyceni i nie mogą się go nachwalić. Oby tak dalej ;)
  17. Ciągle czekam na przesyłkę (umowa + papiery od weta), p.Sylwia obiecała dołączyć do niej zdjęcia. Więc jak tyolko coś dostane, to się podzielę :)
  18. Umówiłam się z p.Sylwią że przy odesłaniu mi umowy adopcyjnej, załączy też kopie rachunku od weta i wtedy się rozliczymy, bo podczas ostatniej rozmowy tel jeszcze nie wiedziala jakie będa koszty leczenia.
  19. Od 2.03 doszły następujące wpłaty: [B]10 zł Akrum[/B] [B]10 zł Jola08[/B] [B]10 zł Hovomaniaczka[/B] [B]20 zł Ingrid[/B] [B]10 zł Paulinken[/B] Wydatki to 15 zł za ogłoszenia, i 150 zł za transport. Czyli w sumie, [B]w tej chwili na koncie Murzynka jest 732 zł. [/B] Ponieważ jak wszyscy wiemy wynikła afera z pseudohotelikiem Arktyki i dziewczyny masowo zabierają stamtąd psy, które są chore i zaniedbane - czy zgodzicie się, aby część pięniędzy Murzynka (np.100 czy 200 zł) przekazać na ich leczenie i opiekę?
  20. Rozmawiałam z Agnieszką, która po przyjacielsku bywa co tydzień w nowym domu Wikiego, chłopak jest przeszczęśliwy i rozpieszczany, śpi w łóżku i ogląda telewizję z właścicielami :)
  21. Isadora, to nie jest jeszcze najlepsze... Dla mnie jest nie do pojęcia, że pies po kilku miesiącach w domowym, płatnym hoteliku wychodzi do domu stałego brudny, śmierdzący, z nieprzyciętymi pazurami, z niezdiagnozowaną grzybicą... i uwierzcie lub nie, ale z niezdjętymi szwami po kastracji - która miała miejsce kilka miesięcy wcześniej. Nie zależy mi na robieniu afery tutaj, bo to wątek Murzynka który miał tyle szczęścia, że nowa rodzina pokochała go z calym tym "bagażem" - za co też należą im się wielkie gratulacje, bo w opisie stało jak byk (w co wszyscy wierzyliśmy) że pies jest zdrowy i z
  22. Murzynek miał kilka "wpadek" w domu (tylko siusiu), ale rozmawiałam z p.Sylwią i wiedzą, że trzeba dać mu trochę czasu na oswojenie się z nowym miejscem. Jest też trochę problem z chodzeniem na smyczy, bo Murzynek wciąż w ogóle tego nie potrafi, ale mam nadzieję że przy odrobinie cierpliwości uda się to wkrótce wypracować. Oprócz tego, chłopak jest wesoły i zadowolony, od razu zaprzyjaźnił się z córką pani Sylwii i ładnie się razem bawią :)
  23. Wapiszon, złota kobieto :loveu: - byłoby cudownie. Myślę że weekend byłby jak najbardziej odpowiednią porą, tylko trzeba się wcześniej skontaktować z Arktyką jeśli jeszcze nie wróciła z Belgii. Zadzwonię do niej dziś wieczorem. Nawet przy wydaniu kasy na transport, Murzynkowi zostanie jeszcze sporo pieniędzy na koncie, oczywiście przekażemy je na inne psiaki w potzrebie - pewnie wspólnie na tym wątku darczyńcy to ustalą. Ale myślę, żeby z tym akurat troszkę się wstrzymać i odczekać chociaż 3-4 tygodnie Murzynka w nowym domu, gdyby coś (odpukac) poszło nie tak, lepiej nie zostać bez grosza p
  24. DT Murzynka to dokładnie Waganiec - około 35 km pod Toruniem.
  25. Dzwoniłam do pani ktorą odwiedziła Wapiszon, wiedzą juz 'oficjalnie' że psiak jedzie do nich i że szukamy transportu.
×
×
  • Create New...