Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

elficzkowa napisał(a):
Funiu, a gdzie jest teraz ta sunia z guzem ? Mogę wspomóc jednorazowo 50 zł. Jest śliczna, ten guz trzeba zdiagnozować, czy ma co jeść i gdzie spać w spokoju ?

kochana zdjęcie wstawiłąm od koleżanki ,..Ona pomogła raz psu z tej miejscowości i ludzie znowu zadzwonili z kolejnym problemem .Od nas do Lubartowa jest ponad 120 km w jedną strone ..Jeśli już jechac to po sunię .Tylko co dalej ? Jesteśmy obłozone po samą kokardę psami i kotami ...I to nieadopcyjnymi ...nie wiem co robić ..Dziękuje sedrdecznie za chęc pomocy .Odezwę się jak skonsultuje to z kudlataja.To jej nick na dogo .

Posted

elficzkowa napisał(a):
Funiu, a gdzie jest teraz ta sunia z guzem ? Mogę wspomóc jednorazowo 50 zł. Jest śliczna, ten guz trzeba zdiagnozować, czy ma co jeść i gdzie spać w spokoju ?


Sunia z guzem do jutra jest bezpieczna, dziewczyna która ją zgłosiła uprosiła pewną Panią o przetrzymanie suczki na podwórku i deklaruje dorzutkę do paliwa. Bardzo dziękuję za chęć pomocy. Jutro,a najpóźniej w środę pewnie po nią pojadę, to zalezy od mojego mechanika, moje auto jak na razie uniego stoi. Chciałabym, by była zoperowana w Lublinie, bo wieźć ją do Zamościa tylko po to by później odwozić na operację do Lublina nie ma sensu, a nasi weci chyba się tego nie podejmą. Zapraszam na wydarzenie:

https://www.facebook.com/events/578115148982883/578409578953440/?comment_id=578461565614908&notif_t=event_mall_reply

zrobione przez Handzię, tam jest konto, udostępnione przez Zea na wpłaty dla suczki. Dziękuję za zainteresowanie,m.

Posted

kudlataja napisał(a):
Sunia z guzem do jutra jest bezpieczna, dziewczyna która ją zgłosiła uprosiła pewną Panią o przetrzymanie suczki na podwórku i deklaruje dorzutkę do paliwa. Bardzo dziękuję za chęć pomocy. Jutro,a najpóźniej w środę pewnie po nią pojadę, to zalezy od mojego mechanika, moje auto jak na razie uniego stoi. Chciałabym, by była zoperowana w Lublinie, bo wieźć ją do Zamościa tylko po to by później odwozić na operację do Lublina nie ma sensu, a nasi weci chyba się tego nie podejmą. Zapraszam na wydarzenie:

https://www.facebook.com/events/578115148982883/578409578953440/?comment_id=578461565614908&notif_t=event_mall_reply

zrobione przez Handzię, tam jest konto, udostępnione przez Zea na wpłaty dla suczki. Dziękuję za zainteresowanie,m.


Są pierwsze wpłaty na suczkę z guzem, wysłałam handzi na pv

  • 3 weeks later...
Posted

Dzisiaj rozmawiałam z nowym domem Jagusi, która pod koniec sierpnia zamieszkała w Lublinie.

 U suczki wszystko dobrze, rozrabia, rozpiera ją energia no i teraz jest Ritą ;-)

Soboty i niedziele Rita wraz z rodziną spędza  na działce  nad jeziorem (zdjęcia są zrobione przed domkiem nad jeziorem).

 Ponieważ suczka nie miała swojego wątku - pokażę małą tutaj.

 

a5cee10e651952aemed.jpg

 

b727ea72f62a3341med.jpg

 

f1198cc71ac72c62med.jpg

Posted

Błagam o pomoc w znalezieniu domu dla kociaka, najprawdopodobniej kotki, którą znalazła moja córka, a która w żadnym razie nie może u nas zostać. To młode stworzonko, bardzo słodkie i przylepne. Ale moje psy i mąż kategorycznie odmawiają zgody na kicię w domu. Proszę może ktoś z Was zna miłośnika kotów, który kicię przygarnie. To bardzo ważne, inaczej będę musiała oddać to cudne zwierzątko do schronu! A to wiadomo jak się może skończyć :( Oto kicia, nazwano roboczo Missi:

 

c75652a21561d650gen.jpg

 

Kontakt: 534959288

Posted

Dostałam PW, ale moge poradzic tylko to, co bys robila w podobnej sytuacji z psem. Mozesz zgosic na Miau w watku kotow zaginionych/poszukiwanych http://forum.miau.pl/viewtopic.php?f=1&t=135270&start=1185

 

Kotek jest zadbany? Tak wyglada na zdjeciu.To moze sie zgubil i ktos go szuka. Rozejrzyj sie, czy nie ma ogloszen i sama wywies ogloszenia w okolicy, gdzie znalazlas kota, a takze w schronisku, w lecznicach i w necie.

Jesli sie nie znajdzie wlasciciel, szukaj mu nowego domu. Nie potrafisz okreslic plci? To idz do weterynarza, niech ustali tez wiek, zbada kota, ustali, czy jest wykastrowany, czy nie ma czipa...i oglaszaj intensywnie jako whiskasowego srebrnego. Piekny kotek. Na pewno znajdziesz mu dobry dom. Sama oglaszam teraz kilkanascie kotow, ktore sa w trudnych warunkach. Taki zadbany z dobrego domu tymczasowego latwiej znajduje nowych opiekunow. Nie napisalas, gdzie mieszkasz. Ja oglaszam zamojskie kotki na Warszawe i potem organizuje transport, ale mozesz oglaszac na rózne miasta. W schronisku taki domowy kot ma marne szanse, koty czesto wpadaja w depresje, przestają jesc, nie mowiac o chorobach.

Na Miau domy tymczasowe są z reguły przepelnione, ale mozesz zalozyc kociakowi wątek w dziale Kociarnia, moze ktos sie zainteresuje lub cos doradzi http://forum.miau.pl/viewforum.php?f=13

 

 

 

Posted

Ależ piękna srebrna kicia.

ludka dobrze radzi, dodam jeszcze ,zę może ktoś ze znajomych wziąłby kotka na dt, wtedy będzie więcej czasu na znalezienie domu.

Posted

To jest mój pierwszy kot, ja jestem psiarą. Nie znam żadnych miłośników kotów, więc nie mam kogo prosić o pomoc. Może ktoś z Was zna nawet płatne DT lub dobry hotel, gdzie przyjmują koty! Proszę o namiary!!! A czy Murka przyjmuje koty?
Kotka jest zadbana, ogłoszenia wywiesiliśmy, ale tak na prawdę nie wiem skąd ten kotek jest:( Czyściutka, bez pcheł, oczka zdrowe. U weta byliśmy w niedzielę, ale była makabrycznie długa kolejka, a nie mamy transporterka, więc kicię trzymałam we własnej torebce i to ją denerwowało, więc zrezygnowaliśmy. Na psy reaguje syczeniem, ale jakoś specjalnie się nie boi. Dzisiaj wpadła na Sonego (nasz staruszek) w łazience, więc wrzask z obu stron był wielki, ale bez strat po obu stronach! Kotka zna zasady czystości, tymczasowa kuweta została wykorzystana, ale woli wychodzić, więc pewnie mieszkała w domu z ogródkiem. Zakupiliśmy obróżkę i smycz, zaliczyłam też z nią nocny spacer, wykorzystany na toaletę.
Kotka nie jest już kociątkiem, tylko kocim podlotkiem, ma maksymalnie do roku, wg takiego znawcy jak ja:)I jest na prawdę bardzo pro ludzka!!!

Posted

Nie słyszałam, żeby Murka przyjmowała koty, chociaż swoje ma (pamiętam, że jeden jest testerem psich uczuć do kotów):) Jeśli kotek zadbany to na bank miał /ma domek. Zdobądź kartonowe pudło i w nim nieś kota do weta. Może tam już wisi info poszukującego swojego kotka albo wet rozpozna wędrownika. Odrobacz sobie to kocie stworzenie, bo jeśli polujący to pewnie i zarobaczony. Kota jest przecudna i młoda szybko powinna znaleźć dom, tylko trzeba jej dać szansę. Może ktoś bez zwierząt wziąłby kotka na tymczas, skoro kuwetkuje to nie jest uciążliwa. Nie wiem nic o dt w Twojej okolicy.

Posted

Agusiazet, nie wiesz, skad zgarneliscie tego kota? Najpewniej zwineliscie czyjegos kota i teraz masz problem ;) Gdzie mieszkasz? Jesli mala miejscowosc, to chyba nie tak trudno sprawdzic w paru miejscach, czy nikt nie szuka kota, ew. dac swoje ogloszenie.

Najpierw szukaj wlasciciela, bo prawdopodobnie niepotrzebnie zabraliscie czyjegos wychodzącego kota. Wyobraź sobie, ze ktos lapie Twojego psa, ktorego na chwile spuscilas z oczu, a potem wywozi i oddaje gdzies do schroniska, gdzie nawet nie szukasz.

Posted

Po pierwsze nie zwinęliśmy niczyjego kota, ona przyszła za moją córką z osiedla Borek (dzielnica Mielca), a na Borek z kolei przyszła za jakimiś ludźmi nie wiadomo skąd. Było po zwycięskim meczu z Niemcami i masa au,t i ludzi się przemieszczała, więc raczej uratowaliśmy jej życie, bo mogło ją coś rozjechać. Na drugi dzień natychmiast rozwiesiliśmy ogłoszenia na mieście i po weterynarzach, ale do dzisiaj (wtorek) brak jakiegokolwiek odzewu! Po drugie ja jako właściciel zwierzaka, nigdy nie pozwoliłabym mu błąkać się po mieście w środku nocy, bo różnie się to może skończyć! Po trzecie moje psy nigdy nie chodzą samopas po mieście, ani w żadnym innym miejscu, zawsze są pod opieką człowieka i nigdy nam nie zginęły!!! A Sony ma prawie 16 lat, a Bira dała nam popalić jako pies bardzo problematyczny i bojaźliwy, który dopiero po dwóch latach pobytu u nas jakoś się znormalizował!

Missi była dziś u weterynarza, jest kotką ok. roku, nie ma czipa, jest zdrowa. Miała wyczyszczone uszy, było w nich straszne bagno. Pcheł nie ma. Dostała tabletkę na robaki, ale na razie nie chce jej skonsumować:( Za jakiś czas zostanie zaszczepiona. Mam nadzieję, że może wcześniej znajdzie własny kąt. Bo izolowanie zwierzaków w mieszkaniu jest dość problematyczne!

Posted

Kotka mogła wyjść komuś z domu niezauważona i nie może znaleźć drogi do domu. A jeśli jest wychodząca to mogła się wystraszyć i pobiec na oślep a teraz nie zna drogi do domu. To oczywiście takie gdybanie, bo nie wiadomo co się wydarzyło. Jedno jest pewne nie miął złych doświadczeń z ludźmi, bo lgnie do nich. Nie dobrze, że wet nie podał jej tabletki, bo kotu trzeba sprytnie podać albo w pasztetówce albo kiełbasie (o ile zje). Swoim kotom podaję jak psom, prosto do paszczy i palcem popycham do gardła, tylko cała akcja jest dużo szybsza, bo można stracić paluszek. Jedno mnie jeszcze martwi jak ona ma rok a nie jest sterylizowana to mogą być małe kicie. :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...