terra Posted October 16, 2014 Posted October 16, 2014 I co u kici? Jak sobie agusiazet radzisz? Quote
agusiazet Posted October 17, 2014 Posted October 17, 2014 I co u kici? Jak sobie agusiazet radzisz? Missi (kicia) poszła dzisiaj na zabieg sterylizacji. W domu cały czas trwa izolacja gatunków, mocno to męczące, zwłaszcza, że kicia po otwrciu drzwi pokoju, w którym siedzi - wypada jak torpeda, taka spragniona kontaktu:) Quote
agada Posted October 17, 2014 Posted October 17, 2014 Telma-kotka porzucona wraz z kociakiem (Luizka) w Zwierzyńcu w czwartek pojechała swojego do domu w Lublinie.Jej nowa właścicielka tak o niej napisała: "Witam, wysyłam zdjęcia kotki Telmy z nowego domu. Dziewczyna z każdym dniem jest spokojniejsza i coraz lepiej dogaduje się z innymi domownikami. Trzeba przyznać, że jest strasznym śpiochem, ale myślę, że musi też odesłać trochę stres. Dostaje do jedzenia saszetki mokrej karmy, kocie kiełbaski (rossman) i perfect fit junior, bo jakoś nie radziła sobie z większymi kawałkami, może to chwilowe, dostaje też do karmy gammolen na poprawę sierści."Luizka nadal przebywa w DTw Zamościu i czeka na nowych właścicieli. Wczoraj odwiedziłam w DS kotkę i kociaka, które zostały odebrane właścicielowi (te odwodnione, wychudzone) - mama i córka czują się dobrze, przybierają na wadze. Tolu, czy kotka jest taka nieco długowłosa? Co ze sterylizacją, a kociak on, czy ona? Rodzice niedawno stracili perske może by byli zainteresowani nawet parą? Quote
agada Posted October 17, 2014 Posted October 17, 2014 Jeszcze jedno pytanie, jakie aktualności jesli chodzi o adopcje w zamojskim schronisku, kiedy mozliwe są odwiedziny? Strony o tym schronisku w wyszukiwarce to porażka.... Quote
terra Posted October 17, 2014 Posted October 17, 2014    Missi (kicia) poszła dzisiaj na zabieg sterylizacji. W domu cały czas trwa izolacja gatunków, mocno to męczące, zwłaszcza, że kicia po otwrciu drzwi pokoju, w którym siedzi - wypada jak torpeda, taka spragniona kontaktu:) A jakbyś ją zainstalowała w łazience? Blisko kuwetka, każdy kto korzysta z łazienki by ją pogłaskał, tylko trzeba byłoby pochować rzeczy, które mogłaby strącić z półeczek. Na okienku by siadła i patrzyła na świat. Oczywiście o ile łazienka się do tego nadaje. To dobrze, że kociątek nie będzie. Trzeba ją ogłaszać, nie ma na co czekać. Quote
Tola Posted October 17, 2014 Author Posted October 17, 2014 Agada - kotka i jej córcia już w DS. Luizka też od paru tyg. w domu w Lublinie. Quote
funia Posted October 17, 2014 Posted October 17, 2014 Poczytajcie bo warto wiedzieć !!!!!!!!!!! http://www.wesolalapka.pl/porady/purina-o-swoich-karmach-rakotworcze-aflatoksyny-sa-nieuniknionym-naturalnym-zanieczyszczeniem Quote
ludka Posted October 18, 2014 Posted October 18, 2014 Agusiazet, po sterylcej szanse Missi na dom jeszcze się zwiększają :) Piekna kotka, ludzie lubią whiskasowe koty. Mogę Ci poradzić, jak ogłaszać. Zrób wiecej zdjęć, żeby wybrać kilka najładniejszych. Napisz fajny tekst, podkreślając wspanialy charakter kotki, i to ze jest zdrowa, wysterylizowana, korzysta z kuwety...Tytul np. Missi - roczna whiskasowa piekność.Najlepiej samemu wrzucic ogloszenie na pare najbardziej popularnych portali, jak gumtree, olx, morusek, alegratka. Mozesz nimi zarządzac, wyrozniac lub podnosic regularnie, gdy spadaja, i zmieniac lokalizacje... Jak na Lublin nie bedzie odzewu, zmienic na Warszawe lub Kraków. Lub od razu dac lokalizacje warszawską. W Wawie moge Ci zrobic wizyte PA. Transport latwo zorganizowac chocby przez Blablacar. Ja nie oddaje kotow do domow z ogrodem, czyli wypuszczajacych koty bez kontroli. To moje pierwsze pytanie, gdy ktos zadzwoni. Zawsze pytam, jak dom zadba o zabezpieczenie okien/balkonu. Daje linki do firm robiacych osiatkowanie. Uprzedzam, ze uchylne okna są diabelnie niebezpieczne, polecam takie kratki, zeby kot nie zawisl w oknie, bo duzo kotow juz tak stracilo zycie http://www.zooplus.pl/shop/koty/drzwi_siataki_preparaty/ochronne_kratki_kot/30843 Podstawowe pytania zadaje od razu telefonicznie, a jak dom sie wydaje w porzadku, pytam o mozliwosc spotkania i robie wizyte PA, potem podpisuje umowe, oddajac kota. Quote
ludka Posted October 18, 2014 Posted October 18, 2014 Poczytajcie bo warto wiedzieć !!!!!!!!!!! http://www.wesolalapka.pl/porady/purina-o-swoich-karmach-rakotworcze-aflatoksyny-sa-nieuniknionym-naturalnym-zanieczyszczeniem Dzieki za artykul. Przyda sie bardzo do edukacji domow, ktore bez przekonania czasem sluchają, ze warto wybierac karmy bezzbozowe. Ile razy slyszalam, ze lecznice polecaja purine dla kotow. Pewnie wtedy, gdy same ją sprzedają. Quote
agusiazet Posted October 18, 2014 Posted October 18, 2014 Jak na razie Missi ma się ok. Niestety siedzi w łazience, a w zasadzie w kabinie prysznicowej, bo nie wolno jej po zabiegu skakać, ale jak mam jej to wytłumaczyć. Z kuwety korzysta tak sobie, wszystkie poważniejsze sprawy załatwiała na spacerze - teraz raz tylko nasikała na podłogę w łazience, mimo, że kuweta tam stoi. Jak nauczyć ją stałego korzystania z kuwety? Quote
terra Posted October 18, 2014 Posted October 18, 2014 Koty to bardzo niezależne stworzenia i nauka dorosłego kota wymagać może nieco wysiłku. - Kotka powinna mieć cały czas dostęp do kuwetki. - Wkładaj ją tam kilka razy dziennie i poczekaj aż się załatwi. - Nie wiem na pewno, ale wyprowadzanie jej na spacery może mieć wpływ na to, że załatwiła się na podłogę. Czekała na spacer i nie wytrzymała. - Niektóre koty to wyjątkowe czyścioszki i nie załatwią się w "brudnej" kuwecie. Sprzątaj kuwetkę po każdym jej korzystaniu. - Już jej nie zamykaj pod prysznicem, może źle znosić odosobnienie na małej przestrzeni. Jeszcze popadnie w depresję. Powodzenia! Quote
Tola Posted October 23, 2014 Author Posted October 23, 2014 Aga - i jak kotka? Wczoraj na jednym z zamojskich osiedli znaleziony został psiak - poraniony, przestraszony - włóczył się od paru dni, wreszcie jedna z dokarmiających go kobiet zadzwoniła do mnie. Udało się ustalić właścicielkę, ale kobieta nie chce już swojego Dodo :angryy: Z wywiadu wynika, ze psiak był wypuszczany na całe dnie i noce, nikt specjalnie się nim nie przejmował, wreszcie zabłądził. Mam nadzieję, że uda się znaleźć mu nowy, odpowiedzialny dom; jakby ktoś słyszał o domu dla małego pieska - pamiętajcie proszę o Dodo. Piesek przebywa teraz w szpitaliku przy jednej z zamojskich przychodni weterynaryjnych, ma leczona ranę, jak wszystko będzie już dobrze - zostanie wykastrowany. Dobrze byłoby, gdyby potem mógł pojechać do swojego nowego domu... Quote
terra Posted October 24, 2014 Posted October 24, 2014 Ojej, jak malizna biedna. Tolu, zrobić mu ogłoszenia na Kr ? Zdjęcie całej sylwetki by się przydało. agusiazet, co z kicią? Ogłaszasz ja? Quote
funia Posted October 25, 2014 Posted October 25, 2014 Dziewczyny mamy 8 szczeniat do adopcji !!!Jesli mi sie uda wstawię jeszcze dzisiaj zdjęcia .Taka akcja ,ze nawet Policja musiała przyjechać ! Matka szczeniat nie ma nawet roku ...to jej pierwsza cieczka .Jak dzielnie się nimi opiekuje ,kochana sunieczka .. Quote
Tola Posted October 25, 2014 Author Posted October 25, 2014 Ojej, jak malizna biedna.Tolu, zrobić mu ogłoszenia na Kr ? Zdjęcie całej sylwetki by się przydało. agusiazet, co z kicią? Ogłaszasz ja? Dodo jest już po zabiegu kastracji; w przychodni zaczęła odwiedzać go właścicielka; po przeanalizowaniu całej sytuacji oświadczyła, że przyznaje się do winy - postępowała nieodpowiedzialne pozostawiając psa bez opieki i wypuszczając go na całe dnie. Zal jej psa i nie chce zrzekać się prawa do jego posiadania, jednocześnie zobowiązuje się do opieki nad psem zgodnie z ustawowymi wymogami. Kobieta przyrzekała, że wynagrodzi Dodo wszystkie krzywdy jakich doznał poprzez jej nieodpowiedzialne postępowanie. Wzięła tydzień urlopu, żeby zająć się psiakiem po zabiegu. Swoje zobowiązanie potwierdziła pisemnie w obecności wetki. Kobieta pokryła również wszystkie koszty leczenia, kastracji i pobytu w szpitaliku. Ponieważ w miejscu zamieszkania Dodo będzie pod stałą " obserwacją" osób współpracujących z fundacją - przystaliśmy na prośbę kobiety, zwłaszcza jak zobaczyliśmy radość Dodo. Mam nadzieję, ze dotrzyma słowa... Dziewczyny mamy 8 szczeniat do adopcji !!!Jesli mi sie uda wstawię jeszcze dzisiaj zdjęcia .Taka akcja ,ze nawet Policja musiała przyjechać ! Matka szczeniat nie ma nawet roku ...to jej pierwsza cieczka .Jak dzielnie się nimi opiekuje ,kochana sunieczka .. Kiedy to się skończy :-( Quote
funia Posted October 25, 2014 Posted October 25, 2014 mARTA MOGĘ cI PRZESŁĄC NA MAILA ?NIE potrafię z maila wrzucic na forum.. Quote
Tola Posted October 25, 2014 Author Posted October 25, 2014 mARTA MOGĘ cI PRZESŁĄC NA MAILA ?NIE potrafię z maila wrzucic na forum.. Wyślij Quote
funia Posted October 25, 2014 Posted October 25, 2014 poszło .Są tylko takie gdyż szarpanie się ze stróżem zajęło nam ponad 2 godz. Quote
funia Posted October 25, 2014 Posted October 25, 2014 Zrobiło się ciemno i maleństwa się pochowały a policjant pomagał jak mógł ...Boze ile tego kołtuństwa jeszcze .Powiem jedno ,ze gdyby nie starsze kobiety które regularnie z zegarkiem w ręku przynoszą całe garki jedzenia maleństwa nie przezyłyby a sunia wyglądałaby jak szkielet !Szacunek ogromny .Jedna z pań ponad 80 letnia chodzi o kuli i w drugiej ręce niesie naczynia z ciepłym jedzeniem .Serce peka jak jest tam traktowana Quote
funia Posted October 25, 2014 Posted October 25, 2014 Dziekuje za wstawienie .Na zdjęciach sa trzy .Bo reszta pouciekała .I nie szło już tego ogarnąc .6 maluchów jest czarnych a tylko dwa są białe...I ten stóż twierdzi ,ze on sobie bierze jednego .Patrzac na niego nie dałabym mu nic ...najwyżej w morde! 1 Quote
terra Posted October 26, 2014 Posted October 26, 2014 To dobrze, że Dodo wrócił do domu, oby pani okazała się odpowiedzialna i dotrzymała słowa. Biedne, małe kluski, coraz zimniej ,domki by się przydały. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.