Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kolejna sunia z zamojskiego schroniska znalazła ds. Sunia jest własnie w trakcie zabiegu sterylizacji, dochodzić do siebie będzie już w swoim domu w Kosobudach. Pan odwiedzał schronisko wczesniej, szukał dla siebie psiaka już jakiś czas, początkowo nie bardzo wiedział sam jakiegos psa chce, w końcu po przeanalizowaniu warunków została wybrana wspólnie sunia z pierwszego boksu od pól.

Posted

Odezwała sie dzisiaj do mnie Pani (miała kontakt mailowy z beką) zainteresowana tą sunia w typie ON.
pani mieszka pod Lublinem.


Pani nie miała interenetu - stąd dłuzsze milczenie.
Pani jest zainteresowana adopcja suczki lub psa w typie ON, ma dobre warunki. Rozmawiałam przed chwila z beką - dowiedzuiałam sie, ze ta sunia ma juz dom.
Ale moze to nadzieja na dom dla kolejnej,

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
Tolu, skąd ta pani jest?
Jestes w stanie pomoc w przeprowadzeniu tej adopcji, czy mam się tym zając? Jesli tak podaj prosze pani moj nr tel i ja pomoge w adopcji tej suni.


Pani mieszka w okolicach Lublina, ja nie mam zdjec kolejnych suzcek ze schronu w typie ON.
A ta sunia nie ma jeszcze domu? To nie ta, która miała jechac do Murki?

Posted

Tola napisał(a):
Pani mieszka w okolicach Lublina, ja nie mam zdjec kolejnych suzcek ze schronu w typie ON.
A ta sunia nie ma jeszcze domu? To nie ta, która miała jechac do Murki?


Sunia której fote dałaś jest nadal w schronisku. My wybrałyśmy inną, bardziej wycofaną wzgledem innych psów i jaśniejszą.
Ta jest masywniejsza, jest bardziej rudawa i ogólnie nie da sobie w kasze nadmuchać. Jest w pierwszym boksie od strony pól.

Posted

sacred PIRANHA napisał(a):
Sunia której fote dałaś jest nadal w schronisku. My wybrałyśmy inną, bardziej wycofaną wzgledem innych psów i jaśniejszą.
Ta jest masywniejsza, jest bardziej rudawa i ogólnie nie da sobie w kasze nadmuchać. Jest w pierwszym boksie od strony pól.


Wyslę adres mailowy do Pani. Pani prosi tylko , aby nie była agresywna.

Posted

Tola napisał(a):
Wyslę adres mailowy do Pani. Pani prosi tylko , aby nie była agresywna.


Agresywna do ludzi, do psow? A szczekliwa może być? Rozumiem, że ja mam pociągnąc tą adopcje?
Jesli tak to niech Pani do mnie zadzwoni, bedzie najprosciej jak z nią porozmawiam jakie ma warunki i jakiego psa dla siebie szuka, będzie szybciej niż mailować do siebie.
W schronisku aktualnie jest kilka psow bardzo w typie Onkow (zarowno psow jak i suczek).

Posted

Tola napisał(a):
Ja wysłalam juz Baja i wątek wczoraj. Pani ma sie zastanawiac. Prosiła jednak o inne zdjecia psów ze schronu.

Chciałabym,żeby Baj znalazł odpowiedzialny DS.Trzymam kciuki!

Posted

Wszystkich nas łączy pomaganie zwierzętom- tylko z jedną wielką RÓŻNICĄ:

-Jedni pomagają od zawsze, od maleńkości, od dzieciństwa (kiedy wracałeś ze szkoły i napotkałeś bezdomnego, brudnego psa, dzieliłeś się z nim kanapką, a wieczorem nie dawały ci zasnąć myśli, gdzie biedak się teraz poniewiera), po prostu urodzili się z wielką wrażliwością na los krzywdzonych zwierząt. Nie potrafią przejść obojętnie obok potrzebującego pomocy stworzenia. Często są spostrzegani jako nienormalni przez ludzi (niby tych "normalnych"). Bezpłatnie i z potrzeby serca poświęcają się ratowaniu zwierząt, materialnie tracąc- duchowo zyskując nie oczekując poklasku!

_Drudzy pomagają bo muszą, bo tak wyszło w życiu, z racji wykonywanej pracy zawodowej, bo za to im się płaci pensje. Prawdopodobnie gdyby ich życie zawodowe potoczyłoby się innym torem, nigdy, ale to nigdy nie zainteresowaliby się problemem i losem zwierząt bezdomnych.

Mam prośbę, szczególnie do tych "pierwszych": nie kłóćmy się, ale skupmy się na pomocy zwierzętom, każdy w miarę swoich możliwości. Nie przeszkadzajmy sobie, ale wspierajmy się, bo główny cel nas łączy.

Posted

Dziewczyny tyle zrobiłyście przez te kilka lat.
Róbcie swoje. Szkoda nerwów.

"Pikantne szczegóły"?...no, no juz sie nie moge doczekac....

Posted

ratifunkel napisał(a):
Wszystkich nas łączy pomaganie zwierzętom- tylko z jedną wielką RÓŻNICĄ:

-Jedni pomagają od zawsze, od maleńkości, od dzieciństwa (kiedy wracałeś ze szkoły i napotkałeś bezdomnego, brudnego psa, dzieliłeś się z nim kanapką, a wieczorem nie dawały ci zasnąć myśli, gdzie biedak się teraz poniewiera), po prostu urodzili się z wielką wrażliwością na los krzywdzonych zwierząt. Nie potrafią przejść obojętnie obok potrzebującego pomocy stworzenia. Często są spostrzegani jako nienormalni przez ludzi (niby tych "normalnych"). Bezpłatnie i z potrzeby serca poświęcają się ratowaniu zwierząt, materialnie tracąc- duchowo zyskując nie oczekując poklasku!

_Drudzy pomagają bo muszą, bo tak wyszło w życiu, z racji wykonywanej pracy zawodowej, bo za to im się płaci pensje. Prawdopodobnie gdyby ich życie zawodowe potoczyłoby się innym torem, nigdy, ale to nigdy nie zainteresowaliby się problemem i losem zwierząt bezdomnych.

Mam prośbę, szczególnie do tych "pierwszych": nie kłóćmy się, ale skupmy się na pomocy zwierzętom, każdy w miarę swoich możliwości. Nie przeszkadzajmy sobie, ale wspierajmy się, bo główny cel nas łączy.


Jak najbardziej się z Tobą zgadzam:cool3:

Posted

handzia napisał(a):
Święta racja. A pani piranii dziękujemy ;) Bez pani też sobie poradzimy, jeśli zechcemy wyciągnąć psa ze schroniska ;)


A Ty co jesteś, moderator czy administrator, że będziesz mówić, kto się może udzielać, a kto nie? :roll: Forum zdaje się jest publiczne i wypowiadać się może ten, kto chce. A że Tobie to nie pasuje, to jakby Twój problem.


Ja mam pytanie: czy te kocie domki trafią też do Lublina? Na jakich zasadach są fundowane, prywatni sponsorzy, miasto, fundacja? Bo wiem, że w ostatnich latach pojawiło się trochę tych domków na lubelskich osiedlach i może wiecie, jak to jest. Zadra?

Posted

evel napisał(a):
A Ty co jesteś, moderator czy administrator, że będziesz mówić, kto się może udzielać, a kto nie? :roll: Forum zdaje się jest publiczne i wypowiadać się może ten, kto chce. A że Tobie to nie pasuje, to jakby Twój problem.


Ja mam pytanie: czy te kocie domki trafią też do Lublina? Na jakich zasadach są fundowane, prywatni sponsorzy, miasto, fundacja? Bo wiem, że w ostatnich latach pojawiło się trochę tych domków na lubelskich osiedlach i może wiecie, jak to jest. Zadra?


Budki za zwyczaj fundują fundacje/organizacje niesamowicie rzadko spółdzielnie mieszkaniowe.
Ustawienie takiego domku jest bardzo istotne ponieważ ( przynajmniej w Lublinie) dosyć często dochodzi do ich podpalania czy wrzucania petard do środka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...