Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 2.08.2025 o 16:15, Murka napisał:

Rozliczenie kotków za lipiec:

-384 zł hotelowanie Anielki 1.07-1.08

-372 zł hotelowanie Aksamitki 1-31.07

-20 zł Advocate dla Anielki i Aksamitki

-420 zł hotelowanie Satynki 1-30.07 (zniżka ze względu na karmę mokrą)

-5 zł Advocate dla Satynki

-10 zł przejazd do lecznicy z Satynką (w związku z wymiotami)

-322 zł hotelowanie Fistaszka 9-31.07 (zniżka ze względu na karmę mokrą)

-160 zł transport Fistaszka ze Szczebrzeszyna

-20 zł przejazdy z Fistaszkiem do lecznicy (koci katar)

-588 zł hotelowanie Malinki, Jagody i Leosi 18-31.07 (zniżka ze względu na karmę mokrą)

-100 zł transport Malinki, Jagody, Leosi z Soli

Razem: -2401 zł

Opłacona faktura za koty: 2401,00 zł

koty od Murki.pdf

Posted

Anielka w domu Luizy i Wojtka z 2 psami dopgadała się od razu, Felek  adoruje ją całymi dniami. Niestety z kotami nie ma na razie porozumienia, z najstarszą 12 letnią  starły się dosyć ostro. Anielka jest kotką zdecydowanie dominującą. Mam nadzieję, że czas zrobi swoje ...

IMG-20250807-WA0024.jpg

IMG-20250807-WA0025.jpg

Posted

Asia i Basia zaszczepione, obie są super mruczące i obłażące człowieka :) zwłaszcza Asia (rudo-biała).

Skorzystałam z okazji, że dzień po szczepieniu są nieco spokojniejsze i porobiłam im fotki :)

 

asiabasia2.jpg

asiabasia3.jpg

asiabasia4.jpg

asiabasia5.jpg

asiabasia6.jpg

asiabasia7.jpg

  • Like 3
  • Upvote 1
Posted

Nowy nabytek - rudy Płomyczek świetnie i błyskawicznie odnalazł się w nowym towarzystwie. Póki co zaczepiany przez inne kociaki burczy co nie przeszkadza mu samemu je zaczepiać :) Miski z mokrym jedzeniem broni jak niepodległości

 

plomyk.jpg

plomyk1.jpg

plomyk2.jpg

plomyk3.jpg

plomyk4.jpg

plomyk5.jpg

  • Like 1
Posted

Dzisiaj musiałam awaryjnie podjechać do lecznicy, która ma dyżur w niedzielę, bo rano zauważyłam u Malinki jedno oko mocno zmienione i się wystraszyłam, że to następstwo kociego kataru. Ogólnie po poniedziałkowym szczepieniu Fistaszek, Leosia, Malinka i Jagódka miały lekki nawrót kk - wróciło im w mniejszym i większym stopniu zapalenie spojówek. Od razu włączyłam krople i Fistaszek już od wczoraj całkowicie ok, ale dziewczynki nadal walczą. Bardzo wzięło Leosię. Tyle dobrego, że prócz chorych oczek apetyt i humor im wszystkim dopisuje.

Wracając do Malinki to wiem, że przy oczach szybkie działanie zwiększa szansę na ratunek dla oka, więc wzięłam ją, ale też Leosię i Jagódkę, bo i tak kończyły mi się już dla nich krople. Oczko Malinki - nie wiadomo do końca czy to skutek kataru czy jakiś uraz mechaniczny (np. w trakcie zabawy) - ma szansę na całkowite wyzdrowienie. Dostałam krople i będziemy zakrapiać. 

Niestety dzisiejsza wizyta kosztowała ok. 400 zł (jutro będę mieć fakturę), bo to niedziela i ogólnie lecznica na wysokim poziomie. Ale tyle dobrego, że dziewczynki zostały przebadane wzdłuż i wszerz, dostałam dla nich nowe krople (Gentamycyna mi się kończyła i tak, a poza tym opornie szło nią to leczenie) a oczko Malinki dokładnie zbadane (to żółte na zdjęciach to płyn po badaniu).

mal5.jpg.00863b2c0218dadec97604b35eb9df8b.jpg

mal4.thumb.jpg.8c845f91df918f3e8a6c088b81a15154.jpg

 

Po powrocie do domu Malinka bardzo się stęskniła za Fistaszkiem :)

mal.jpg.9cc8b56747a17eacb758a7ba9368f008.jpg

mal1.jpg.396e65050881da46fb4ecdc26689645f.jpg

 

A tu jeszcze to oczko, ciężko ten krwiak uchwycić

mal2.jpg.be968c357323219ec50b301697eb142c.jpg

mal3.jpg.4411efee41ea339010f0b38059d5d59c.jpg

Posted

Gdyby ktoś słyszał o jakimś transporcie z Lublina na Śląsk (dla małego psa), to dajcie proszę znać, chętnie dołączę się do kosztów, gdyby udało się zabrać go do do nas. 

Posted
Dnia 10.08.2025 o 14:41, Murka napisał:

Dzisiaj musiałam awaryjnie podjechać do lecznicy, która ma dyżur w niedzielę, bo rano zauważyłam u Malinki jedno oko mocno zmienione i się wystraszyłam, że to następstwo kociego kataru. Ogólnie po poniedziałkowym szczepieniu Fistaszek, Leosia, Malinka i Jagódka miały lekki nawrót kk - wróciło im w mniejszym i większym stopniu zapalenie spojówek. Od razu włączyłam krople i Fistaszek już od wczoraj całkowicie ok, ale dziewczynki nadal walczą. Bardzo wzięło Leosię. Tyle dobrego, że prócz chorych oczek apetyt i humor im wszystkim dopisuje.

Wracając do Malinki to wiem, że przy oczach szybkie działanie zwiększa szansę na ratunek dla oka, więc wzięłam ją, ale też Leosię i Jagódkę, bo i tak kończyły mi się już dla nich krople. Oczko Malinki - nie wiadomo do końca czy to skutek kataru czy jakiś uraz mechaniczny (np. w trakcie zabawy) - ma szansę na całkowite wyzdrowienie. Dostałam krople i będziemy zakrapiać. 

Niestety dzisiejsza wizyta kosztowała ok. 400 zł (jutro będę mieć fakturę), bo to niedziela i ogólnie lecznica na wysokim poziomie. Ale tyle dobrego, że dziewczynki zostały przebadane wzdłuż i wszerz, dostałam dla nich nowe krople (Gentamycyna mi się kończyła i tak, a poza tym opornie szło nią to leczenie) a oczko Malinki dokładnie zbadane (to żółte na zdjęciach to płyn po badaniu).

mal5.jpg.00863b2c0218dadec97604b35eb9df8b.jpg

mal4.thumb.jpg.8c845f91df918f3e8a6c088b81a15154.jpg

 

Po powrocie do domu Malinka bardzo się stęskniła za Fistaszkiem 🙂

mal.jpg.9cc8b56747a17eacb758a7ba9368f008.jpg

mal1.jpg.396e65050881da46fb4ecdc26689645f.jpg

 

A tu jeszcze to oczko, ciężko ten krwiak uchwycić

mal2.jpg.be968c357323219ec50b301697eb142c.jpg

mal3.jpg.4411efee41ea339010f0b38059d5d59c.jpg

A już cieszyłam się, że zaczyna być dobrze, bo jednak tych kociaków mamy sporo i nie ukrywam, że ze względów na koszty zależy mi na w miarę szybkim znalezieniu domu przez kolejne maluchy... 

Martwią mnie te informacje o Malince, bo ona miała w dniu przyjęcia oczka w najgorszym stanie; mam nadzieję, że będzie jednak coraz lepiej.

Posted
Dnia 11.08.2025 o 11:49, Tola napisał:

A już cieszyłam się, że zaczyna być dobrze, bo jednak tych kociaków mamy sporo i nie ukrywam, że ze względów na koszty zależy mi na w miarę szybkim znalezieniu domu przez kolejne maluchy... 

Martwią mnie te informacje o Malince, bo ona miała w dniu przyjęcia oczka w najgorszym stanie; mam nadzieję, że będzie jednak coraz lepiej.

Niestety drugie oczko Malinki też się dziś "zepsuło", choć rano było jeszcze ok. Czyli to raczej nie skutek jakiegoś uraz w zabawie a choroba :( Mam nadzieję, że krople podziałają, bo wydaje mi się, że to pierwsze już dziś lepiej nieco wygląda.

Posted
Dnia 11.08.2025 o 16:06, Murka napisał:

Niestety drugie oczko Malinki też się dziś "zepsuło", choć rano było jeszcze ok. Czyli to raczej nie skutek jakiegoś uraz w zabawie a choroba 😞 Mam nadzieję, że krople podziałają, bo wydaje mi się, że to pierwsze już dziś lepiej nieco wygląda.

😥

Posted
Dnia 7.08.2025 o 13:25, Tola napisał:

Pani Ola pokazała mi też suczkę, schroniskową weteranką, wyciągniętą z budy, której świat nie widział;  pytała, czy możliwa jest pomoc i jej.

IMG-20250807-WA0014.jpg

IMG-20250807-WA0016.jpg

IMG-20250807-WA0015.jpg

Rozmawiałam z p. Olą w sprawie tej wychudzonej suni, z którą teraz pracuje. Postęp jest taki, że daje się już pogłaskać jak leży w budzie. Nie jest agresywna, nigdy nie była, ale kontakt z człowiekiem jej nie interesuje, to chyba jakiś rodzaj psiej depresji😥  Dowiedziałam się też, że schroniskowy weteran jest tam już 13 lat- to nieduży, ok.12 kg pies, wycofany, ale bez agresji.

Posted
Dnia 11.08.2025 o 16:59, Tola napisał:

Rozmawiałam z p. Olą w sprawie tej wychudzonej suni, z którą teraz pracuje. Postęp jest taki, że daje się już pogłaskać jak leży w budzie. Nie jest agresywna, nigdy nie była, ale kontakt z człowiekiem jej nie interesuje, to chyba jakiś rodzaj psiej depresji😥  Dowiedziałam się też, że schroniskowy weteran jest tam już 13 lat- to nieduży, ok.12 kg pies, wycofany, ale bez agresji.

Pewnie już w depresji.

A ten weteran to inny pies? Wcześniej zrozumiałam, że to o nią chodzi, ale ona wyglada na większą.

13 lat to prawie 5000 dni! Niewyobrażalne cierpienie dla psa taki szmat czasu w zgiełku walcząc co dzień o miskę, budę, przeżycie, w upał, mróz, deszcz. Bez nadziei. Nic dziwnego, że już nie walczy o uwagę. 

  • Like 1
Posted

Chciałam wszystkich zaprosić na bazarek ze zrobionymi przeze mnie mydłami, z którego połowa ewentualnego dochodu bedzie przeznaczona na spłatę długu Andżeli. Polecam letnie i jesienne zapachy. Kupującym zapewnią chwilę relaksu i przyjemności pielęgnacji a Andżelce podarują zdrówko 😉

 

Posted
Dnia 11.08.2025 o 19:23, Jaaga napisał:

Pewnie już w depresji.

A ten weteran to inny pies? Wcześniej zrozumiałam, że to o nią chodzi, ale ona wyglada na większą.

13 lat to prawie 5000 dni! Niewyobrażalne cierpienie dla psa taki szmat czasu w zgiełku walcząc co dzień o miskę, budę, przeżycie, w upał, mróz, deszcz. Bez nadziei. Nic dziwnego, że już nie walczy o uwagę. 

Suczka też weteranka,  ale na pewno z mniejszym stażem. 

Posted
Dnia 11.08.2025 o 20:10, Tola napisał:

Suczka też weteranką,  ale na pewno z mniejszym stażem. 

Może jesli masz jego zdjecia, to warto pokazać na profilu fundacji? poudostepniałabym post na grupy, gdyby był. Czasem ludzie litują się nad takimi smutnymi, beznadziejnymi przypadkami.

Posted

Melcia ( fundacyjna Hebe), jeden z 6 szczeniaków zabranych spod Biłgoraja, które tutaj pokazywałam, od niedawna ma siostrę, zabraną ze schroniska w Częstochowie🙂 

IMG-20250807-WA0002.jpg

IMG-20250807-WA0006.jpg

IMG-20250807-WA0005.jpg

IMG-20250807-WA0001.jpg

IMG-20250807-WA0004.jpg

IMG-20250807-WA0003.jpg

  • Like 3

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...