Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
Dnia 13.12.2021 o 18:45, malagos napisał:

Buda, ale jedzonko, spacery, głaski - to chyba lepsze niż schron?

I czy byłby leczony w razie potrzeby, czy wet w miarę blisko?
No i przede wszystkim jaka to buda, czy ocieplona.

Posted
Dnia 13.12.2021 o 20:02, wiolhelm170 napisał:

Mieszkam 10 km od Zamościa, ale mam nadzieję że w leczeniu byście pomogły finansowo, jeśli byłaby potrzeba.

A jaka jest buda i czy teren wokół domu jest ogrodzony?
Jeśliby była decyzja na tak, to na pewno byłaby kasa na weta.

Posted
Dnia 13.12.2021 o 20:06, wiolhelm170 napisał:

Chociaż on taki ładny, że szkoda go do budy.Jego by szybciej jakiś hotelik wziął

To byłby tylko przystanek w szukaniu miejsca w  hotelu.

Lepsza ocieplona buda i leczenie, niż zimny beton w schronie i brak weta.

  • Like 1
Posted
Dnia 13.12.2021 o 20:06, wiolhelm170 napisał:

Chociaż on taki ładny, że szkoda go do budy.Jego by szybciej jakiś hotelik wziął

Hoteliki też zazwyczaj są budowo-kojcowe. Dla Misia byłaby to szansa. 🙂

Posted

Rzadko tu zaglądam że strachu i bezsilności. Strachu, że potem ciężko będzie zasnąć, a bezsilności, bo z Elą mamy 4 psiaki w hotelach w zasadzie nieadopcyjne i nie możemy wziąć kolejnego, ale serce płacze:(

 

Posted
Dnia 12.12.2021 o 23:46, mari23 napisał:

serce się rozrywa... trudno znaleźć słowa...

tyle nowych, w tym starych psów tuż przed zimą trafiło do schroniska 😞 😞 😞

 

Dnia 13.12.2021 o 00:07, elik napisał:

Tak jest, po prostu brak słów  😞 

 

Dnia 13.12.2021 o 09:53, Gabi79 napisał:

Masakra, serce pęka............

 

Dnia 13.12.2021 o 13:40, Jo37 napisał:

Po prostu straszne, że tyle psiaków znowu trafiło do schroniska.

 

Dnia 13.12.2021 o 14:20, Nadziejka napisał:

 😞 😞

 

Dnia 13.12.2021 o 20:22, Ewa Marta napisał:

Rzadko tu zaglądam że strachu i bezsilności. Strachu, że potem ciężko będzie zasnąć, a bezsilności, bo z Elą mamy 4 psiaki w hotelach w zasadzie nieadopcyjne i nie możemy wziąć kolejnego, ale serce płacze:(

 

Zima to ciężki czas dla bezdomniaków i dla tych biedaków w schroniskach, zwłaszcza tam, gdzie nie ma szansy na kawałek ciepłego miejsca.

Wiele z nich nie doczeka wiosny, to bardzo przygnębiające, a ten widok faktyczne zostaje przed oczami i w sercu na długo.

Nie uratujemy wszystkich, bo tych porzuconych psów wszędzie przybywa, a pomagających wciąż za mało, ale jeśli jest minimalna szansa na pomoc chociaż jednemu, to warto  jednoczyć siły, bo dla tego wybrańca to życie.

Wczoraj zajrzałam tylko do pierwszego boksu suk,  dalej nie byłam w stanie podejść, bo wiem, że zastałabym te, dla których nie ma nadziei - duże, mniej urodziwe, wycofane. 

Posted
Dnia 13.12.2021 o 20:07, wiolhelm170 napisał:

Tak mamy ogrodzenie i ocieplona budę tylko bez kojca.

No i bardzo dobrze,  posesja jest ogrodzona i to wystarczy.

Posted
Dnia 13.12.2021 o 00:16, wiolhelm170 napisał:

tolu a jak bym go wzięła do budy to byśmy mu szukali domu? Mi mąż w życiu nie pozwoli drugiego psa do domu wziąć.Tylko nie wiem czy to dal niego jakaś różnica.

Pies jest teraz w jedynce wolontariackiej,  jest wyprowadzany na spacery.

Wcześniej mieszkał w domu, miał  psich przyjaciół i nagle stracił wszystko; a  jak trafił do boksów ogólnych, to posypał się całkowicie. On bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem.

Jeśli znajdziesz czas, dasz radę zająć się nim jak własnym, to na pewno będzie różnica.

Dnia 13.12.2021 o 10:42, mari23 napisał:

Nagle z ciepłego domu i towarzystwa dwójki psiaków trafił za schroniskowe kraty.... tak dużo ich przybyło teraz, u progu zimy 😞 

właśnie wróciłam z gabinetu, byłam na kroplówce z Kubusiem, to trochę trwa i wywiązała się rozmowa o przygotowaniach przedświątecznych.... coraz więcej telefonów i przyjazdów w celu eutanazji starych psów, bo święta i wyjazd albo goście... mam nadzieję, że wszystkich tych ludzi na starość spotka taki sam los i tego im życzę !!! Wbrew sobie, ale życzę im tyle cierpienia, ile zgotowali bezbronnym staruszkom 😞

Straszne, jak potem normalnie żyć:(

 

Posted

 

Tolu, współczuję tych wizyt. Od samego patrzenia serce pęka, a co dopiero zobaczyć te biedaki na żywo 😞

wiolhelm , a może dałoby radę w garażu go trzymać? I ogłaszać jako szpicowatego. Coś wiadomo o charakterze?

Okropna sytuacja z miejscami. Coraz ich mniej albo bardzo drogie. Popyt przeważa podaż, prawa ekonomii.

Posted
Dnia 13.12.2021 o 22:57, Poker napisał:

 

Tolu, współczuję tych wizyt. Od samego patrzenia serce pęka, a co dopiero zobaczyć te biedaki na żywo 😞

wiolhelm , a może dałoby radę w garażu go trzymać? I ogłaszać jako szpicowatego. Coś wiadomo o charakterze?

Okropna sytuacja z miejscami. Coraz ich mniej albo bardzo drogie. Popyt przeważa podaż, prawa ekonomii.

On ma ogłoszenia jako szpic i cisza.

Ogłasza go tez schronisko na swoim profilu.

Posted
Dnia 13.12.2021 o 23:27, Poker napisał:

Dajcie link do ogłoszeń. Zrobię na Wrocław.

Zaraz poszukam na wątku, togaa wystawiała i wrzucała tutaj link

Posted

Czy zdjęcia z tego ogłoszenia są wykorzystane  i czy to ogłoszenie nadal wisi na OLX?

Przydałoby się więcej danych , wysokość, waga, wiek!, czy kastrowany, jak do innych psów. Od kiedy on jest w schronie ?

Posted
Dnia 13.12.2021 o 23:11, Tola napisał:

Dostałam zdjęcia Rubika z amputowanym ogonkiem z warszawskiego DS, kocio wymarzł się w okresie bezdomności, teraz nadrabia;)

1639432785867.jpg

1639432793300.jpg

                                            ❤️  ❤️  ❤️  ❤️

Posted

Szpice wilcze to średniaki poniżej kolana. Misio dogaduje się z psami, jest łagodny, kastrowany, potrafi chodzić na smyczy. Przynajmniej pamiętam, że tak był ogłaszany przez wolontariuszy. Ja wczoraj Misia pokazałam jeszcze na grupach na fb.

Posted

tolu a jak wygląda opieka wolontariuszy? Ile razy w tygodniu tam są.U mnie na podwórku tiwrzystwa dotrzymywalaby Braszka a co do ludzi , to gorzej niż w lecie, kiedy ciągle byłam na dworze.Ciagle się zastanawiam czy u mni warunki byłyby lepsze skoro jest w wolontariackim boksie i tam też więcej ludzi może go zobaczyć.Jeszcze jedno jak to się formalnie załatwia jeśli ja jestem DT?

  • Like 1
Posted
Dnia 13.12.2021 o 22:57, Poker napisał:

 

Tolu, współczuję tych wizyt. Od samego patrzenia serce pęka, a co dopiero zobaczyć te biedaki na żywo 😞

wiolhelm , a może dałoby radę w garażu go trzymać? I ogłaszać jako szpicowatego. Coś wiadomo o charakterze?

Okropna sytuacja z miejscami. Coraz ich mniej albo bardzo drogie. Popyt przeważa podaż, prawa ekonomii.

I jeszcze rośnie "podaż" w drugą stronę - jak wet nie uśpi - pies na ulicę, w efekcie do schroniska....bardzo dużo ich ostatnio przybyło....a już ten ledwie chodzący owczarek...dramat 😞

Ja również podziwiam Tolę i Jej współczuję tych wizyt, dla nas to trudne patrzeć na zdjęcia, a Ona nie tylko widzi te biedne, zrozpaczone psy, ale słyszy ich płacz, patrzy "na żywo" w ich oczy... czasem w odruchu bezradnej rozpaczy myślałam: "jeszcze temu pomogę i już nie wchodzę na ten wątek, niewiele mogę zrobić"....wiem, że nie tylko ja tak myślałam, ale nie zrealizuję tego dopóki serce mi bije... bo jak????? czym są moje łzy w porównaniu do Toli, która żeby pomóc choć kilku ciągle "od nowa" patrzy na cierpienie ponad dwustu....

Apeluję do tych, którzy "uciekli" z tego wątku - wracajcie, wiem, że boli, bardzo boli.... ale kto, jak nie my im pomoże??????

  • Like 5

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...