Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

karolina_g_k napisał(a):


Rozpłakała mi się w słuchawkę. (...) Poprosiła mnie o numer konta hoteliku i zadeklarowała pomoc finansową w jego utrzymaniu,"żeby tylko nie wrócił do schroniska bo to wspaniały pies".

jak nasz Gacek koczował parę miesięcy wychudzony i z połamanym biodrem pod pewnym blokiem, to ludzie go przeganiali tylko, a jeden facet odgrażał się, że on wreszcie zrobi porządek z tym przybłędą i albo pies zniknie do poniedziałku, albo on go wywiezie! :angryy:
jak go zabieralismy (we wspomniany poniedziałek) , to facet powiedział : "ooo szkoda, ja mu własnie nawet budę miałem zamiar zbudować..."

  • Replies 499
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Mam nadzieje, że Amigo szybko się zaklimatyzuje.
Mąż mi właśnie powiedział, że rano kiedy się ubierał zeby z nim wyjść na spacer, założył jeden but a Psiak w pysku przyniósł mu drugi :lol:. Tak że wczoraj to nie był przypadek, mądrala dobrze wie co robi.

Posted

karolina_g_k napisał(a):
Mąż mi właśnie powiedział, że rano kiedy się ubierał zeby z nim wyjść na spacer, założył jeden but a Psiak w pysku przyniósł mu drugi :lol:. Tak że wczoraj to nie był przypadek, mądrala dobrze wie co robi.
Ciekawe gdzie Amigo sie tego nauczyl, kto oddal do schroniska tak mądrego psa :???: Rzadko kiedy pies umie podawac buty.

Posted

Ula sama wiesz, że ludzie nie doceniają psów.
Wydaje mi się tez ze Amigo miał przykre doświadczenia z mężczyznami za mną chodził krok w krok, aż szkoda mi go bylo bo jak tylko się położył, a ja się ruszyłam to on natychmiast za mną...Do mojego męża najpierw podchodził totalnie rozpłaszczony dopiero jak zobaczył, że od niego tez czeka go tylko głaskanie to zmienił postawę.
Nie mogę przestać myśleć o tej mądrali.
Jak będą już nowe zdjęcia to zrobie mu wyróżnione allegro i jesli zgłosiłby się ktoś z moich okolic to spokojnie będę robić wizyty przedadopcyjne.

Posted

tymi ludzmi nie ma sobie co juz zawracac głowy.Argument-a co,gdy bedzie stary i bede musiala go nosic,jest smieszny-a skad w ogole wiadomo,ze pies dozyje starosci i bedzie potrzeba noszenia.Ludziom sie nie spodobal i tyle,a wtedy kazdy argument jest dobry.Bylo im przykro-i słusznie! mam nadzieje,ze na przykrosci sie nie skończy i wespra hotel dla psa.

mam ogromna slabość do brazowych psow

Posted

Jak napisała Karolina, nas tez Psinka się nie bała, ale w domu u pana do niego też się rozpłaszczała na początku na ziemi i ani go ruszyć było.
Ciekawe czy Mariusza od Murki od razu pokochał? ale jak takiego Psiego Przyjaciela nie pokochać z miejsca:cool3: :evil_lol:

Posted

TZa się Amigo nie boi ;)



Jest troszkę zdezorientowany i smutny, nie wie biedak co się dzieje. Ale myślę, że lada dzień się rozkręci ;)
Porobiliśmy kilka fotek w blasku zachodzącego słońca (umieszczę za chwilę).

Do mnie dzwonił ten Pan i wypytywał o Amigo, czy dotarł, jak mieszka, jak się czuje, czy zjadł itp. Zapewnił mnie, że będzie podsyłał pieniądze na jego utrzymanie. Razem z Amigo przyjechała cała torba wyprawki: miseczki, kocyk, ręczniki, szampon, smycze... Obróżka - ten Pan mówił - została zamówiona w sklepie, ale nie zdążyli jej odebrać przed wyjazdem Amigo.
Ja Pana o nic nie wypytywałam, Pan sam mi opowiedział całą historię Amigo. GŁÓWNYM POWODEM ODDANIA AMIGO PODOBNO JEST FAKT, ŻE PIES MUSI MIEĆ OPERACJĘ ŁAPEK (????) I ONI NIE SĄ W STANIE NIM OPIEKOWAĆ PO ZABIEGU, BO MIESZKAJĄ NA TRZECIM PIĘTRZE (SCHODY). :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Zapytałam czy dobrze usłyszałam, że pies musi mieć operowane łapki. Pan powiedział, że wet stwierdził, że Amigo musiał mieć połamane tylnie łapy i one źle się zrosły czy coś takiego.
Ja tam nie widziałam, żeby Amigo miał problemy z chodzeniem :roll: i żeby wymagał jakichś operacji :roll:
Pan nic nie wspominał o problemach z chodzeniem po schodach ani problemach z dzieckiem. Wspomniał tylko, że ze względu na dziecko chcieli małego pieska i w schronisku poinformowali go, że Amigo jest mały... I powiedzili mu też, że pies trafił do schroniska jak miał rok i że musiał być bardzo bity, bo jest wycofany.
Poza tym chwalił, że pies ładnie zachowuje czystość.

Posted

GŁÓWNYM POWODEM ODDANIA AMIGO PODOBNO JEST FAKT, ŻE PIES MUSI MIEĆ OPERACJĘ ŁAPEK (????) I ONI NIE SĄ W STANIE NIM OPIEKOWAĆ PO ZABIEGU, BO MIESZKAJĄ NA TRZECIM PIĘTRZE (SCHODY).
No to kazdy uslyszal inna wersje :mad: Nic sie nie zgadza.
Jesli chodzi o operacje lapek, to jak pisala Karolinka Amigo musi miec usuniete wilcze pazury, ktore niestety posiada. Czy ten Pan mysli, zeby my bedziemy lamac Amisiowi lapy, bo ma krzywe czy zle zrosniete :crazyeye:

Ja tam lubie ludzi HONOROWYCH, a nie kretaczy i klamcow. Sama zawsze staram sie dotrzymywac slowa, moze dlatego nie rozumiem takiego postępowania.
Wspomniał tylko, że ze względu na dziecko chcieli małego pieska i w schronisku poinformowali go, że Amigo jest mały.

Dla mnie Amigo jest maly, duzy to jest onek, bernardyn. Na aukcji allegro byl wyrazny zapis jaki to jest pies, widocznie gosciu z tych nieczytajacych dokladnie :wink:

Posted

Czyli widzę, że każda z nas zna inny powód...Mi także nic nie wspominali o nóżkach i operacji.
Szkoda gadać...:angryy:
Naiwna jestem, może jak będe na dogomanii tyle co Wy to nie będę juz wierzyła w takie gadki jak te dzisiejsze
Amigo jak sie rozcieszył na spacerze to nawet stawał tylko na tych tylnych łapkach i tak smiesznie podskakiwał. Nogi ma krzywe ale nie przeszkadza mu to w niczym. Dodaje mu to tylko niepowtarzalnego uroku. Ja zwróciłam uwage tylko na wilcze pazórki, że zaczepiają się o siebie przy poruszaniu się.
Myśle, że weterynarz rozwieje wszystkie watpliwości w tej sprawie.

Posted

Historia z butem mnie rozczuliła, wspaniały mądry pies. Jak można tak nie mieć sumienia i oddać psa jak przedmiot. :shake:
Całe szczęście, że trafił do Murki. Zasługuje na fantastyczny dom. I na pewno taki znajdzie.

Posted

O kurde ja też nic nie zauważyłam jak go prowadziłam, ale ja wetem nie jestem...może rzeczywiście ale nic takiego wcześniej pan nie mówił,a Amiś od razu wyczaił Psiego Przyjaciela:loveu:

Posted

A ja myślę, że w tym wszystkim jest jakis Wyższy Plan :diabloti: i właśnie tak to musiało sie skończyc. Nie ma co rozgrzebywac dnia wczorajszego ;).
Idziemy do przodu. Dajemy Amisiowi chwilkę na odsapnięcie i ...

... WIO DO NAJLEPSZEGO DOMU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Wieczorem zrobię Amigo kilka ogłoszeń.
Patrzę na zdjęcia i ...
czy on jest mniej więcej postury Skye terriera? Czy może wyższy i dłuższy?
Wilcze pazury mogą być bardzo kłopotliwe, tylko nie zawsze można je usuwać u dorosłych piesków. Wet musi zbadać.


Posted

Patrzę na zdjęcia i ...
czy on jest mniej więcej postury Skye terriera? Czy może wyższy i dłuższy?

Terra,
Amigo jest jak basset, taki mniej wiecej, moze ciuteczke ma lapki dłuzsze. Ale mocnej, krępej, silnej budowy.
Charakter jaki ma juz wiemy, ja go znam od najlepszej strony ze schroniska, prawie z kazdej wizyzy mam jego zdjecie, Amigo zapada w serce.

Posted

Wilcze pazury można byłoby wyciąć Amisiowi podczas kastracji, mój wet. mówił, ze to banalna sprawa, a pieskom o krótkich łapkach te pazury zdecydowanie przeszkadzają! Mój jest długołapy, ma wilcze pazury, bo zapomniałam wet. przypomnieć, żeby obciął podczas kastracji:( Przycinam je osobiscie i specjalnie nie mamy z nimi problemów, ale zdecydowanie są nieestetyczne!

Posted

Nawet nie wiem od czego zacząc :shake:
Jestem na urlopie i teraz zadko wchodze na dogo ...
myslałam ze wszystko gra u Czekoladka ...
Ci panstwo wydawali sie tacy zdecydowani i przygotowani na psa -
ja to coraz bardziej boje sie wydawania psów ludziom :-(
ida w koncu do "obcych " i wracaja z takich dziwacznych powodów jak np. rozbity z radosc słoik kompotu .../ostatnio tak własnie wrocił pies prawie idealny dobeman z Kundelka - za bardzo sie cieszył :placz: /

Powiem tylko ze prawdziwe łzy mam teraz w oczach czytajac co przez te kilka dni działo sie z Czekoladkiem :placz: Ale dziękuje Wam wszytskim za piecze nad nim i oczywiscie najbardziej dziękuje Mureczce , że dała mu miejsce na godne czekanie na dobry dom .

W poniedziałek oczywiscie zrobie przelew na Amisia żeby miał zabezpieczenie finansowe ;)

MYmiziaj go Mureczko odemnie - bo ten pies zauroczył mnie od pierwszego spojrzenia i z tego co tu cioteczki o nim napisały zauroczył nie bez powodu :loveu:

Posted

Amiśku jak sie spało w nowym miejscu, bałeś się troszkę, zakoleguj się z Kasią to Ci będzie raźniej napewno;)
Tak jak Ulka napisała Amiś jest baaardzo długi i powiedziałabym też że "szeroki";)A waży napewno niemalo, bo ja go nie dałam rady podnieść i ten Pan co go miał zaadoptować też nie bardzo.
To Teodor jest wyższy a wsadzałam go na rękach do auta bez wysiłku
www.dogomania.pl/forum/f28/mielec-3letni-terier-teodor-adoptowany-w-2007-porzucony-czeka-na-dom-w-schronisku-135780/index3.html
Amiś moim zdaniam jest taki bardzo "ubity" w sobie, ale przepiękny:loveu:

Posted

[quote name='ewatr']Ci panstwo wydawali sie tacy zdecydowani i przygotowani na psa -ja to coraz bardziej boje sie wydawania psów ludziom :-( ida w koncu do "obcych " i wracaja z takich dziwacznych powodów jak np. rozbity z radosc słoik kompotu .../ostatnio tak własnie wrocił pies prawie idealny dobeman z Kundelka - za bardzo sie cieszył No wlasnie Ewus, pisalas, ze fajny domek, ze masz kontakt, a tu klapa na calej linii, co chwile 'inne zeznania' nt. powodu oddania psa. Smiechu warte.
Wspolczuje szczerze, ze to dziecko wyrosnie na wielkiego egoiste (nie wydaje mi sie, ze okres 'posiadania' u dziecka ma byc z przyklaskiem akceptowany przez rodzicow), ktore nie umie sie dzielic, boi sie normalnego, lagodnego psa, a rodzice nie maja charyzmy i autorytetu, tylko kręcą, kombinuja, itd - mam nadzieję, ze to czytaja. Na pewno czytaja, jesli maja namiary do Murki, których nie podawalam ;)

Karolina miala Amigo tylko jedną noc, a jej maly 3 letni synek płakał dlaczego piesek odjeżdza. To jest prawdziwe wychowanie dziecka na przyjaciela ludzi i zwierząt :p

Jak znajde chwile to wkleje tutaj zeskanowe zdjecia mojej Ulki gdy miala 3-4 lata i jej najlepsza przyjaciolka byla Pandusia z krakowskiego schroniska. A potem Wenus. Teraz Kostaryka i Casablanka.

Posted

[quote name='Ulka18']Jak znajde chwile to wkleje tutaj zeskanowe zdjecia mojej Ulki gdy miala 3-4 lata i jej najlepsza przyjaciolka byla Pandusia z krakowskiego schroniska. A potem Wenus. Teraz Kostaryka i Casablanka.

Wklej Agus - miło jest popatrzec jak to było jak nasze duże dzieci były małe ;)

[SIZE=2]a póki co to zrobiłam wyrób bannerko-podobny dla Amiska prosze sie częstowac juz podlinkowany :


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...