Ra_dunia Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Przeczytałam całość... słów brak :( Dobrze, że Amigo trafił do Mureczki... teraz już tylko będzie coraz lepiej. Quote
ewatr Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Amis na przerobionym allegro jak sie to skonczy to dam na wyróznione : Czekolada nie pies :) Quote
Reno2001 Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Ja poczęstowałam się bannerkiem :p. Quote
karolina_g_k Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Weterynarz ważył Amigo 19,5kg żywej wagi :cool3: Rzeczywiście niezły klocuszek z niego gdyby nie mój mąż to nie włożyłabym go do auta. Ula moi synowie od zawsze mają kontakt ze zwierzakami dla nich to jak oddychanie więc może dlatego i reakcja inna. Zreszta synek tych Państwa tez zareagował całkiem naturalnie. Nagle w jego życiu pojawił sie ktoś z kim trzeba się dzielić np czasem rodziców, kto podchodzi bez pytania do jego rzeczy i generalnie dzieciak pewnie nie wiedzial jakie ma w stosunku do jego zabawek plany. No i tu rola rodzicow, żeby tłumaczyć, pokazywać, wyjaśniać. Kilka miesięcy temu jak miałam u siebie kilkutygodniowe szczeniaki też nie obyło się u młodego bez zlości. Bo szczylki podgryzały, czepiały sie nogawek albo tyłeczka, zabierały zabawki i wiały jak najszybciej. Ale naprawde wszystko można...jesli tylko się chce. Czy ktoś mi wyjaśni jak mam umieścic u siebie banner? Bo ciemna jestem w tym temacie ;) Quote
Ulka18 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='ewatr']Amis na przerobionym allegro jak sie to skonczy to dam na wyróznione : Czekolada nie pies :) Ewus, gdybys mogla tylko wyciac te ostatnie formuly, zeby ustalenia prowadzic bezposrednio ze schroniskiem, to bedzie tip-top. DZIEKI WIELKIE :Rose: Quote
Ulka18 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 karolina_g_k napisał(a):Czy ktoś mi wyjaśni jak mam umieścic u siebie banner? Bo ciemna jestem w tym temacie ;) Karolinko, stajesz myszka na banerku, prawym przyciskiem dajesz 'kopiuj'. Idzie do 'panelu uzytkownika' (gora dogomanii po lewej stronie), potem do "edytuj podpis", wklejasz tam banerek i dajesz 'zapisz podpis'. I powinno dzialac. Quote
ewatr Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='karolina_g_k'] Czy ktoś mi wyjaśni jak mam umieścic u siebie banner? Bo ciemna jestem w tym temacie ;) Na gorze w pasku jest Szybkie Menu - edytuj sygnaturke - i tam trzeba wkleic juz podlinkowany bannerek / zaznaczyc lewym kliknieciem myszy banner potem klikamy kopiuj i wklej juz na miejscu sygnaturki ;) / nie wiem czy jasno tłumacze ale łatwiej to zrobic jak napisac :eviltong: Ulka18 Ewus, gdybys mogla tylko wyciac te ostatnie formuly, zeby ustalenia prowadzic bezposrednio ze schroniskiem, to bedzie tip-top. Juz wyciachane ;) widzisz co dwie pary oczu to nie jedne :eviltong: Quote
Ulka18 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 ewatr napisał(a):Na gorze w pasku jest Szybkie Menu... Ty patrz Ewa, ja od tylu lat na dogo, a nigdy nie zmienialam podpisu za pomoca szybkiego menu :evil_lol: ale ze mnie gapa :ices_bla: Czuje sie oswiecona :cool2: Quote
ewatr Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ulka18 napisał(a):Ty patrz Ewa, ja od tylu lat na dogo, a nigdy nie zmienialam podpisu za pomoca szybkiego menu :evil_lol: ale ze mnie gapa :ices_bla: Czuje sie oswiecona :cool2: Czyli uczen uczy swojego Mistrza :eviltong: i gdzie te czasy co mnie Aga tłumaczyłas jak sie watek zakłada ;) ? Quote
Reno2001 Posted April 17, 2009 Author Posted April 17, 2009 Tutaj cały czas człek się czegos uczy :cool3:. Ja też nigdy wcześniej nie korzystałam z Szybkiego Menu :eviltong:. Zaraz wstawię Amigo na CafeAnimal. Quote
terra Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 agusiazet napisał(a):Wilcze pazury można byłoby wyciąć Amisiowi podczas kastracji, mój wet. mówił, ze to banalna sprawa, a pieskom o krótkich łapkach te pazury zdecydowanie przeszkadzają! Mój jest długołapy, ma wilcze pazury, bo zapomniałam wet. przypomnieć, żeby obciął podczas kastracji:( Przycinam je osobiscie i specjalnie nie mamy z nimi problemów, ale zdecydowanie są nieestetyczne! 'Wilczy pazur' to dodatkowe palce lub same pazury. O ile drugie są połączone ze skórą i można przycinać samemu, o tyle te pierwsze mają kostkę i połączenie kostne z łapą; taki przypadek wymaga oceny weta i nie zawsze można ten palec usunąć w dorosłym wieku psa;) Quote
eloise Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 przebrnęłam przez całość i aż mnie skręca :angryy: :angryy: :angryy: dobrze, ze biedak już bezpieczny, ale jaki skołowany... pamiętam jak przyjechał do nas Ofik.. najpierw z Mielca do Krakowa z Jogi lub Murką (nie pamiętam :oops: ) potem do częstochowy z siostrą tz-ta i jak do nas dotarł to wydał nam się nad wyraz spokojnym i ułożonym psem, ale już dzień później pokazał jaki z niego wariat :loveu: te podróże mocno nim zakreciły, nie mogę sobie wyobrazić nawet jak źle czuł sie Amiś, co chwilę z kimś innym, co chwilę gdzie indziej... No i Murka :loveu: jesteś niezastąpiona!!! Quote
terra Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Ogłoszenia: Amigo, czekoladowy pies, przyjaciel i towarzysz, czeka na dom - Zwierzaki Psy Koty Konie Papużki i Inne - Gumtree Kraków Amigo, czekoladowy pies, przyjaciel i towarzysz, czeka na do Amigo, czekoladowy pies, przyjaciel i towarzysz, czeka na dom | Wielorasowe - Bezpłatne Ogłoszenia KupSprzedaj http://stalowawola.olx.pl/amigo-czekoladowy-pies-przyjaciel-i-towarzysz-czeka-na-dom-iid-26145132 Kupi� Psa - Gie�da zwierz�t domowych :: Szczeg�y og�oszenia Amigo, czekoladowy pies, przyjaciel i towarzysz, c Quote
__Lara Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Doczytałam do tego momentu i z jednego jestem zadowolona: że ten pies nie już u tych ludzi. Dlaczego? A choćby dlatego, że: 1. padają różne wersje oddania psa, typowe kręcenie, 2. zasłanianie się do tego dzieckiem - jesli ma się małe dziecko i decyduje się na psie - dziecko to trzeba mieć cierpliwość Proszę Państwa, nic nie stanie się w przeciągu sekundy; a takie postępowanie z dzieckiem, jak już pisałam, zakończy się tym, że to będzie egoistycznie wychowany chłopak, 3. skoro decydują się Państwo na psa i nawet gdyby okazało się, że wymaga operacji/ leczenia to nie mają prawa go Państwo oddawać!!! właśnie w tym widać całą odpowiedzialność... każdy kto bierze psa musi być świadomy, że pies może być chory, a już zwłaszcza na starość, i co, wtedy też by Państwo go wykopali z domu, bo chory??? w głowie mi się to nie mieści...a jeśli Państwa nie stać na leczenie to niech Państwo nie decydują się ma psa! dawanie tylko złudnej nadziei. Proszę sobie kupić chomika i się cieszyć... Jestem oburzona...w ogóle, gadka w stylu: "pies miał być mniejszy" - a co to jest, zakup towaru w sklepie z możliwością reklamacji??? :angryy: jak się kocha zwierzęta to się nie postępuje w ten sposób. Widać, że to była chyba typowa zachcianka, nic więcej. Bo uczucia psa, to że jest teraz z miejsca na miejsce targany (był) to już się nie liczy... Ktoś tu mądrze napisał, że dla tych Państwa najlepsza by był pluszowa zabawka, odpowiednich rozmiarów, o odpowiednim materiale, nie psująca się, z możliwością reklamacji, a po zakończeniu gwarancji z możliwością wywalenia na śmietnik. Ja mam nadzieję, że rozważycie czy nie umieścić tych ludzi na czarnej liście. Quote
kaskadaffik Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Dziewczyny ja nie jestem po stronie ludzi zawsze psów, ale ja tych ludzi poznałam, nie byli źli naprawdę.A Amiś naprawde na zdjęciach wyglądał na małą psinę, babka mogłaby brac małego psa na ręce, a naprawdę nie da rady. Ja ich nie usprawiedliwiam, ale nie umieszczjcie ich na czarnej liście, ja o to proszę. Ulka wiem że będziesz na mnie o to zła:diabloti:, zrobicie jak uważacie, żadnej waszej decyzji nie będę napewno oceniać:lol: Quote
__Lara Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 kaskadaffik napisał(a):Dziewczyny ja nie jestem po stronie ludzi zawsze psów, ale ja tych ludzi poznałam, nie byli źli naprawdę.A Amiś naprawde na zdjęciach wyglądał na małą psinę, babka mogłaby brac małego psa na ręce, a naprawdę nie da rady. Ja ich nie usprawiedliwiam, ale nie umieszczjcie ich na czarnej liście, ja o to proszę. Ulka wiem że będziesz na mnie o to zła:diabloti:, zrobicie jak uważacie, żadnej waszej decyzji nie będę napewno oceniać:lol: Ja napisałam żeby to tylko rozważyć ;) osoby na miejscu wiedzą napewno lepiej co zrobić :) Quote
anciaahk Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Myślę, że najważniejszy jest teraz pies a roztrząsanie ich zachowania nic już dla Amiga nie zmieni. Quote
Murka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Amigo dzisiaj duuużo lepiej, ogonek już w ruchu i humor całkiem inny ;) Fotki powiedzą same za siebie :cool3: cdn. Quote
Ulka18 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 [quote name='__Lara']Ja mam nadzieję, że rozważycie czy nie umieścić tych ludzi na czarnej liście. Lara, ja jut troche w adopcjach siedze, jestem zdecydowanym przeciwnikiem dowozenia psa do niesprawdzonych domów. Ta adopcja byla zalatwiana przez schronisko, bez wizyty przedadopcyjnej. Namiary na Panstwa dal kiero,gdy juz byl ustalony wyjazd z niewidomym Antosiem do Renatki. Panstwo juz sa na czarnej liscie. Bez wahania ich tam umiescilam. Moze i sa dobrzy, ale dla siebie i dla swojego syna, ale na pewno nie dla psów. JESLI IM SIE NIE PODOBAL ROZMIAR PSA, TO MOGLI POPROSIC OD RAZU, ZEBY PSA ZABRAC 300 KM Z POWROTEM. A NIE KAZAC GO WZIAC W TEN SAM DZIEN WIECZOREM :angryy: TAK NIE POSTĘPUJA DOROŚLI, ODPOWIEDZIALNI LUDZIE. Mogli wyjśc do kuchni, obgadac sprawe i poprosic o zabranie psa. PRZEZ NICH KIEROWNIK MUSIAL SPECJALNIE JECHAC 700 KM !!!! A PIES CO PRZEZYL ???? Dla przypomnienia fragmenty maila: dziecko wchodzi nam w etap swiadomosci posiadania wlasnych rzeczy i mimo, ze jest pozornie pomocne i usluzne piekowi to nie moze dojsc do tego, ze piesek obwachuje jego zabawki i lize je.Syn reaguje na psa dosc histerycznie, odgania go, płacze i denerwuje sie. Psa trzeba odganiac, za to, ze akceptuje i lubi dziecko! To jest absurd. A jednoczesnie dziecko karcic, ze zle sie zachowuje odtracajac psa? Jest nam szalenie przykro, bo piesek sie stara, akceptuje nawet takie dziecko. Ale nie mozemy zostawic nawet na moment dziecka z psem bo dziecko placze, boi sie. Nie chce jesc, podejsc do picia. Przezywa obecnosc psa. Nie ufa mu. Mielismy nadzieje, ze nasz synek zaprzyjazni sie z pieskiem i wlasnie sie uspokoi bedzie mniej placzliwy i nerwowy. A jest gorzej. Pewnie to jest nasza wina - moze zbytnio rozpieszczalismy dziecko choc od malenkosci uczulamy je na psie i ludzkie potrzeby. Ten fragment wyjatkowo wkurzajacy :angryy: Innym problemem jest reakcja psow z osiedla na pieska Amigo. Na psa szczekaja inne psy, nawet male. Pies sie denerwuje i nie chce isc dalej, kladzie sie na ziemii plackiem, albo na plecach. To pol biedy, gorzej jak do psa podchodza agresywne duze psy i warcza. Jest wtedy bardzo ciezko bo synek w takiej sytuacji to naprawde mocno placze i boi sie bardzo i nie wiadomo co robic czy go uspokajac czy bronic psa! Wg mnie dzieci sa wazne, bardzo ważne, ale wiele obecnych rodzicow jest niemożliwie egoistycznych, caly swiat ma sie kręcic wokól ich dzieci. Z tego powodu nie jeżdze na wakacje do Polski, ani tam gdzie są polskie rodziny z malymi dziecmi malymi królewiątkami. Pomyslcie ile sil, srodkow, czasu i nerwow zjedlismy we wtorek/srode, gdy okazalo sie, ze 2 osoby zdecydowaly, ze jednak Amiga nie chca. Gdyby nie kłamali, to jeszcze można by ich usprawiedliwic. Dla mnie kłamstwo to sprawa wyjątkowo niehonorowa. A jednak Amis odzyskal humorek, cudniasty z niego czekoladek.Brawo Murkowie :klacz: Quote
Murka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Tutaj nie widać, ale Amigo położył łapę na mojej nodze cdn. Quote
Ulka18 Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Normalnie nie ten sam pies :crazyeye: Amisiu, ale Ci dobrze u Murków :loveu: Smieje sie cala paszcza :p http://img246.imageshack.us/img246/6419/amig7.jpg Quote
Murka Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 Co ta ciotka tam gada? Pies jest super, spokojny, przyjazny, super wobec psów, czystość pięknie zachowuje, na smyczy chodzi, bez smyczy nie ucieka. No nic tylko brać i kochać :loveu: Ktoś pytał gdzie śpi Amigo - niestety w domu nie mamy teraz miejsca, Amigo mieszka w dużym boksie wewnętrznym, który dzieli z bardzo przyjazną wysterylizowaną suczką (nawet pod kolor :lol:). Na szczęście mieliśmy jeszcze jedną budkę w zapasie, więc oba psiaki mają oddzielne domki i nie ma strachu, że któryś będzie spał na podłodze ;) Tola wcześniej mieszkała z Fryzią więc jest przyzwyczajona do towarzystwa. towarzyszka Amigo: Tola agusiazet, przyszła Twoja wpłata na Agusia, 50 zł ;) Quote
Ajula Posted April 17, 2009 Posted April 17, 2009 jaki on pieeeeknyy :loveu: ten kolor - po prostu poezja ale się humorek chłopakowi poprawił! :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.