AgaiTheta Posted December 31, 2009 Posted December 31, 2009 Ghanima napisał(a):Wysłałam pieniążki dla Pachcia - przy okazji chciałabym podziękować za piękną karteczkę z życzeniami, która dostałam! Dziękuję serdecznie! Pieniążki doszły, Pachcio bierze kolejne opakowanie tabletek, mała ta cała poprawa :( Czekamy jeszcze jakiś czas, jak nic się nie zmieni, to Pachcio pojedzie do zaprzyjaźnionej kliniki w Katowicach. Tam kilka psów z Cushinga wyszło, może jak wezmą się za niego na ostro to i jemu się uda. On jest nieszczęśliwy w tej izolatce :( Quote
nescca Posted January 7, 2010 Posted January 7, 2010 Padlam na kolana.... Pachcio mnie powalil. JEST PIĘKNY. Cudnie Go ubralyscie. Szacun wielki ...kobietki. Quote
feliksik Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Nie ma większej przegranej w życiu niż przegapienie momentu, w którym mamy szansę pomóc drugiej, żywej istocie na wątku takiej chęci niesienia pomocy, chciałabym zaprosić na jeden z najdłuższych wątków na dogo, do jednego z najpięknieszych psów na dogo, a nadal bez swojego domku - LOLUSIA, którego historia naznaczyła na jego życiu duże piętno - złamany kręgosłup - czy to wyrok.? Spójrzcie co daje chęć życia i pomórzcie na dalszej drodze, ponieważ każdy widząc go myśli - taki piękny na pewno znajdzie dom - jednak to nie prawda... http://www.dogomania.pl/threads/1329...E-tkowego-domu Quote
AgaiTheta Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Na nic te nasze starania :( Pachcio może i porasta ale marnieje w oczach, skóra jak pergamin, rwie się, on smutny, zrezygnowany :( Quote
__Lara Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 AgaiTheta napisał(a):Na nic te nasze starania :( Pachcio może i porasta ale marnieje w oczach, skóra jak pergamin, rwie się, on smutny, zrezygnowany :( :( :( :( ale dlaczego???? Quote
zachary Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Aga, matko!, co Ty mówisz? Czy można mu pomóc? Jak? Pisz!!! Quote
Rybc!a Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 Dzisiaj nawet nie miał ochoty iść na spacer, załatwił się i ciągnął z powrotem do izolatki, chyba stracił chęci już na wszystko.. :( Quote
__Lara Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Rybc!a napisał(a):Dzisiaj nawet nie miał ochoty iść na spacer, załatwił się i ciągnął z powrotem do izolatki, chyba stracił chęci już na wszystko.. :( Co się dzieje Pachcio :( :( :( Quote
Laura1108 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Dziewczyny wybaczcie nie bijcie ale sprawa pilna potrzebna pomoc w ogłaszaniu i rozsyłaniu wątku . Pies potrzebuje DS na cito !! http://www.dogomania.pl/threads/177963-Cudo-wywalone-jak-A-mieAE-na-bruk-Pomocy-w-ogloszeniach-PILNIE-DS?p=13917145 Quote
maja602 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 [quote name='Laura1108'] Dziewczyny wybaczcie nie bijcie ale sprawa pilna potrzebna pomoc w ogłaszaniu i rozsyłaniu wątku . Pies potrzebuje DS na cito !! http://www.dogomania.pl/threads/177963-Cudo-wywalone-jak-A-mieAE-na-bruk-Pomocy-w-ogloszeniach-PILNIE-DS?p=13917145 Zrobię ogłoszenia w NECIE ale wątek nie otwiera się. Prześlij jeszcze raz na pw. Quote
zachary Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 AgaiTheta, jak będziesz mogła, to odpowiedz na moje pytanie powyżej. Quote
Cantadorra Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Przepraszam za offa i zapraszam na bazarek, zbieramy na wozek dla suni: http://www.dogomania.pl/threads/177916-CD-perfumy-Dla-Sary-ONki-uratowanej-od-samotnej-A-mierci-w-kojcu-Do-24-01-do-00-00 Quote
Cantadorra Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Pachcio, co sie dzieje? Smutno sie robi,jak czyta sie takie wiesci. :( Quote
AgaiTheta Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 To jest trudna choroba, a jego stan był bardzo zaawansowany. Długo niezdiagnozowany, brak leczenia. Jedynym pomysłem jaki mam, to konsultacja i przewiezienie Pachcia na badania do Mikołowa. Tam kilka bokserów z Fundacji Boksery w Potrzebie zostało wyleczonych z Cushinga. Jeden też został uśpiony, bo nie było szans. Weci tam mają doświadczenie w leczeniu tej choroby. Może z własnego egoizmu przeciągamy jego cierpienie, sugerując się tym, że mu pomagamy. Nie wiem, na prawdę sama nie wiem. Quote
basia0607 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Ja się boję do niego wchodzić . Żal mi jego umęczonego ciała. To nic, że ma dobre jedzenie, że ciepło, że ma kubraczek ! Jakie on ma życie ! Tam gdzie odrasta sierść jest dobrze , ale wiekszośc to gołe place na cienkiej, delikatnej jak pergamin skórze. Wygląda to tak jakby jego cebulki włosowe zanikły. Quote
zachary Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 AgaiTheta, co stoi na przeszkodzie, aby go przewieźć do Mikołowa? Quote
zachary Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 W tak wielkiej aglomeracji jak trójmiasto, nie ma lecznic z dobrymi wetami, nie wierzę...???? Quote
AgaiTheta Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Nie znam lekarzy z Trójmiasta. Na pewno nie ma szpitala, gdzie Pachcio mógłby zostać kilka dni na porządnych badaniach od A do Z. Cushing to jedno, ale coś jeszcze musi być, bo Pachyder jest cały czas odwodniony. Nie ma rozwolnienia a cały czas traci wodę. Cały czas coś wysyłamy na badania do Gietrzwałdu, ale ja myślę, że jego trzeba przebadać raz a porządnie we wszystkich kierunkach, gdzieś gdzie można na miejscu zrobić badania. Nie znam lekarzy ani w Trójmieście ani w Olsztynie. Wszystkie trudniejsze przypadki leczymy w fundacji w Mikołowie. Doba tam kosztuje 25 zł + karma. Jutro zadzwonię i zapytam ile Pachcio musiałby tam być, aby go przebadali. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.