Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 974
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

nie chcę nikogo urazić........
rozumiem lub co najmniej staram się rozumieć sytuację tekilki.........
ale jeśli chodzi o moje wpłaty i deklaracje.........

to ich długość zależy przezde wszytskim od Lilutosi
ona jest na miejscu i to tak na prawdę wie czy pies jest gotowy

ja np. osobiście nie mogę decydować
a jak na razie malec jeszcze nie został oddany do ds
lilu ma wątpliwości

Posted

a ja uważam, ze takie pisanie cichaczem na maila jest nie wiarygodne.... Jak mam podejrzenia, czy wysuwam oskarzenia wobec jakiejś osoby, to pisze jawnie na wątku, a nie na pw.. bo skoro mam odwagę kogoś oskarżać, to powinnam mieć też odwagę napisać o tym wprost bez ukrywania się za pw....
Nie znam tej agi, ale ta osoba, która ma coś do jej osoby powinna napisać to na wątku.. a skoro nie ma odwagi to nie należy bać tego na poważnie, o!!!

hołk :evil_lol:

Posted

Macie racje. Tez tak zasugerowałam wypowiedzenie się na forum. Może niepotrzebnie o tym napisałam. Jeśli kogoś uraziłam to bardzo przepraszam. Zresztą tu nie chodzi o Aga1234, tylko o "pilną adopcję". Rozumiem że Pan ma dostęp do netu, pewnie tez obserwuje wątek. Proszę zatem o wypowiedzenie sie, opowiedzenie o sobie, jakie są warunki, jakie doświadczenie, czy jest w domu jakieś inne zwierze. No i czy przyjadą po niego? My już go strasznie pokochalismy, i oddamy tylko w bardzo dobre rece, a raczej serducha.

A teraz coś miłego:

Posted

Kupiłam dzisiaj spiky-owi szelki, zeby sie nie dusił na obroży, no i karme z jagniecina i ryzem. Zobaczymy czy mu zejda te zaczerwienienia. W pachwinach miał jakąś rankę która zaczal gryść, tak jakby go swedziała. Posmarowałam maścia przeciwgrzybicza i sie wyciszyło. Goją sie tez ranki na nogach, łokciach - prawdopodobnie dawne odlezyny. Co do jedzenia, to muszę Wam powiedziec, że karmy juz niechetnie. Szyneczka, kiełbaska, ogólnie miesko i to najlepiej z reki - jak najbardziej. Je karme, ale już nie w takich ilościach jak na poczatku, najczesciej jada w nocy, jak go nic nie rozprasza. Po za tym zrobilismy dzisiaj test kojcowy. Kojec na wysokość metr osiemdziesiat, z siatki. 10 sekund nawet nie minelo jak przeskoczył :evil_lol:. Skubany, mały a skacze jak olimpijczyk.

Posted

Wypowiadanie się przez PW ostatnio na dogo jest jedyną sensowną formą wyrażenia swoich obawa co do czyjejkolwiek wiarygodności - niestety, takie czasy zapanowały, że skrytykowanie kogoś związanego z jakąkolwiek fundacją spotyka się po chwili niekiedy z niemalże sądowymi oskarżeniami :evil_lol:

W każdym bądź razie - ja też się wypowiem..
Zastanówcie się dobrze, zanim komukolwiek zaufacie na słowo..
Nie oskarżam tutaj żadnej fundacji, ani nikogo personalnie (żeby nie było za chwilkę wielkich wojen..), ale zastanówcie się i dobrze wszystko przemyślcie ;)
Słowo słowem, lata w adopcjach, latami w adopcjach - ale wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, każdy się może pomylić - a w tym przypadku o pomyłce nie może być mowy pod żadnym pozorem ;)

Chyba tyle..
może wszystko bardzo okrężnie i delikatnie, może zbyt, aczkolwiek ostatnio szumu na dogo mnóstwo, więc po co robić kolejny ;)

Tyle ode mnie ;)

Pozdrawiam i wyściskaj tą psią piękność ode mnie :loveu:

Posted

LILUtosi napisał(a):
Ale nie podoba mi się ze ktoś chce psa na już. Do takich decyzji trzeba sie przygotować. Poprostu boje sie.


też o tym myślałam.
ktoś chce i już.
nie chce nikogo dyskryminowac,ale pośpiech nie jest dobrym doradcą.
wiadomo że cięzko przewidziec jak potoczy się los,trzeba byc tylko czujnym i zminimalizowac ryzyko.
LILUtosi na pewno wie co robi,
a intuicja bywa bezcenna.
Martwię sie o niego.to wszystko.

Posted

Łał - zrobiło sie głośno. Wiecie, tak sobie czytam i czytam i sama czegoś nie rozumie. Skoro pies ma szansę mieć dom i to z informacji - dobry dom, to czemu go ma nie mieć?
Juz dawno zauważyłam , że każde słowo wypisane na forum trzeba kilka razy przemyśleć. Gdybym nie napisała, że ludzie go bardzo chcą - jak to napisałam? "Muszą go mieć" - to nie mielibyście się czego uczepić.
To, że tak szybko ma iść do nowego domu to chyba powód do zadowolenia. Lepiej jest jak ciągnie się wątek przez rok i wypisuje "biedaku, kiedy ktoś cię pokocha"?
Telefonów w jego sprawie było kilka - a to pani, która musi oddać huskiego a wziąć asta, a to pan, który ma suczkę i razem sobie będą biegać i pilnować terenu, a to znowu ktoś kogo wzruszył tekst na allegro itd, itp.
Wierzcie mi, nie znam się na ludziach na tyle by wskazać palcem, że ten jest dobry a ten zły. Rozmawiałam z nimi kilka razy - od kiedy pokazało się allegro, dzwonili każdego dnia.
W tej chwili państwo są poinformowani, że w piątek kastracja, w poniedziałek mają dzwonić by umówić się na odbiór psa. Sami jadą po niego do Wrocławia.
A teraz mnie powieście. HOUK

Posted

Saint napisał(a):

W każdym bądź razie - ja też się wypowiem..
Zastanówcie się dobrze, zanim komukolwiek zaufacie na słowo..
Nie oskarżam tutaj żadnej fundacji, ani nikogo personalnie (żeby nie było za chwilkę wielkich wojen..), ale zastanówcie się i dobrze wszystko przemyślcie ;)



A kiedy bedzie ktos pewny? Za tydzien? Miesiac? Za rok? Zawsze beda obawy? Co w tym kims znalezli, bo jest dyskusja, ze hoho :angryy:

Moze za duzo TV- kazdy jest "podejrzany"
Ludzie- wyloozujcie!!!
To mi przypomina polskich politykow- tylko sie zastanawiaja, przemyslaja- i do niczego to nie prowadzi.....
Szybkie i madre decyzje sa profesjonalne.
Jak sie ma facet na dogo wypowiedziec- tu sie trzeba zarejestrowac :)

Asti- zycze ci szybkiej przeprowadzki do super chaty

I bez podtekstow ....ze moze mam cos do DT, czy cos
Fajnie jak psiak bedzie sie przyzwyczajal do wlascicela na zawsze :)

Lilu- piekne foty!!!! :*****

Posted

Sprawdzcie wszystko spokojnie i dokładnie - dla dobra psa ;)

Saint.
(wybaczcie, że nie ze swojego konta, ale na swoje coś się dostać nie mogę :mad:)

Posted

[quote name='luka1']Łał - zrobiło sie głośno. Wiecie, tak sobie czytam i czytam i sama czegoś nie rozumie. Skoro pies ma szansę mieć dom i to z informacji - dobry dom, to czemu go ma nie mieć?
Juz dawno zauważyłam , że każde słowo wypisane na forum trzeba kilka razy przemyśleć. Gdybym nie napisała, że ludzie go bardzo chcą - jak to napisałam? "Muszą go mieć" - to nie mielibyście się czego uczepić.
To, że tak szybko ma iść do nowego domu to chyba powód do zadowolenia. Lepiej jest jak ciągnie się wątek przez rok i wypisuje "biedaku, kiedy ktoś cię pokocha"?
Telefonów w jego sprawie było kilka - a to pani, która musi oddać huskiego a wziąć asta, a to pan, który ma suczkę i razem sobie będą biegać i pilnować terenu, a to znowu ktoś kogo wzruszył tekst na allegro itd, itp.
Wierzcie mi, nie znam się na ludziach na tyle by wskazać palcem, że ten jest dobry a ten zły. Rozmawiałam z nimi kilka razy - od kiedy pokazało się allegro, dzwonili każdego dnia.
W tej chwili państwo są poinformowani, że w piątek kastracja, w poniedziałek mają dzwonić by umówić się na odbiór psa. Sami jadą po niego do Wrocławia.
A teraz mnie powieście. HOUK


luka1 ma doświadczenie, wiedzę i intuicje, pewnie jak sama napisała nieświadomie za mocno rozbudowała tekst i to sie stało pożywką do dewagacji. Nigdy nie mamy 100% pewności czy oddajemy psa w dobre ręce, zawsze jest ryzyko i żebym nie wiem coście robiły nigdy nie będziecie miały gwarancji że to właśnie jest ta najlepsza decyzja. Poczekajcie spokojnie a życie samo pokaże czy pan , który zakochał się w naszym niuniusiu poczeka spokojnie na adopcje, którą pewnie ze 100 razy sprawdzicie :evil_lol::evil_lol:

Posted

dczn napisał(a):

Moze za duzo TV- kazdy jest "podejrzany"
(...)
Szybkie i madre decyzje sa profesjonalne.


Mądre decyzje, to decyzje przemyślane. Nie za dużo TV, a być może już za dużo widzianych, zbyt pochopnych decyzji, które o mały włos nie kończyły się niekiedy tragicznie.
Zrobicie jak uważacie, ale przestrzegam jedynie przed hurra-optymizmem i bezsprzeczną wiarą w ludzi ;)

Posted

Saint napisał(a):
Mądre decyzje, to decyzje przemyślane. Nie za dużo TV, a być może już za dużo widzianych, zbyt pochopnych decyzji, które o mały włos nie kończyły się niekiedy tragicznie.
Zrobicie jak uważacie, ale przestrzegam jedynie przed hurra-optymizmem i bezsprzeczną wiarą w ludzi ;)


sęk w tym , że jak samo życie pokazuje to nawet te najbardziej przemyslane decycje weryfikowane przez życie wcale nie okazują sie tymi najlepszymi. zmierzam tylko i wyłącznie do tego co napisałam wczesnie: nigdy ale to przenigdy nie mamy 100% gwarancji że nasze decyzje są właściwe .

Posted

Witam.
Kastracja się odbyła, trwało to tak długo, gdyż kastrowaliśmy jeszcze naszego husky i suczke którą znaleźliśmy w lesie. Zrobiliśmy małemu badanie krwi i nie ma dobrych wieści. Z krwi wyszło że ma podwyższony poziom cukru. Lekarz stwierdził że może to być wynik stresu i wyniszczenia wcześniejszym traktowaniem. Kiedy maly wybudzając sie zaczął sikać, lekarz zrobił test z moczu na cukrzycę. Na tym tescie były takie rozno kolorowe kwadraciki, a przedostani z najgorszych wyszedł spajkowi. Lekarz radzi zrobić jeszcze raz badania za tydzień. Ci państwo mogli go karmic suchym chlebem, do tego stres i wyniki tego widać.

Posted

a jest to do wyleczenia?? Czy ma juz nieodwracalnie uszkodzone to coś co powoduje złe wyniki???
BTW Kira już w domku, mozesz skasować ją z podpisu :loveu:

Posted

Asior napisał(a):
a jest to do wyleczenia?? Czy ma juz nieodwracalnie uszkodzone to coś co powoduje złe wyniki???
BTW Kira już w domku, mozesz skasować ją z podpisu :loveu:


Nie wiemy na dziś co jest zepsute, trzeba sprawdzic jeszcze raz wyniki, a pozniej szukac skad sie tak dzieje.

Co do Kiry, to wiem, obserwuje jej watek :eviltong:. Cieszę się że jej się udało. :evil_lol:

Posted

LILUtosi napisał(a):
Nie wiemy na dziś co jest zepsute, trzeba sprawdzic jeszcze raz wyniki, a pozniej szukac skad sie tak dzieje.

Ehh...:shake: miejmy nadzieję, że to właśnie ten suchy chleb :roll: bo nie wydaje mi się, żeby psina widziała kiedykolwiek karmę dla psa :cool1:

Posted

w "boksie"walały sie chlebki z zieloną poświatą, ale pani powiedziała że to dzieci zostabiły :evil_lol:. Pytałam czy karmi dzieci spleśniałym chlebkiem ale sie nie przyznała.
Ciekawe co nowi - panstwo na to? czy nadal bedą zdecydowania?

Posted

Plan jest taki
1) Zostaje jeszcze u nas tydzień i w piatek robimy mu badanie krwi i moczu, jesli bedzie nadal źle to resztę badan - pewnie trzeba bedzie trzustkę sprawdzić.
Dalej takie opcje
a) państwo przyjadą po nie go w przyszły week i po dokładnej diagnozie, bedą go dalej leczyć.
b) wycofają się ze względu na zdrowie.

2) Druga wersja to że Państwo nie przestraszą się choroby i zabiorą go w tą niedzielę albo już teraz zrezygnują z psiaka.

Jak myślicie co robić??? Czy wydać go już teraz???

Posted

Podczas mojej pierwsze rozmowy z państwem mówiłamże pies może być chory, nie było to dla nich przeszkodą. Zobaczymy teraz jaka bedzie decyzja.
To czy go wydać teraz czy nie - Agnieszko zadecyduj po rozmowie z ludżmi, wyczujesz sytuację.

Posted

znowu spekulacje........................

a moze on wogole nie jest chory
a moze jesli jest- to nic strasznego




a moze wpadnie w furie i wszystkich pogryzie
a moze ci ludzie go pogryza :diabloti:


myslmy pozytywnie....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...