Panca Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 super sie ciesze za Spajkiego a skoro jestem na watku amstaffa to mam pytanie gdzie zalozyc watek 6 miesiecznemu amstaffowi (kastrowany,ma szczepienia ,nauczony czystosci) z Warszawy(pies jest przechowywany przez moja znajoma ale nie moze tam zostac ) Quote
luka1 Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 no ale jakie wrażenia ze spotkania, jak pies na nich zareagował, jak oni na psa. Kurcze, wiem że jesteś zmęczona ale ja też.Prosze napisz jeszcze dwa słówka. Quote
LILUtosi Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Witam wszystkich, umówilismy się że Państwo przyjadą do Wrocławia do moich rodziców po pieska. Wziełam spajkiego rano i zamierzałam go od razu zawieźć do rodziców, ale tak grzecznie sobie siedział na tylnym siedzeniu ze jeździłam z nim cały dzień w pracy. Oczywiści na poczatku wsadziłam go do bagaznika, ale od razu przeskoczył do przodu i już tak został. Państwo przyjechali, pogadaliśmy, podpisaliśmy umowę i spajki ma już nową rodzine. Nowi właściciele dopiero wczoraj przeczytali cały wątek i obiecali że regularnie bedą pisać co u niego, i wstawiać foteczki. Po za tym wspomogli nasze działania stówką, którą zamierzam wydać w zbożny cel. I znowu zrobiło się pusto i kolejny pies zostawił w naszych sercach tesknotę. On jest taki uroczy. Jak zdąze to jeszcze dzisiaj wkleje fotki z wczorajszych harców. Quote
LILUtosi Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Wrażenia mam dobre, psiakowi źle nie bedzie. Jedyne co mnie martwi to ta jego skoczność, żeby przypadkiem nie forsował ogrodzenia. Reakcja - no cóż, psiak spedził ze mna cały dzien w samochodzie, i nie był szcześliwy. Każda zmiana w jego życiu wiązała pewnie się z samochodem. U nas w domu czuł się już wyluzowany, a obcy teren, obcy ludzie to nie jest powod do radości. Najważniejsze że nie był przerażony. Quote
luka1 Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 no tak. Myslę, że się przejmą do serca informacją o jego skoczności. O matko, tak jakbym syna z domu wydała. - głupota. Teraz zaczna sie od nowa telefony bo sporo ludzi odstawiałam "na póżniej". A tak w ogóle to pies miał niesamowita popularność za sprawą allegra. Każdy mówił o pieknym tekście i strasznie wzruszajacych zdjęciach z budy. Ciekawe, zdjęcia były robione na ślepo bo buda ogromna i ciemna . Psiny nie było w niej widać, dopiero lampa ujawniała jej zawartość. Quote
LILUtosi Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 Właśnie dostałam telefon od nowej właścielki chłopaka. Dojechali szcześliwie, facet zjadł kanapki w liczbie 2 (bo ja nie karmiła za bardzo, zeby sensacji nie było), teraz siedzi na kanapie (wysłanej skórami, a jak) podziubał kiełbaski, i obserwuje. Test ogrodzenia był!!! Wynik pozytywny!!! Czyli jak najbardziej da się przeskoczyć. Przynajmniej sytuacja jest jasna. Będę tesknić. Koleżanko MAMO :evil_lol::eviltong: skoro chetnych na asta było wiecej to korzystajmy, astów na dogo mnogo. Quote
luka1 Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 (A do mnie nie dzwonili :-(, a to chyba ja im pierwsza uległam) Ha, a jak myslisz, co ja robię jak rozmawaim z ludkami? Wszystkim opowiadam ile to psiaków czeka na normalne życie, ale oni tylko naszego chcą - "bo tak biednie patrzy". Dziewczyny, trzeba aby psiaki robiły maślane oczy :cool3:, no i to allegro - siekacz serc. Quote
arjuna Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 jedzie do was(lub już doszedł) kubrak ocieplany od Vectry. Prosze, gdy dojdzie, o kontakt-jaki pies go teraz dostał i gdzie dany pies przebywa. cieszę się, że psiak ma już nowy normalny dom. oby już ostatni. Quote
luka1 Posted March 16, 2009 Author Posted March 16, 2009 A jednak Pan zadzwonił. Jest dobrze i będzie jeszcze lepiej. Szybko przemyslana decyzja to połowa sukcesu. Pies wreszci zrozumie że człowiek to nie koniecznie ból i głód. Chyba sie cieszę :multi::multi::multi: Quote
GameBoy Posted March 16, 2009 Posted March 16, 2009 jak będzie jakieś info od nowych właścicieli Luka na pewno wklei, cobyśmy nie pomarły z tęsknoty za maluchem ;) Quote
luka1 Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 informacje będą z pierwszej ręki. Państwo już się zalogowali na dogo, jeszcze tylko czekają na akcept. :lol: Quote
ab-agnieszka Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Moze im sie uda dostac aktywacje. Maciek z watku Ajsi dostal dosc szybko. Quote
Andrew65 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Witam wszystkich!!!!!!!!!!!!!!! Chyba nie jest źle. Całą drogę psina spała i dość mocno chrapała jakby go po nocach ganiali. Przyjechał, sprawdził płoty, wybrał 3 potencjalne miejsca gdzie by można przeskoczyć, nawet poczynił próbę, wrócił do domku, sprawdził kilka miejsc i wybrał sobie jedno. http://www.sklepgracja.pl/andrzej/1.JPG http://www.sklepgracja.pl/andrzej/2.JPG . Po kilku godzinach stwierdził, że chyba troszkę za mało miejsca i przeniósł się na troszkę większe legowisko. http://www.sklepgracja.pl/andrzej/3.JPG http://www.sklepgracja.pl/andrzej/4.JPG . Spał oczywiście jeszcze na innym. Dzisiaj jak wróciłem o 14 ku mojemu zaskoczeniu piesek postanowił wzmocnić się i od rana ćwiczył na siłowni. http://www.sklepgracja.pl/andrzej/5.JPG http://www.sklepgracja.pl/andrzej/6.JPG . Ciężko było go oderwać od atlasu dopiero smyczka pomogła, wyszedł na spacerek i znowu płotek obejrzał czy stoi. Wrócił, zjadł prawie 1 kg kurczaczka, popił 0.5 lita mleczka i zaległ na nowo odktytej kanapie. http://www.sklepgracja.pl/andrzej/7.JPG Nadal jest płochliwy i bardzo bojaźliwy - mam nadzieję, że to minie. To tyle. Nara. Quote
andzia69 Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 no i udało sie dostać na dogo nowemu właścicielowi!:multi::multi::multi: Będzie dobrze - on jest troszkę zdezorientowany...tyle zmian w jego życiu - cuchnąca buda, zimnica...potem długa podróż, kanapy, inne psiaki...i znowu podróż - miejmy nadzieję, że ostatnia:p Musi ochłonąć, dopasować się do nowej sytuacji;) Quote
Asior Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 to ja moze pomogę ze zdjeciami ;) [quote name='Andrew65']Witam wszystkich!!!!!!!!!!!!!!! Chyba nie jest źle. Całą drogę psina spała i dość mocno chrapała jakby go po nocach ganiali. Przyjechał, sprawdził płoty, wybrał 3 potencjalne miejsca gdzie by można przeskoczyć, nawet poczynił próbę, wrócił do domku, sprawdził kilka miejsc i wybrał sobie jedno. Po kilku godzinach stwierdził, że chyba troszkę za mało miejsca i przeniósł się na troszkę większe legowisko. Spał oczywiście jeszcze na innym. Dzisiaj jak wróciłem o 14 ku mojemu zaskoczeniu piesek postanowił wzmocnić się i od rana ćwiczył na siłowni. Ciężko było go oderwać od atlasu dopiero smyczka pomogła, wyszedł na spacerek i znowu płotek obejrzał czy stoi. Wrócił, zjadł prawie 1 kg kurczaczka, popił 0.5 lita mleczka i zaległ na nowo odktytej kanapie. Nadal jest płochliwy i bardzo bojaźliwy - mam nadzieję, że to minie. To tyle. Nara. ACHA.. KONIECZNIE ZMIEŃCIE TYTUŁ!!!!!! BO JESZCZE PECHA PRZYNIESIE :diabloti: Quote
luka1 Posted March 17, 2009 Author Posted March 17, 2009 Psisko musi przeanalizować nową sytuację. To kolejna zmiana w jego życi w tak krótkim czasie. Dziś znowu miałam zapytanie w jego sprawie - odesłałam do strony Fundacji AST. ( ja nie wiem co ludzie widzą w tych jego oczach, przeciez jest tyle psów gorzej patrzących a nikt sie nad nimi nie lituje :shake:) Wpływają wpłaty - cegiełkowe. Quote
A-s-i-a Posted March 17, 2009 Posted March 17, 2009 Doprawdy CUDO :loveu: Cieszę się ogromnie,że po takich potwornych przejściach ma swój dom. PRAWDZIWY I OSTATNI ! Prawda? Kochajcie psinkę! Zasługuje na to. Wiersz dla prawdziwego pana swojego psa oddam ci całą moją miłość, oddam ci całe moje serce, oddam ci nawet moją duszę, tylko mnie przytul, weź na ręce. Spojrzę ci wtedy ufnie w oczy, wtulę swój nosek w twoje ramię, przyrzeknę wierność już na zawsze... A tej przysięgi nic nie złamie. Więc daj mi tę ostatnią szansę, pomóż w bolesnej mej udręce, stanę się całym twoim życiem, ...tylko mnie przytul, weź na ręce... ............................................Spajki Quote
LILUtosi Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 Tak jak obiecałam, pare zdjęc, ktore zrobiłam dzień przed oddaniem spaykiego. Quote
LILUtosi Posted March 18, 2009 Posted March 18, 2009 i spayki z kotem i obsikanym nowym foletem. Quote
Andrew65 Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Jeszcze duuuużo brakuje aby było dobrze... ale są malutkie postępy. Nadal jest nieufny, bojaźliwy i przestraszony. Reaguje już na wołanie - 3 kroki do przodu i szybka ucieczka do tyłu. Na smyczy już jest prawie ładnie, nie zapiera się i w miarę idzie przy nodze. Ma wielki apetyt ale je dopiero jak się upewni, że nikogo w pobliżu nie ma. I tak małymi kroczkami idziemy do przodu. Quote
agaga21 Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 chyba bezpieczniej się czuł w towarzystwie zwierząt.potrzebuje na pewno dużo cierpliwości i łagodności i na pewno ci niedługo zaufa! to zdjęcie na schodach jest rozbrajające...jak on patrzy! Quote
LILUtosi Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 A są jakieś wieści co z cukrzycą?? A czy znaczy Wam teren w mieszkaniu??? Quote
fioneczka Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 mam nadzieję że ten wzrok pełen obawy już niedługo się zmieni Andrew65 życzę Wam wytrwałości ... bądźcie razem baaaaardzo szczęśliwi Quote
Andrew65 Posted March 22, 2009 Posted March 22, 2009 Terenu nie znaczy. Na początku ze 2 razy popuscił ale teraz trzyma bardzo dobrze. Pije raczej mało i sika regularnie na spacerku a trzyma 8-9 godzin więc (oby) podstawowych objawów cukrzycy nie ma. Jest w dużej traumie więc badania są nie adekwatne do stanu zdrowia. Badania zrobię ale po 2-3 miesiącach jak się zadomowi i stres minie. Problem jest taki, że na spacerach nie chce robić kupy a robi ją w domu pokryjomu oczywiście, tak cwanie, ze nikomu jeszcze nie udało się go nakryć na przestępstwie. Ale wytropię gadzinę i przeprowadzę męską rozmowę HE, HE, HE. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.