LILUtosi Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Te zdjęcia są nie osttre, ale troche siapało i robiłam z domu. Chodzi o zabawe. Quote
luka1 Posted March 9, 2009 Author Posted March 9, 2009 nie wiem co odpowiadać. Odebrałam dziś chyba 7 telefonów w sprawie Asta ( on ma jakieś imię w końcu :lol: ?). Dzwonił pan z Łodzi że chce go już i żaden inny. Odsyłam wsystkich o mówię że niech dzwonią za tydzień , dwa. Ale sa tacy co chcą go JUŻ. Quote
LILUtosi Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Chłopak nie chce juz suchego jesc, czeka na coś lepszego. Po za tym chodzi sobie juz po całym domu i sam sobie wchodzi na fotele i łozeczka. Na koty nie zwraca uwagi - narazie. Pytanie! Jadę w piatek wykastrowac i sterylizowac czy mam chłopaka zabrać? Czy obciąć mu jajeczka? Quote
agaga21 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 może stąd...:oops: Logowanie do nasza-klasa.pl przyznaję się bez bicia że od początku dodałam go do tego profilu Quote
Kama2 Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 LILUtosi, dokonalas cudu :multi:Jestem w szoku. Kilka dni i nie ten sam pies. Dobra robota :loveu: A co do jajeczek -ja bym ciela. Maly nie bedzie dla pseudo pokusa:shake: Quote
LILUtosi Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Skad Ci ludzie maja informację? Czy czytają ten wątek? Wiedzą jaki jest pies. On został skrzywdzony przez ludzi, do zwierzat nie ma strachu. Piesek jest super, ale przy nagłych ruchach boi się. Uwielbia spacery, na spacerze nosi ogon wysoko. Pies uwazam wróci do normy. Quote
fioneczka Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 miał mały szczęście że trafił na Was, że pokazujecie mu co to dobroć, zaufanie i normalne życie ... no i fakt postępy jak na tak krótki okres czasu rewelacyjne :multi::multi::multi: Quote
Alojzyna Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Saint napisał(a):Oby to nie była cisza przed burzą Jak pies nabiera pewności siebie, to czasami ujawniają się drzemiące gdzieś instynkty przywódcze, typu obrona terytorium, obrona miski, jedzenia, czasami jednej konkretnej osoby itp. Chociaż obserwując go i jego postępy raczej nie widzę w nim agresora. Gdyby tak było, to mimo wszystko już w tych niezbyt komfortowych sytuacjach jak wyciaganie z budy, wsadzanie do samochodu, czy chociażby kąpiel - zapewne pokazałby zęby. Widzę raczej zagubionego psiaka, który nareszcie zaczyna się cieszyć życiem. Uważam, że po pierwsze należy obciąć jajeczka a po drugie od jutra zacząć z nim troszkę ćwiczyć posłuszeństwo, oczywiście metodami pozytywnymi. Na pewno jeszcze dziś nie nadaje się do adopcji. Postępy są bardzo duże, ale trzeba jeszcze utrwalić pewne zachowania. Zobaczymy np. jak zachowa się u weterynarza, jak będzie reagował na obce osoby (kobiety, mężczyzn). Jeszcze sporo pracy czeka Lilu. A jak ktoś naprawdę się w nim zakocha, to poczeka. Quote
LILUtosi Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Od poczatku dokładnie przygladałam sie jego zachowaniu pod katem agresji. Nie zauwazyłam ani jednego warkniecia przy wszystkich czynnosciach jakie przy nim robilismy. I nawet szczeniaki u mnie sie do niego stawiały, a on nic. Tak jakby nie wiedział co to jest agresja i szczekanie. Na razie to jest ideał. Nie jest kłopotliwy, natarczywy, chcesz go głaskac to głaskasz, nie je ponad to ile jest głodny. Niuniuś jest boski. No i jak zwykle sie zakochalismy. Tz go uwielbia. Quote
Saint Posted March 9, 2009 Posted March 9, 2009 Gdyby tak było, to mimo wszystko już w tych niezbyt komfortowych sytuacjach jak wyciaganie z budy, wsadzanie do samochodu, czy chociażby kąpiel - zapewne pokazałby zęby. Pies to zwierzę inteligentne, nie będzie wchodził w konflikt w chwili, gdy nie ma na to sił, bądź gdy nie potrafi oszacować możliwości rywala ;) Nie każda niekomfortowa sytuacja musi kończyć się pokazywaniem zębów.. istnieje jeszcze coś takiego jak bierność w odbieraniu bodźca, istnieje coś takiego również jak zasada Premacka.. Póki co to pies jest przestraszony i na pewno nie czuje się w pełni komfortowo i pewnie w nowym domku ;) Postępy postępami, dobrze, że się otwiera (zaczyna otwierać), ale próbuję tylko delikatnie zwrócić uwagę na to, że może czasem się okazać, że jakieś problemy dopiero się pokażą. Raczej wystrzegałbym się takiego hurra-optymizmu ;) Quote
Alojzyna Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Saint napisał(a):próbuję tylko delikatnie zwrócić uwagę na to, że może czasem się okazać, że jakieś problemy dopiero się pokażą. Raczej wystrzegałbym się takiego hurra-optymizmu ;) Oczywiście, że tak. Ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich sytuacji, którymi może się spotkać by go "przetestować". Mam psy, z którymi jestem na codzień a i tak czasami ich reakcje na niektóre sytuacje są dla mnie zaskakujące. Ostatnio podczas wieczornego spaceru wisząca na gałęzi reklamówka tak przeraziła bardzo odważną w moim mniemaniu suczkę, że zwiała mi i trzeba ją było gonić przez pół miasta :evil_lol: Inny z kolei pies (po PT, PO) od czasu do czasu nie chciał wychodzić z domu i zachowywał się tak, jakby całe niebo miało mu się zwalić na głowę... Do tej pory nie wiem, co go tak przerażało. Takich przypadków można by mnożyć. To samo z Astim. Nie wiadomo co go jeszcze czeka, z jakimi sytuacjami się zetknie. Chociażby, jak będzie reagował na ruch uliczny, ludzi na ulicy itp. Potrzeba mu wrażliwego i cierpliwego człowieka, który w różnych, zwłaszcza nowych dla niego sytuacjach będzie jego przewodnikiem. I który delikatnie wprowadzi go do świata. Quote
ayla1 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 uwaga przy adopcji na dziewczyne lub jej chłopaka,ktorzy dzwonia po asty z Tarnowa,Katowic lub Opola-szukają psów do walk. Quote
LILUtosi Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Ale numer nam dzisiaj zrobil chlopak. Rano zamknelismy dzisiaj husky w kojcu i wypuscilismy asta na ogrod z suczkami. Po czym szykowalismy sie do pracy. Wychodzimy do samochodu, patrzymy a asta nie ma. Za to chodzi sobie po polu. Szlismy w jego kierunku a on uciekal, dopiero jak wypuscilismy psy to przybiekl z nimi, i dopiero wtedy poznal tz i zaczal go wachac z zadowoleniem. Po tej akcji obeszlismy ogrodzenie i NIE MA zadnej dziury. Musial przeskoczyc! A ogrodzenie mam calkiem wysokie.. Quote
luka1 Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 Kurde zapomniałysmy - on skacze. Własciciel skarżył się własnie że wyskakuje z boksu, ale boks był zrobiony z palet więc nie trudno było z niego wyleżć. Dopiero zrobienie czegoś w rodzaju niewielkiego daszku z siatki zatrzymało psa. Quote
LILUtosi Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 luka1 napisał(a):Kurde zapomniałysmy - on skacze. Własciciel skarżył się własnie że wyskakuje z boksu, ale boks był zrobiony z palet więc nie trudno było z niego wyleżć. Dopiero zrobienie czegoś w rodzaju niewielkiego daszku z siatki zatrzymało psa. Ale numer, dobrze ze nie uciekl, ma co prawda zawieszke na obrozzy z numerem , nazywa sie tam co prawda lilu, ale ma wsi by tego psa widlami podziurawili. Quote
Asior Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 ayla1 napisał(a):uwaga przy adopcji na dziewczyne lub jej chłopaka,ktorzy dzwonia po asty z Tarnowa,Katowic lub Opola-szukają psów do walk. z tarnowa napewno jest jedna..... mam na nią namiary.. a dokładniej o niej może powiedzieć basiagk, ona była u nich na kontroli.... Quote
luka1 Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 wiecie co, chyba mamy domek dla psiny. Rozmawiałam z ciotkami z Łodzi. Agnieszka zajmuje sie adopcją astowatych i do nie napisałam. Ludzie którzy sie do mnie zgłosili i stwierdzili że Muszą go mieć, są sprawdzeni. Agnieszka udzieliła im rekomendacji. Quote
agaga21 Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 luka1 napisał(a):wiecie co, chyba mamy domek dla psiny. Rozmawiałam z ciotkami z Łodzi. Agnieszka zajmuje sie adopcją astowatych i do nie napisałam. Ludzie którzy sie do mnie zgłosili i stwierdzili że Muszą go mieć, są sprawdzeni. Agnieszka udzieliła im rekomendacji. a ma wysokie ogrodzenie?;):evil_lol: Quote
LILUtosi Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 luka1 napisał(a):wiecie co, chyba mamy domek dla psiny. Rozmawiałam z ciotkami z Łodzi. Agnieszka zajmuje sie adopcją astowatych i do nie napisałam. Ludzie którzy sie do mnie zgłosili i stwierdzili że Muszą go mieć, są sprawdzeni. Agnieszka udzieliła im rekomendacji. Kiedy mialoby to nastapic? Czy oni przyjada po psa? Czy nie lepiej go wczesniej wykastrowac? Moze niech ten pan napisze cos o sobie. Quote
luka1 Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 no oczywiście najpierw zostanie wykastrowany. Dzis mamy sie kontaktować i porozmawiam o transporcie i reszcie. Agnieszko kiedy by mozna go oddać w ręce weta w celu pozbawienia jaj? Quote
LILUtosi Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 NA kastracje jestem umowiona w piatek, ale jak trzeba to moge sie umówic wczesniej. Pan musi wiedziec ze chłopak ma ADHD. Mam pekniete szyby w pokoju, bo chciał wyjsc na zewnatrz. Quote
Asior Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 zaproponowałam pomoc, ale jak widze, nie jesteście zainteresowane ukróceniem procederu jaki uprawia poprzedni "pan" Asta.... :roll: skoro nie przeszkadza Wam, ze głodzi kolejnego psiaka... i wolicie założyć, ze pani z toz-u nas pogoni, to.... hmmm nie miejcie potem do nikogo pretensji.... to tyle..... Quote
luka1 Posted March 10, 2009 Author Posted March 10, 2009 [ ................................................... doszły kolejne wpłaty Marzena - 10,- Agnieszka z Błonia 20,- Quote
Asior Posted March 10, 2009 Posted March 10, 2009 Lilith... ale dziewczyny stamtąd zauważyły mój wpis, bo nawet skomentowały go, ze myśleą, ze to nie ma sensu bo tamta babka z TOZ- powie nam zebyśmy zajęły się swoim podwórkiem ( to w wolnym tłumaczeniu bo użyła innych słów).. Ale nie wiemy czy tak moze się zdarzyć, dlatego uważałam,że warto próbować.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.