Jump to content
Dogomania

Amstaff *LUIS* W schronie przez lata-wyszedł na moment-teraz znów schron potem.ma dom


Recommended Posts

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Agaci-X, podaj proszę nr konta, to chociaż 30zł, (bo to mój nie pierwszy psiak w tym miesiącu.)
Słuchajcie, a może on jest po prostu uczulony na ten lek...?
Nie?.....
Co, okłamuję samą siebie?:oops:
Boże :-(
Może w jakiś sposób zorientujecie się ile może kosztować wizyta + specjalistyczne badanie, napiszecie na Dogo, to cioteczki pomogą...

Posted

agaga21 napisał(a):
odys-cuuuudo!
też jeszcze bez domku?
ma wątek na dogo?

zwracam honor pomyliłam się odys był bardziej masywny ale już go nie ma znalazł dom wcześniej

Posted

No Odys trochę inaczej wygląda niż Luis. Nawet plamki ma w innych miejscach. Już się przyglądałam. Lusiek ma też inne uszka i prosze mi tu mojego przystojniaka nie mylić z innym też przystojniakiem :cool3:

Posted

Linka napisał(a):
Odysa nie ma już w schronisku.. na ogól asty trafiajace do Swarzędza nie wyglądają źle..
jak wychodzą - wystarczy popatrzec na poprzednie zdjęcia Luisa :-(
o ile w ogóle wychodzą naturalnie..

linka pies takiej rasy nie powinien siedzieć w schronisku a tym bardziej w boksach.
to są psy pragnące towarzystwa i nie tylko takie rasy ale nie da się ukryć po dłuższym czasie siedzenia w zamknięciu i człowiek z chudnie a nawet zgłupieje
to się nazywa psychika
i czasami na głowie staniesz to nic nie zdziałasz
a nasze psy mimo tak małej ilości pracowników nie mają źle :diabloti:

Posted

Dziś to samo co wczoraj. Żadnych zmian. Nadal się chwieje i zatacza. Je tylko gotowne. Karmy ani nic twardego nie je. Na spacerze zrobił dzisiaj trzy fikołki ( mimo krótkiej smyczy). Właśnie się kręci po domu i szuka miejsca na spanie bo widzę, że mu posłanie nie odpowiada. Chyba mu gorąco jest bo na podłogę się czaji. Zaraz mu oczka zakropię i niech chłopak śpi sobie. Lusiek prawie cały dzień przesypia. Dziś się trochę pokręcił po kuchni jak robiłam obiad bo chyba myślał, że mu coś ze stołu skapnie ale jak mu dałam kawałek szuszonego płucka to nawet nie chciał na to patrzeć, a zawsze jak mu dawałam to machał ogonem i biegiem leciał na posłanie pociamkać trochę po czym wracał i prosił się o jeszcze. Teraz nie chce patrzeć na smakołyki. Widzę, że bardzo się męczy. Napewno by chciał poruszać mordką i jeść swoje ulubione rarytasy ale nie daje biedaczek rady :( Jutro jakieś fotki nacykam bo w końcu po pracy będę miała wolne popołudnie.

Buziaki i całusy dla wszystkich od Luśkowej mordeczki

Posted

[quote name='agrawa69']A mnie zastanawia jedno.
Ilu wetów badało Luisa w schronie, ilu badało go po wyciągnięciu ze schronu, ilu badało go w DT? Żaden się nie dopatrzył choroby? Przecież niedorozwój móżdżku i dysplazja ,to nie są choroby ,które atakują z dnia na dzień.
Przecież Luis miał paraliż połowy pyska i kulał na przednią i tylną łapę już, jak przyjechał do Agaty,a jedyna choroba o jakiej Agata została poinformowana, to grzybek na nosie ,który notabene nie był grzybkiem. Jak można było przeoczyć fakt,że pies ,jak się porusza, wygląda,jakby się miał zaraz rozlecieć?

Nikt się nie spodziewał super zdrowego psa i nie chodzi mi o to.
Zwyczajnie się dziwię, jak weci badający go wcześniej mogli nie zauważyć tak poważnych schorzeń.
bardzo przepraszam że nie zauważyłam reszty oprócz grzyba i przechylonej głowy, myślałam że to od błędnika lub wyniku kutni z Koką, wiem że to nikomu że to nie ujmie zmartwinia

Posted

[quote name='agaci-x']No Odys trochę inaczej wygląda niż Luis. Nawet plamki ma w innych miejscach. Już się przyglądałam. Lusiek ma też inne uszka i prosze mi tu mojego przystojniaka nie mylić z innym też przystojniakiem :cool3:
masz rację sory przypomniałam sobie że był też podobny

Posted

[quote name='lania']linka pies takiej rasy nie powinien siedzieć w schronisku a tym bardziej w boksach.
to są psy pragnące towarzystwa i nie tylko takie rasy ale nie da się ukryć po dłuższym czasie siedzenia w zamknięciu i człowiek z chudnie a nawet zgłupieje
to się nazywa psychika
i czasami na głowie staniesz to nic nie zdziałasz
[SIZE=3]a nasze psy mimo tak małej ilości pracowników nie mają źle :diabloti:

pies żadnej rasy nie powinien siedzieć w boksie, czy schronisku.. Nie rozumiem Twojego zbulwersowania, bo żadne z nas nie ma do Was (pracowników), czy konkretnie do Ciebie pretensji.. Wykonujesz swoją prace z wielkim zaangażowaniem i wiadomym jest, że nie jesteś w stanie poświęcić każdemu psu tyle czasu na ile zasługuje i potrzebuje.. nie masz też wiedzy, ani możliwości żeby każdego diagnozować pod każdym względem i wyłapywać każdą najmniejszą dolegliwość. Na pewno bardzo się staracie, ale na wiele rzeczy nie macie też bezpośrednio wpływu.
Wiadomym jest także, że pies siedzacy w boksie przez X lat wygląda potem tak a nie inaczej i nikt nikogo za to nie obwinia, bo wszyscy wiemy jakie są warunki w Polskich schroniskach dla zwierząt :roll:

Posted

sory ale przeczytałam wszystko i po przeczytaniu poczułam się paskudnie i przede wszystkim winna tym bardziej że sama pragnęłam znaleźć mu dom i sama go wydałam
a zezłościłam się tym że powiedziałaś że psy wychodzą w gorszym stanie niż przychodzą chyba że cię źle zrozumiałam

Posted

[quote name='lania']
a zezłościłam się tym że powiedziałaś że psy wychodzą w gorszym stanie niż przychodzą

wystarczy spojrzeć na zdjęcia twixa z przed kilku miesięcy i teraz...to jest chyba po prostu FAKT a nie żadne oskarżenie -ja tak to odbieram.

Posted

a w którym miejscu napisałam, że to Twoja wina?
Nigdzie nie powiedziałam, że im nie pomagacie.. lepsze schronisko niż miałyby błąkać się po ulicach, ale.. Psy mieszkają w budach, w małych boksach.. często tak jak Luis latami.. Nikt nie spodziewa się, że będą wyglądały jak wypieszczone pupilki śpiące na salonowych kanapach..
Notabene Twixa przez następny miesiąc będziemy leczyć na grzybice chyba wszystkiego co tylko można..


Agata.. jak Luisek? :-(

Posted

Właśnie nasmarowałam do dr Wrzoska. Opisałam na tyle ile umiem ale i tak będę musiała do niego zadzwonić. Dodałam zdjęcia i filmiki. Zobaczymy co dalej. Zapytałam też o cenę takiego badania i teraz tylko czekać na odpowiedź. Luis właśnie jest na spacerze. Cały dzień przesypia i mało je. Nadal się zatacza. Bardzo szybko się męczy. Ehhhhh ja mam jakieś dziwne przeczucie, że się wszystko dobrze ułoży i że to wcale nie jest coś groźnego. Nie wiem czemu tak myślę. Ale odpukać!! Na koncie już są pieniążki. My też oszczędzamy jak tylko możemy i odkładamy kaskę. Jutro sprawdzę konto i zrobie podsumowanie ile jest tych pieniążków i trzeba będzie jak najszybciej działać.

Posted

agaci-x napisał(a):

Buziaki i całusy dla wszystkich od Luśkowej mordeczki


:calus::calus::calus::calus::calus:
:loveu:Dużo buziaczków dla mordeczki cudownej:loveu:
Zdrowiej nam serduszko kochane...:-(:-(:-(

Posted

Napisałam to co powiedział mi nasz żagański wet. Dlatego jak najszybciej trzeba badanie wykonać. Wtedy będzie wiadomo co i jak. Czuję, że to nie jest to co on myśli. Mam nadzieję...

Posted

agaci-x napisał(a):
Napisałam to co powiedział mi nasz żagański wet. Dlatego jak najszybciej trzeba badanie wykonać. Wtedy będzie wiadomo co i jak. Czuję, że to nie jest to co on myśli. Mam nadzieję...


a co ci powiedział:razz:

czyli wysłałaś wszystko do dr Wrzoska...to czekamy...

Posted

lania napisał(a):
najważniejsze że udało się tym pieskom wyjść przy pomocy linki i sanda może i poniekąd moim


ja nie wiem kim jesteś-po twoich postach wnioskuję że pracownikiem lub wolontariuszem w schronisku w swarzędzu.jeśli się przyczyniłaś do tego że luis i twix opuściły schronisko to ja ci dziękuję;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...