Alicja Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 :loveu:łatka rewelacja http://images45.fotosik.pl/64/4228fd6f28b05f44med.jpg Quote
Linka Posted February 20, 2009 Posted February 20, 2009 niewyżyty Luisek? :evil_lol: z dwojga złego lepsze to niż miałby być agresywny, aczkolwiek.. kastracja jest absolutną koniecznością ;) Quote
agaga21 Posted February 24, 2009 Posted February 24, 2009 WYBACZCIE OFFA: BŁAGAMY O SZYBKĄ POMOC, MAMY 3 DNI BARDZO PROSZĘ POMÓŻ NAM WYCIĄGNĄĆ NAPALMA Z KOSZMARU, GDZIE SŁUŻY DO BARDZO ZŁYCH CELÓW...MAMY DLA NIEGO MIEJSCE W HOTELIKU, BRAKUJE PIENIĘDZY...CHOĆBY 10 ZŁ POMOŻE NAM URATOWAĆ NAPALMA, KTÓRY BYŁ ŚWIETNYM PSEM, WYCHOWANYM Z DZIEĆMI, TOLERUJĄCYM ZWIERZAKI A TERAZ ROBIĄ Z NIEGO ZABÓJCĘ!!! to jego wątek: okolice Piły/pręgusek AST Napalm.Poraniony w schronisku, pilnie DT !!Zdjęcia str23 Quote
agaga21 Posted February 26, 2009 Posted February 26, 2009 a ja znowu muszę zaoffować :placz:ciotki, wujkowie, zajrzyjcie proszę tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/f28/sochaczew-rozpaczliwie-szukamy-pomocy-dla-asta-132409/index3.html Quote
Weronia Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Ależ to kozacka rasa :) Bardzo ładne zdjęcia. A ja znalazłam zdjęcia Luisa, których chyba jeszcze na dogo nie wklejałam, robione 100 lat temu, w Swarzędzu, popatrzcie na te oczy: Quote
agaga21 Posted February 27, 2009 Posted February 27, 2009 Magd@ napisał(a):aż serce boli ... a mi się serce raduje ze to zamierzchła przeszłość i nigdy nie wróci... Quote
agaci-x Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 to ostatnie to Luis??????:crazyeye: Jakiś całkiem inny...ma inne plamki na nosku i inne uszka hmmm Teraz zgłupiałam :/ Quote
Alicja Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 http://img23.imageshack.us/img23/169/luis5.jpg sam smutek ...dobrze że to już przeszłość Quote
Weronia Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 agaci-x napisał(a):to ostatnie to Luis??????:crazyeye: Jakiś całkiem inny...ma inne plamki na nosku i inne uszka hmmm Teraz zgłupiałam :/ A to bardzo możliwe, że na ostatnim to nie Luisek. Mogło mi się coś pokiełbasić. Jednak na reszcie to on bez wątpienia. Quote
agaci-x Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 Noooo uff a już myślałam, że mam jekieś omamy :P hyhy Dwa pierwsze zdjęcia to Luis bez dwóch zdań ale na tym trzecim to całkiem inny psiaczek jest ( i też fajniusi ). Quote
agaga21 Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 odys-cuuuudo! też jeszcze bez domku? ma wątek na dogo? Quote
Linka Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 trzecie psiątko to Odys.. a co u Luiska? ;) Quote
Linka Posted February 28, 2009 Posted February 28, 2009 agaga21 napisał(a):odys-cuuuudo! też jeszcze bez domku? ma wątek na dogo? Odysa nie ma już w schronisku.. na ogól asty trafiajace do Swarzędza nie wyglądają źle.. jak wychodzą - wystarczy popatrzec na poprzednie zdjęcia Luisa :-( o ile w ogóle wychodzą naturalnie.. Quote
agaci-x Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Luisek ma się dobrze i na dobre się już zadomowił. Ma coraz więcej sił i nabiera ciałka. Nosek i uszka już prawie wyleczone, pazurek mu zszedł i teraz chłopaczek troszkę kuleje :/ ale to mu przejdzie gdy mu pazurek odrośnie :) Niestety buźka dalej krzywa i nie wiem czy da się to wyleczyć. Wet powiedział, że po kastracji ( pod koniec miesiąca ) będziemy myśleć co dalej z leczeniem. Luisek do psów agresywny... do suk sporadycznie:/ Zdarzyło się już 4 razy, że próbował atakować człowieka i to bez powodu :shake: Coś mu się poprostu nie spodobało i rzucił się. Na szczęście nic się nie stało. Kupiłam mu szelki "policyjne" ze specjalnym uchwytem do odciągania bo dziad jeden silny się zrobił :) Na dniach ma przyjść zamówiony kaganiec fizjologiczny bo chłopak zaczyna kozaczyć na osiedlu hyh :P Ogólnie to pieszczoch straszny i całuśnik :D No i leń hyhyhy W domu zjadł już zmiotkę, opaskę do włosów i niestety dzisiaj ukradł margarynę ze stołu ( pod naszą nieobecność ). Zjadł całą i teraz wymiotuje. Nie wiem czy mu się przez to nic nie stanie bo widać, że się źle czuje. Ciągle pije wodę. Napiszcie mi coś bo się martwię strasznie!!!!!!!:placz: Quote
Saint Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Jeden z moich kiedyś zjadł całe opakowanie kremu nivea :evil_lol: Powymiotuje, powymiotuje i mu przejdzie - ważne, żeby miał stały dostęp do wody ;) Odnośnie agresji - napisz w jakich sytuacjach atakował (najlepiej ze wszystkimi szczegółami) i kogo dokładnie i jak się Ci ludzie zachowywali przed atakiem ;) Pomożemy ;) Quote
agaci-x Posted March 3, 2009 Posted March 3, 2009 Wydaje mi się, że chodzi tu o wymachiwanie rękami. Pamiętam, że dwie z tych osób mocno gestylulowały. Zauważyłam też, że Lusiek jest wrażliwy na wysokie tony jak np. jakiś piskliwy głos ( który ma moja koleżanka i ją też chciał zjeść na poważnie ). Jak dziecko płacze też się chłopak strasznie bulwersuje. Acha i jeszcze jak ktoś idzie z rękoma rozłożonymi i lekko uniesionymi ( kurde nie wiem jak to opisać ale chyba się domyślacie ) to Luis też się rzuca :shake: Quote
agaci-x Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 A oto kilka nowości dla ciekawskich :P YouTube - Luis i oponka YouTube - Wariatuńcio :D:D:D:D:D:D:D:D:D Quote
agaga21 Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 wariatuńcio uroczy! szeleczki super. martwi mnie to jego zachowanie...moze podaj więcej szczegółów-saint na pewno cos doradzi:diabloti: Quote
Alicja Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Może był bity , może drażniony ?? Uważaj też na podawanie rąk przy powitaniu z kimś kogo nie zna... też może być różnie Quote
Saint Posted March 4, 2009 Posted March 4, 2009 Czyli zbierając wszystko w jedną całość.. - wymachiwanie rękami - piskliwy, niski głos - nieważne, czy kobieta, czy mężczyzna To miało miejsce na spacerze, czy u Was? Co robił Luis bezpośrednio przed atakiem? (warknął, szczekał, pamiętasz może jak wtedy stał? tzn. czy miał ogon podkulony, czy wyprostowany, uszy położone, postawione?) Jak zareagował na to, gdy go odciągnęłaś? Atakował od razu po spotkaniu tej nowej osoby, czy dopiero po jakimś czasie? Jeśli po jakimś czasie - czy ta zaatakowana osoba witała się wcześniej jakoś z psem? Agresja zawsze ma jakąś swoją przyczynę, a pies w 95% sytuacji przed atakiem wysyła tzw. CS'y - czyli sygnały uspokajające/ ostrzegawcze, które mają potencjalną 'ofiarę' ostrzec, że jeśli nie zmieni swojego zachowania, to może mieć kłopoty :eviltong: Dojdziemy do tego, co powoduje agresję i ją wyeliminujemy ;) Pozdrawiam Saint. Quote
Vectra Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 a co robicie w momencie ataku ? jak reagujecie ? podłoże podłożem , ale on musi wiedzieć też , że to bardzo nieładnie ludzi straszyć. Quote
agaci-x Posted March 5, 2009 Posted March 5, 2009 Takie sytuacje miały raczej miejsce na spacerze. Lusiek bezpośrednio przed atkiem powarkiwał ale bardzo cicho. Prwie nie było tego słychać. Stał normalnie czyli jak taki ciapuś i nagle wyskoczył w górę. Tak jakby chciał chwycić czyjąś głowę bo rzuca się bardzo wysoko. Trzeba go aż do ziemi przyciskać żeby się uspokoił. Po odciągnięciu uspokaja się i macha ogonem. W dwóch przypadkach atakował osoby odrazu a w innych po jakimś czasie. Powąchał rękę i był obojętny. Potem gdy osoba machnęła rękami ( np. coś opowiadając) to odrazu atakował. Koleżanka moja nawet do niego nie podeszła tylko z daleka powiedziała " Luisek kochaniutki" a on już się rzucił. Na małe dzieci się jeży i to nie między łopatkami ( jak widzi psa to tak robi) tylko na całej długości czyli od łopatek po ogon. Staram się unikać jakichkolwiek kontaktów z dziećmi. Zauważyłam, że on sie tak zachowuje jak jest na smyczy. Wtedy straszny kozak się robi. Aha jak się tupnie nogą to nie ważne czy to pies czy człowiek. Luis odrazu przechodzi do ataku. Jakby był tego kiedyś uczony. W momencie ataku odciągamy go jak najszybciej i krzyczymy na niego. Tylko, że problem tkwi w tym, że on się wtedy cieszy jak głupi. Jak mi poleciał na spacerze za kaczkami i prawie wskoczył do rzeki ( a było baaardzo zimno) to myślałam, że wybuchnę. Tak mnie wyprowadził z równowagi, że darłam sie na niego jak durna ( chyba całe osiedle to słyszało :P ) a on się ciągle cieszył. A to jeszcze bardziej denerwuje niestety. Quote
Magd@ Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 Kochani ... przepraszam że się tak brzydko wetnę ale sprawa ważna :( może ktoś coś .....:loveu:http://www.dogomania.pl/forum/f521/warszawa-slupsk-pilnie-potrzebny-transport-cudnego-febe-132991/#post11915360 Quote
rufusowa Posted March 6, 2009 Posted March 6, 2009 na mój laicki rozum przydałoby się i to koniecznie szkolenie...skoro atakuje ludzi nalezy go nauczyc odwoływania...zeby reagował na komendę bez potrzeby odciągania siłą. Może kiedys miał właściciela ktory go fatalnie prowadził, szczuł itp no i jemu sie wydaje, ze robi dobrze, dlatego się cieszy... wygląda na to, że dużo pracy przed Wami Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.