Jump to content
Dogomania

Amstaff *LUIS* W schronie przez lata-wyszedł na moment-teraz znów schron potem.ma dom


Recommended Posts

Posted

[quote name='agaci-x']No i jak z tym tężcem?? To w krwi można wykryć czy jak?? Napiszcie bo się nie znam :/
Kontaktowałaś się może z agrawa69 ?
Ustaliłyście coś?
Jakąś wizytę u tego neurologa?
Kiedy jedziecie?
Jak Luisek?

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U Luiska to samo co przedtem. Spi sobie teraz. Ogólnie większość dnia przesypia. Wieczorkiem pójdziemy na dłuższy spacer bo teraz jest za gorąco. Lusiek bardzo się męczy przy takiej pogodzie. Przejdzie parę kroków i pada ledwo dysząc.
Do Wrocławia jedziemy prawdopodobnie w czwartek, Jak mi się uda wolne załatwić. Jak nie to telefonicznie przełożę termin i dam znać.

Pozdrawiamy

Posted

Rozmawiałam teraz z dr Wrzoskiem i odwołałam czwartkową wizytę bo nie dam rady załatwić wolnego. Jutro do niego zadzwonie i już będę wiedziała na 100% kiedy pojedziemy.
Luisek trzy dni przed wizytą będzie miał odstawione leki (Encorton) i pierwsze co to pobranie płynu mózgowo-rdzeniowego.
Luisek dalej się zatacza i chwieje ale nie tak bardzo jak przedtem.
Dzisiaj go wyczesałam i obcięłam pazurki. Teraz śpi ( jak zwykle ).

Cieszę się, że część pieniążków już się uzbierała.
Aha! Jest ktoś z Wrocławia kto mógłby wytłumaczyć mi gdzie ten dr Wrzosek przyjmuje?? Wiem, że przebywa w wielu miejscach ale my jedziemy prosto tam gdzie będzie robiony rezonans ( Wrocławia nie znam dlatego się pytam ).

Posted

Witajcie.
Ostatnio nie miałam czasu pisać bo byłam strasznie zabiegana.
Do dr. Wrzoska nie dodzwoniłam się a próbowałam milion razy. Teraz zadzwonię po świętach i będę chciała się umówić na czwartek. Zobaczymy czy jemu będzie pasowało ale z tego co pamiętam to w czwartek ma wolny termin.
Lusiek czuje się dobrze. Jego stan jest stabilny. Nic się nie pogarsza ani nie poprawia. Codziennie dostaje Encorton i teraz widać, że przytył od tych tabletek. Drożdżaki na nosku schodzą ładnie ( Znowu zaatakowały przy osłabieniu organizmu).
Zaczął jeść suchą karmę!!!!!!!!
Odkąd pogoda dopisuje Lusiek wygrzewa się na balkonie i warczy na OSIEDLOWE PSIURY ;p
Strasznie męczy się na spacerach. Idzie na smyczy a ledwo dyszy. Potrafi wypić 1,5 l wody na takim krótkim spacerku. Jak mu nie dam się napić to się kładzie i koniec. Psa ani rusz.
No i ostatnio przykleja się do wszelakich krzaków, trawników i ledwo co go odciągam. Chyba czuje suczki jakieś.
Potem postaram się wrzucić kilka foteczek.

Pozdrawiamy

Posted

trzymamy baaardzo mocno kciuki ;) wizyta u specjalisty musi pomóc..
dobrze widzieć, że Luisek mimo choroby jest najszczęśliwszym psem świata;)

Posted

Niestety Luis nie pojechał do Wro :( Dr Wrzosek zadzwonił do Agaci-x i odwołał wizytę, bo mają problemy ze sprzętem. Wizyta przełożyła się na 30.05. ,a Luis jeden dzień nie bierze sterydów i od razu zaczął znowu się przewracać,jak pijany i ledwo chodzić :-( Nie wiem ,co oni teraz przez ten tydzień zrobią. Jak Agata będzie mogła, od razu napisze.

Posted

[quote name='agrawa69']Niestety Luis nie pojechał do Wro :( Dr Wrzosek zadzwonił do Agaci-x i odwołał wizytę, bo mają problemy ze sprzętem. Wizyta przełożyła się na 30.05. ,a Luis jeden dzień nie bierze sterydów i od razu zaczął znowu się przewracać,jak pijany i ledwo chodzić :-( Nie wiem ,co oni teraz przez ten tydzień zrobią. Jak Agata będzie mogła, od razu napisze.

na 30 maja czy kwietnia ??/

cholera ...nie jest dobrze :shake:

Posted

Wizyta przełożona na 30 kwietnia. Zaraz do weta po tabletki jedziemy i na nowo Encorton + Hepatil na osłonę wątroby. Problem w tym , że ani ja ani mój TZ nie załatwimy wolnego na 30. To jest przed majówką i nikt mi wolnego nie da :/ W przyszłym tygodniu mam zadzwonic do dr Wrzoska i upewnic się czy rezonans naprawiony. Nie wiem czemu Luis ma tyle pecha w życiu :(
Aż brak mi słów...

Posted

nikt z waszych znajomych nie mógłby się wyrać z luisem tego 30 do wrocławia?
ja wiem ze to trudne, ale moze jednak ktoś by pojechał?bardzo ważne są te badania, szkoda by było zwlekać bo to na pewno wpływa na luiska niekorzyść

Posted

przyznam, że ciśnie mi się w tej chwili na usta wiele, ale.. Zapytam jedynie dlaczego nie pojechaliście? szczególnie wiedząc, że za tydzień nie dostaniecie urlopu? Z tego co wyliczałaś przy wstępnym kosztorysie, zaznaczając że wszystko jest szalenie kosztowne i nie stać was żeby wydać jednorazowo taką sume pieniędzy, badanie Luisa nie miało ograniczać się jedynie do rezonansu. Pieniądze zebraliśmy, załatwiliście dzień urlopu, wieć.. nie rozumiem, dlaczego.. ?
Była też propozycja Ani z Poznania, żeby zabrac psa do innego specjalisty. Z tego co wiem Ania miała po Luisa przyjechać, zawiezc go do weta i odwiezc z powrotem do domu.. i co?
21 marca napisałaś, że z Luisem jest źle.. rozumiem wszystko (przynajmniej staram się) wszyscy jesteśmy tylko ludzmi, wypadki losowe, brak urlopów, niemożność dodzwonienia się.. naprawde wszystko.. ale przez ostatni miesiac pies jest nieustannie na encortonie i tak naprawde.. nic się nie dzieje nawet w kwestii proby diagnozowania..

Posted

dokładnie. z wcześniejszych twoich opisów agacix wynikało ze luis potrzebuje natychmiastowej pomocy! teraz zwlekacie strasznie...w końcu wrocław nie lezy na końcu świata! to nie aż tak daleko od was!
ja tez takiego postępowania nie rozumiem i nie podoba mi się to.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...