Jump to content
Dogomania

Amstaff *LUIS* W schronie przez lata-wyszedł na moment-teraz znów schron potem.ma dom


Recommended Posts

Posted

agrawa69 napisał(a):
A mnie zastanawia jedno.
Ilu wetów badało Luisa w schronie, ilu badało go po wyciągnięciu ze schronu, ilu badało go w DT? Żaden się nie dopatrzył choroby? Przecież niedorozwój móżdżku i dysplazja ,to nie są choroby ,które atakują z dnia na dzień.
Przecież Luis miał paraliż połowy pyska i kulał na przednią i tylną łapę już, jak przyjechał do Agaty,a jedyna choroba o jakiej Agata została poinformowana, to grzybek na nosie ,który notabene nie był grzybkiem. Jak można było przeoczyć fakt,że pies ,jak się porusza, wygląda,jakby się miał zaraz rozlecieć?

Nikt się nie spodziewał super zdrowego psa i nie chodzi mi o to.
Zwyczajnie się dziwię, jak weci badający go wcześniej mogli nie zauważyć tak poważnych schorzeń.


Agrawa...spokojnie... na watku - gdybyś od początku była na bieżąco - pisało o przekrzywionej głowie:

Linka napisał(a):
to akurat wymyślono w schronisku. Pies miał bardzo przekrzywiona głowe - i tak z nią chodził, ale jak dla mnie.. to była zwyczajna depresja bo po wyjściu zachowywał się normalnie..

tak czy inaczej, musi zobaczyć go weterynarz, bo jak wnioskuję z założonego wątku - Dagmara nawet go nie odrobaczyła:roll:


wet tak powiedział, ze to problem z błędnikiem po zapaleniu uszu i na tym stanęło...

co do kulawizn - przyczyn mogło być całe multum....


Ludzie - nie obwiniajmy tych, którzy chciali psa uratować przed schronem!!! skupmy się na tym, żeby psu pomóc!!!:shake:
Dziś pies jest zdrowy, a jutro może mieć zawał, nowotwór i inne paskudztwa - do kogo wtedy pretensje?
Zgredka jak brałam widziałam, że jest "chory" bo ciężko było nie widzieć...ale nikt wtedy nie wiedział, że ma guza na strunach głosowych, teraz ma 2 w uchu - czyli do kogo mam mieć pretensje....chyba do siebie bo go takiego wzięłam...

wiem, że cieżko...ale dlatego trezba przestać oskarżać tego czy owego - przecież do tej pory nie było z Luisem takich problemów!!! a jaką mamy pewność, ze nie połknął czegoś? że nie jest to reakcja ze strony układu nerwowego na jakiś składnik antybiotyku czy innego leku, który brał! to może być wszystko - od skutków kiedyś przebytej nosówki do np. guza - nikt tego nie przewidziła przecież:shake:

  • Replies 912
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Alicja napisał(a):
andzia ja myśle ze tu nie będzie obwiniania , tylko pomoc Luiskowi , bo to taki pupilek ... agata musi to wszystko ogarnąć


ja mam nadzieję, że zamiast szukania winnych zorganizuje się pomoc dla Luiska, włącznie z wizytą u neurologa...

Posted

Wiecie cioteczki.. z naszej strony nigdy nic nie było ukryte. Wręcz przeciwnie.. wszystko co wiedzieliśmy zostało wyłożone jak kawa na ławe, bo Luis za dużo przeszedł w swoim krótkim życiu żeby pozwolić sobie tydzień później na telefon, z tekstem, że mamy po psa przyjeżdżać i go zabierać..
Agaty jeszcze wtedy nie znaliśmy na tyle, a same dobrze wiecie jak to z domkami bywa.. szczególnie po całej akcji z Dagulą :angryy:


Trzymamy mocno kciuki za Luiska.. to silny chłopak :kciuki:
Agata pisz jeśli będziemy mogli wam jakoś pomóc..

Posted

Ale czy ja powiedziałam,że ktoś coś ukrywał? Czy ja obwiniak kogoś, kto się Luisem zajmował po schronie?
Ja tylko pytam, czy żaden wet wcześniej tego nie zauważył, no i widzę,że zauważył, tylko trochę dziwnie zdiagnozował.

Linka napisał(a):
Przekazaliśmy wszystko to co mówił wet, ktory stwierdził że Luis ma zaburzenia błędnika wywołane prawdopodobnie przewlekłym stanem zapalnym ucha. Wedle naszych informacji jest to uleczalne..

Czy w związku z tym weterynarz dał Wam na to jakieś leki?

Luis najprawdopodobniej pojedzie do Wro na tomograf. Narazie nie zdiagnozowano niedorozwoju móżdżku-jest takie podejrzenie. Jest też podejrzenie guza mózgu :-(
Załamałam się normalnie,jak go dzisiaj zobaczyłam :-( jakby mu ktoś wszystkie śróbki poluzował, nad głową prawie nie panuje, szok dosłownie :(

A z tych zeskrobin u Was robionych wyszło właśnie ,że nie grzybek,tylko coś innego. Agata wie co, ja nie pamiętam.

Posted

jakie to życie jest przewrotne:placz: psiak przeżywa koszmar by potem trafić do raju i....zdrowie zawodzi na całej linii...mam nadzieję że zostanie dobrze zdiagnozowany i dostanie odpowiednie leki które mu pomogą cieszyć się życiem u boku ukochanej pani

Posted

agrawa69 napisał(a):


Luis najprawdopodobniej pojedzie do Wro na tomograf


oby jak najszybciej:-(

Agaci - X - spróbujcie nagrać jakoś Luisa i wyślijcie wszystko dokładnie opisując od a-z na ten e-mail: [email protected]

JAK NAJSZYBCIEJ!!!

to e-mail dr Wrzoska - na pewno postara się pomóc bo to super człowiek!

Posted

agaga21 napisał(a):
jakie to życie jest przewrotne:placz: psiak przeżywa koszmar by potem trafić do raju i....zdrowie zawodzi na całej linii...mam nadzieję że zostanie dobrze zdiagnozowany i dostanie odpowiednie leki które mu pomogą cieszyć się życiem u boku ukochanej pani


Agaci - X trzymaj się.
Jesteś :angel: Fantastyczna!!!!
Jesteśmy z Tobą i z Luiskiem.

Posted

doddy napisał(a):
Cioteczki a zdiagnozowano już niedorozwój móżdżku? Miał rezonans?
Z niedorozwojem móżdżku pies może żyć do czasu kiedy pobiera pokarm.


Jeżeli Luśkowi się nie polepszy to jest jeszcze problem ztym czwartym piętrem. Michał jeszcze go wniesie i zniesie ale on nie zawsze jest w domu. Ja nie dałabym rady.
Druga sprawa to fakt, że nie zabardzo mamy kase na ten tomograf we Wrocku :/ To są ponoć wysokie koszty :( Gdzieś czytałam że w granicach 500 zl :(
Dzisiaj Lusiek miał pobraną krewkę do badań i wet radził nam żebyśmy się wybrali do Wrocławia zbadać pieska. Jutro będą wyniki i zobaczymy jak i co.
Jedyna dobra wiadomosc na dzisiaj - Luisek ma dobry humorek, macha ogonkiem i jakoś szwęda się po domu. Ledwo ledwo ale przechadzki sobie robi.
Nie chce jeść karmy ani nawet żwaczy. Wydaje mi się, że jest to dla niego teraz za twarde. Jadl z checią ryż z mięskiem. Jak je coś twardszego to bidulek przygryza sobie fafla i chyba to mu przeszkadza w jedzeniu karmy.
Jutro rano nasmaruje do dr Wrzoska i opiszę mu całą sytuację ze szczegółami.
Lusiek dostaje do oczka Vidisic.

Luisek dzisiaj:

http://www.fotosik.pl/video/6f9a500dbff3506d.html

Posted

Jeszcze dziś popołudniu, bądź wieczorem zrobię bazarek cegiełkowy dla Luisa.
Zrobiłbym też allegro - ale żeby na allegro robić aukcję cegiełkową, trzeba być zgłoszoną do nich wcześniej organizacją - może znacie kogoś, kto ma taką możliwość i mógłby zrobić takie cegiełkowe allegro?
Będą to zdjęcia psów ze Swarzędza - cegiełki za 5zł - póki co innego pomysłu na zebranie kasy nie mam :-(

Agata, Michał - trzymajcie się! i Wyściskajcie Luśka :-(

Posted

saint, ja nie wiem jak to jest z przepisami na allegro ale wiem ze osoby które nie należą do żadnych organizacji też robią cegiełki.tylko nie pisz że to cegiełkowa.napisz że sprzedajesz zdjęcia psów a dochód pójdzie na leczenie psa.warto by dodać do takiej aukcji link do filmików na których luis "dziwnie:" się zachowuje i kilka zdjęć tej jego mordki bezwładnej(jeśli to w ogóle widać)

Posted

Ja mam dostać jakieś rzeczy , min ksiązki na bazarek ale to nie wcześniej niż w przyszłym tygodniu ... a to też trzeba będzie czekać na zakończenie bazarku i podzielić kasiorke jak coś sie uzbiera

Posted

Saint, ja się już rano pytałam Agaty, czy zrobić ogłoszenie cegiełkowe na allegro, to powiedziała,że mam się wstrzymać,bo najpierw chce się dowiedzieć,jakie są wyniki badania krwi i skonsultować z dr Wrzoskiem.

Choć tak właściwie nie wiem za bardzo na co tu czekać - przecież wiadomo,że tomografia mózgu musi być zrobiona. Potem pewnie operacja i jeśli z tego wyjdzie, to potem jeszcze operacja bioder, która będzie kosztowała ponad 1000zł

>EDIT<

Dzwoniła właśnie Agata i prosiła,żebym przekazała.
Morfologia wyszła bardzo dobrze, tylko coś z wątrobą jest nie tak,ale to nic groźnego, bo jest spowodowane lekami,które Lusiek ciągle bierze.
Wet powiedział, że już teraz nic więcej nie zrobi, bo konieczny jest rezonans,więc moi drodzy robimy bazarki i inne cegiełkowe ogłoszenia. Nie ma na co czekać. Ja wieczorem zrobię allegro.

Posted

Saint i kto może - róbcie allegro cegiełkowe - wklejajcie do allegro link tu do wątku, zeby ludkowie nie myśleli, że coś się zmyśla

Sama jako nie fundacja robiłam allegra cegiełkowe - tylko nigdy nie używałam określenia w tytule, że to allegro charytatywne czy coś takiego! Zawsze robiłam na bullowate w potrzebie i podawałam wtedy w treści nr konta fundacji AST;)

Posted

5 sprzedanych cegiełek, jedna z dogo-bazarku - czyli już mamy 30zł :evil_lol:
A na dobrą sprawę jedynie link do allegro wrzuciłem w opisie na gadu.. :evil_lol:

Zaraz biorę się za reklamę :evil_lol:

Posted

masz rację linko.chodziło mi o ewentualne badania dodatkowe...agacix pewnie nie będzie mogła za każdym razem jeżdzić do wrocławia...na miejscu też się chyba przyda ktoś zaufany...to tylko propozycja.

Posted

Nie chciałabym wtrącać się w komptenecje pana weterynarza.. to naprawde fajny i uczciwy człowiek. Bardzo rzeczowy i znający się na tym co robi, aczkolwiek wydaje mi się iż lepiej dla Luisa byłoby gdyby obejrzał go ktoś z odpowiednią specjalizacją zrobiona wlasnie w tym kierunku.. Choćby weterynarz był jak najrzetelniejszy i znający się na rzeczy, to wątpie jakoby na tym etapie choroby, przy prawdopodobieństwie uszkodzenia mózgu zdziałał cokolwiek bez wyników rezonansu :roll::-(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...