Alicja Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 no to jak sie nie da wziąć urlopu to biore L4 na siebie Quote
agaci-x Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Widzę, że wszyscy jesteście nie poważni. Dr Wrzosek powiedział wyraźnie, że mamy nie przyjeżdżac bo przy zepsutym rezonansie nic nie wskuramy i żadnej diagnozy nie wystawi. Jak zapytałam, czy nie da rady zrobic innych badań to powiedział, że najpierw rezonans a potem inne badania. Pobranie płynu mózgowo - rdzeniowego bez rezonansu jest ryzykowne. Tak usłyszałam przez tel. To powiedzcie co miałam zrobic. Pojechac?? Po co??? Myślicie, że trzymam psa w domu i przeciągam badania i z chęcią patrzę jak się męczy???? Po drugie muszę byc przy wizycie u jakiego kolwiek specjalisty bo to ja później będę się tym psem zajmowac i go leczyc a nie WY! Kurcze wkurzyłąm się strasznie tym co piszecie. Sorry za emocje ale aż się trzęsę z nerwów... Dr Wrzosek napewno wie co mówi i jeżeli twierdzi, że bez rezonansu nie jest w stanie wyciągnąc jakiej kolwiek diagnozy to po co jechac?? Jak chcecie to sami zadzwoncie i Wam wszystko powie. W w Poznaniu jest rezonans?? Bo z tego co wiem i co pisaliście to prawdopodobnie nie ma. Owszem badanie jest kosztowne ale całą sumę mamy. Od Was jest około 730zl a resztę sami dołożymy. Wrzosek powiedział, że prawdopodobnie Luis zostanie przy Encortonie i dlatego od dzisiaj bierze Hepatil na wątrobę bo leczenie będzie długotrwałe. I błagam Was nie naskakujcie na mnie bo mi jest z tym wszystkim bardzo ciężko... A co do terminu wizyty to jeżeli pojedziemy np. po majówce to raczej nic się nie stanie. To jest kewstia 3 dni. Quote
Linka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Być może bylibyśmy w Twoich oczach bardziej poważni jeśli napisałabyś dokładnie co powiedział pan Wrzosek, a nie ograniczyła się do dwóch zdawkowych zdań, że nie pojechaliście teraz, za tydzień prawdopodobnie też nie i że Luis będzie dalej na encortonie. agaci-x napisał(a): I błagam Was nie naskakujcie na mnie bo mi jest z tym wszystkim bardzo ciężko... A co do terminu wizyty to jeżeli pojedziemy np. po majówce to raczej nic się nie stanie. To jest kewstia 3 dni. Wybacz za "naskoczenie", ale z naszej strony wygląda to dziwnie w momencie gdy pojawiasz się na dogo raz na kilka dni, piszesz kilka zdań o tym że luis zjadł troche suchej karmy albo i nie zjadł i na tym się kończy.. tym bardziej że ponad miesiąc temu był w stanie tragicznym.. Dobrze, że na chwile obecną macie przynajmniej kontakt z dr. Wrzoskiem.. Wszyscy tu od początku jesteśmy zaangażowani w losy Luisa i nie są one nam obojętne.. Quote
agaci-x Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Wybaczcie ale co ja mam pisac?? Że byliśmy na spacerze itp?? Przez ostatnie tygodnie nic się nie dzieje. Lusiek na Encortonie nadal zachowuje się tak jak zachowywał. Żadnych zmian nie ma. Więc co ja mam pisac? Ciągle to samo?? Quote
Alicja Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 kurcze ...no Aga to trzeba było od razu napisać ze pojedziecie po majówce zaraz ... najlepiej od razu napisać wszystko a nie dawkować wiadomości ... wszyscy czekali na wieści i stąd taka reakcja...wiadomo przecież ze wam zależy na zdiagnozowaniu Luiska ... Quote
malawaszka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 [quote name='agrawa69']Niestety Luis nie pojechał do Wro :( Dr Wrzosek zadzwonił do Agaci-x i odwołał wizytę, bo mają problemy ze sprzętem. Wizyta przełożyła się na 30.05. ,a Luis jeden dzień nie bierze sterydów i od razu zaczął znowu się przewracać,jak pijany i ledwo chodzić :-( Nie wiem ,co oni teraz przez ten tydzień zrobią. Jak Agata będzie mogła, od razu napisze. dziewczyny ja rozumiem emocje, ale przecież agrawa napisała przed agaci-x, że są problemy ze sprzętem :cool1: Quote
agaci-x Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Już trochę ochłonęłam... Następnym razem będę opisywac wszystko ze szczegółami. Myślałam, że to co napisała agrawa zostało doczytane. Quote
Alicja Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 agaci-x napisał(a):Już trochę ochłonęłam... Następnym razem będę opisywac wszystko ze szczegółami. Myślałam, że to co napisała agrawa zostało doczytane. wszyscy zareagowaliśmy impulsywnie .... Quote
marhef Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Kurde, ludzie, może najpierw czytajcie a potem reagujcie? Zamiast na odwrót? Luis ma najlepsza opiekę z możliwych, ma ludzi którzy są wręcz walnięci na jego punkcie, którzy sobie odmawiają żeby tylko pies miał, którzy urządzili całe mieszkanie pod niego i naprawdę niemiło się czyta jak naskakujecie na Agatę jakby specjalnie przekładała te wizyty po to tylko, żeby z sadystyczną przyjemnością popatrzeć jak pies się męczy. Naprawdę, następnym razem polecam najpierw czytać, a później się wypowiadać. Agrawa przecież dwa posty przed Agatą wyraźnie napisała dlaczego nie jadą. Gdybyście to przeczytali, to by wszystko było wiadomo, a Agata nie przeczytałaby tutaj kilku niemiłych słów, za które nawiasem mówiąc, wypadałoby ją przeprosić. Quote
agaga21 Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 jakoś nie wydaje mi się żeby nasza troska i niezadowolenie z obrotu spraw było czymś niepoważnym i obraźliwym.każdy z nas próbuje pomóc luisowi jak może a co agacix za to nam pisze? "niepoważni"! dla mnie to mówi wszystko-jaki agacix ma do nas-pomagających stosunek. mamy przecież prawo się denerwować bo sytuacja jest napięta i martwimy się o psa, mamy też prawo się dopytywać i sugerować różne rozwiązania i to nie powód by określać nas tak jak zrobiła to agata. Quote
Linka Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 agrawa69 napisał(a):Niestety Luis nie pojechał do Wro :( Dr Wrzosek zadzwonił do Agaci-x i odwołał wizytę, bo mają problemy ze sprzętem. Wizyta przełożyła się na 30.05. ,a Luis jeden dzień nie bierze sterydów i od razu zaczął znowu się przewracać,jak pijany i ledwo chodzić :-( Nie wiem ,co oni teraz przez ten tydzień zrobią. Jak Agata będzie mogła, od razu napisze. Bez obaw - posiadłam zdolność czytania już jakiś czas temu i mimo wszystko najpierw myślę, a potem piszę.. Agrawa nie napisała nigdzie, że inne niezbędne badania nie mogą odbyć się bez rezonansu, ani że dr. Wrzosek nie chce go zobaczyć. Z postu tego nie wynika dla mnie jednoznacznie również, że decyzja ta została podjęta przez niego - równie dobrze mogła zostać uzgodniona obopólnie, a chyba każdy przyzna, że termin 30.05, będący widać jak okazał się PÓŹNIEJ literówką, jest dość odległy. Martwię się o Luisa bo sama swojego czasu walczyłam o jego życie, uważam że mam prawo pytać, zapytałam i z pewnością jeszcze nie raz to zrobię jeśli coś będzie dla mnie niezrozumiałe.. Nikogo nie obraziłam i nie mam zamiaru przepraszać za zadane pytania.. to tyle ode mnie. Quote
marhef Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Dla mnie jest oczywiste, że skoro Agrawa napisała, że dr Wrzosek zadzwonił i odwołał wizytę, to znaczy że on zadzwonił i on tą wizytę odwołał. A skoro to on zadzwonił i odwołał, to znaczy też, że miał powód, żeby to zrobić, czyli stwierdził, że bez rezonansu nie ma sensu ciągnąc psa aż do Wrocławia. Widać Agrawa też stwierdziła, że post jest zrozumiały i nie trzeba go rozpisywać na czynniki pierwsze, pisząc dokładnie kto do kogo zadzwonił, kto odwołał i dlaczego odwołał, skoro jest "tylko" awaria sprzętu. Troska troską, ale apeluję o trochę opanowania, żeby z troski o Luiska nie deptać przy okazji po jego właścicielach. Quote
Alicja Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 marhef napisał(a):Dla mnie jest oczywiste, że skoro Agrawa napisała, że dr Wrzosek zadzwonił i odwołał wizytę, to znaczy że on zadzwonił i on tą wizytę odwołał. A skoro to on zadzwonił i odwołał, to znaczy też, że miał powód, żeby to zrobić, czyli stwierdził, że bez rezonansu nie ma sensu ciągnąc psa aż do Wrocławia. Widać Agrawa też stwierdziła, że post jest zrozumiały i nie trzeba go rozpisywać na czynniki pierwsze, pisząc dokładnie kto do kogo zadzwonił, kto odwołał i dlaczego odwołał, skoro jest "tylko" awaria sprzętu. Troska troską, ale apeluję o trochę opanowania, żeby z troski o Luiska nie deptać przy okazji po jego właścicielach. wydaje mi się że agaci-x napisała już co trzeba .... i nie rozliczaj nas ...nie jesteśmy tu 1szy dzień :shake: dla nas jest oczywiste ze pies jest chory i mamy prawo się martwić Quote
Saint Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 marhef - otóż wszyscy przeczytaliśmy post Agrawy, dlatego się zaniepokoiliśmy. Gdyż "czarno na białym" jest tam napisane: Wizyta przełożyła się na 30.05. Dziś jest 23 kwietnia. Agata pierwszego posta na temat pogarszającego się znacząco stanu zdrowia Luisa napisała 21 marca. Wszyscy wypowiadający się tutaj Dogomaniacy byli aktywnie zaangażowani w pomoc dla Luisa grubo przed tym jak został oddany do adopcji. (Rozumiem, że skoro otwarcie nas tutaj krytykujesz, historia Luisa zanim trafił do adopcji jest Ci znana.) Można stąd wysnuć dość prosty wniosek - mianowicie wszystkim tutaj zależy na jednym: Na jak najlepszym zdrowiu Luisa. Więc nie dziw się reakcji ludzi, którzy przeczytali, że Luis, który to (jak można wywnioskować z poprzednich postów) jest w dość poważnym stanie pojedzie na diagnozę w 2 miesiące po pojawieniu się pierwszych objawów. Nikt nie atakuje Agaty, nikt nie podważa tego, że Agata i Michał są odpowiednimi właścicielami dla Luisa i że Luisowi żyje się u nich dobrze. Jednak jako osoby którym zależy na losie Luisa i które są również teraz aktywnie w pomoc Luisowi, oraz jego właścicielom zaangażowane - chyba chcielibyśmy wiedzieć dokładnie co i jak. Także radzę zachować spokój. ----- Agata - trzymajcie się i wyściskaj Luiska! ;) Quote
marhef Posted April 23, 2009 Posted April 23, 2009 Nie rozliczam Was, po prostu znam Agatę nie od dziś, wiem jak się zajmuje i przejmuje Luisem i cholernie przykro się to wszystko czytało, zwłaszcza, że została opierniczona za coś, w czym nie było nawet procencika jej winy. No ale. Pax. W końcu to Luśkowy temat. Tyle ode mnie. Quote
agrawa69 Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 Miałam nic nie pisać, bo wszystko zostało już napisane,ale nie mogę się powstrzymać, szczególnie,jak sobie przypominam Agatę mówiącą o chorobie Luisa ze łzami w oczach i zastanawiającą się nawet ,czy się nie przeprowadzić, żeby Luiskowi było wygodniej... Dobrze!!! Miało być 30.04. Mój błąd i wszystkich za to przepraszam, ale ludzie opanujcie się trochę!!! Pytania: "dlaczego nie pojechaliście" są bezsensowne, jeśli kilka postów wyżej jest wyraźnie napisane,że dr Wrzosek odwołał SAM wizytę. I przestańcie jechać po tej dziewczynie!!! Emocje emocjami, ale nie musicie takich infantylnych cyrków tu urządzać. Po ile Wy macie lat, żeby choć po części nad swoimi emocjami nie panować?! Wystarczy czytać i czasem trochę pomyśleć zanim się zacznie klepać w klawiaturę... [quote name='marhef']Dla mnie jest oczywiste, że skoro Agrawa napisała, że dr Wrzosek zadzwonił i odwołał wizytę, to znaczy że on zadzwonił i on tą wizytę odwołał. A skoro to on zadzwonił i odwołał, to znaczy też, że miał powód, żeby to zrobić, czyli stwierdził, że bez rezonansu nie ma sensu ciągnąc psa aż do Wrocławia. Widać Agrawa też stwierdziła, że post jest zrozumiały i nie trzeba go rozpisywać na czynniki pierwsze, pisząc dokładnie kto do kogo zadzwonił, kto odwołał i dlaczego odwołał, skoro jest "tylko" awaria sprzętu. Troska troską, ale apeluję o trochę opanowania, żeby z troski o Luiska nie deptać przy okazji po jego właścicielach. DOKŁADNIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! [quote name='Saint'] Nikt nie atakuje Agaty, nikt nie podważa tego, że Agata i Michał są odpowiednimi właścicielami dla Luisa Taaak? W takim razie co to jest Twoim zdaniem? [quote name='Linka']przyznam, że ciśnie mi się w tej chwili na usta wiele, ale.. Zapytam jedynie dlaczego nie pojechaliście? szczególnie wiedząc, że za tydzień nie dostaniecie urlopu? ... nie rozumiem, dlaczego.. ? [quote name='agaga21']dokładnie. z wcześniejszych twoich opisów agacix wynikało ze luis potrzebuje natychmiastowej pomocy! teraz zwlekacie strasznie...w końcu wrocław nie lezy na końcu świata! to nie aż tak daleko od was! ja tez takiego postępowania nie rozumiem i nie podoba mi się to". Żegnam państwa. Żal się robi... Quote
agrawa69 Posted April 24, 2009 Posted April 24, 2009 agaci-x napisał(a): W w Poznaniu jest rezonans?? Bo z tego co wiem i co pisaliście to prawdopodobnie nie ma. NA PEWNO nie ma!!! To wiadomośc z pierwszej ręki... ale nie,no jedź do Poznania, tak na wycieczkę i żeby się na forum uspokoiło. Do Wro też mogłaś się wybrać teraz w czwartek, a co, nie stać Cię? Przecież masz pieniądze uzbierane na leczenie, to czemu sobie za nie nie pojeździć i nie pozwiedzać... Quote
A-s-i-a Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Alicja napisał(a):no to jak sie nie da wziąć urlopu to biore L4 na siebie agaci-x, nie denerwuj się, bo nikt nie oskarża Cię o zaniedbania. Przecież inny wet przepisał Luiskowi encorton, czyli, jesteś w kontakcie z lekarzami. Cioteczki chcą Ci podpowiedzieć, co zrobić, żeby 30 kwietnia być z Luiskiem u dr Wrzoska (bo rozumiem, że z czwartku 23 kwietnia wizytaa z powodu zepsutego rezonansu jest przełożona na 30 kwietnia) I to jest chyba dobry pomysł. Każdy może zachorować,a ten jeden dzień L-4 nie będzie może tak bardzo "bił po kieszeni". Trzeba jechać jak najszybciej, bo mogą się tworzyć nieodwracalne zmiany (sądząc z objawów jakie występują u Luiska). Postaraj się może jakoś załatwić to L-4 na 30-go. A nie ma możliwości ,żeby tego 30-go spotkać się z dr Wrzoskiem późnym popołudniem? już po pracy? Ale pewnie z nim już na ten temat rozmawiałaś... Trzymamy kciuki! Powodzenia! Quote
Alicja Posted April 26, 2009 Posted April 26, 2009 Asiu , ja myśle , ze Aga na 100% jest z dr w kontakcie i Luisek będzie miał badania jak i dr będzie dostępny i sprzęt działający a Aga da rade pojechać . Wszystkich nas tu poniosło , ale to taka specyfika słowa pisanego ze nie zawsze odczytane jest jak należy . Co do L4 to ja naprawde załatwiałam L4 na siebie zeby jechać z psem na kontrole do kliniki , bije to po kieszeni ... wiem :shake: Quote
agaci-x Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 Jedziemy 30 kwietnia!!! Rezonans naprawiony. Michał wziął L4 a ja załatwiłam, że mam na popołudnie do pracy. Teraz nie mam czasu się rozpisywać bo pełno spraw mam do załatwienia. Będę dopiero po 22:00. Quote
Alicja Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 agaci-x napisał(a):Jedziemy 30 kwietnia!!! Rezonans naprawiony. Michał wziął L4 a ja załatwiłam, że mam na popołudnie do pracy. Teraz nie mam czasu się rozpisywać bo pełno spraw mam do załatwienia. Będę dopiero po 22:00. no to :kciuki: .... :calus: Quote
A-s-i-a Posted April 27, 2009 Posted April 27, 2009 agaci-x napisał(a):Jedziemy 30 kwietnia!!! Rezonans naprawiony. Michał wziął L4 a ja załatwiłam, że mam na popołudnie do pracy. Teraz nie mam czasu się rozpisywać bo pełno spraw mam do załatwienia. Będę dopiero po 22:00. :multi::multi::multi::multi: :kciuki::kciuki: Wymiziaj Luiska, powiedz mu,że go kochamy!!! MUSI BYĆ DOBRZE!!! Quote
agaga21 Posted April 29, 2009 Posted April 29, 2009 oby tylko luisowa głowa zmieściła się do machiny... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.