lania Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 [quote name='agaga21'] wystarczy spojrzeć na zdjęcia twixa z przed kilku miesięcy i teraz...to jest chyba po prostu FAKT a nie żadne oskarżenie -ja tak to odbieram. wiecie może nie potrzebnie to zaczęłam też martwię się o Luisa i Twiksa i każdy ma pewne racje wy z zewnątrz ja z wewnątrz i nie mam zamiaru się sprzeczać bo najważniejsze że udało się tym pieskom wyjść przy pomocy linki i sanda może i poniekąd moją Quote
lania Posted March 27, 2009 Posted March 27, 2009 agaga21 napisał(a):ja nie wiem kim jesteś-po twoich postach wnioskuję że pracownikiem lub wolontariuszem w schronisku w swarzędzu.jeśli się przyczyniłaś do tego że luis i twix opuściły schronisko to ja ci dziękuję;) przez siedem lat byłam wolontariuszem a teraz miałam dwa lata umowę kończy mi się w maju i będę się starać wydać jeszcze parę astów bo mamy a są super tylko że nie ma chętnych na nie (etykietka) Quote
agaga21 Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 DZIĘKI AGATA ZA WIADOMOŚCI-wszyscy tu martwimy się o twojego luśka;) twój post brzmi dość optymistycznie!mam nadzieję że będzie poprawa. Quote
agaci-x Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Kochani!!! Luis zaczął jeść karmę!!!!!! Mało ale zawsze coś i jak mu dzisiaj dawałam żwacza to aż mi prawie rękę zjadł :) Wrócił apetyt. Po schodach chodzi już sam ale tak od ściany do ściany. Aha. Pije strasznie dużo wody. Wychodzi tak z 6 l w ciągu dnia. Nie wiem czemu bo tak nie pił wcześniej. Jutro zadzwonie do dr Wrzoska bo na meila się nie odzywa. Zapytam kiedy moglibyśmy z Luśkiem przyjechać i jak najszybciej w drogę. Quote
Linka Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :loveu: Quote
agaci-x Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Ja dzisiaj chodzę cała w skowronkach bo widzę, że coś minimalnie się poprawia. Jak mi dzisiaj Lusiek żwacza zjadł ze smakiem to aż mi łzy w oczach stanęły. To z tych nerwów. W poniedziałek znów do naszego weta. Przestaliśmy Luiskowi smarować nosek Tridermem bo wet kazał obserwować czy te drożdżaki się będą pojawiać na nowo. I widzę, że nosek i uszka znów się robią brzydkie. Musimy znowu maścią smarować więc w pon. po receptę. Quote
agnieszka32 Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 Agaci-x, dzięki Ci za te dużo lepsze wiadomości ... :multi: oby każdego dnia Luiskowi się polepszało :loveu: Quote
andzia69 Posted March 28, 2009 Posted March 28, 2009 strasznie się cieszę!:multi::multi::multi::multi: niech mu idzie na zdrowie:loveu: Quote
A-s-i-a Posted March 29, 2009 Posted March 29, 2009 O Boże! Cudowne wieści!!!:multi::multi::multi: Oby tak dalej! Miejmy nadzieję, że to nie wróci (tfu! tfu! tfu!) Quote
Saint Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Małe podsumowanie: Na chwilę bieżącą poszło 26 cegiełek (19 z allegro i 7 z bazarku na dogo), czyli razem 130zł :multi: Jak się Luisek czuje? :razz: Quote
marhef Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Widziałam wczoraj Luiska, i niestety, nie jest z nim najlepiej. Owszem, ma chłopak humor i chciałby się bawić. Ale. Z jakąkolwiek zabawą są problemy, bo Lusiek po pierwsze ma cały czas problemy z utrzymaniem główki w poziomie (kiwa nią jak te figurki piesków samochodowych z łepkami na sprężynkach), a po drugie większość prób podbiegnięcia kończy się wywrotką. Zresztą, Luis nie jest w stanie biec prosto, biegnie bokiem i bardzo nieskoordynowanie, wygląda wtedy jakby miał "krzywą ramę". Obija się o nogi i przeszkody, wydaje mi się, że nie potrafi prawidłowo ocenić odległości i głębi. No i ta biedna mordka, jedno oczko przymrużone, uszka na różnej wysokości, fafel z jednej stronie bezwładnie wiszący... Ogólnie mówiąc Luis jest krzywy i taki jakby "nieogarnięty", jak gdyby nie do końca zdawał sobie sprawę z tego co się dzieje naokoło niego. Aż przykro na niego patrzeć, bo widać, że on by bardzo chciał i że stara się jak może, tylko nie bardzo mu wychodzi :( Quote
agaga21 Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 agacix, udało ci się z dr wrzoskiem skontaktować? Quote
agaci-x Posted March 30, 2009 Posted March 30, 2009 Jest dokładnie tak jak to opisała marhef. Do dr Wrzoska napisałam meila. Dzisiaj dzwoniłam ale nie mogłam się dodzwonić. Jutro będę próbować jeszcze raz. Mam nadzieję, że w końcu się połączę i umówię się na wizytę. Quote
Alicja Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 Kurcze :shake:......dzwoń do skutku ...:kciuki: Quote
agrawa69 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 [quote name='Saint']Małe podsumowanie: Na chwilę bieżącą poszło 26 cegiełek (19 z allegro i 7 z bazarku na dogo), czyli razem 130zł :multi: :razz: jeszcze: 200zł od agnieszka32 i 100zł od Ani z Poznania :) Quote
agaga21 Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 [quote name='agaci-x']PhotoStory1.wmv super ta prezentacja. widać że bardzo kochasz luiska:loveu: Quote
agaci-x Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 DODZWONIŁAM SIĘ!!! do dr Wrzoska. Czytał cały opis leczenia Luiska i kazał mi zadzwonić po godz. 16. Wtedy będzie wolny i będzie miał dostęp do netu więc wszystko ze mną obgada. Teraz nie mógł bo był bardzo zajęty. Po 16 dam zanać co i jak. Quote
Linka Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 agrawa69 napisał(a):jeszcze: 200zł od agnieszka32 i 100zł od Ani z Poznania :) z tego co wiem.. jest jeszcze jedna dycha z cegiełek ;) czekamy zatem do 16.. Quote
agaci-x Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 A więc. Rozmawiałam z dr Wrzoskiem i powiedział, że ma już pewną teorię co do Luisa ale bez badań nie chce jeszcze nic mówić. Jak nam się uda to możemy przyjechać w czwartek w następnym tygodniu. Powiedział, że musi pieska zobaczyć i wtedy sam oceni jakie podjąć kroki. Lusiek teraz jest na sterydach więc wizyta najlepiej jak najszybciej ( bo inaczej mu wątroba siądzie). Jest tylko mały problem. Mianowicie tomograf do którego ma dostęp dr Wrzosek jest bardzo mały i nie wiadomo czy luisowa główka się zmieści. Psy ważące około 20 kg można zbadać bez problemów ale te ważące ponad 30 kg ponoć zwykle mają za duże głowy i nie mieszczą się w tomograf. Bardzo go zainteresował przypadek Luisa ale kolejna zła wiadomość :( Strasznie to wszystko DROGIE !! 50 zl - wizyta + konsultacja 120 zl - badanie krwi pod kątem neurologicznym 100 zl - pobranie płynu mózgowo - rdzeniowego 600 zl - rezonans magnetyczny no i 150 zl paliwo - ale to już mamy odłożone z naszej kieszeni ( na wizyte i te stówkowe sprawy też się znajdzie ale te 600 zl ???? nie wiem co mam robić normalnie ) Quote
agaci-x Posted March 31, 2009 Posted March 31, 2009 A i dzisiaj 100 zl u weta zostawiliśmy. Kurka wodna... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.