Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Poooooryczałam!!!!Sabinko,niesamowite psiak za oceanem:loveu:Jak ona taka super,to znaczy,ze całe zycie czekała na CIEBIE!!!Czatuje cały dzień na Twój wpis,zobaczyłam o 16 zmiane,"Kasia w domku"..... i dogo znów padło,myslałam ,ze mnie krew zaleje,ale przynajmniej wiedziałam,ze dotarłyscie!A ciekawośc czy bez problemów dopiero teraz zaspokoiłam.Hura!

Posted

Kasia to przecudne stworzonko! :loveu: Jest niesamowicie grzeczna.
Nasza mala Kasienka zamieszkala za oceanem :p Niesamowite, jeszcze zadna psinka z Mielca nie leciala samolotem przez wielka wode ;)
Sabinko, wielkie podziekowania dla Ciebie za trud, wysilek i wszystko co zrobilas dla Kasienki :calus:

Posted

Wspaniałe informacje :) Chyba nikt się nie spodziewał, że Kasiula tak pięknie będzie się zachowywała :loveu: Rzeczywiście wygląda na to, że ona po prostu na Sabinkę czekała :loveu:

Posted

Wyglada na to, ze Kasiulka czekala na Sabinke. Naprawde byla to niesmiala, przestraszona sunia, a tutaj prosze i spokojnie w aucie jechala i w samolocie tez.

Posted

No, wreszcie moglam wejsc na dogo! :angryy:

Kasiulek jest juz po dwoch przespanych nockach w domku. :lol: Jest wciaz plochliwa i nie daje sie poglaskac ani do siebie podejsc, ale gdy mam szyneczke w rece, to strach szybciutko mija i Kasia po nia podbiega. :cool3: Tak w ogole to ma ogromny apetyt po tych przedpodrozowych dietach. :lol: Ale bede uwazala na nia, bo nie chce zeby wygladala jak mielecki Wojtek... :evil_lol: Wczoraj odpuscilam jej jeszcze spacerek, bo chcialam zeby dobrze poznala dom i ogrodek, ale dzisiaj pojdziemy pierwszy raz na krotki spacerek poznac okolice. :lol:

Kasia jest bardzo zainteresowana wszystkim dookola. Uczy sie wszystkiego na nowo - nowych smakow, dzwiekow, zapachow. Jest bardzo ciekawska... :lol: Wszyscy ja bardzo pokochalismy :loveu: (no moze oprocz Daisy i Mai, ale nie ma tragedii, dosc sie nawet dogaduja).

Posted

Sabinko pisz ,pisz co tam u Was dalej sie dzieje....Wiemy,ze dobrze,ale chcemy wiedzieć duuuuuuzo!Na zdjecia jeszcze nie nalegamy,dopiero potem:eviltong:/przeskoczyło-telepatia/

Posted

Super nowiny, dobrze że sunia tak dobrze zniosła podróż. A mi się wydawało, że jak z Mazur jadę do Mielca po psinę, to daleko:razz:. Ale jednak Sabinka mnie pobiła:diabloti: heheh
Trzymam kciuki za dalsze zadomowienie i oswojenie.

Posted

Sabinko,mała Azalia ma "bite"8 lat.Pytał mnie Kiero o Neris,ale nic nie wiedziałam...za tydzie bede w schronie.Psiaz z guzem-to nowotwór,ale twierdza,ze psa nie boli,a jak dr ruszy operacyjnie to pogorszy....pies je,podobno skacze....Boksia dzis ma byc operowana i wtedy beda zdjęcia,po operacji......A jak mała u Ciebie?

Posted

halcia napisał(a):
Sabinko,mała Azalia ma "bite"8 lat.Pytał mnie Kiero o Neris,ale nic nie wiedziałam...za tydzie bede w schronie.Psiaz z guzem-to nowotwór,ale twierdza,ze psa nie boli,a jak dr ruszy operacyjnie to pogorszy....pies je,podobno skacze....Boksia dzis ma byc operowana i wtedy beda zdjęcia,po operacji......A jak mała u Ciebie?


Zrobilam Azalii watek. Neris ma ja zabrac na DT. Koszty DT pilotuje ja. Was prosze o organizacje transportu dla niej i dogadanie szczegolow z Neris. Psiakowi z guzem i boksi (to sunia?) zrobie watki jak tylko znajde chwile. Po powrocie do domu po 3 tygodniowej nieobecnosci mam mnostwo spraw na glowie. Nie mam czasu sie nawet po tylku (za przeproszeniem) podrapac :roll: :p. Pieniazki, o ktorych rozmawialysmy, juz wyslalam. Powinny dotrzec za kilka dni.

A teraz o Kasi:

Kasiulka wciaz jest plochliwa. Podchodzi do mnie tylko jesli mam pysznosci w rece :p, ale gdy dzis wrocilam z pracy to merdala do mnie ogonkiem, co prawda z dystansu, ale narazie zadowole sie i tym. Przez zmiane jedzenia bidulka miala biegunke w nocy i caly dywan zapaprala :cool1:, ale juz dzisiaj kupka byla ladniejsza, a i dywan tez wyczyszczony :p.

Kasia jest umowiona u weta na 8-go wrzesnia. Nie chce je wczesniej tym stresowac to raz... a dwa we wrzesniu ma miec nastepone szczepienie przeciwko wsciekliznie. Kasia bedzie tez miala w ten dzien robione gruntowne czyszczenie zabkow pod narkoza, oczywiscie po uprzednim badaniu serducha i krwi, zeby sie upewnic ze moze isc pod narkoze.

Na spacerku bylysmy wczoraj, ale Kasia sie stresowala (choc wzielam ja sama, bez Daisy i Mai), tak wiec po pol godziny wrocilysmy do domku. Dzisiaj ja tez wezme na spacerek, ale tak na 10 minut i tak powoli bede spacerki wydluzac. ;)

Posted

Sabina02 napisał(a):
Jestesmy w domku!!! :multi:

Dotarlysmy bez ZADNYCH klopotow. :lol: Na lotnisku w Krakowie pan sprawdzil ksiazeczke zdrowia i zapytal ile Kasia wazy z torba. Powiedzialam, ze 8 kg. Nie wazyl jej i nawet na nia nie spojrzal, zeby zweryfikowac ta wage, bo byl za za ladą (czy jak to sie nazywa :roll:).

Aha! Na lotnisku staly sobie takie trzy babki i jedna spogladajac na Kasie powiedziala do drugiej: "Patrz jaki fajny jamnik!" :evil_lol: Nie wiedzialam, ze sobie jamniora wzielam z Mielca. :evil_lol:

W samolocie Kasiulek spal caly czas. Wygramolila sie z torby tak do polowy i spala. Samolot nie trzesie sie tak jak samochod, wiec byla spokojna. Bąka nie bylo juz ani jedengo..ufff :evil_lol:. W ogole to Kasia byla gwiazda w samolocie. Traflilysmy na stewardessy "psiary", ktore tez maja psiaki ze schroniska i ciagle ja glaskaly i mowily do niej czule. :lol: Dzieciaki (takie starsze, bo male to bym pogonila) tez ja glaskaly idac np. do kibleka. W ogole Kasia byla super star! W samolocie zjadla ze smakiem jedzonko, ktore jej przygotowalam wczesniej i wzielam ze soba do samolotu.

Gdy dotarlismy do domku, to Kasiulek obwachal wszystkie kąty. Nie bylo zadnych konfliktow z Daisy i Maja, bo Kasia jest ugodowa i przyzwyczajona do psow, a moje sunie jesli nie sa zaczepiane to tez nie zaczynaja bojek.

Kasia to przecudne stworzonko! :loveu: Jest niesamowicie grzeczna. Teraz po sniadanku sobie lezy na kocycu i przyzwyczaja sie do nas i nowego domku.

PS. Fotki beda za pare dni (teraz jej nie chce stresowac).

:lol: :lol: :lol:

No i się "wzięłam" i poryczałam jak zwykle przed spaniem...Jesooo..jak to cudnie czytać takie wieści...nie mogę uwierzyć, że takie cuda dzieją się na świecie....Sabinko..jesteś przecudowną i kochana osobą...brakuje mi słów dla tego co robisz i czemu sie tak bardzo poświęcasz...początkowo, jak weszłam przed miesiącami na wątek Kasi- nie mogłam uwierzyć, ze skończy się to tak, jak zapowiadałaś...a jednak...to ogromne szczęście i radość dla wszystkich nas- prawdziwe święto..a to wszystko dzieki Tobie i Twojemu sercu...(wiem oczywiście o zaangażowaniu mnóstwa osob po drodze- którym tez nie sposób podziekowac)..ale powiedzmy sobie szczerze....KAsia miała nikłe szanse na adopcje tutaj..i gdyby nie Ty...no co tu pisac dużo..DZIĘKUJEMY:loveu::loveu::loveu:

Posted

No jak Kaska merda ogonkiem...to juz wielki sukces.Za m-c to jej z kolan nie zepchniesz...:evil_lol:i z łózka nie wygonisz:eviltong:Dzieki za wszystko.Kiero mówiłam o kasie od Ciebie, ja mam ok 1100,szuka dobrej oferty, bo pan z Debicy nie da rady...a mój stolarz ostatnia partie nie wykonał starannie i straciłam zaufanie.

Posted

gonia66 napisał(a):
No i się "wzięłam" i poryczałam jak zwykle przed spaniem...Jesooo..jak to cudnie czytać takie wieści...nie mogę uwierzyć, że takie cuda dzieją się na świecie....Sabinko..jesteś przecudowną i kochana osobą...brakuje mi słów dla tego co robisz i czemu sie tak bardzo poświęcasz...początkowo, jak weszłam przed miesiącami na wątek Kasi- nie mogłam uwierzyć, ze skończy się to tak, jak zapowiadałaś...a jednak...to ogromne szczęście i radość dla wszystkich nas- prawdziwe święto..a to wszystko dzieki Tobie i Twojemu sercu...(wiem oczywiście o zaangażowaniu mnóstwa osob po drodze- którym tez nie sposób podziekowac)..ale powiedzmy sobie szczerze....KAsia miała nikłe szanse na adopcje tutaj..i gdyby nie Ty...no co tu pisac dużo..DZIĘKUJEMY:loveu::loveu::loveu:


Dziekuje za mile slowa. :lol: Ale żeś mnie zawstydzila... :oops: :lol:

Wszystko co robie to z milosci do psiakow. :loveu: Tak jak Ty Gosiu i wiekszosc cioteczek na dogo. :loveu: Jest tu wiele cudownych osob na dogo, ja was tylko staram sie nasladowac... :evil_lol: :p

Posted

Sabina02 napisał(a):
Dziekuje za mile slowa. :lol: Ale żeś mnie zawstydzila... :oops: :lol:

Wszystko co robie to z milosci do psiakow. :loveu: Tak jak Ty Gosiu i wiekszosc cioteczek na dogo. :loveu: Jest tu wiele cudownych osob na dogo, ja was tylko staram sie nasladowac... :evil_lol: :p

Hahahaha......:razz::razz::razz:bardzo śmieszne..bardzo smieszne...:cool1::cool1:Ja do pięt Ci kobieto nie dorównuję...i to ja mam sie czego wstydzic nie Ty Sabinko:loveu::loveu:BArdzo wielkie dzięki za Kasię i za wsystkie psiaki ktorym pomagasz..kochana jestes i tyle:loveu::loveu::loveu:

Posted

Kasiulka wciaz boi sie podejsc... ale nie naciskam i nie gonie za nia zeby ja miziac na sile. Chce ja jak najmniej stresowac. Wszystko w swoim czasie... ;)

A to pare fotek jeszcze z drogi od Murki do Nowego Sacza. Nowe fotki postaram sie porobic w ten weekend. :lol:

Kasiulka oglada krajobrazy :lol:





Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...