Sabina02 Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 Ulka18 napisał(a):Kasia bedzie miedzy nimi jak węgielek :loveu: Właśnie będzie super kontrast! :loveu: Quote
Sabina02 Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 halcia napisał(a):Psiaki piekne,a ta "gaduła" to Ty?:evil_lol: Tak, to ja... :evil_lol: Generalnie to nie jestem bardzo gadatliwa, ale przy moich suniach dostaje głupawy... :stupid: PS. Strasznie za nimi tęsknię... :-( Quote
Reno2001 Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Ooo, już niedługo ;). Ciekawe jak suczynki przyjmą Kasiulę w domu? Quote
Ra_dunia Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 Jakie dwie małe perełeczki :) Rzeczywiście tej jednej to ogonek mało co nie odpadnie :loveu: Cudne towarzystwo :loveu: Quote
Murka Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 A TV przesunęła termin przyjazdu na początek sierpnia :shake: Dopiero dziś się dowiedziałam... Szkoda, bo jutro Sabinka mogłaby już trzymać Kasię w objęciach :razz: Miejmy tylko nadzieję, że tydzień szybko zleci :p Quote
agusiazet Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Ale jednej suczce ogonek chodzi! Kasia będzie się wyróżniała! Quote
Reno2001 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Murka napisał(a):A TV przesunęła termin przyjazdu na początek sierpnia :shake: Dopiero dziś się dowiedziałam... Szkoda, bo jutro Sabinka mogłaby już trzymać Kasię w objęciach :razz: Miejmy tylko nadzieję, że tydzień szybko zleci :p Yyyy, z nim to tak zawsze :razz:. Nic to. Jeszcze tydzień. TYLKO tydzień ;)! Quote
Ulka18 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Kasia poczeka na swoja Pancie :p PS. A na miejsce Kasienki jaki pies sie szykuje? Quote
Sabina02 Posted July 10, 2009 Author Posted July 10, 2009 Murka napisał(a):A TV przesunęła termin przyjazdu na początek sierpnia :shake: Dopiero dziś się dowiedziałam... Szkoda, bo jutro Sabinka mogłaby już trzymać Kasię w objęciach :razz: Miejmy tylko nadzieję, że tydzień szybko zleci :p Murka, widząc postawę i podejście mojej rodziny, u której się zatrzymałam w Polsce, wnioskuje, ze lepiej się stało, ze wezmę Kasie dopiero 17-go. :shake: Moja babcia i wujek chcieli żeby Kasia nocowała w garażu lub na dole w sieni. :shake: Ledwo ich ubłagałam, żeby Kasia spala ze mną w pokoju, ale w końcu udało mi się, bo to tylko jedna noc. :shake: Quote
Ulka18 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Sabinko, tak wlasnie tutaj jest. Do mojej corki przychodza kolezanki, to zawsze pytaja, gdzie spia psy, bo bud nie widac. Na info, ze psy spia w domu robia taaaakie oczy :crazyeye: To jest katolicki, wiesniacki kraj, pies = buda i lancuch. A sprobuj z psem gdzies pojechac w Polske, to albo cene za psa za dobe wywala np. 30-50 zl, albo w ogole nie przyjma. Ja sie z agroturystyki calkiem w ubieglym roku wyleczylam. Quote
Reno2001 Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 I dlatego ja jeżdżę tylko na zorganizowane wyjazdy psiarzy :eviltong:. Jarek wyjeżdża jutro z Maszą na tygodniowy intensywny kurs posłuszeństwa i aportu. Za tydzień w niedzielę, już w czwórkę, jedziemy na zamknięty wyjazd miłośników psów, pod nazwą "Psiejsko-Przyjacielsko" ;). Tam czas spędza się z psami, wszyscy śpia z psami w łóżkach, psy towarzyszą nam przy posiłkach i na spacerach. Oczywiście rozmawiamy przede wszystkim o ... psach :eviltong:. Caly rok na to czekalismy ... Quote
Sabina02 Posted July 10, 2009 Author Posted July 10, 2009 Dziwne jest tylko to, ze moja babcia miała kiedyś małą czarna kundelkę i ona spała z nią właśnie w łóżku. :niewiem: Gdy jej o tym przypomniałam, to powiedziała ze to nie był obcy pies tylko jej. A przecież Kasia nie jest obca, tylko moja! Widocznie ja tez jestem dla nich obca... :roll: Quote
niteczka Posted July 10, 2009 Posted July 10, 2009 Sabinko, co tu dużo gadać, u mnie spałabyś z Kasieńką w łóżeczku:evil_lol:. Taki to jest u nas standard, że wszystko jest ustawione pod zwierzaki. Nie wszyscy to akceptują i rozumieją. Ale ogólna świadomość w tym względzie też stopniowo się zmienia. W mojej wsi każdy bezdomny lub zaniedbany zwierzak budzi zainteresowanie. Wszyscy starają się pomóc i znaleźć mu dom. Naprawdę jestem zbudowana tą postawą. Na wykupienie schorowanego konia, pieniądze zostały zebrane w ciągu paru dni. Nie jest chyba z nami tak źle, choć może nie wszystko jest idealne. Quote
Sabina02 Posted July 11, 2009 Author Posted July 11, 2009 niteczka napisał(a):Sabinko, co tu dużo gadać, u mnie spałabyś z Kasieńką w łóżeczku:evil_lol:. Taki to jest u nas standard, że wszystko jest ustawione pod zwierzaki. Nie wszyscy to akceptują i rozumieją. Ale ogólna świadomość w tym względzie też stopniowo się zmienia. W mojej wsi każdy bezdomny lub zaniedbany zwierzak budzi zainteresowanie. Wszyscy starają się pomóc i znaleźć mu dom. Naprawdę jestem zbudowana tą postawą. Na wykupienie schorowanego konia, pieniądze zostały zebrane w ciągu paru dni. Nie jest chyba z nami tak źle, choć może nie wszystko jest idealne. Oby więcej takich wsi jak Twoja! Quote
halcia Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 U mojej roziny na wsi pies niestety tez na łańcuchu.Jak byłam w upale pies był bez wody.Powiedzieli ,ze juz pił.Poszłam,dałam,to byli w szoku"To nic ci nie "powiedział?"'Zachecali do odwiedzin,ze jak nie chce do rodziny,to moze psa odwiedze,a ja wypaliłam,ze nie moge ogladac psów na łancuchu,z tym sie walczy!Dobrze,ze Niteczka mogła cos pozytywnego napisac. Quote
Murka Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Ulka18 napisał(a): PS. A na miejsce Kasienki jaki pies sie szykuje? Jak Kasia pojedzie to uruchamia się miejsce dla staruszka z kolejki. Jest tam wpisany "stary jamnik", ale zdaje się przyjedzie na to miejsce stary spaniel :lol: a właściwie spanielka ze schroniska zamojskiego. Quote
niteczka Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 halcia napisał(a):Dobrze,ze Niteczka mogła cos pozytywnego napisac. Staram sie zawsze znaleźć pozytywne strony każdej sytuacji. Może wynika to też z mojego charakteru. Ogólnie jestem optymistką i wychodzę z założenia, że jeśli coś jest źle, to musi się poprawić:evil_lol:. Ale opowiem Wam pewną historię. Mamy znajomego księdza. Pewnego razu przy okazji kolędy, postanowił sprawdzić, w jakich warunkach żyją psy we wsi (nie w mojej):lol:. Jeśli miał uwagi, to wygłaszał kazanie, że pies, to też istota bliska Panu Bogu i nie powinna żyć w takich warunkach. Jak to na wsi, ludzie przekazują sobie informacje, jak wygląda kolęda i co mówi ksiądz itp.. Otóż po wsi gruchnęła wieść, że ksiądz jest ogólnie w porządku " tylko coś się do psów przy... rdala".:evil_lol::evil_lol::evil_lol: Sorry, ale to jest cytat:evil_lol: Quote
Ulka18 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Reno2001 napisał(a): Za tydzień w niedzielę, już w czwórkę, jedziemy na zamknięty wyjazd miłośników psów, pod nazwą "Psiejsko-Przyjacielsko" ;). To jest oboz dla zaawansowanych, nie dla wszystkich psiarzy. A czy tutaj na zdjeciu nie jest czasami Masza :crazyeye: Ja sie w przyszlym roku wybiore z moimi dziewczynami na taki zwykly "Lato z PSEM". Quote
halcia Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Niteczko wierz mi ,ze taki ksiadz to wyjatek.Tez czytałam o jednym który przygarnia bezdomne psy,ale dla reszty to jest zwierze które duszy nie posiada,to po co dbac? Quote
Reno2001 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Ulka18 napisał(a):To jest oboz dla zaawansowanych, nie dla wszystkich psiarzy. A czy tutaj na zdjeciu nie jest czasami Masza :crazyeye: Ja sie w przyszlym roku wybiore z moimi dziewczynami na taki zwykly "Lato z PSEM". Nie Aguś, ten obóz zamknięty jest po prostu dla stałych studentów i absolwentów :diabloti: kursów z JB Szkoły. Generalnie nie trzeba miec psa po szkoleniach, bo na tym wyjeździe niewiele będziemy robic :eviltong:. Bedziemy po prostu miło spędzac czas w gronie psów. Taki na fotce jest Masza :loveu:. Jeśli w przyszłym roku bys się wybierała na Lato z Psem, to my też pewnie pojedziemy :diabloti:. Quote
Ulka18 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Chetnie bym pojechala na taki zwykly obóz, bo moja Kostaryka niezbyt ruchliwa jest, a Casablanka wiatrem podszyta, dopiero teraz po 2 latach zaczela sie talerzykiem bawic. Zdjecia z obozu pokazuje rozne tory przeszkod i rekawy, nie wiem jak moje dziewczyny na to zareagowaly :cool3: Quote
Reno2001 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Ulka18 napisał(a):Chetnie bym pojechala na taki zwykly obóz, bo moja Kostaryka niezbyt ruchliwa jest, a Casablanka wiatrem podszyta, dopiero teraz po 2 latach zaczela sie talerzykiem bawic. Zdjecia z obozu pokazuje rozne tory przeszkod i rekawy, nie wiem jak moje dziewczyny na to zareagowaly :cool3: Torek jest dla wszystkich. Moja Dotts przeciez też stawiała tam pierwsze kroki. Teraz na torku, gdy biegnie do mnie, zawsze jej po drodze przez rękaw albo kładkę :diabloti:. Nic nie ma na siłę. Obserwuje się psa. Kiedy widac, że ewidentnie cos sprawia mu dyskomfort, nie robi się tego. Uwierz, że jednak w takich miejscach odkrywa się własne psy na nowo :loveu:. Potrafią człowieka zaskoczyc, na prawdę :fadein:. Quote
Ra_dunia Posted July 13, 2009 Posted July 13, 2009 A ja się jeszcze nie spotkałam ze zdziwieniem, że pies śpi w domu i w łóżku (jeśli by chciał). Zresztą mój pies w mieszkaniach moich znajomych robi w zasadzie co chce i nikt się nie burzy (tylko go jeszcze rozpieszczają :mad: ja mówię, nie wolno na kanapę a oni swoje "chodź, chodź - nie słuchaj pani") Z wyjazdami na wakacje z psiakiem też nigdy nie mam problemu :) Co roku jeździmy nad morze i to wcale nie zawsze do tej samej osoby (nasi znajomi, też ze swoim psiakiem wszędzie jeżdżą i też nie mają problemu...). Czasami mam wrażenie, że mieszkamy w dwóch różnych Polskach :crazyeye: Czy to możliwe, żeby była aż taka różnica?? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.