Jump to content
Dogomania
Chefrenek

Jaką rasę mam wybrać vol. 2

Recommended Posts

Rozumiem Cię. Biorąc obojętnie jakiej rasy psa zawsze jest jakieś ryzyko różnych chorób. Na niektóre z nich, hodowcy, czy my jako właściciele nie mamy kompletnie wpływu.

Proszę zajrzyj na grupy na fb, w dzisiejszych czasach większość hodowców / właścicieli psów siedzi właśnie tam, aniżeli na forum :) tutaj już prawie nikt nie został, ja też zaglądam z doskoku :) 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tylko jeszcze tak nadmienię: jeżeli mieszkasz w bloku to pytanie czy masz windę. Nie wyobrażam sobie szczeniaka (rasy obciażonej dysplazją) do 12-18msc życia puszczać samopas po schodach. Psa należałoby znosić, aby zminimalizować ryzyko. I w razie dysplazji też.

A resztę powiedziała Ania, fajnie że Aniu wpadlaś :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

A dlaczego męczy się w bloku? Mój ma 22kg obecnie. Nie chodzi po schodach, jeździmy windą... W 100% rozumiem obawę przed chorobami. Sama mam pewność, że w przypadku następnego psa (jeśli jeszcze się zdecyduję) zbadam dokładnie jest historię pod kątem padaczki. Uważam, że choroby neurologiczne to najgorszy typ chorób w przypadku psów, bo wpływają na mózg i zachowanie...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja mam psa dużego 37kg i nie zauważyłam, żeby męczył się przez to, że mieszka w bloku. Oczywiście codziennie ma zapewnione długie spacery lub jadę z nim za miasto, żeby mógł się wybiegać na polach. U rodziców w domu jak z nim przebywam niema roznicy w jego zachowaniu, na dworzu sam siedzieć nie chce.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Może jestem w błędzie. Dla mnie średni to podhalan (moja waży ok. 38-42 kg) i biega po ogrodzie. Mieszkałem od urodzenia w bloku (teraz w domku jednorodzinnym) i jak sobie pomyślę, że Bystra by miała cały dzień czy znaczną jego część być na iluś tam metrach kwadratowych, to myślę, że by się męczyła.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej, jednak zdecydowałem się na laba - nadal boję się dysplazji, ale wziąłem psa z dobrej hodowli i generalnie stosuję dobrą karmę + suplementację a ew. problemy będę śledził na bieżąco. Co do wielkości psa a mieszkaniem w bloku nie będę się wypowiadał bo ktoś tu typowo chce rozpocząć kłótnie.

Póki co, psiaki się dobrze dogadują ze sobą i czekamy aż kwarantanna się skończy i zaczynamy spacery :) 

 

44588470_124934985166922_4144439546741695235_n.thumb.jpg.710e4221990ff053bd62eddd81b354f3.jpg

Dziękuję wszystkim za pomoc!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wziąłem psiaka z hodowli "z grodu hrabiego Malmesbury".

Zdecydowałem się na nią bo sporo dobrego słyszałem, plus rodzice byli przebadani na "HD A, ED 0/0, PRA A, EIC clear, HPNK clear" czyli większość tych najważniejszych ;) 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Od 38 lat mam rottweilery, oboje z mężem pracowaliśmy i zawsze mieszkaliśmy w bloku, na parterze i w porywach mieliśmy czasem nawet cztery rottki i jakoś krzywda im się nie działa. Cały czas poza pracą poświęcaliśmy psom, mialy długie spacery, ruch, szkolenie, wystawy, karmione miesem z dodatkami nie suchą karmą i psy były szczęśliwe. Nie ważny jest metraż tylko to ile czasu człowiek potrafi i chce poświęcić im czasu i serca.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Border Collie vs. Amstaff

czli ADHD kontra pies ludojad

Cześć, jestem nowa na forum i przydalaby mi się pomoc. Oczywiście pozwoliłam sobie na żarcik na początku, ale sami przyznacie, mam spory rozstrzał między rasami. (Jestem fanką obu).

Do rzeczy, poszukuję psa dla siebie, dla osoby aktywnej, mieszkającej w bloku w dużym mieście. Musi to być pies, który toleruje innych ludzi i inne zwierzęta. Jako osoba pracująca, będę zmuszona zostawiać go na 8-9 godzin w mieszkaniu samego. Ale po powrocie może liczyć na długie, szybkie spacery (mam na myśli tempo ;)) lub wybiegi po 5-15 km i oczywiście psie sporty jak frisbee. Sama dużo trenuje, więc na brak ruchu nie mógłby narzekać. Oprócz tego mam dom rodzinny w górach, więc pies towarzyszyłby mi w wyprawach. Przynajmniej raz w miesiącu gdzieś byśmy jeździli, np na cały weekend. Musze wiedzieć, że mam nad nim kontrolę, by w lesie nie rzucał się za zwierzyną. Oczywiście zdaje sobie sprawę z tego, że to kwestia treningu, ale wiem tez, że pewne rasy mają do tego większe predyspozycje. 

Jako właściciel nie daje sobie wejść na głowę, w moim domu rodzinnym zawsze były owczarki niemieckie, mam doświadczenie. 

Dlaczego akurat BC i Amstaffy? Szukam psa aktywnego, średniej wielkości, niegłośnego, bo jednak nie chce przeszkadzać sąsiadom. Towarzysza wypraw i osobnika przyjaznego, którego będę mogła zabierać do biura lub na spacery ze znajomymi posiadającymi inne psy. Ale i takiego, który stanąłby w mojej obronie gdyby coś się wydarzyło. 

Naczytałam się o BC, że mają dużo energii, obawiam się, że nawet wspólne wieczorne bieganie może niewyładować energii skumulowanej przez cały dzień. Czytałam też, że ciężko znoszą samotność, bywają zaborcze, bałabym się czy taki BC zaakceptowałby innego człowieka w naszym życiu, a kwestia „pozbywania się zwierzęcia bo zrobił się niewygodny” jest dla mnie absolutnie niedopuszczalna, dlatego tak ważny jest dobór odpowiedniego charakteru.

Co do Amstaffa, podoba mi się ich siła i hart ducha, czuje, że obdażylibyśmy się ogromną ilością miłości, ale mam pewne obawy. Podobno łatwo je skrzywić, ich psychikę. Bo o ile jestem pewna tego jak go wytrenuje i że będzie dobrze ułożony, socjalizowany z ludźmi i innymi zwierzętami o tyle nie wiem, czy ktoś, powiedzmy na spacerze, nie zrobi mu krzywdy, przez co on będzie zmuszony do obrony i już nigdy nie będzie taki sam. Czy jeśli zaatakuje go inny pies, przekona się o swojej sile,  już zawsze będzie bojowo nastawiony? 

Z BC jest sprawa prostsza, są urocze i ludzie się ich nie boją. Amstaffy mają obecnie złą reputację i boje się czy ludzie nie będą do niego wrogo nastawieni.. są tu jacyś właściciele amstaffów? Spotykacie się z negatywnymi uwagami na spacerach z pupilami? 

Podchodzę bardzo poważnie, do zakupu psa, chce wiedzieć, że nie unieszczęśliwie czworonoga swoim trybem życia, dlatego potrzebuje zgromadzić jak najwiecej informacji nim podejmę te decyzje. A może dowiem się od Was, że nie powinnam mieć ani jednego ani drugiego? 

Możecie powiedzieć mi coś na temat obu ras co ułatwi wybór? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

hmm, Ani BC ani amstaffa nigdy nie miałam pod swoim dachem.

Mój sąsiad z bloku miała amstafkę. Bardzo łagodną i kochaną. Sąsiad bardzo bał się jej siły i chyba nie do końca jej ufał.:(((

Zabawy z psami od małego były ograniczane. Cały czas chodziła na smyczy. Ale to było dawno temu.

Teraz wydaje mi się ,że amstafy jak i stafiki są lepiej postrzegane. Prawdopodobnie dlatego, że są mniej popularną rasą.

Ale... Amstaf to terier.. Ty miałeś Owczarki. "Posłuszeństwo" teriera jest nieco odmienne niż owczarków.

Mam pod swoim dachem teriera i sznaucera. W przypadku teriera - on musi sobie przemyśleć komendę :) przekalkulować.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bordery drą papę. I to mocno :) Są bardzo reaktywne, wymagają pracy nad wyciszeniem. I zwalczania fiksacji: wpatrywania się zbyt długiego w smużki światła,  gonienia samochodów czy własnego cienia... jeżeli aktywnego psa rozumiesz pod pojęciem "bo chcę psa do biegania i zmęczenia fizycznego" to border się... nie nadaje. One przede wszystkim wymagają zmęczenia psychicznego. Bieganie potraktują jak trening i po 5-10min długiego biegania będzie Ci się kręcić, bo... jest niewyżyty... on wymaga pracy. Pracy umysłowej. Dodatkowo border czyta w myślach;) tzn. próbuje zgadnąć co masz na myśli zanim to wypowiesz, a to może być utrapieniem jak ktoś nie będzie w stanie umiał to wykorzystać mądrze. I pamiętają błędy, bardzo. Są bardzo błyskawiczne w tym co robią, oferują milion zachowań na raz. 

Amstaffy z kolei odstraszają tylko wyglądem. Dobrze wychowane to psie przylepy, garną się do każdego ;). No i praca z nimi jest zupełnie inna niż z borderem. 

Najlepiej byłoby, abyś umówiła się z psiarzami na spacery. A potem porozmawiała z hodowcami obu ras, pojechała na zawody (w przypadku borderów zwłaszcza), zobaczyła jak pracują... jak się zachowują, gdy są niezrozumiane przez właścicieli.

A czemu właściwie nie chcesz owczarka niemieckiego?

Share this post


Link to post
Share on other sites
2 godziny temu, Rrina napisał:

będę zmuszona zostawiać go na 8-9 godzin w mieszkaniu samego

To byłoby ogromną krzywdą dla szczeniaka. Tyle może wytrzymać dorosły pies, ale niekoniecznie jest z tym szczęśliwy.

 

2 godziny temu, Rrina napisał:

jestem pewna tego jak go wytrenuje i że będzie dobrze ułożony, socjalizowany z ludźmi i innymi zwierzętami

Predyspozycje charakteru są wrodzone. Wychowaniem i szkoleniem można tylko kontrolować zachowanie zwierzęcia. Pies pozostawiony bez kontroli zachowa się najpierw zgodnie z wrodzonymi predyspozycjami. Gdyby było inaczej, bullterier i cavalier, husky i ON miałyby takie same spontaniczne zachowania i nadawałyby się tak samo do takiej samej pracy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

@Tyś(ka)

Miałaś/masz BC? 

Owczarka nie chce, bo to zbyt duże psy do mieszkań, poza tym, sprawa jest dość prosta, ja po prostu chce inną rasę. Do owczarków zawsze będę miała ogromny szacunek i sentyment, ale to zawsze były psy i wybory moich rodziców. 

Jak tak czytam co piszecie, mam wrażenie, że Amstaff byłby lepszym wyborem.

A jakaś inna rasa - psy średnie w typie BC lecz mniej natpobudliwe? Pzeglądałam i czytałam na temat ras, ale może coś mi umknęło? 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie mam BC, ale od kilku dobrych lat przyjaźnię się z ludźmi, którzy mają BC, widziałam ich w pracy nieraz, widziałam ich problemy, miałam też "tymczaskę" w typie BC (była ze mną pół roku i do tej pory rozpaczam, że znalazłam jej lepszy dom... bo blisko owiec i klubu sportowego psiego... bo inaczej by ze mną została - wiem, że ma jak w raju, ale jakoś sercu żal i tak). Swego czasu rozważałam rasę, ale rasa poszła w złym kierunku, chodzi mi o zdrowotny kierunek, moda strasznie psuje psy. A szkoda, bo dla mnie to idealny pies, na moje wymagania. Ale ja ogólnie szukam psa do pracy, trochę szajbniętego. Trochę pracowałam z psami, które miały problem z wyciszaniem i odpoczywaniem, mam okazję widzieć na co dzień schizy i fisie bc, i wiem na co się pisałabym - osobom, które nie są blisko rasy, nie polecam. 

Może fajny golden po fajnych rodzicach? Albo toller (nova scotia duck tolling retriever) - one są fajne do pracy, aktywne. Tylko też potrzebują pracy umysłowej. I w emocjach wydają charakterystyczne dźwięki - no i ochrona z nich żadna. Poza tym, świetne psy. Poczytaj o nich :) A jak chcesz psa na odstraszenie wyglądem to czarny flat retriever da radę - bo psy średnich/dużych psów czarnych się boją. 
Chociaż tak naprawdę to mam wrażenie, że nie wiesz do końca czego szukasz. Najlepiej byłoby, abyś nawiązała kontakt z lokalną grupą psiarzy, pojeździła po wsytawach zkwp, po jakiś targach, zawodach - a potem, jak jakiś pies wpadnie Ci w oko, zapisała się do grupy miłośników danej rasy, umówiła się z hodowcami i właścicielami.
I nie spiesz się z decyzją, bo i tak - o czym wspomniała Sowa, zostawianie szczeniaka na tak długo (8-9h), bez chociażby 2tygodniowego przygotowania (gdzie zaczynasz od 3-5min zostawiania) podchodzi niestety pod pastwienie się i w ten sposób możesz psu tylko dorobić lęk separacyjny. To nie są warunki dla szczeniaka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


Announcements

×
×
  • Create New...