Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ojj Ciotki Ciotki... I co się czepiacie? :lol: Przesiedliłam Go i już :evil_lol: Może i jest troszkę rozpuszczony ! Ale po 10-11 latach życia 'X' chyba należy Mu się chwila relaksu ;]]
Nic... Idę ugotować Mikiemu jakieś papu :diabloti: Bo synek się głodny obudzi :lol::lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Klaudus__']Ojj Ciotki Ciotki...
Nic... Idę ugotować Mikiemu jakieś papu :diabloti: Bo synek się głodny obudzi :lol::lol::evil_lol:

synek-i wszystko jasne:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol:
myślę ze ten wątek jest prowadzony nadal tylko i wyłącznie dla przyjemności czytania relacji MAMUSI o swoim SYNECZKU.
przecież MAMUSIA NIE ODDA NIKOMU SWOJEGO SYNKA!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

[quote name='Klaudus__']Wiem,że ani Bubu ani Miki się nie obrażą jak Ją tutaj wkleję...
Ale przepraszam za off-a...
http://www.dogomania.pl/forum/f28/tina-10-lat-w-schronisku-teraz-walczy-o-zycie-pomozcie-oplacac-leczenie-126197/
[bardzo prosimy o allegro cegiełkowe... Bardzo...]

Klaudus !
kochana jestez za ta Tinę........ Faktycznie malutka w bardzo złym stanie,bazarki potrzebne....

Ale bubu tyle już bied postawiła na nogi to i z Tiną musi sie udać...Sama to wiesz,Klaudus? No nie..?

Posted

Fakt,że Tinka wyzdrowieje nie podlega dyskusjii ;]
Tylko trzeba Jej w tym pomóc [Jej i Beatce,bo same sobie rady nie dadzą] ! Ale tutaj nie brakuje pomocnych serduszek ;-)
Miki właśnie smacznie śpi. Miałam nadzieję,że po czyszczeniu uszu zacznie słyszeć,ale jak narazie nic... Zrobię przerwę i później skontaktuję się z Wetką co do brania Surolanu moja emerytka 'usłyszała' po takiej kuracjii. Może chociaż troszeczkę zacznie słyszeć ;-)

Posted

no właśnie właśnie..dawno już o tym myślałam, ale trochę się bałam, że przesadze jak to napiszę...nie chce się przecież tu "szarogęsić"...bo "za młoda stażem" jestem..ale co mi tam- napiszę:eviltong:bo ja...bo ja...no dobra- piszę...bo ja uwazam, że nazwa wątku powinna już chyba zostać zmieniona:oops::pUwielbiam tu wchodzić i czytać posty Klaudus- bo działaja na mnie rozluźniająco i wywołują mnóstwo pozytywnych emocji...ale zawsze najpierw wyświetla mi się nazwa watku..i mnie trochę denerwuje...:eviltong:dziś bardzo mi byłaś Klauduś potrzebna...przeżyłam małe załamanie..nie udało się z Milusiem:placz:...bardzo mi było źle i smutno...nawet nie chciałam już tu dziś wchodzić (ogolnie na dogo)...ale wlazłam..("nie można żyć bez powietrza"...)dopiero odeszło ode mnie przygnębienie, jak wlazłam na Mikusia i poczytałam Klauduś i inne ciotki, które myślą tak samo jak ja i dodały mi po prostu odwagi, zeby to z siebie wydusić..i...już mi lżej...:loveu:DZięki cioteczki...Dzięki Klauduś...dzieki Mikuliński:multi:już wiem, że się nie poddam:multi:

Posted

Gonia...ależ Ty jesteś cudowna z tym swoim zapałem,optymizmem, temperamentem i wielkim sercem.....!!!
I widzę w Tobie taki potencjał,że nie jednej biedzie znajdziesz domek...!

Ja wiem że chciałabys by Miki miał już to swoje ostateczne miejsce na ziemi....I faktem jest że u Klaudus jest mu jak w niebie albo jeszcze lepiej...
Ale rzeczywistość skrzeczy....
Wielkie serce Klaudus to jedno, a finanse to druga sprawa.
Nikt tu tego na wątku nie poruszyl, sugerując Klaudus by Miki zostal u Niej na zawsze.

Ale czy ktos pomyślał o tym że utrzymanie i leczenie takiego piesia jak nasz Miki to spora kasa...????

To naprawdę duże obciążenie finansowe i wielkim nadużyciem z naszej strony byłoby pozostawić Klaudie z tym problemem samą...

Dlatego Kochane Cioteczki, przymilajac sie do Klaudus o stały domek dla MIki,wypadałoby zaofiarować cos w zamian...?

Tak myśle...
Może mi ktoś zmyje głowę za tą brutalną prawdę,zwłaszcza Ciebie Klaudus przepraszam...Ale tak to widze....!

Posted

Tu nie chodzi o 'płacenie' mi za spokojną starość Mikiego...
Na obecną chwilkę Miki jest na 'tymczasie' i niech tak narazie zostanie.
Oczywistą sprawą jest,że nie napisze Wam jutro posta "za 3 dni Miki ma opuścić moje włości" - narazie jest jak jest i niech tak zostanie...
Miki zasługuje na sporo miłości... Może niebawem się ktoś w Nim tak zakocha,że nawet ja takiej miłości nie jestem w stanie okazać...?
Wiadomo,że Miki nie zostanie oddany pierwszej osobie jaka wykaże zainteresowanie Nim... Bo zarówno Bubu jak i ja nie oddamy Go tak łatwo ;-) Na dzień dzisiejszy ma swój spokojny kącik w którym może odreagowywać poprzednie życie. Bo dzięki Bubu i reszcie dziewczyn On żyje i może się spokojnie starzeć...

Posted

Klaudus..uważam, że togaa ma absolutną rację- wiele razy o tym myślałam, ale ja naprawdę troche się jescze tu wstydzę wyskakiwać z takimi pomysłami, bo nie wiem, jakie panują tu do końca zwyczaje..Nikt nie ma na myśli, ze chcialby Ci płacić za opiekę nad Mikusiem..absolutnie nie o to chodzi..tu chodzi tylko o wsparcie...nie masz przeciez jednego psa na utrzymaniu...ja mam jednego i dobrze wiem ile to kosztuje...wiem doskonale, że Ty nie zarabiasz i nie dorabiasz sobie utrzymując- zwłaszcza Mikusia...ale to jednak sa koszty i dobrze byłoby Cie wspomóc...tak myślę...no dobra..nie Ciebie wspomóc, tylko Mikusia..(chociaż jemu to niczego akurat nie brakuje:eviltong:)wszak prezentów się nie odmawia przyjąć:lol:...togaa...to jak to zrobimy??

Posted

Niestety odnośnie wspomagania Mikiego to nie mogę powiedzieć,że jestem sama - ojj absolutnie nie...! Cały czas mam wsparcie Bubu - czasami coś Nam umknie i nie napiszemy na wątku,ale Bubu kupiła Mikiemu tabletki na stawy [żeby polepszyć staruszkowi komfort życia] i żel do uszek też sprezentowała. A dzisiaj [tzn. już 'wczoraj' :evil_lol:] dostał Miki Optex - do oczek,bo wspomniałam,że Mu ropieją i,że Mu kropię...
Poza tym cały czas dopytuje o wszystko - czy czegoś mi potrzeba,czy Miki będzie brał tabletki na serducho - bo już chce Diablica zakupić :loveu:
Jak zabierałam Mikiego z Lecznicy to dostałam środek na ewentualne bóle Mikiego i tabletki na biegunkę [jakby zawitała :lol:] i nawet szampon. Dziewczyna dba o staruszka porządnie... Tylko nic nie pisze,bo skromna jest ! A ja dupa jestem,że do tej pory tego nie napisałam! :mad:

Posted

Ojjj dawno mnie tu nie było i już brakowało mi tych cudownych relacji Klaudus ze "spokojnej starości" Mikiego:loveu:

Klaudus__
Dziewczyna dba o staruszka porządnie... Tylko nic nie pisze,bo skromna jest ! A ja dupa jestem,że do tej pory tego nie napisałam! :mad:

Nie musisz nam tego pisać dobrze wiemy że cioteczka Bubu jast przekochana i bardzo pomaga wielu psiakom, strasznie jej za to dziękujemy
:Rose::Rose::Rose::Rose::Rose:

Posted

wszystko co Mikiemu kupowałam to za pieniążki od dogomaniaków i z cegiełek dla Mikiego. Wiec to nie ode mnie prezenty. Ale Klaudus nie tak łatwo dać prezent dla Mikiego. Nie wzieła grosza na karme dla Mikiego, do tego mu gotuje. A żeby tego było mało to jeszcze przynosi karmę Dropsikowi do lecznicy. no po prostu brak słów..

Posted

Halbina ja zaglądam :evil_lol: Przed chwilą byłam Go na polko wypuścić :diabloti:
Oktawia tak tak - złapałam dzisiaj :lol: i już poszły w świat :p
Miki leń dzisiaj cały dzień śpi i śpi - nie chce się Mu polku latać w taką wstrętną pogodę. Teraz Go wypuściłam dopiero drugi raz dzisiaj ! Stanie przy drzwiach i się wraca - po co ma marzną jak nie ma takiej potrzeby :lol:

Posted

Miki podrapany i wucałowany :loveu: Wyszedł na pole i zaraz wracał. Wygoniłam Go i zamkłam drzwi! O! Taka wredna jestem ! :eviltong: Ale jak zobaczyłam przez szybę,że sierota stoi i tymi maślanymi oczętami wpatruje się w te ogromne [ dla Niego :evil_lol: ] drzwi to zmiękłam i zaraz wpuściłam do domku :lol: Podałam kolację Mikiemu i Sarze wypuściłam jeszcze na szybkie siku staruszkę i obaj nyny :eviltong: Wczoraj Mikiemu po 1:00 przypomniało się o pewnej potrzebie i wszystkich obudził swoim krzykiem :mad: [:evil_lol:]

Posted

Przepraszam Mikusiu, żecały dzień się nie odzywałam..ale to nie, że Cię nie odwiedziłam...byłam ty po poludniu..nawet zaczęłam cos pisać..ale miałam takiego doła, że w połowie urwałam i odeszłam od komputera..teraz jednak odżyłam, bo przeczytałam na Milusiu, ze nadzieja wraca i mnie też wszystko wróciło do normy..od razu więc wkroczylam na ulubiony teren- poprawiacz humoru:lol: Muszę sie odnieść do sprawy, do której próbowałam się zabrać właśnie wtedy..otoz i Klauduś i bubu to sąniezłe "sztuki"...jedna lepsza od drugiej...:razz:Kobiety!!Jesteści obie wspaniałe!!!Fakt- nie miałam pojęcia, że bubu jest tak bardzo zaangażowana i dziękuje, że Klauduś mito uświadomiła, ale Klauduś "zrzuca wszystkie zaslugi" na bubu, bubu na dogo i na Klaudus...a tak naprawde, gdyby nie Wy..nie wiem, czy Mikus byłby dziś jeszcze wsród żywych..nie wiem, czy cieszyłby nasze często skołatane serca swoją historią i swoimi przeżyciami z Klaudus...Wiem, że się powtórzę..ale muszę...znam wielu ludzi...wśrod nich wielu to bardzi dobrzy ludzie...ale uwierzcie mi, że nigdy dotąd nie spotkałam kogoś, kto tak bardzo kocha zwerzęta i wierzy w to co robi i robi to..tylko z miłości....Ja mam jednego psiunia( do niedawna były 2(Sara- TM:-()) i doskonale wiem, ile to pracy i poświęcenia...więc jak czytam o Waszych cioteczki przybytkach...którym się oddajecie bezineresownie- to "mózg mi się lasuje"....Próbuję o Was opowiadac swoim znajomym...nie rozumieją nic...musieliby Was bliżej poznać...może wtedy...tu nikt mnie nie rozumie, ale moj mąż już nie patrzy na mnie krzywo i zcasem przedstawiam Mu jakiegoś bidaka z dogo...poki co mowi, zeby mu nie psuć humoru...;)ale pracuję nad Nim- to cudowny facet..może kiedyś...:lol:Mikuś..jak zwykle ciotka Goska sie rozpisala..ale to pod twoim wpł:lol:ywem, więc się nie wkurzaj:eviltong:Teraz miziam Cię cieplutkoi pozdrawiam twoje najukochańsze cioteczki Klaudus i bubu..:loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...