majuska Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 Beciu opowiedz ciotkom i wujkom jak Polduś dzis pokazał klasę ;) :) Quote
UBOCZE Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 [quote name='majuska']Beciu opowiedz ciotkom i wujkom jak Polduś dzis pokazał klasę ;) :) Jestem bardzo ciekawy...:lol: Quote
karolciasz28 Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 [quote name='UBOCZE']Jestem bardzo ciekawy...:lol:[/QUOTE] Ja również. :) Quote
Dzika_Figa Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 [quote name='majuska'] Miłaśka jest w ciąży:flaming: Tak mi się coś wydawało, że brzuszek się jej zaokrąglił i Justynka dziś wymacała kilka płodów.....raczej nie jest w stanie ich urodzić z pogruchotaną miednicą, na pewno na razie nie może mieć żadnej operacji, za jakieś 5 tyg. będzie poród - cesarka....:roll: Cholera jasna... I co z kociakami zrobisz? Chyba rozsądnie by było uśpić, ale nie wiem, czy bym się na to zdobyła w takiej sytuacji... Quote
Becia66 Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 [quote name='majuska']Beciu opowiedz ciotkom i wujkom jak Polduś dzis pokazał klasę ;) :) Patrzę ci ja - idzie majuska z Poldziem, to ja cyk zdjątko jako że przygotowana byłam i z uwielbieniem na ustach do Poldzia podeszłam nachylając się blisko. A ta cholera fuknęła na mnie, że się wywaliłam na chodnik aż aparat z ręki wypadł.... Tak mnie to majuskowy Poldziu potraktował....a tu wszyscy mu współczują jaki on biedny....:diabloti: Quote
Florentynka Posted June 27, 2010 Posted June 27, 2010 No co Ty? Tak Cię potraktował? Podła dziadyga! Quote
majuska Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 U kurczę, jeszcze foty miała do tego :) Niestety to jest właśnie nasz kochany dziadyga, on nie do końca lubi biskość z człowiekiem i przytulanie, my to wiemy w domu i specjalnie go tulimy i ściskamy, a on wtedy na nas warczy...a my wtedy sie z niego nabijamy :) A on stoi i sie tymi gałami w nas wpatruje...taki nam się model trafił, z odrobinke zwichrowaną psychiką. Dzisiaj rano zaraz po wejściu do kuchni osaczyły mnie kundle coby im michy napełniać ....i dodatkowo słyszę za plecami : MIAAAAUUUUU!!! Kicia się demonstracyjnie zaczęła domagać napełniania michy :) Quote
Dzika_Figa Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 No tak... a w ciązy to pewnie dziewczynka je za trzy... Na te moje podrostki takie ilości puszek Hillsa (na ulicy były, to teraz muszą mieć najlepsze żarełko) mi dziennie schodzą, że szok... Za każdym razem jak w sklepie z żarełkiem przychodzi do płacenia, to nogi się pode mną uginają... Quote
figa33 Posted June 28, 2010 Posted June 28, 2010 no ja nie wierzę... Takie piękne Poldziu oczka ma a tu jakieś fuknięcia.... cieszę się że zdrowie mu dopisuje starowinko jedna nie furcz na becię... Quote
majuska Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Rudzielca nie było bo spał na szafie zmęczony całonocnym polowaniem :) Quote
Becia66 Posted June 29, 2010 Posted June 29, 2010 Widzę że kicia ma w nosie twój zwierzyniec. Odważna z niej dziewucha.... Quote
majuska Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Miłaśka ma sraczkę...myślałam, że jeden sral mi w zupełności wystarczy, ale Bozia dała drugiego:shake: ( na szczęście Miłaśka tylko do kuwetki robi ) daję jej tylko RC intestinal , ale jakoś nie bardzo jej to podchodzi, ale sępy warują na chociażby moment nieuwagi, żeby miseczka kici została bez nadzoru:roll: Normalnie to u nas kocie jedzenie na parapecie stoi, ale Miłaśka przeciez nie wskoczy no i taki cyrk jest... Quote
Becia66 Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 Może przez tę sraczkę wczoraj czuła się niewyrażnie.... Mam nadzieje ze to tylko zwykła sraczka. Quote
Florentynka Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 no to masz przesrane, Majusko, ujmując rzecz krótko i węzłowato... Quote
Becia66 Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Jak biedny Poldziu takie upały znosi ? U nas wszystkie rolety zewnętrzne zasłonięte i w domu ciemno jak w piwnicy.... Quote
majuska Posted July 11, 2010 Posted July 11, 2010 Niestety nieciekawie....widac że łazi ostatkiem sił, dużo leży, śpi i nie ma apetytu..... Quote
majuska Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Przeżyłam wczoraj wieczór piekiełko....chłopy oglądali wieczorem mecz i pootwierali wszyskie okna i balkon bo się oddychac nie dało, ale oczywiście nikt uwagi nie zwracał, że kicia wyszła na balkon....dopiero mnie tkneło po chwili gdzie ona jest i okazało się że nie ma jej nigdzie....wybiegłam szukać ale co z tego jak ciemna noc, kot czarny , nie wiadomo wogóle gdzie mogła pójść...Koszmar....jak sobie wyobraziłam poszukiwania ( mając świeżo w pamięci poszukiwania Buni ) to mi się nogi ugięły, dostałam histerii i psychika mi odmówiła posłuszeństwa, ledwo co mnie uspokoili w domu ....w nocy Karol ( synus ) wyszedł jej znowu szukac i znalazł pod samą klatką, wróciła:) Ja dziś jestem wrakiem , wylałam wczoraj chyba wiadro łez, dzięki Bogu kicia cała i zdrowa, ale matko jedyna więcej takich akcji nie zniosę. Quote
rita60 Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 Ło matko,ale przezylas horror:shake:cale szczescie,ze wrociła...a to wszystko przez te mecze:cool3: Quote
Romka Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 rita60 napisał(a):Ło matko,ale przezylas horror:shake:cale szczescie,ze wrociła...a to wszystko przez te mecze:cool3: Bez te mecze wszystko!Masz rację Rita! Quote
Dzika_Figa Posted July 12, 2010 Posted July 12, 2010 ... faceci i te ich mecze... Wyobrażam sobie, co przeżywałaś... koszmar jakiś. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.