Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pako z Romką po moim przyjeżdzie nie odstępowali mnie na krok.Pako skakał wysoko i podgryzał mi ręce...a jak się teraz kochamy!Dawno nie było takiego przytulania i buziaków na każdym kroku.

Posted

Chyba się zaczyna poród u Śruby:Help_2::flaming:
Jest dziś nieznośna, wciąż się do mnie klei, cały czas leży w moich objęciach na stole przy kompie, wierci się i zaczyna się jej coś sączyć spod ogona...Justynka zaalarmowana, obie się modlimy, żeby jednak Śruba zaczekała z poważną akcją do rana:roll:

Posted

No i zaczekała, póki co nic więcej się nie wydarzyło, ale do Justynki pojedziemy żeby sama oceniła co to sie właściwie dzieje...ale powiem Wam, że jest po prostu przebeszczelna, musi być w centrum zainteresowania, jak czegoś chce to sie drze, musi mi leżeć cały czas na klawiaturze, jak zniknę z dogo to znaczy, że nacisnęła jakiś klawisz który mi wszystko zablokował, myślałam, że nie ma bardziej bezczelnego zwierzęcia w moim domu niz Poldziu zasrywający podłogę tuż po półgodzinnym spacerze...okazuje sie że jest.

Posted

majuska napisał(a):
myślałam, że nie ma bardziej bezczelnego zwierzęcia w moim domu niz Poldziu zasrywający podłogę tuż po półgodzinnym spacerze...okazuje sie że jest.


gorszy jest kot blokujący klawiaturę....:cool3:

Posted

fajne są takie bezczelne koty:lol:
ale cycuchy to Śrubka ma..

minka Poldzia z serii " proszę niech świat się dowie ,jaki jestem biedny , porzucony i niechciany "

Posted

Florentynka napisał(a):
Uff. Majuska, nie narzekaj. Grunt, że zaczekała. I ciesz się, że nie leje na kuchenkę jak Pawian...


Kto wie co mnie jeszcze czeka , jak się Śrubsko rozwinie:roll:...a ja białe mięsko kroiłam, kroplóweczkę podawałam, po pupci klepałam:shake:

Posted

Cieszę się niezmiernie, że u dziadzia Poldzia wszystko dobrze - oby tak dalej!

I czekam niecierpliwie na wieści o Śrubowym porodzie.

Co do kotów - informatyków - to mam jednego takiego - wciska takie kombinacje klawiszy i uruchamia takie rzeczy o jakich mi się nie śniło... Ostatnio komputer zaczął mi na głos relacjonować moje poczynania na przykład, innym razem miałam wszystko na monitorze przekręcone o 90 stopni...

Posted

Wróciłyśmy od Justynki, wszystko wskazuje na to, że to nie był właściwy poród, Justynka ma doświadczenie duże i straszna z niej kociara więc jej ufam, twierdzi, że absolutnie jeszcze jest przyrost wagi za mały i brzuch wielkościowo za mały na dojrzałą ciążę, spokojnie jeszcze ze 2 tyg. to powinno trwać, niestety wszystko wskazuje na to , że nie jest z tymi kociakami w porządku, są małe, ruchy ich są niewyczuwalne, po prostu mam obserwować, jak tylko sie zacznie cos nasilać to Śrubka idzie na stół...

Posted

Właśnie się załamałam.....odkryłam u Poldzia w paszczy straszliwe narośle, ponieważ dzisiaj dużo zieje bo jest ciepło zauważyłam , że ma po jednej stronie jakoś strasznie jakby spuchnięte, zajrzałam a tam wewnątrz między dziąsłami a policzkiem wielkie rozrośnięte jak winogrono guzisko...obawiam sie najgorszego, jutro rano polece do weta....zamarłam jak to zobaczyłam

Posted

Majuska - nie wpadaj w panikę. Może to nie to, co myślisz.
Nasz psychopatyczny york miał kiedyś za młodu taką narośl na dziąśle, jak wylądował na stole to się okazało, że nitka z czegoś co pogryzł utknęła między zębami i wywołała stan zapalny.
To może być wszystko - chory ząb, coś wbite w dziąsło albo w śluzówkę w paszczy.
Mocno trzymam kciuki, żeby się okazało, że to jakiś duperel.
A do weterynarza oczywiście trzeba lecieć.
Trzymajcie się tam wszyscy. Biedna Majusko - wszystko naraz - Śruba, Poldek...ech.

Posted

oby ciotki, oby.... on faktycznie ma zęby w złym stanie, więc może to od zęba, jutro polecę rano, zobaczymy...ale to nie wygląda jak zwykła opuchlizna, to narosło takich kilka grud, zaczyna wystawać z paszczy pomału, teraz jak już wiem, że on to ma to widze to cały czas :( nie wiem czy go to boli, próbowałam naciskać i nie wyrywał głowy ( na ile oczywiście Poldziu cokolwiek sobie pozwala zrobić )

Posted

majuska napisał(a):
oby ciotki, oby.... on faktycznie ma zęby w złym stanie, więc może to od zęba, jutro polecę rano, zobaczymy...ale to nie wygląda jak zwykła opuchlizna, to narosło takich kilka grud, zaczyna wystawać z paszczy pomału, teraz jak już wiem, że on to ma to widze to cały czas :( nie wiem czy go to boli, próbowałam naciskać i nie wyrywał głowy ( na ile oczywiście Poldziu cokolwiek sobie pozwala zrobić )

Moze to zgorzel,czesto sie robi przy stanie zapalnym dziaseł,czy zebow. Jak sie pojawia jako naciek ropny,to juz nie boli. Moze dobry antybiotyk rozwiaze sprawe.
Trzymam kciuki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...