rita60 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 No, wreszcie zwierzaczki spokojne...Pancia juz w domku:loveu: Quote
Romka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Pako z Romką po moim przyjeżdzie nie odstępowali mnie na krok.Pako skakał wysoko i podgryzał mi ręce...a jak się teraz kochamy!Dawno nie było takiego przytulania i buziaków na każdym kroku. Quote
Becia66 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 widzę że Śruba wkręciła się w komputer...:cool3: Quote
majuska Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Chyba się zaczyna poród u Śruby:Help_2::flaming: Jest dziś nieznośna, wciąż się do mnie klei, cały czas leży w moich objęciach na stole przy kompie, wierci się i zaczyna się jej coś sączyć spod ogona...Justynka zaalarmowana, obie się modlimy, żeby jednak Śruba zaczekała z poważną akcją do rana:roll: Quote
Florentynka Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 Oż kurcze...trzymamy kciuki za kicię i za Ciebie. Śruba, poczekaj z tym troszkę! Quote
Becia66 Posted July 28, 2010 Posted July 28, 2010 majuska napisał(a): żeby jednak Śruba zaczekała z poważną akcją do rana:roll: a jak nie zaczeka ? Śruba - spać wynocha !!! Quote
majuska Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 No i zaczekała, póki co nic więcej się nie wydarzyło, ale do Justynki pojedziemy żeby sama oceniła co to sie właściwie dzieje...ale powiem Wam, że jest po prostu przebeszczelna, musi być w centrum zainteresowania, jak czegoś chce to sie drze, musi mi leżeć cały czas na klawiaturze, jak zniknę z dogo to znaczy, że nacisnęła jakiś klawisz który mi wszystko zablokował, myślałam, że nie ma bardziej bezczelnego zwierzęcia w moim domu niz Poldziu zasrywający podłogę tuż po półgodzinnym spacerze...okazuje sie że jest. Quote
Becia66 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 majuska napisał(a): myślałam, że nie ma bardziej bezczelnego zwierzęcia w moim domu niz Poldziu zasrywający podłogę tuż po półgodzinnym spacerze...okazuje sie że jest. gorszy jest kot blokujący klawiaturę....:cool3: Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Uff. Majuska, nie narzekaj. Grunt, że zaczekała. I ciesz się, że nie leje na kuchenkę jak Pawian... Quote
figa33 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 fajne są takie bezczelne koty:lol: ale cycuchy to Śrubka ma.. minka Poldzia z serii " proszę niech świat się dowie ,jaki jestem biedny , porzucony i niechciany " Quote
majuska Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Florentynka napisał(a):Uff. Majuska, nie narzekaj. Grunt, że zaczekała. I ciesz się, że nie leje na kuchenkę jak Pawian... Kto wie co mnie jeszcze czeka , jak się Śrubsko rozwinie:roll:...a ja białe mięsko kroiłam, kroplóweczkę podawałam, po pupci klepałam:shake: Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Śrubsko się nie rozwinie, tylko rozkręci, co najwyżej ;) A ja zawsze chciałam takiego kota do przytulania - a mam nieżyczliwego Pawiana i zimną, wyniosłą Amelię, ech. Quote
Dzika_Figa Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Cieszę się niezmiernie, że u dziadzia Poldzia wszystko dobrze - oby tak dalej! I czekam niecierpliwie na wieści o Śrubowym porodzie. Co do kotów - informatyków - to mam jednego takiego - wciska takie kombinacje klawiszy i uruchamia takie rzeczy o jakich mi się nie śniło... Ostatnio komputer zaczął mi na głos relacjonować moje poczynania na przykład, innym razem miałam wszystko na monitorze przekręcone o 90 stopni... Quote
majuska Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Wróciłyśmy od Justynki, wszystko wskazuje na to, że to nie był właściwy poród, Justynka ma doświadczenie duże i straszna z niej kociara więc jej ufam, twierdzi, że absolutnie jeszcze jest przyrost wagi za mały i brzuch wielkościowo za mały na dojrzałą ciążę, spokojnie jeszcze ze 2 tyg. to powinno trwać, niestety wszystko wskazuje na to , że nie jest z tymi kociakami w porządku, są małe, ruchy ich są niewyczuwalne, po prostu mam obserwować, jak tylko sie zacznie cos nasilać to Śrubka idzie na stół... Quote
majuska Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Właśnie się załamałam.....odkryłam u Poldzia w paszczy straszliwe narośle, ponieważ dzisiaj dużo zieje bo jest ciepło zauważyłam , że ma po jednej stronie jakoś strasznie jakby spuchnięte, zajrzałam a tam wewnątrz między dziąsłami a policzkiem wielkie rozrośnięte jak winogrono guzisko...obawiam sie najgorszego, jutro rano polece do weta....zamarłam jak to zobaczyłam Quote
Florentynka Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Majuska - nie wpadaj w panikę. Może to nie to, co myślisz. Nasz psychopatyczny york miał kiedyś za młodu taką narośl na dziąśle, jak wylądował na stole to się okazało, że nitka z czegoś co pogryzł utknęła między zębami i wywołała stan zapalny. To może być wszystko - chory ząb, coś wbite w dziąsło albo w śluzówkę w paszczy. Mocno trzymam kciuki, żeby się okazało, że to jakiś duperel. A do weterynarza oczywiście trzeba lecieć. Trzymajcie się tam wszyscy. Biedna Majusko - wszystko naraz - Śruba, Poldek...ech. Quote
rita60 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Andzike napisał(a):Zamarłam... Trzymam kciuki ... Ja tez............ Quote
Dzika_Figa Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Trzymam kciuki, żeby to nie było nic poważnego! Quote
figa33 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 majuska nie martw się , pewnie ząb jakiś niszczęsny Quote
majuska Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 oby ciotki, oby.... on faktycznie ma zęby w złym stanie, więc może to od zęba, jutro polecę rano, zobaczymy...ale to nie wygląda jak zwykła opuchlizna, to narosło takich kilka grud, zaczyna wystawać z paszczy pomału, teraz jak już wiem, że on to ma to widze to cały czas :( nie wiem czy go to boli, próbowałam naciskać i nie wyrywał głowy ( na ile oczywiście Poldziu cokolwiek sobie pozwala zrobić ) Quote
UBOCZE Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Oj, Poldziu, trochę martwimy się! Mimo wszystko mam nadzieję, że to nic groźnego... Bądźmy dobrej myśli... Quote
Becia66 Posted July 29, 2010 Posted July 29, 2010 Biedny Poldzio, biedna Majuska....trzymam kciuki oby to nic grożnego.... Quote
rita60 Posted July 30, 2010 Posted July 30, 2010 majuska napisał(a):oby ciotki, oby.... on faktycznie ma zęby w złym stanie, więc może to od zęba, jutro polecę rano, zobaczymy...ale to nie wygląda jak zwykła opuchlizna, to narosło takich kilka grud, zaczyna wystawać z paszczy pomału, teraz jak już wiem, że on to ma to widze to cały czas :( nie wiem czy go to boli, próbowałam naciskać i nie wyrywał głowy ( na ile oczywiście Poldziu cokolwiek sobie pozwala zrobić ) Moze to zgorzel,czesto sie robi przy stanie zapalnym dziaseł,czy zebow. Jak sie pojawia jako naciek ropny,to juz nie boli. Moze dobry antybiotyk rozwiaze sprawe. Trzymam kciuki. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.