Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Dorothy']ja z powodu posiadania 5 psow moge zaoferowac jedynie DT a i to dla zupelnie nieklopotliwego osobnika i jak sie maz zgodzi (mam powaznie zlamana reke, jestem troche nieporadna i nie jezdze nawet autem).
Dlatego pytam o te psy ktore potrzebuja DT.
Ew. szukam DT wsrod znajomych ale musze wiedziec co im pokazac. (jakie psy)

jeśli dt, to najlepiej z tych które są nadal tam, zawsze to kolejny wyciągnięty, zajrzyj tu:

Nadal w Krężelu (galeria)

(galeria psów pozostałych w krężelu na stronie akcji - psów które wyjechały od soboty już w niej nie ma, więc jest ciut bardziej aktualna)

a w zalążkach artykułów o nich są szczątkowe, ale zawsze, uwagi jakie zofia i sleepingbyday odnotowały robiąc fotki:

Nadal w Krężelu

dzięki!

  • Replies 3.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Niedobrze mi się robi, jak tu zaglądam.
tyle.

Moje dwa psy z Krężla tragicznie boją się mężczyzn. Czegoś takiego jeszcze nie widziałam.

Nie wiedziałam, że ten pracownik pracował tam wcześniej!!! On mi się bardzo nie spodobał, jak tylko go zobaczyłam!!!!!

Trzymajcie go dalej, płaćcie! Gratuluję.
Jak ode mnie to ma on w m....dę!
Szkoda, że tego nie wiedziałam wcześniej,

[SIZE=5]Byłam w 100 % pewna, że nikogo z oprawców tam już nie ma..


co za świat, pies 4 dzień nawet się nie rusza i skacze na ściany i półki w desperackiej ucieczce.... Na nic nie reaguje, zbliżanie się człowieka jest dla niego torturą....


Posted

[quote name='Belula']

Trzymajcie go dalej, płaćcie! Gratuluję.
Jak ode mnie to ma on w m....dę!
Szkoda, że tego nie wiedziałam wcześniej,


nie wiem czy był oprawcą - to tylko przypuszczenie
pracował u B. - to fakt
na tę chwilę jednak to najlepsza opcja - mniejsze zło
on przynajmniej wie o tych psach więcej niż my czy ktoś nowy
robimy przecież wszystko, co w naszej mocy, żeby tego miejsca nie było
też to robisz
każde agresywne zachowanie w stosunku do Pawła zemści się na psach - nie siedzimy tam codziennie
myślę, że uda się wywieźć psy przed grudniem - taką miejmy nadzieję

Posted

[quote name='Dorothy']hienowate mlodziaki-blizniaki. Ile w przyblizeniu maja (jaki wiek) potrzebne do okreslenia czy juz moga byc konfliktowe z psami.
Czy obaj to chlopaki?

trudno mi odpowiadać ci definitywnie - nigdy nie byłem w krężelu

zofia pisała, że samce... co do wieku, charakteru - do pół roku, ich siostra /figa/ jest na tymczasie u mimiś, zobacz co o niej pisze:

Figa

Posted

O Jezu. Przeczytalam pamietnik pani od Figi, siostry hienowatyh, i prawie sikajac w majtki ze smiechu polecialam po chusteczki. Pies jest boski, ale to chyba nie jest niekonfliktowy, cichy i niewadzacy nikomu spokojny egzemplarz :evil_lol:

polecam wszystkim ta lekture, mozna pasc ze smiechu, kobieta pisze genialnie i z wielim talentem :-)

Posted

donacja napisał(a):
Bardzo trudno jest pomagać. Szczególnie po lekturze TEGO wątku.


nie zrażaj się, proszę

czasem komuś puszczają nerwy, czasem są różnice zdań, ale przecież wszystkim chodzi o to samo

Posted

[quote name='medar']Belula - pies którego zabrałaś, defakto był z Maciejowic, a Paweł tam nie pracował.

Ten mały Dziadunio był z Maciejowic??
Nawet nie wiedziałam.
Dziadunio jest zablokowany zupełnie.
Dlaczego nic więcej nie mogę zrobić???
A co z tym psem, który pozostał w Maciejowicach?

Posted

Belula napisał(a):
Ten mały Dziadunio był z Maciejowic??
Nawet nie wiedziałam.
Dziadunio jest zablokowany zupełnie.
Dlaczego nic więcej nie mogę zrobić???
A co z tym psem, który pozostał w Maciejowicach?


To teraz już wiesz.
Przecież pies jest u Ciebie dopiero kilka dni, sądzisz że po takich przejściach zmieni się w tak krótkim czasie?? Tutaj potrzeba dużo czasu, dużo cierpliwości, dużo miłości i sporo wiedzy.
Ten co pozostał w Maciejowicach ponoć ma zostać zabrany w sobotę.

Posted

[quote name='Dorothy']O Jezu. Przeczytalam pamietnik pani od Figi, siostry hienowatyh, i prawie sikajac w majtki ze smiechu polecialam po chusteczki. Pies jest boski, ale to chyba nie jest niekonfliktowy, cichy i niewadzacy nikomu spokojny egzemplarz :evil_lol:

polecam wszystkim ta lekture, mozna pasc ze smiechu, kobieta pisze genialnie i z wielim talentem :-)

to prawda ;-) figulec trafił rewelacyjnie

Posted

medar napisał(a):
To teraz już wiesz.
Przecież pies jest u Ciebie dopiero kilka dni, sądzisz że po takich przejściach zmieni się w tak krótkim czasie?? Tutaj potrzeba dużo czasu, dużo cierpliwości, dużo miłości i sporo wiedzy.
Ten co pozostał w Maciejowicach ponoć ma zostać zabrany w sobotę.


Co z psem mam robić, to wiem,
chodzi mi o inne psy, z nimi nic nie mogę zrobić. Ta bezsilność mnie boli.
Teraz mam 4, w tym jeden agresywny i Klamka...

Posted

sorry ale nie mogę się powstrzymać

jak organizacje prozwierzęce mogą płacić za opiekę nad psami osobie, która powinna być współoskarżona o znęcanie się nad nimi????? nie przesądzając w żaden sposób jego udziału i odpowiedzialności za tą masakrę bezsprzecznie jest winny conajmniej zaniechania powiadomienia o przestępstwie!!
Uprzedzając z góry wszystkie życzliwe komentarze - nie, ja nie mogę jechać do Krężela i zająć się psami ale

[quote name='PiSdZ']Jedna osoba to p. Janusz z Warszawy, znajomy Elizy (nick Belula) która zabrała ostatnio suczkę. Eliza ręczy za niego. On jest samotny i bedzie caly czas przy psiakach. Druga osoba jest z Trzcianki, czyli od nas.

Posted

Dorothy napisał(a):
O Jezu. Przeczytalam pamietnik pani od Figi, siostry hienowatyh, i prawie sikajac w majtki ze smiechu polecialam po chusteczki. Pies jest boski, ale to chyba nie jest niekonfliktowy, cichy i niewadzacy nikomu spokojny egzemplarz :evil_lol:

polecam wszystkim ta lekture, mozna pasc ze smiechu, kobieta pisze genialnie i z wielim talentem :-)

Poproszę o link do tego wątku.

Posted

[quote name='medar']Belula - pies którego zabrałaś, de fakto był z Maciejowic, a Paweł tam nie pracował.
Skoro pies tak reaguje na facetów,to i w Maciejowicach pracowali podobni temu Pawłowi:angryy:.Moje tymczasowe 3 sunie są z Kreżela i przez kilka dni myślałam,że im serca ze strachu wyskoczą jak zobaczyły mojego teścia,męża,albo 16-letniego syna.Nieważne było,czy facet młody,czy stary,sam widok mężczyzny wzbudzał w nich paniczny strach.Teraz jest już lepiej,ale pierwsze dni były ciężkie:shake:.Nie znam tego p.Pawła,ani jego stosunku do psów,ale mam nadzieję,że jeżeli on faktycznie był jednym z oprawców,to może chodź teraz się opamięta i pozwoli tym psom spokojnie doczekać,aż i one wyjadą z tej mordowni.Serce się kraje,ale nie pojadę ani tam pracować,ani sprawdzać,jak on pracuje.Pozostaje mi mieć nadzieję,że szybko się da wywieźć wszystkie psiaki.

Posted

Kochani, dziękuję za mniejszą niż się spodziewałam pyskówkę :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Co do Pawła. Byłam tam kilkakrotnie, także "z zaskoczenia" i nie widziałam nic, co uprawniałoby do nazwania p. Pawła "oprawcą". Jest to człowiek prosty, ale nie wydaje mi się, aby był szczególnie okrutny wobec psów. Zawsze w miskach była woda i karma. W boksach czysto. Psy nie zdradzały lęku przed nim. Tak, wiem że to może być syndrom sztokholmski... Tylko że my wcale nie wiemy, czy psy u Biedrzyckiej były fizycznie katowane. Nosiły wyraźne ślady zaniedbania, braku pielęgnacji etc. Nie przypominam sobie relacji o urazach spowodowanych biciem.
Wprowadzanie teraz do stada 40-kilku psów kogoś kompletnie nowego, kto ich nie zna, nie wydaje mi się rozsądnym pomysłem :shake: Zwłaszcza, że jak rozumiem, do pana proponowanego przez Belulę także są pewne zastrzeżenia (Belula, chodzi o to, co mi o nim mówiłaś).
Takie jest moje zdanie. Wczoraj podczas rozmowy telefonicznej zgodził się z nim Grzegorz. Dziś zapytam o to Emir.
Belula, nie wiem jak jest z Klamką, ale Maluszek zachowuje się po prostu jak zdziczały, latami wałęsający się pies - z tego co mówisz. Tak samo reagowała moja Ruda (mimo dwumiesięcznej resocjalizacji), a raczej na pewno nie była katowana. To jest niestety dzikie zwierzątko i jego powrót do świata będzie kwestią miesięcy, a nie dni. Prawdopodobnie ten pies już nigdy nie będzie taki jak inne.
Co do hienek to moim zdaniem są to pies i suka. Pies taki bardziej hej do przodu, suka wycofana. Czy są "bezproblemowe"? Chyba żaden pies stamtąd taki nie jest :shake:
Jakby były jakieś pytania - walcie. Jak będę wiedziała to odpowiem, a jak nie - dowiem się i też odpowiem ;)

Posted

I tak nie ma nikogo na miejsce p.Pawła,a psy nie mogą zostać same.Też słyszałam od osób,które tam jeździły,że psy mają czysto,mają jedzenie i wodę.Dobrze,że chociaż tyle.A co do bicia,to nie wiem,ale sądząc po moich psach i ich reakcji na podniesioną rękę lub jakieś machnięcia ręką,to raczej nie mam co do tego wątpliwości.Jest nawet jedno zdjęcie,jak facet wciąga psa do boksu.Wciąga-to za mało powiedziane!On go podnosi na sznurku(czy łańcuchu)do góry,mało go nie zaduszając,bo psiak nie chciał iść.Dla mnie wszyscy co tam pracowali i pozwolili na takie zaniedbanie psów,są oprawcami.Jeżeli nie znecali się fizycznie,to napewno psychicznie,chociażby dlatego,że nie przerwali tej masakry wczesniej!Takie jest moje zdanie.W tej chwili jednak jest najważniejsze to,żeby psiaki jak najszybciej opuściły tamto miejsce.

Posted

Arka także jest zdania, że wybieramy Pawła. Renata, ja nie twierdzę, że on te psiaki mizia po brzuniach na dzień dobry, mówię tylko, że nie uważam by je - przynajmniej aktualnie - katował. Prosto mówiąc zależy mu na kasie i ma świadomość, że w każdej chwili może ktoś przyjechać - więc będzie się pilnował. Zaraz dzwonię do Emir. Pozdrawiam - Zofia

Posted

Wiem,że nie ma innego wyjścia,a psy nie mogą zostać same.Ja tylko stwierdziłam fakty po moich obserwacjach zachowania się suń.Nikt nie mówi,że on osobiście te psy katował.I nikt nie wymaga od niego,żeby je miział,głaskał i całował.Skoro nie ma chętnego na zajęcie jego miejsca,to dobrze,że się zgodził zostać.Psy mają czysto,nie są głodne,a to w tej chwili najważniejsze.

Posted

Uzyskałam opinie wszystkich organizatorów akcji. Grzegorz (rozmowa wczoraj) oraz Emir i Arka (rozmowa dzisiaj) są zdania że wprowadzanie do Krężela na ten miesiąc zupełnie nowej osoby nie jest rozsądne i nie zgadzają się na takie rozwiązanie.
Tak że :loveu: Belula :loveu: wielkie dzięki za propozycję, ale Paweł zostaje. (To oczywiście nie moja decyzja, tylko powyższych organizatorów)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...