Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Oczywiście - Birma jest moja i tylko moja :eviltong:... tylko mnie może kochać i uwielbiać, tylko ja mogę kochać i wielbić ją :evil_lol:. Na szczęście jeden warunek jest załatwiony - młoda od pierwszego dnia jest we mnie zakochana po uszy i w ogóle jej to nie mija z czasem. Wczoraj się ze mną przez 10 minut witała, bo... poszłam do łazienki bez niej :placz:.

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Wczoraj się ze mną przez 10 minut witała, bo... poszłam do łazienki bez niej :placz:.


...to musisz zabierać ją ze soba, bo sie biedna zatęskni...

A.

Posted

Maks zazwyczaj zbieram... jak idę się załatwić do kibelka wielkości 0,5 m na 1 m to idzie ze mną kot i Birma, a jak mam jakiegoś tymczasa to zazwyczaj też idzie :evil_lol:. Zdarza się też, że Smoka nie da się wyprosić za drzwi, wtedy dopiero jest tłoczno :diabloti:

Posted

[quote name='bonsai_88']Maks zazwyczaj zbieram... jak idę się załatwić do kibelka wielkości 0,5 m na 1 m to idzie ze mną kot i Birma, a jak mam jakiegoś tymczasa to zazwyczaj też idzie :evil_lol:. Zdarza się też, że Smoka nie da się wyprosić za drzwi, wtedy dopiero jest tłoczno :diabloti:


....tłoczno, ale jak wesoło :lol:

A.

Posted

Hej :diabloti: od dawna śledzę waszą galerię :p Birma jest świetna i w ogóle przekonała mnie do psów w typie pudla :loveu: Wpadłam z prośbą...:oops: Mogłabyś tak ogólnie napisać jak pracowałaś z Birmą nad agresją do psów? Wiem, że każdy przypadek jest inny - ale radzę się teraz wielu osób i chcę wybrać sposób z jakim muszę pracować nad moim 20 kg samcem. Dobija mnie jego agresja :shake:

Przepraszam za OT z góry :oops:

Posted

U Birmy trzeba było głównie przyzwyczajać ją [do wszystkiego, od ludzi zaczynając], uważnie obserwować i ew. odwracać uwagę jak coś jej się zaczyna nie podobać... No i dużo pracy z psem - wybiegany, wymęczony pies nie ma siły startować :diabloti:. W tej chwili mam luz, bo możliwe, że mama będzie musiała się trochę młodą zajmować i to ona ją szkoli [są na etapie siad-waruj , uczą się siebie nawzajem ;)]. Z psami to najpierw ją przyzwyczajałam do mijania z daleka [tak, żeby olewała], później powoli co raz bliżej. Jak już ładnie mijała psy to trochę czasu zajęło mi znalezienie takiego, z którym chciałaby się ładnie bawić... wtedy zaczęłam uczyć ją słuchania się nawet, jak bawi się z psiakiem. Obecnie dziewczynka wie, że psów atakować nie można i potrafi się ładnie przywitać nawet z niektórymi obcymi psiakami :multi:.
Dużo w przyzwyczajaniu pomogło nam też szkolenie - "tłum" ok. 10 osób z psami, gdzie wszystkie psiaki są pod kontrolą i olewają młodą ;)

Posted

Zmierzchnica tym, co działa najlepiej :evil_lol:. Dużo dają radosne piski nad psem [Birma! kto ma żarcie?! Pańcia ma żarcie?! A chcesz żarcia od pańci!? :multi:], jeśli pies jeszcze w miarę kontaktuje to możesz próbować wydać rozkaz + nagrodę... byleby olał to, co go denerwuje :razz:. Pooowooli, poooowoooli będzie coraz mniej reagował na denerwujące cuś :cool3:

Posted

Dzięki :lol: Teraz stosuję metodę omijania psów i naukę niezwracania na nich uwagi, a jeśli pies już jest blisko i mój się za bardzo podekscytuje to robię się mniej pozytywna :razz: Frot to zadymiarz z umiłowania, ale będziemy pracować...

W ogóle podziwiam, że tak udało Ci się Birmę "opanować" :loveu:

Posted

Ha, teraz opanowywanie Birmy próbuje powtórzyć moja mama... wczoraj się szkoliły pod moim okiem [tzn. tłumaczyłam mamie na jaką komendę + znak młoda reaguje, kiedy dawać smakołyki, jak zwalniać z komendy itp.]. Później wieczorem zrobiłam mamie mały pokaz [trzeba było psu dać resztę jedzenia :evil_lol:], to w szoku była. Birma ma świetnie wyuczoną komendę "Moje" [czyli tobie ruszyć nie wolno :eviltong:] i mogę w nią jedzeniem rzucać, to będzie jej się od pyska odbijać :cool3:.

Z tym, że ja teraz, po roku doszłam do wniosku, że agresja Birmy na początku w dużym stopniu wynikała z przejść + straty szczeniaków, a później doszło do tego trochę moich błędów, które musiałam odkręcić :roll:. Z charakteru Birma sama z siebie strasznym zadymiarzem nie jest, tylko lubi rządzić i zazwyczaj jak pies próbuje ją zdominować to kończy się to bójką :mad:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Z charakteru Birma sama z siebie strasznym zadymiarzem nie jest, tylko lubi rządzić i zazwyczaj jak pies próbuje ją zdominować to kończy się to bójką :mad:

Ja też zauważyła, ze moja suczyna chyba jednak nie lubi zadym :hmmmm: a nawet lepiej sie czuje jak nie musi :diabloti: kłapać mordą. Co ten kliker robi z psami, pies mi zdziadział :shake: Problem mam tylko jak pies staje nad nią, tu jej ciężko zachowac spokój - kompleks niższości czy jak.

A Birma "moje" ma zgeneralizowane na życie codzienne czy tylko w sesjach? Moja ładnie odpiera ataki rzucanych smaków, ale jak znajdzie smorda w krzakach, to nie ma siły :shake:

Posted

Moja kochana rodzinka próbuje sama szkolić psy z marnym skutkiem :diabloti: A jak próbuję poprawić, żeby mi chociaż nie zepsuli tego, co nauczyłam to obraza majestatu - bo jak ja mogę się tak wymądrzać? :razz: Ale już im lepiej idzie i psy się ich w końcu bardziej słuchają...

Mój Frotek przeciwnie - dobrze zsocjalizowany z psami, lubił je nawet na odległość. Ale teraz ma moje suki, trzeba je bronić, poza tym fajnie tak pokłapać i zaatakować, no zabawa przednia :mad:

Posted

"moje" staram się też używać na co dzień, nie tylko do sesji... Mówię "moje", jak nie może zabrać małemu jedzenia z rączki, jak nie może chwycić jakiejś wyjątkowo apetycznej nóżki, jak ma oddać kija itp :diabloti:

Posted

Właśnie siedziałyśmy z mamą i uczyłyśmy Birmę oblizywania się na komendę [popisowa sztuczka mojego poprzedniego psa :cool3:]... młoda zaczęła kojarzyć, że jak pani mlaska i siorbie to trzeba jej pokazać język - od razu przestaje :evil_lol:. Po za tym zaczyna nam wychodzić sztuczka "w której ręce" [jest smakołyk] :multi:. Ciesze się, bo młoda prawie w ogóle nie używa nosa i chcę jej go trochę rozćwiczyć :diabloti:.... a, i mama obiecała załatwić mi doniczki do nauki gry w 3 karty :evil_lol:

Posted

Nie, mama będzie musiała się nią zajmować, jak ja będę na zjazdach w Krakowie...
























Pomijam już fakt, do którego mamusia nie chce się przyznać - jej praca z młodą sprawia niesamowitą radochę :lol:. W końcu Birma jest bardzo inteligentnym psem, jedyna jej wada to namówienie jej do współpracy BEZ SMAKOŁYKÓW :diabloti:

Posted

Ciesze się, bo młoda prawie w ogóle nie używa nosa i chcę jej go trochę rozćwiczyć :diabloti:


Moja na spacerach już głównie węszy w trawie za jakąs starą bułką, strach pomyśleć co by było po takim rozćwiczeniu :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...