bonsai_88 Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 Ta wystawa, na którą mnie zapraszałaś [w Zakopanym]? Kurczę, to trochę ciężko będzie nam się dogadać - jak pojadę na mazury [i zostawię Birmę w domu... i kwiateczki też... trzeba będzie codziennie dzwonić do Kamila przypomnieć mu o podlewaniu :evil_lol:] to będę miała ograniczony dostęp do neta :-(. No, w najgorszym wypadku będę młodego podrzucać chrzestnym [raz do roku go widzą, to niech się zajmą :diabloti:] i siadać na ich komputerach :evil_lol:. Quote
groszek83 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Pracuje nad wolnym 2 sierpnia bo wtedy jest wystawa:cool3: ale dokładnie to ja będe wiedzieć pod koniec lipca nie wczesniej:shake: Quote
groszek83 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Tak ta wystawa na którą cie zapraszałam. Bonsai nie denerwuj mnie obie wiemy czy ciebie zapraszałam gdzie i kiedy i to chyba jest najważniejsze cała reszta świata niech sobie myśli i mówi co chce;) Komórke sobie napraw to sie dogadamy;) Quote
bonsai_88 Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 A tak odnośnie komórki :-(. Dzisiaj pojechał do Iraku mój przyjaciel, a ja nie miałam jak się z nim umówić na piwko przed wyjazdem :placz:. A wróci dopiero za 3 lata :shake:... będę musiała go nękać sms-mi, żeby wiedzieć kiedy na jakiejś przepustce będzie :diabloti:. Po za tym Groszku kochany jak to mam cię nie denerwować? To kto będzie powodował, że ci tak ślicznie żyły na czole wychodzą :diabloti:... Quote
bonsai_88 Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 Chyba nawet wiem kto :diabloti:... ale on to rodzina, to co innego :eviltong: Quote
bonsai_88 Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 Ale ja to jestem JA, a nie jakiś tam Góral :eviltong: Quote
groszek83 Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 To fakt drugiej takiej to ze świeczka szukać:loveu::loveu: :evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 Zawsze mówiłam, że jestem jedyna i niepowtarzalna :cool3:... Tylko nigdy nie byłam pewna czy to dobrze, czy może źle :evil_lol: Quote
C&B Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Dobrze, dobrze:diabloti: Ja akurat też się wyróżniam z tłumu i czasem mam przez to kłopoty:diabloti: Quote
vege* Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Jejku jaka ona śliczna jest :loveu: mizianko dla niej ode mnie i od mojej gromadki rozkapryszonych zwierzaczków :loveu: zapraszam do ich galerii :lol: Quote
Asiaczek Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 bonsai_88 napisał(a):Ale ja miałam nadzieję, że uda mi się tam Asiaczka spotkać :placz: No właśnie. Olsztyn juz jutro, a ja nie wiem, kogo tam spotkam. Będzie Goshka, Matusz, Szybowiec...ja:evil_lol: bonsai_88 napisał(a):Wiecie czego właśnie się Birma nauczyła :cool3:? Wskakiwania na ręce :multi:... Od dawna chciałam ja tego nauczyć, ale mi się nie udawało :roll:. Tez bym chetnie nauczyła jakiegoś mojego baska (może jednak sunię, niz psa) wskakiwac na ręce. Ale brak mi samozaparcia i chęci... Pzdr. Quote
Agmarek Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Witam szalone. Bonsai już mnie nie nabierze na ten numer z otwierającym się zdjęciem, ale Groszkowi się to udało :mad: Siedziałam ze dwie minuty i czekałam aż się otworzy :roll: Bonsai to że jesteś niepowtarzalna to DOBRZE ! Ja jestem podobna i przez to mam wiele nieprzyjemności i kłopotów w które nieraz sama się pcham :evil_lol: ale mam też niewielkie grono przyjaciół którzy kochają mnie i akceptują za to jaka jestem. Mąż natomiast żąda szkodliwego za przebywanie ze mną :mad: zaraz mu zapłacę :mad: :evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Asiaczek ale mnie nie spotkasz :placz:... Agmarek co my poradzimy, że łatwowierna jesteś :evil_lol:... Maks i Pestka witam was :multi:. Teraz będę się mało pojawiać - prawie codziennie jestem w Krakowie, a za tydzień jadę na mazury do babci :cool3:... Quote
bonsai_88 Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Życie płynie powolutku... Powiedzcie mi co takiego Birma w sobie ma, że w 2 dni okręciła sobie wokół łapy nie lubiącą ją moją mamę. Jak mama była w lutym to tylko narzekała, że "ten kundel zrobił to, ten kundel zrobił tamto"... a teraz? Dzisiaj się dowiedziałam, że mama jej mięsko kupiła na obiad [mi to już pożałowała :mad:], dostałam opieprz, bo młodej sztucznych łez nie kupiłam [zapomniałam :oops:...], bo znowu jej trochę oczko ropieje, a nie mam kiedy iść do weterynarza - ciągle jestem w Krakowie, pójdę najwcześniej w poniedziałek, jeśli przemywanie herbatą nie pomoże... następnie, po 14 godzinach na nogach [miałam egzamin w Krakowie] zostałam pogoniona do spaceru, bo Birmulka musi pobiegać, a jak już wróciłam zostałam zgoniona z kanapy, bo Birmulka musi mieć gdzie spać :diabloti:. Ale i tak niecne plany mojej mamy się nie udają i młoda nadal kocha i ubóstwia MNIE :evil_lol: Quote
C&B Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Tak było z moją babcią- weźcie tego psa ode mnie, kiedy Czika była jeszcze szczeniakiem, a po 4 miesiącach się do niej przekonała, bo czika ma u niej zapewnione śniadanie xD I paluszki mało solone ;) Ale nie lubi się przytulać do psów itd. :eviltong: Taki już ma charakterek A mój tata kiedyś uważał, że pies to tylko na dwór:mad: i nie mógł przyzywczaić się do Cziki, a po tyogdniu pies pod pachę i do łóżka:evil_lol: Ona tam ma lepiej niż ja:cool1: Quote
zerduszko Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 To sa najpiekneisze chwile, jak ktoś kto jest na "nie" w stos. do psa zaczyna się tak zachowywać :lol: Quote
bonsai_88 Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Zerduszko ogólnie to moja mama psy bardzo lubi [i na szczęście z dokarmianiem psa myśli, a nie daje wszystko na ślepo], ale Birma wcale nie była miła i gościnna jak się zobaczyła po raz pierwszy :diabloti:. Inaczej mówiąc najpierw staranowała drzwi, później przywitała się z Beatą [koleżanką mojej mamy, ubraną na biało :evil_lol:], a następnie obwarczała moją mamę... rok trwało wytłumaczenie mamusi, że jak Birma warczy to dobrze [wtedy NIE atakuje], po za tym mamusia przy pierwszym spotkaniu akurat miała Smoka na rękach. Tego Smoka, co to go Birma tak przez ponad rok niecierpiała i warczała na niego bez przerwy, ale broniła go przed całym światem ;). C&B masz rację, że psy mają lepiej... Birma dzisiaj jadła pyszne mięsko, a ja... a ja miałam jeść zupę, ale wyszła w samku tak ochydna, że nadaje się tylko do wylania :placz:. Quote
C&B Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Biedactwo z ciebie:evil_lol: U mnie jest trochę szyneczki pieczonej [ja nie lubię:roll:] to ci dac mogę:evil_lol: Quote
bonsai_88 Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Nie musisz, przypadkiem po egzaminie byłam głodna i poszłam do baru [mlecznego :eviltong:] coś zjeść ;)... po za tym to nie mojej mamy wina, że te cholerne ogórki małosolne były sztucznie kwaszone :angryy:. Ogólnie moja mamusia umie gotować, ale chemię w jedzeniu wyczuwam na odległość :roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.