Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 4.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

bonsai_88 napisał(a):
Maks korzyść jest podwójna - nie dość, że Birma uczy się nowych sztuczek, to jeszcze kojarzy Smoka z jedzeniem, więc go bardziej lubi :cool3:. A Smok w końcu mi nie przeszkadza jak szkolę psa, tylko siedzi z żarełkiem blady i dumny, że pomaga mamusi :loveu:


I bardzo dobrze, na wszystko jest sposób :)

A.

Posted

Cześć przewrażliwiona starucho :eviltong:...

Zerduszko - nie mogę... jeszcze stracę opinię nieodpowiedzialnej i co :roll:. Po za tym muszę się zastanowić, gdzie tam głęboką wodę znajdę :evil_lol:

Groszek przyjadę, przytulę, od razu świat stanie się lepszy :eviltong:... Swoją drogą ani dziadki nie mają aparatu ani ja Birmy nie biorę... za to dziadki mają ogród, który rok temu Birma niechcący zdemolowała [oj tam, bawili się z Maksiem i im kwiatki spod łap wyskakiwały :diabloti:], byłam więc poproszona o nie branie młodej. Ale aparat ma ciocia, więc może chociaż Smokowi parę zdjęć zrobię :loveu:.

Posted

Cóż poradzić - dostałam głośną i wyraźną prośbę, żeby przyjechać bez psa :roll:... Ba, babcia nawet proponowała oddanie młodej do hotelu, żeby Kamil też przyjechał, ale ja w tym momencie powiedziałam "Liberum veto, nie zgadzam się :mad:". Może i u Kamila nie ma najlepszej opieki [nie może jej spuścić, zazwyczaj zakłada jej kaganiec], ale i tak lepsze to niż hotel :mad:.

Posted

I skazał małe dziecko na całe wakacje w mieście? No cóż, ja już wolę czasami schować dumę do kieszeni, ale żeby moje dziecko było szczęśliwe ;)... za to gdyby to o mnie chodziło, a nie o Smoka to tez prędzej zostałabym w domu z Birmą. Bardzo mi jej żal, że jej ukochana pańcia z oczu zniknie na jakieś 2 tygodnie :roll:

Posted

Zerduszko dla dziecka, dla dziecka... ja moją babcię kocham bardzo mocno, ale w zupełności wystarczyłby mi przyjazd na 1-2 dni, żeby się nacieszyć. Po dłuższym czasie babcia staje się lekko męcząca [że o dziadku nie wspomnę] :evil_lol:. Żebym tam jeszcze jakiś znajomych miała, a tak większość powyjeżdżała za szkołą albo pracą :roll:. Mam nadzieję, że chociaż Tomuś [chrzestny małego, najlepszy przyjaciel mój i Kamila :eviltong:] odwiedzi rodzinkę jak ja będę ;)

Posted

Ale czemu cuda :crazyeye:? Toż mu u mnie dobrze, cały w pąkach siedział [trafił do mnie miesiąc temu bez żadnego pączka] :cool3:. Mnie ogólnie kwiatki lubią i ślicznie mi rosną [po za paprotkami :placz:], pod warunkiem, że ja je też lubię :evil_lol:. Obecnie mam same takie, co to je kocham i uwielbiam, a nawet gadam do nich codziennie - odpłacają się przepięknie, dzisiaj zauważyłam pączki u fuksji, co to miała w ogóle nie kwitnąć w tym roku [szczepka młodziutka] :multi:

Posted

Prosto ze sklepu:eviltong:

Jeszcze była z zieloną herbatą i limonką...no własnie była:evil_lol:
Bonsai jak możesz nie lubić kwiatków, zapomnieć podlać to rozumiem ale nie lubić:eviltong:

Posted

Ale ja nie napisałam, że nie lubię :lol:... po prostu czasami kwiatek mnie chwyci za serce i go lubię [wtedy mi przepięknie rośnie - nie ważne czy o niego dbam czy nie :lol:], a czasami mi jest obojętny i wtedy od razu mi marnieje :mad:. Reguła nie dotyczy tylko paproci - lubię je wszystkie, a każda mi od razu pada :placz:

Posted

Mówisz mam do nich jeszcze więcej gadać :hmmmm:... spróbuję, może uda mi się tą obecną ożywić :eviltong:...

A w ogóle powiedz mi, kiedy mogę się do ciebie wprosić na siłę razem ze Smokiem [co by na Górala rzucić... z może zrzucić :diabloti:] i Birmą :evil_lol:? Bo miałaś dać znać, a tu cisza :placz:...

Posted

aina155 napisał(a):

A właśnie, Bonsai, znasz się na kwiatkach, to: jak hodować róże w doniczce? Wiesz może?

Różę w doniczce [miniaturkę] się bardzo ciężko hoduje :-(... koniecznie wystaw ją na balkon, w półcień. Po za tym taką różą należy zajmować się jak normalną - dmuchać, chuchać, ratować przed mszycami i innymi robakami, opatulać w kołderkę na zimę itp...

Ps. swoją drogą wy myślicie, że OD CZEGO ja mam nick, jak nie od roślin :evil_lol:

Posted

Leee to se kwiatka kupilam :roll: Balkonu nie posiadac- na oknie stac nie mzoe? Bo gadzina zaczela zolknac

A co do paproci: to ja mam jedna w pracy. Najlepiej rosnie jak.... sie nia nie zajmuje i nie podlewam przez 3 tyg. Pani, ktora ja przyniosla jakby wiedziala to by mnie utlukla :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Ps. a tak wlasnier pomyslalam ze od kwiatkow :eviltong:

Posted

Aina okno od biedy też może być, ale licz się z tym ,że kwiatek może paść... niestety takie już są te różę - strasznie kapryśne :-(. Ja parę razy próbowałam, ale jeszcze nie udało mi się jej przezimować - rekord był chyba utrzymanie 4 miesiące od kupienia :roll:. W ogóle to popytaj na floraforum.pl ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...