Jump to content
Dogomania

Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!


Recommended Posts

Posted

krakowianka - Cola została oddana dokładnie po 2 tygodniach, w piątek ja zawoziłam i w piątek odbieralam.
Podobno była 6x dziennie na spacerze. Niby sporo.
Ale teraz się zastanawiam - co ty były za spacery?
Bo jeśli ona zeszła na dół, przeszla 2 ulice (mieszkała w ścisłyn centrum - przy samym rynku) gdzie nawet kawałka trawnika cięzko uraczyc i do domu to mogła miec problem z załatwieniem się na dworze.
I dlatego siusiała po powrocie do domu.

Ja tez swojego pierwszego własnego psa miałam w tej okolicy - ale ja zabierałam go do parków (trzeba do nich kawałek dojść ale są) i nad Wartę. Dlatego nie wydawało mi się niemożliwe dobre zaopiekowanie się psem mieszkając tam.

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

PaulinaT z tym załatwianiem się to chyba normalne - moja Sunia też się u mnie nie załatwia w domu i pokazuje, że chce wyjść, a jak była jakiś czas u Hali to załatwiała się TYLKO w domu.. Hala z nią chodziła i chodziła, a malizna za nic w świecie nie chciała nic zrobić na dworze. Bała się po prostu.. U mnie jest dużo wolnej przestrzeni, a tam bloki itd.
To wszystko jest kwestią czasu.. Stres związany ze zmianą miejsca robi swoje i tyle. Ale niestety nie wszyscy to rozumieją..

Tak samo z niszczeniem rzeczy. Mój Klusek przygarnięty z lasu nie może zostać sam na 5 min., bo zaraz coś zje albo pogryzie. Ale ze wszystkim można sobie poradzić, wystarczy chcieć :p

Posted

Mój pies, jako szczenior nauczył się sikać na śniegu. Jak śnieg zaczął topnieć, to sikał na coraz mniejszych zaspach. Śnieg topniał i psiak zgłupiał, zaczął sikać w domu, a na dworze nie chciał. Oczywiście po jakimś czasie mu to przeszło

Posted

no tragedia normalnie...widac ze ludzie nie nadawali sie na wlascicieli psa...wielu bierze szczeniory-bo male to i slodkie...a ze lobuzowac ma prawdo b.dlugo...siku tez ma prawo w domu zrobic...niszczyc moze przestanie jak bedzie mialo ok roku- bo to przciez dzieciak jest...ehhh

Paulinko-jak dajesz rade??

ps a wczoraj spotkalam pania od Cwaniaka vel Popisa- ktoremu wy ciotki znalazlyscie dom- w wieku 8miesiecy zezarl 2telefony komorkowe, dziesiatki par butow, wykladzine...ale oni go kochaja, smieja sie ze jest lobuzem, nie slucha, za zarcie dalby sie pokroic...i co?? po prostu ucza go czego mu nie wolno i juz...(a o tamym psiaku mozna bylo powiedziec ze ma full energii;))

Posted

hmmmmm... za mną gorzej :shake:

bo cały czas - od piątku - zastanawiam się, CZEMU Paulina nic nie piszesz o Coli, skoro szukasz jej domu :crazyeye:

przeglądam, patrzę po moich subskrybowanych wątkach - a tam ciiiisza, o Coli nadal nic.

...no ale jak ma być COKOLWIEK, skoro nie miałam go- wątku - w ogóle w subskrybcji? :-o - wiec niniejszym informuję, ze JUŻ MAM ;), i śledzę

- kciuki, choć często milczące - jak zawsze ;)

Posted

No jestem.
Nie było mnie od niedzieli - wszystkie psy zostały u mamy :shake: Taki lajf kurcze.

Kinga, Camara :Rose:

Marta - postaram sie na dniach zrobić zdjęcia.
Ale ona sie praktycznie nie zmieniła - minimalnie urosła tylko, zdjęcia które sa na początku wątku sa jak najbardziej zgodne z rzeczywistością.

Z nowości - Cola ma cieczkę :p
W wieku niecałych 7 miesięcy :p
Pędzę dzisiaj po pracy odebrac Szarika i Lalunie, zeby znowu się nic złego kurcze nie stało...
No a Cola będzie u mamy - jest pod jej opieką, ma ogródek.
Szkód jakiś wielkich nie robi - coś tam podgryza, zrobiła też sioo w pokoju Taty. No ale pokój Taty ma jakieś magiczne chyba właściwości przyciągania sioo ;-)

Dziękuję wszystkim za obecność, kciuki itp. :-)

Posted

PaulinaT napisał(a):
No jestem.

Z nowości - Cola ma cieczkę :p
W wieku niecałych 7 miesięcy :p
. :-)


Boże...jak ta młodzież dzisiaj szybko dojrzewa :crazyeye::crazyeye:

Posted

kinga napisał(a):
Boże...jak ta młodzież dzisiaj szybko dojrzewa :crazyeye::crazyeye:

To chyba te hormony, którymi pasą kurczaki co?
No dobrze, że Cola sie nie maluje, nie nosi mini spódniczek i szpilek i się z chłopcami nie umawia.
Chociaż to ostatnie to by pewnie teraz chciała :roll:

Posted

Marta i Wika napisał(a):
:roll:

No ładnie.
Chyba wykrakałam, bo pytałam ostatnio, czy u Figi się nie zanosi.

Nooo znalazł sie winny :p

Za jakieś dwie godzinki pojadę na rekonesans.
Zobaczyć, co też w trawie piszczy... :roll:

Posted

Rozmawiałam z moją Mamą przed chwilą.
Ona uważa, że Cola jednak była bita.

A dlaczego.

Coś broiły - tarmosiły sie na kanapie czy na łóżku z Figą i moja Mama podeszła krzyknęła na nie, że maja zejść i jednocześnie strzepnęła prześcieradło.
Figa zeszła i zdziwiona popatrzyła ale Cola... Cola spanikowała, uciekla i schowała sie pod szafą.
Na pewno nie miała takich odruchów wcześniej.

Normalnie krew mnie zalała.

Posted

PaulinaT napisał(a):
Rozmawiałam z moją Mamą przed chwilą.
Ona uważa, że Cola jednak była bita.


zaczynam się w tym wszystkim gubić :cool1: Jak tych ludzi sprawdzać???
na pewno dom wydawał się dobry, bo przecież nie oddałabyś Coli... a tu takie coś :shake:

a ona jest taka słodka :p

Posted

Jaki to człowiek czasami niekumaty.
4 dni potrzebowałam na pokojarzenie pewnych faktów :shake:

Coca-cola u swojej eks-pańci wszamała opakowanie tabletek antykoncepcyjnych!

:wallbash:

Posted

PaulinaT napisał(a):
Jaki to człowiek czasami niekumaty.
4 dni potrzebowałam na pokojarzenie pewnych faktów :shake:

Coca-cola u swojej eks-pańci wszamała opakowanie tabletek antykoncepcyjnych!

:wallbash:
Ojej :crazyeye: Ja bym natychmiast z nią do weta biegła :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...