Jump to content
Dogomania

Poznań. POMOCY! Coca-cola PILNIE szuka domu.... JUŻ NIE! MA DOM!!!!


Recommended Posts

Posted

[SIZE=4]---------------------------------------------

Cola już w domu - trafiła tam w niedzielę, 30 lipca.

Po 8 miesiącach poszukiwań.

---------------------------------------------

Cola od 7 miesięcy jest na tymczasie.

Niestety sytuacja rodzinna w DT uległa zmianie - i Cola nie może tam czekać na adopcję kolejnych 7 miesięcy.

PILNIE potrzeba jej domu.

Najlepiej docelowego - ale nowy tymczas też jest alternatywą.

PROSZĘ POMOCY...




------------------------------------------------------------------------------------------------




Zakładam nowy wątek dziewczynce, mimo, że już jest bywalczynią psów w potrzebie.
Jest jedną z 6 suczek z tego wątku: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=97526


Coca-cola.
Jamniczkowata, wesoła żywiołowe dziewczynka.
Zawsze w dobrym humorze.
Bardzo przymilna.
Ale też - wie czego chce.

2 tygodnie temu została zaadoptowana.
Wydawało się, że wszystko będzie cacy...

Wydawało się. :shake:

Niestety opiekunowie nie stanęli na wysokości zadania.
Nie wiem czy ją rozpuścili w te 2 tygodnie tak bardzo?
Powody oddania:
1/ złośliwie sika w domu
2/ obgryza papcie
3/ obgryza wykładzinę i tapetę
4/ wskoczyła na stół (jamniczka! :o) i zjadła im obiad...

U mnie była w dt ponad 2 miesiące.
Z wszystkich sióstr - była najgrzeczniejsza.
Nie wiem co się stało.

Jadę po dziewczynkę.
Boję się, co tam zastanę... :shake:

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na stół to nie mogła wskoczyć. Ja mam rozpuszczonego, prawie jamnika. Który mimo chęci wielkich na stół przez trzy lata nie wskoczył, a nawet jak dawno temu mieliśmy ławę, znacznie niższą od stołu to takiego cudu nie dokonał.

Posted

Nie ama takiej możliwości. Max jest tak żarłoczny, to co my jemy jest rarytasem (dzieciakom potrafi z reki zabrać - mimo zakazów, kar) a na stół nie dałby rady (co nie znaczy, że nie ma ochoty) To po prostu wymysł.

Sunia sliczna, domek na pewno znajdzie, a ich pal diabli.

Posted

ocelot napisał(a):
Sunia sliczna, domek na pewno znajdzie, a ich pal diabli.

Ona szukała - ponad 2 miesiące była na dgm, na allegro, gratce, aaaby...
Nie było chętnych - a wtedy była malutka, teraz nie dość że starsza - to oddana... :sad:
Boję się co to będzie.

Posted

I tak jest młodziutka jeszcze, czyli szansę baaardzo duże. A w nowych ogłoszeniach nie trzeba pisać, że oddana. Jeśli po dwóch tyg. się rozmyślili to psa nie powinni mieć wogóle. Ile czasu trzeba, żeby psa poznać, wychować. No na Boga nie dwa tyg. przecież.

Posted

[quote name='ocelot']Jeśli po dwóch tyg. się rozmyślili to psa nie powinni mieć wogóle. Ile czasu trzeba, żeby psa poznać, wychować. No na Boga nie dwa tyg. przecież.
Wiem...
Ocelot - ona u mnie mieszkała, owszem zdarzało się siku, zdarzało się obżarcie czegoś - ale to wszystko było w granicach norm szczeniaczkowych!
To nie był dzikus, pies niepewny z ulicy wzięty czy ze schroniska - tylko domowy, odchuchany przeze mnie i przez moją mamę szczeniak!

Posted

Dlatego to są wymysły. Czasmi ludziskom głupim się wydaje, że to maskotka, kiedy maja ochotę głaszczą, bawią się. A tu się okazuje, że żywe stworzenie.
Nigdy nie zapomnę, jak mój TZ planował z Maxem oglądać wieczorową porą mecze. A Maksiu spod telewizora, z kojca tam specjalnie przeciągniętego uciekał do paniusi. I do dzis meczy nie ogląda.

Posted

bloody-minded napisał(a):
Och taka śliczna :(:(
Ile ona dokładnie ma?
To, że nie jest szczeniakiem, nie znaczy, że nie ma szans na dom.
Dużo ludzi szuka dorosłych psów.


Ona jeszcze jest szczeniakiem.
Ma trochę ponad pół roku.

Posted

O kurcze...Paulina, tak mi przykro...:-(
Może rzeczywiście ją rozpuścili...może zaczęła wchodzić w "głupi wiek" i wzięło się jej na rozrabianie...szkoda, że się z Tobą nie skontaktowali i nie poprosili o radę, gdy zaczęła robić takie rzeczy, przecież to wszystko byłoby do skorygowania :shake:...

Posted

Sprawdziłam w książeczce Figi - umowna data urodzenia to 1 sierpnia 2007.
Czyli na dzień dzisiejszy Coca-cola ma niecałe 7 miesięcy.

Ja z opiekunami Coli kilkakrotnie rozmawiałam przez te 2 tygodnie.
I pytałam co i jak.
I mówili mi, że "czasem sika" i że "zdarza się, że brudzi" i że "trochę pogryzła" ale że "ma czas bo to szczeniak".

Posted

Nosz jasna.... noie powiem co.
Cola jest świetna, była we wspaniałym domu u Pauliny i Jej Mamy - nic nie rozumiem. Co to za ludzie przez małe l.
Nie dali jej szansy.
Moja Lagunka tez się kwalifikuje pod nóż. Ostatnio pożarła książkę, niszczy jak zostaje zamknięta w pokoju a my w domu jesteśmy. Ze stołu nie tylko zjada ale i wypija mi kawę, jeśli tylko zostawię kawę bez nadzoru.

Czyli czekamy na wieści od Pauliny i umieszczamy Cole w ogłoszeniach. Tym razem mamy nadzieję, że długo nie będzie czekała.

Posted

PaulinaT napisał(a):

Powody oddania:
1/ złośliwie sika w domu
2/ obgryza papcie
3/ obgryza wykładzinę i tapetę
4/ wskoczyła na stół (jamniczka! :o) i zjadła im obiad...


:mdleje:
co to za powody, co to za popaprańcy jacyś.
Pewnie wkrótce wybiorą sobie następną maskotkę. Co za banda.
Sunia ładna, wyraz twarzopyska i łatkę na nosie ma jak fox, znaczy się inteligentny stwór i żywiołowy. Na pewno szybko znajdzie nowy dom.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...