supergoga Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 To zapraszam i czekam. Z papierami wszelkimi itp. Ja nie moge z paru względów opuszczać mieszkania - powinnam leżec, czego nie robię. Ale spoko, chora nie jestem jako tak. Czyli czekam.;) Quote
PaulinaT Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 Ok, to wpadnę dzisiaj między 19 a 20. Do zobaczenia! Quote
PaulinaT Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 supergoga napisał(a):Czekamy. Miłej wspinaczki.;) :eviltong: :eviltong: :eviltong: Quote
Halo (Alfa i Zuzia) Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 dobrze że Colinka wróciła, z tymi ludźmi to nigdy nie wiadomo. Faktyczie-szkoda dla niektórych nawet obrazka z psem czy innym zwierzęciem. Ech. 10 adopcji udanych a jedna się taka trafi, że człek zaczyna wątpić w sens. Wtedy sobie trzeba szybko pomysleć o tych 10 udanych..Wy macie nawet lepszą statystykę.:p Quote
dragoniasta Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 PaulinaT a skąd masz Colę? Obstawiam, że to nie z tego samego miotu, ale mama mojej Suni miala już 7 razy dzieci.. :shake: Więc może to siostry są :) A wiem, że ojciec Suni często zagląda do jej mamy i najprawdopodobniej wszystkie mioty (a napewno większość) są po nim. Quote
dragoniasta Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Zajrzałam na stary wątek Coli.. W jakim lesie je znalazłyście? Nie zdziwilabym się, gdyby je tam wywalili, bo moje sunie miały iść na odstrzał. I w ich miocie też byly same suczki.. (tym razem 3) Quote
PaulinaT Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 Nie to nie mogą być siostry - ich było 6 (suczek) i mają teraz niecałe 7 miesięcy. Znalezione zostały między Rogalinem a Mosiną - nie sądzę też, żeby się chłopakom chciało tak daleko jechać. Ale zaraz zaraz - przecież ja nie wiem, w jakiej stajni trzymasz qnia ;-) Quote
PaulinaT Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 Ech z tymi statystykami. Najważniejsze że Cola bezpieczna i wesoła jak zawsze. I możliwe, że jedna dobra duszyczka :Rose: weźmie malujdę na tymczas. Bo umnie teraz się sytuacja zmieniła i będzie ciężko... :shake: Quote
halbina Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Powody oddania... nawet nie komentuję... pisałaś, Paulinko, że schudła... niektórzy sądzą, że jak pies dostanie mniej jedzenia, to będzie rzadziej robił kupkę i nie będzie taki ruchliwy... dobrze, że ją zabrałaś... :angryy: Quote
PaulinaT Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 halbina napisał(a):niektórzy sądzą, że jak pies dostanie mniej jedzenia, to będzie rzadziej robił kupkę i nie będzie taki ruchliwy... Co za pomysł? :o Wieści z frontu: Cola spokojna. Cola dużo śpi. Cola od wczoraj nic nie nasiusiała Cola od wczoraj nie pogryzła niczego..... Quote
Marta i Wika Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Bo wie, jakie u Ciebie są zasady - a tam najwyraźniej nie wiedziała. Ze stresu pies też może sikać w domu, bardzo często tak jest. Quote
supergoga Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Myślę, że tamten dom Paulino musimy na czarną listę wpakowac, żeby im się nie zachciało brać psa innego. Halbinko - dostałas moje gg. Da radę. Bo ja znów na chwile wlazłam i zaraz do łóżka. I w tymże łóżku czekam na Paulinę :oops: - zabrzmiało obscenicznie, ale co tam. Ubrana jestem wszak. Paulina, pamiętaj, że organizer czeka na Ciebie. Quote
PaulinaT Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 [quote name='Marta i Wika']Bo wie, jakie u Ciebie są zasady - a tam najwyraźniej nie wiedziała. Ze stresu pies też może sikać w domu, bardzo często tak jest. Ja nigdy nie mówiłam i nie pisałam, że Cola to idealny grzeczny piesek co nie broi. Bo ona BROI. Zdarzało jej się nasiusiać. Kradła klocki Zuzi, zjadła jej szczoteczkę do zębów (taką silikonową- dla dziecka co ma 4 zęby ;-) ) i silikonową łyżeczkę dziecięcą. I WSZYSTKO TO SZCZERZE POWIEDZIAłAM!!! Ale porównując chociażby z Figą czy Limą - to ona była tysiąc razy "łatwiejsza"! I dużo bardziej kontaktowa. To nie jest żaden zbój ta Coca-cola tylko żywiołowy rozbrykany szczeniaczek i jakotaki będzie broić. Ale nie bardziej niż inne wesołe, żywiołowe szczeniaczki. supergoga - :diabloti: Ugotuję tylko kurczaka na psią kolację i wskakuję w mojego gruchotka! :evil_lol: Quote
halbina Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 supergoga napisał(a):Myślę, że tamten dom Paulino musimy na czarną listę wpakowac, żeby im się nie zachciało brać psa innego. Halbinko - dostałas moje gg. Da radę. Bo ja znów na chwile wlazłam i zaraz do łóżka. I w tymże łóżku czekam na Paulinę :oops: - zabrzmiało obscenicznie, ale co tam. Ubrana jestem wszak. Paulina, pamiętaj, że organizer czeka na Ciebie. Supergogo, leżakuj... coś się wymyśli Quote
Marta i Wika Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 PaulinaT napisał(a):Ja nigdy nie mówiłam i nie pisałam, że Cola to idealny grzeczny piesek co nie broi. Bo ona BROI. Zdarzało jej się nasiusiać. I nie byłaby szczeniakiem, gdyby tego nie robiła. Naprawdę, ja nie znam żadnego psa, który w szczenięctwie by od czasu do czasu nie nalał w domu (na początku częściej, potem rzadziej), nie zeżarł czegoś, nie pogryzł. Takie są szczeniaki... I bardzo dużo zależy od właściciela, jak długo to gryzienie i sikanie potrwa. Jeśli ktoś chce gotowy produkt o gwarantowanej jakości, to niech sobie kupi - tak jak napisała supergoga - pieska na obrazku. Quote
MonikaP Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 1. Ach tak, Superogosiu, to ja już wiem, dlaczego tak mnie zapraszasz - chcesz, żebym ducha wyzionęła na tych schodach. 2. Wiecie, po Kajtusiu, który w wieku 7 tygodni "nie słuchał", "był niegrzeczny" i "bardzo agresywny", to mnie już nic nie zdziwi....:roll: Quote
PaulinaT Posted January 26, 2008 Author Posted January 26, 2008 MonikaP - nie jest tak źle :cool3: Byłam. weszłam i nawet zeszłam :roll: i żyję :multi: Ale w drodze na górę to mało nie padłam... :shake: Marta - tak jest! I ostrzegałam, i Pani twierdziła że ona wszystko wie bo psy miała... :shake: Quote
supergoga Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Cieszę się Paulina, że żyjesz. A ja tam mam kilka razy dziennie i to 2 m-ce. Więc nie wiem jak będzie. I jak Lagusia da radę. Moniko - czekamy!!!;) Quote
halbina Posted January 26, 2008 Posted January 26, 2008 Było ich sześć... maleństw porzuconych przez człowieka i uratowanych przez dobrę duszę... wszystkie suczki... i wszystkie znalazły dobre domy... oprócz Coca-coli, która wciąż szuka tego wymarzonego domku i człowieczego opiekuna i przyjaciela na całe życie... Coca-cola: Jamniczkowata, oryginalnie umaszczona, wesoła żywiołowa dziewczynka. Zawsze w dobrym humorze. Bardzo przymilna, ale wie też, czego chce. Cola jest w tej chwili jeszcze szczeniakiem, to znaczy wymaga odpowiedniej uwagi i cierpliwości ze strony swoich opiekunów. Zdobyła już podtsawy psiej kindersztuby, bo wychowywała sie w ludzko-psim stadzie, ale jednak zdarzają jej sie małe wpadki... a to siusiu czy kupka, a to chwytanie ząbkami ręki albo mebelka... jak to z dziećmi psimi bywa i wyłącznie kiedy sie ciut zapomni albo rozbryka... Ale zapowiada się na wspaniałego towarzysza i takiego też dla neij poszukujemy! Coca-cola to jest to! Nie czujesz pragnienia?... Quote
krakowianka.fr Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Witam, Przepraszam, ze skomentuje, ale z jej poprzednimi wlasciecielami chyba cos jest "nie tak". Jak moza psa oddac juz po paru tygodnach??? Szczegolnie szczenie. Czy oni nie zdawali sobie sprawy z odpowiedzialnosci jak biora i z tego, ze psa trzeba wychowac, a to jest kwestia czasu i cierpliwosci? Przyznam, ze nie rozumiem... Sama znalazlam psa, ktory blakal sie po ulicach. Wzielam do domu, adoptowalam... (szukanie wlasciciela nie przynioslo skutkow). Oczywiscie zdarzaly mu sie wypadki, potargal gazety, pogryzl buty (mial wtedy ok. 7 miesiecy). Nie mowie juz o wypadkach na podlodze... Sa jednak sposoby na psa. Siusiu czy koo.. = wyjdz z psem na spacer, na poczatku czesto, potem zminijesza sie te wypady. Ad, gryzienia, to moze psiak nie mial zabawek? Ich tak jak dzieci swedza zeby, jesli pozabiera mu sie wszystko, to gryzie to co zostaje: dywany, meble itp. Osobiscie poswiecilam pogryziona pare butow, bawil sie nia jeszcze dlugo (widocznie mu przypadla do gustu :evil_lol: ). Doprawdy nie rozumiem zachowania tych ludzi. Wysle link po znajomych. Powodzenia w DT. Pozdrawiam, Quote
supergoga Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Krakowianka - my też nie rozumiemy. Niestety czasem, na szczęśćie rzadko, ale zdarzają się takie sytuacje po których wiara w ludzki rozum bardzo maleje. A cierpią psy. Na szczęście Cola jest teraz bezpieczna jednak co własny dom, to własny dom. Halbina - wielkie dzięki. Tekst jest śliczny, jak zawsze...Zaraz wstawiam suńkę w net. Czekamy na odpowiedzialny, dobry dom dla Coli. Quote
polciuaa Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Halbinko-Tekst jest piekny.!:) I to ostatnie zdanie...bardzo mi sie podoba.;D Quote
supergoga Posted January 27, 2008 Posted January 27, 2008 Cola już na: allegro alegratka kupsprzedaj eurocity 4łapy kupię psa mój pupil eoferty i na naszej stronie Fundacji zaraz bęzie. Domki - ustawiac się w kolejkę po gwiazdeczkę. Będziemy wybierać. Quote
PaulinaT Posted January 27, 2008 Author Posted January 27, 2008 Dziewczyny, cioteczki - bardzo bardzo dziękujemy, Cola i ja :Rose: Dzisiaj Cola spotkała się z siotrą Figą - oj działo się... najpierw ustawianie a potem hulaj dusza piekła nie ma :diabloti: Oczywiście wszystko na kanapie... :roll: ps. siku w domu ciągle nie było... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.