Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Napisałam do dziewczyny tak:
" Będę szczera...
Martwi mnie:
- Twój wiek (nie wiem, czy jesteś odpowiedzialną osobą, ja w Twoim wieku nie byłam...)
- Twoja nieustabilizowana sytuacja życiowa (mieszkasz na stancji, a gdzie będziesz mieszkać za rok?)
- Sunia Twoich Rodziców (Białka może się z nią nie zgodzić i co wtedy?)
- pytałaś o nastawienie Białki do kotów (gdzie są te koty, i co z nimi będzie, jeśli Białka postanowi na nie polować?)
- co będzie, jeśli zmieni się Twoja sytuacja życiowa - np. wyprowadzka, małżeństwo, dziecko itp.
- nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę z tego, że Białka może być psem trudnym - np. agresywnym w stos. do innych zwierząt, ludzi, dzieci... Jak sobie z tym poradzisz?
- Może też okazać agresję wobec Ciebie... Hipotetyzuję oczywiście... Ale powiedzmy, że ma tendencję do dominacji. Jeśli poprowadzisz ją miękką ręką, nie będziesz egzekwowała reguł, może obrócić się to przeciwko Tobie. Co wtedy zrobisz?
- Skąd wiesz, że nie ucieknie z tego "sarniego" wybiegu? Psy kopią, sarny nie...
- kiedy będziesz pewna, że możesz jej zaufać?
- co zrobisz, jeśli zdemoluje Ci pokój? Czy pokój ma zamek? Co na to Twoja sąsiadka? A Pani, która wynajmuje Ci pokój? Uzgadniałaś to?
- czy Twoi Rodzice wiedzą o Twoim zamiarze? Jak się do tego ustosunkowali? Czy mogłabym z Nimi porozmawiać?
- wiem, że bardzo chcesz zaadoptować Białkę...Ale czy przemyślałaś wszystkie za i przeciw, które wiążą się z adopcja DA?
- jak poradzisz sobie finansowo? Karma, weterynarz, nagła choroba?
Na razie tyle przychodzi mi do głowy...
Odpisz, proszę. Szczegółowo."

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Tak, trzeba jeszcze na te pytania odpowiedzieć- szczególnie czy osoba wynajmująca sie godzi na psa. A ja tu napisałam jeszcze swoje przemyslenia przed chwilą zanim post goni sie pokazł, to już nie będe zmieniać .
Maciaszek w skrócie o Da powiedział co trzeba, ja podkreślę jedno- to rzeczywiście bardzo silne psy! Białka jak wynika z opisu w schronie jest do ludzi nie agresywna, to duży plus- bo np moja suka obcym sie dotknąć nie da.
W przypadku tej Pani moje wątpliwości to przede wszystkim- jak ta suka domowa Kaja pogodzi się z Białką- tu może być duży problem a do domu jednak się jeżdzi, chociażby na święta. Trzeba by jak oka w głowie je pilnować oby dwie i raczej izolować, Zamykanie w pokoju to może się żle skończyć bo moja np paskuda to świetnie sobie sama drzwi otwiera , nawet takie do wewnątrz.Ja sobie nie wyobrażam DA walczącego i raczej nie chciałabym tego zobaczyć - masakra.Po drugie ten koń. Nie wiem, ale prawdopodobne jest, ze Białka też konia w życiu nie widziała i może reagować jak moja- strachem i agresją. Poza tym przejażdzki kone w towarzystwie Da to może owszem ale w Argentynie, i to tam gdzie hoduje je się do polowań, czyli przyzwyczajone są chodzić w sforze. Tutaj pies może zawsze uciec, szczególnie jak zobaczy sarne, zająca etc( nie koniecznie w lesie, sarny teraz po polach łażą). Może zaatakować jakichś przechodzących ludzi- a jeżdziec nie będzie miał możliwości by szybko zareagować. Absolutnie nie uważam,aby DA nadawał się w naszej polskiej rzeczywistości do rajdów końskich.
Białka może też nie zechcieć jeździć autobusem- moja by w życiu nie wsiadła do autobusu, ale Bazylek umie się poruszać środkami komunikacji miejskiej:crazyeye:. Szkolenie- i owszem, nawet samemu można zrobić tylko trzeba pamiętać, ze DA reagują z "opóżnieniem" i oporem nawet, jak akurat mają inne zdanie. Absolutnie nie można ich bić ani nawet krzyczeć za bardzo- a już broń boże żeby jakiś obcy to robił.To co moja suka przyjmie bez mrugnięcia powieki ode mnie to od innego- nawet członka rodziny już nie bardzo! I z tą miłością do dzieci to bym nie przesadzała. Reasumując. Wszystko to są problemy do przeskoczenia- ale i do ponownego rozważnia jeszcze raz przez potencjalną właścicielkę. Może przy jej trybie życia jakiś łagodniejszy pies byłby bardziej optymalny.
No i konieczna jest wizyta przedadopcyjna- być może Kinga by się zgodziła jesli Pani jednak się zdecyduje.

PS xxxx52 napisała, że ten pies jest nieprzekupny. Popełniłam raz poważny błąd- kazałam gościowi dac jej kawałek kiełbasy.Kiełbasę zeżarła a potem skoczyła człowiekowi do gardła jak błyskawica- dobrze, że w kagańcu była! Teraz już nie próbuję na siłę ją zaprzjaźniać z ludżmi.Każe po prostu gościom ją ignorować i zwykle jest podczas wizyt przywiązana u swojego posłania. Strzeżonego itd.

Posted

Wiecie co? Tak naprawdę, to porwałam sie z motyką na słońce, podejmując się pilotażu tej adopcji...
W zasadzie, umieszczając Białkę na Dogo, miałam nadzieję, że znajdzie się jakiś fanatyk tej rasy, który pokusi się o wzięcie jej na dt.
Jako zupełny laik w sprawach DA, nie powinnam w ogóle się tym zajmować...
Oczywiście od momentu wystawienia jej tutaj, zdążyłam się wiele dowiedzieć na temat tej rasy, zarówno z wypowiedzi przytoczonych tu w wątku, jak i z innych źródeł. I całkiem szczerze Wam powiem, że przeraża mnie trochę odpowiedzialność, jaką na siebie wzięłam...Bo im więcej czytam, tym więcej nachodzi mnie wątpliwości :shake:
Z drugiej jednak strony, czy zasadnym jest, by Białkę skazać na dożywocie w schronisku i nie dać jej szansy na normalne życie?

Posted

Nie przejmuj się! Natłok informacji zrobił swoje i się pogubiłaś :) Moim zdaniem, nie ma sensu przytaczanie informacji o rasie, bo to są zbyt ogólnikowe dane. Jedni piszą, że pies ma skłonności do agresji, że dominuje/nie, potrzebuje silnej ręki, ale krzyczeć nie wolno, inni że się szybko/powoili uczy, że rasa lubi dzieci/zeżre je przy najbliżej okazji, kocha wszystkie zwierzęta, poza innymi psami/kotami/kurami/wszystkim co się porusza itp.
A ty patrzysz na psa, a ten bezczelnie merda ogonem i czeka, żeby go pogłaskać i ani mu w głowie cała lista rzeczy, które zgodnie z opisem własnej rasy powinien robić.

Miałam do czynienia z różnymi psiakami i dowiedziałam się jednego- każdy pies ma swój niepowtarzalny charakter, usposobienie, temperament. Opisy ras to tylko ogólnikowe cechy, które pies może, ale wcale nie musi posiadać.
Także niczym się nie przejmuj, tylko znajdź domek odpowiedni dla Białki=taki, w którym będą ją kochać. Kropka.

Posted

Nie jest tak źle z tymi białasami... My tu przedstawiamy te ciemniejsze strony ich charakteru, z przyczyn wiadomych. Ale DA to jednocześnie słodkie miśki-przytulanki. Wystarczy zresztą wejść do galerii mojego Bazyla, żeby zobaczyć to na własne oczy :).

JagnaP, fakt psy są różne, tak samo bywa z DA, ale jednak pewne rzeczy się powtarzają w wypowiedziach posiadaczy białasów (a te są najbardziej miarodajne)- są to psy z dominującym charakterem, bardzo silne, 99% z nich nie toleruje kotów, a zdecydowana większość nie lubi innych psów, nie można ich kształtować siłą ani krzykiem, a tylko wyłącznie konsekwencją.

Posted

Dostałam taką odpowiedź:
1. " oczywiście możesz porozmawiać z moimi rodzicami . Poproszę moją mame żeby zadzwoniła do Ciebie dzisiaj wieczorem , albo jutro. Raczej nie ucieknie z tamtąd bo poprostu nie będzie miała kiedy. Będę sie starała żeby tam nie przebywała pozatym będzie mnie widziała i wydaje mi sie ze nie bedzie miała checi na ucieczke. Z kotami jest tak ze poprostu pytałam sie bo na ulicy tez moge spotkac kotka. Co do mojej sąsiadki nie ma nic na przeciw psu. Ona jest r ównież włascicielka budynku. Rozmawiałam z nia. nie ma nic na przeciw. pozdrawiam i czekam na odpowiedz. bede potem na kompie . pozdrawiam

2. " WIEC TAK
- TO CZY JESTEM OSOBĄ ODPOWIEDZIALNĄ POWIE cI MOJA MAMA . MYŚLĘ ŻE TAK ALE UPEWNISZ SIĘ PO ROZMOWIE Z NIĄ.
ZDAJĘ SOBIE SPRAWĘ ŻE MIESZKAM NA STANCJI I ZE MOGE NP MUSIEĆ SIĘ WYPROWADZIĆ . JEDNAK LARYSA JEST MOJA KOLAŻANKA I RACZEJ JEST TO NIE MOŻLIWE. ALE BĘDĄC PRZEZORNYM POGADAŁAM Z LARĄ I POWIEDZIAŁAM ZE JEŚLI BYM ZAADOPTOWAŁA BIAŁA TO JESLI DOSZŁOBYDO CZEGOS TAKIEGO MUSI MI DAC ZNAC WCZEŚNIEJ ZEBYM MIAŁA CZAS NA ZNALEZIENIE MIESZKANIA W KTÓRYM MOGŁABYM MIEC PSA.
CO DO MOJEJ SYTUACJI RODZINNEJ ZE TAK POWIEM TO NIE MAM PLANÓWCO DO MAŁŻEŃSTWA CZY DO DZIECI. ALE ZNÓW BĘDĄC PRZEZORNYM TO I WTEDY MIAŁABYM NA UWADZE DOBRO BIAŁKI. NIE ZOSTAWIŁABYM JEJ NA PEWNO.
CO DO AGRESJI W STOSUNKU DO MNIE TO WTEDY SZUKAŁABYM POMOCY U RÓŻNYCH OSÓB. NP TAKICH JAK TY BADZ STARAŁABYM NAWIAZAC KONTAKT Z HODOWCAMI TEJ RASY. NA PEWNO ZWRÓCIŁABYM SIE O POMOC DO PSYCHOLOGA ZWIERZECEGO.
CO DO PSA MOICH RODZICÓW TO JA JEŻDŻĘ DO DOMKU NA BARDZO KRÓTKO NA DZIEŃ GÓRA NA DWA, KAJA JEST PSEM PODWÓRKOWYM . W CZASIE KIEDY BIAŁKA BY WYCHODZIŁA NP SIUSIU TO KAJK WEDROWAŁABY DO KLATY ZEBY UNIKNAC JAKIEJKOLWIEK PROWOKACJI.
TAK POKÓJ MA ZAMEK I JEST ZAMKNIETY PODCZAS MOJEJ NIEOBECNOŚCI.
RODZICE WIEDZA O MOIM ZAMIARZE. O ICH ZDANIU PRZEKONASZ SIE JUTRO. (MAMA DO CIEBIE ZADZWONI WIECZOREM)

CHYBA NAPISAŁAM JUŻ WSZYSTKO:) A CO DO POMOCY WETERYNARYJNEJ MAM ZNAJOMEGO LEKARZA KTÓRY NIE JEST DROGI I JEST DOBRYM LEKARZEM . STAĆ BYŁOBY MNIE NA JAKIKOLWIEK NAGŁY ZABIEG. NA KARME TEŻ BYŁOBY MNIE STAC. CZEKAM NA DALSZE MEILE MAŁGOSIU. POZDRAWIAM"

Posted

Właśnie dostałam od Magdy smsa z zapytaniem czy czytaliśmy :evil_lol: I czy może liczyć na odpowiedź :evil_lol:
Dalej Ciotki i Wujkowie, co jeszcze chcemy wiedzieć? O co chcemy pytać?

A może tu Magdę wpuścić? Niech sie włączy w dyskusję???

Posted

No to lecimy z listą pytań! Jak ktoś się dobrowolnie wystawia na grad pytań, to grzechem byłoby nie skorzystać:evil_lol: Magda chyba nie wie, w co się właśnie wpakowała:diabloti:

Zaczynam:
1. jaką karmą będzie żywić-proszę podać dokładny skład, chcemy sprawdzić, czy piesek dostanie wszystkie potrzebne składniki; nazwę producenta i kraj produkcji,
2. jaki jest stan środowiska w miejscowości, w której zamieszka Białka? Zanieczyszczenie powietrza, gleby(dokładny skład chemiczny), do tego badanie wody na obecność bakterii:razz:
3. kto następny??:razz::razz:

Posted

Historia

Szefowa schroniska byla wezwana do Przyborowa,w celu zlapania bezpanskiego psa ,ale podczas lapania tego psiaka uslyszala zalosne wycie wychodzace z usytulowanych szop.Zblizyla sie do nich i zobaczyla ,ze za oslona desek stal szkielet psa po kolana w odchodach ,przymocowany byl do budy 1/2m lancuchem.Buda to nie byla ,tylko pare desek z olbrzymimi otworami.Na grzbiecie ta sierotka nie miala wlosow tylko skorupe zaschnietej krwi.Suczka ta miala cycuszki wyciagniete na pare centymetrow.Byl to dla osoby majacej widok na codzien z nieszczesciami zwierzecymi tak przerazajacy ,ze postanowila odebrac psa wlascicielowi ,grozac sadem za znecanie sie nad zwierzetami.
po wykapaniu i dobremu odzywieniu piesek nabral psiego wygladu i odkryto w nim DA.szefowa schroniska jest ta biala panna zachwycona ,ale pragne zazanczyc ,ze pieski inaczej zachowuja sie w schronisku ,a inaczej jak sa w warunkach domowych.Piesek nie atakuje za siatka inne psy.

Posted

xxxx52, w moim poście nie ma żadnej ironii, tylko dziecięca wręcz radość, że pośród wszystkich uchylających się od odpowiadania na pytania znalazła się jedna chętna, to sobie chciałam niewinnie poużywać:oops: Obiecuję poprawę:angel: Ale z drugiej strony, już sobie taką śliczną listę ułożyłam....ehh

Posted

JagnaP napisał(a):
xxxx52, w moim poście nie ma żadnej ironii, tylko dziecięca wręcz radość, że pośród wszystkich uchylających się od odpowiadania na pytania znalazła się jedna chętna, to sobie chciałam niewinnie poużywać:oops: Obiecuję poprawę:angel: Ale z drugiej strony, już sobie taką śliczną listę ułożyłam....ehh

Trzeba mieć poczucie humoru w tym morzu beznadziei...

Zaprosiłam Magdę na wątek. Mam nadzieję, że uda Jej się szybko zarejestrować.

Posted

powiem wam, że czasem kilkunastoletnie dzieci są bardziej odpowiedzialne od niektorych doroslych - kto porzuca psy????? dorośli!!! A dzieci często znajdują psa np. w śmietniku, w zaspie śnieżnej i szukają pomocy u doroslych (tak u mnie znalazlo się parę maluszkow - bo cholera wszystkie dzieci dookola wiedzą gdzie to male mają zanieść:mad:)

Więc to jaki się ma wiek kalendarzowy ma się często nijak z dojrzaloscią!

rzekłam:evil_lol:

a więc czekamy na chętną!!!

Posted

Do tej pory bylam milczacym obserwatorem...ale musze po prostu musze to powiedziec...:oops:Podziwiam Magde..ja po tych wszystkich pytaniach zwialabym juz gdzie pieprz rosnie:evil_lol:
Pare lat temu zastanawialam sie razem z kuzynem nad kupnem DA...jak poczytalam o rasie -zrezygnowalam:) stwierdzilam ze jestem za ''mietka'':evil_lol: On kupil i jak twierdzi to bylo najlepsze co mogl zrobic:p

Posted

agbar napisał(a):
Do tej pory bylam milczacym obserwatorem...ale musze po prostu musze to powiedziec...:oops:Podziwiam Magde..ja po tych wszystkich pytaniach zwialabym juz gdzie pieprz rosnie:evil_lol:
Do wytrwałych świat należy :eviltong: Nie mówimy tu wszak o Puszku, czy Kajtku, ale o groźnym DA...

A tak na poważnie uważam, że wnikliwe pytania i wyczerpujące odpowiedzi, oraz owocna dyskusja, są bardzo pomocne w podjęciu właściwych decyzji...

Poza tym, zdecydowałam się na ujawnienie korespondencji, bo to dla mnie pierwszy raz, kiedy nie wiem co robić...

Posted

GoniaP napisał(a):


A tak na poważnie uważam, że wnikliwe pytania i wyczerpujące odpowiedzi, oraz owocna dyskusja, są bardzo pomocne w podjęciu właściwych decyzji...


To mogę wpisać tę swoją listę pytań? Mogę, mogę mogę???:razz::razz:

PS. Ja myślę, że jeśli Magdzie zależy na psinie, to nie ucieknie...najwyżej dojdzie do przekonania, że na forum siedzi banda wariatów:p

Posted

słowo się rzekło:diabloti:

1. Jak ogólnie wiadomo(jak ktoś nie wie, niech doczyta), DA to bardzo delikatne psy, a więc:
- kto będzie odpowiedzialny za kontrolę warunków atmosferycznych, w jakich będzie przebywał pies? Czy Potencjalna Właścicielka wie, jaka jest optymalna temteratura w pokoju, w którym pies śpi? Jaka wilgotność? Nie muszę chyba przypominać, że takie rzeczy to podstawa

- czy pies będzie miał zapewnioną właściwą opiekę weterynaryjną?Zgodnie z dyrektywą unijną nr 2376538/276-PBT odległość zamieszkania psa od najbliższej kliniki weterynaryjnej nie może być mniejsza niż 2,55km w linii prostej, przy założeniu, iż czas dojazdu specjalistycznej wetokaretki nie przekroczy 10min35sek.

- na którym piętrze znajduje się mieszkanie? DA jako psy o sporej masie nie mogą pokonywać dziennie więcej niż 50 stopni schodów w górę i 75 w dół, przy wysokości stopnia 20cm-inaczej grozi to poważnym zapaleniem ścięgien i stawów-jest oczywiście rozwiązanie, polecane zresztą jako codzienna praktyka-nosić psa po schodach na rękach

- DA nie są psami przyzwyczajonymi do naszych warunków klimatycznych, więc przez jesień i zimę nie mogą przebywać poza domem- chciałabym zapytać, czy Potencjalna Właścicielka zakupiła już bieżnię dla suni, żeby zapewnić jej odpowiednią dawkę ruchu w dni, kiedy warunki zewnętrzne uniemożliwią wyjście na spacer?

No i na koniec...
- w jaki sposób Potencjalna Właścicielka ma zamiar zapewnić Białce odpowiednie kontakty towarzyskie? Wiadomo, DA nie byle burek, więc i koledzy muszą reprezentować odpowiedni poziom. Czy Potencjalna Właścicielka zrobiła już rekonesans w okolicy??


Na razie tyle, ale dopiero się rozkręcam:evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...