Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Znam tą panią osobiście, ma ode mnie kotka i szczerze mogę powiedzieć, że to jeden z najlepszych domów, jaki kotu mógł się trafić. Jeśli się nie skontaktowała, widać powstrzymało ją coś ważnego. Gdyby z jakiegoś powodu się rozmyśliła, też na pewno dałaby znać. To dorosła i odpowiedzialna osoba, na której można polegać. Potrzeba tylko jeszcze troszkę cierpliwości i wiary.

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

karoluch napisał(a):
Znam tą panią osobiście, ma ode mnie kotka i szczerze mogę powiedzieć, że to jeden z najlepszych domów, jaki kotu mógł się trafić. Jeśli się nie skontaktowała, widać powstrzymało ją coś ważnego. Gdyby z jakiegoś powodu się rozmyśliła, też na pewno dałaby znać. To dorosła i odpowiedzialna osoba, na której można polegać. Potrzeba tylko jeszcze troszkę cierpliwości i wiary.
No to z nową wiara patrzymy w przyszłość...
Wczoraj wyrażałam swoje obawy co do połączenia Białki z kotkiem... Ale Ona sie nie martwi... Mówi, że to tylko kwestia czasu... Jak myślisz?
Bo ja nie znam jej reakcji na kocury....:shake:

Posted

karoluch napisał(a):
One nie będą przebywały razem. wiem,że kotka Kleo jest pozytywnie nastawiona do psów, ale jak sunia, tego pewnie nikt nie wie.
Pozostaje tylko wierzyć, że ta Pani się odezwie.
W sumie jestem zdziwiona brakiem odzewu po wczorajszej rozmowie....:cool1:

Posted

Hmm... kotek, powiadacie... Żeby tylko się nie okazalo, że Białkę trzeba będzie oddać... Ale wierzę, dziewczyny, że nie oddacie suni byle komu, dlatego jestem spokojna :)

Posted

99% argentyńczyków, które znam i o których czytałam nienawidzi kotów :(. Mój Bazyl również się do takich zalicza.
One to mają uwarunkowane genetycznie - w końcu to rasa stworzona do polowań na koty właśnie. Co prawda większe ;), ale jednak...

Posted

też tak słyszałam Maciaszku. Jeśli dojdzie do adopcji, to sunia nie będzie mieszkała z kotką. Widzę, że wczoraj i dzisiaj Pani zainteresowana sunią nie korzystała z internetu, więc najprawdopodobniej nie było jej w domu. poczekamy, zobaczymy.. a póki co ponoszę sunię

Posted

karoluch napisał(a):
też tak słyszałam Maciaszku. Jeśli dojdzie do adopcji, to sunia nie będzie mieszkała z kotką.
To gdzie będzie mieszkała? Myślałam, że Pani mieszka z kotką...

Posted

nie rozmawiałam bezpośrednio z Panią Marzeną, więc nie chcę mówić za nią i informacje, jakie mam mogą się nie zgadzać. jak zadzwoni, to porozmawiacie o szczegółach. powtórzę tylko, że Pani Marzena to świetna osoba, jestem z nią w stałym kontakcie odnośnie kotki ode mnie i nie tylko; zgłosiła się do mnie niedawno z zapytaniem, czy zajmuję się też adopcjami psów, ponieważ chcieli (tzn. Pani Marzena i jej partner) pomóc jakiejś biedzie. Przekierowałam ją do Rudej76, bo ona zawsze się orientuje, gdzie taką psinę znaleźć. Nie ma co się denerwować, bo to i tak nic nie da. Jeśli chcesz Gosiu, to możesz przecież zadzwonić i zapytać, czy się zdecydowali, ponieważ nie wiesz czy szukać suni dalej domu. I będzie wszystko wiadomo. Porozmawiacie sobie i sprawa się wyjaśni :)

Posted

A byłabyś tak miła i przesłała mi namiary na tą Panią na PW?

Zgłosiła się też do mnie inna osoba, i mimo, że ankietę wypełniła bez zarzutu, to coś mi podpowiada, że to nie to...

Posted

Rozmawiałam z Panią Marzeną. Dalej są na tak, ale jest maly problem, który chcą rozwiązać zanim pojadą po Białkę. Mam nadzieję, że do jutra dostanę definitywną odpowiedź.
Nie ukrywam, że bardzo bym chciała, żeby Białka trafiła do tej Rodziny...Pomijając Wasze rekomendacje, bardzo dobrze mi sie z Panią rozmawia...

Posted

Nie pozostaje mi nic innego...jak tylko trzymać kciuki za Białeczkę - za udaną adopcję :thumbs:
Mam nadzieje Goniu, że kolejny Twój post będzie już z najlepszymi wieściami pod słońcem :cool3:

Posted

Pani Marzena, we wcześniejszej rozmowie, wspomniała tylko o 8-letniej córeczce i kocie... Okazuje sie jednak, ze ma jeszcze 1,5 roczne dzieciątko.
Gdy do mnie zadzwoniła pełna entuzjazmu, ponownie sobie porozmawiałyśmy - tak szczerze. Podzieliłam się z Nią moimi obawami co do wprowadzenia obcego psa o nieznanej przeszłości do domu, gdzie biega malutkie dziecko. Obie doszłyśmy do wniosku, że to zbyt wielkie ryzyko...

Druga chętna to 20-letnia dziewczyna. Mieszka sama, w wynajętym pokoju. Wciąż się uczy, i nie ma jej w domu 7 h dziennie. Jest miłośniczką koni, i Białka miałaby jej towarzyszyć w codziennych wyprawach do stajni. Wydaje się rozsądna, no ale nie wiem, czy to nie młodzieńcza naiwność i słomiany zapał...Wciąż korespondujemy. Zapytam ją, czy mogę przytoczyć jej maile tu, na wątku. Może pomożecie mi podjąć decyzję?

Posted

GoniaP-widzialam ta sliczne kochane biedactwo:-(Zupelnie nie nadaje sie do schroniska ,nawet najlepszego:shake:
powracajac do propozycji adopcji ,to nie za bardzo sobie wyobrazam oddac pieska do dziewczyny 20letniej mieszkajacej samej,i do tego uczacej sie ,i do tego pis musialby byc sam 7 godzin.nie znajac psa ,zamykac go 7 godzin.Co sie stanie z psem gdy podejmie prace,co sie stanie z psem jak zachoruje,wyjedzie na wakacje ,bedzie miala dziecko,co mowia sasiedzi,osoba wynajmujaca mieszkanie,jak pies reaguje na konie i na inne psy(gdyz siedzi sam w boksie)
Uwazam ,ze najlepiej takiej rasy i nie tylko pieski powinny pojsc i byc poznane w rodzinie zastepczej, to ulatwiloby adopcje.

Posted

xxxx52 napisał(a):

Uwazam ,ze najlepiej takiej rasy i nie tylko pieski powinny pojsc i byc poznane w rodzinie zastepczej, to ulatwiloby adopcje.
Ja to wszystko wiem Pani Romo, ale skąd mam wziąć dt bez innych psów i małych dzieci??? To graniczy z cudem!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...