enia Posted September 1, 2007 Posted September 1, 2007 Rety co za życie , dzikuska nie daje sobie pomóc....:shake: Quote
mycha101 Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 I co z nią będzie??? Deszcz pada, ona śpi na polu:-(, jak ona sobie zimą poradzi? Ona tam nie może zostać:shake: Quote
carolinascotties Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 naprawde nie ma mozliwosci "odlowienia" suni...? czy straz miejska nie moze pomoc? Quote
mycha101 Posted September 5, 2007 Author Posted September 5, 2007 carolinascotties napisał(a):naprawde nie ma mozliwosci "odlowienia" suni...? czy straz miejska nie moze pomoc? Straż Miejska działa na terenie miasta, a to jest stacja benzynowa przy trasie Wawa-Gdańsk, wieś Zakroczym. Właściwie to nie wiem dokładnie w jakiej wsi jest stacja, ale Zakroczym jest najbliżej. Ktoś już pisał, że jak zadzwonię po hycla, to zabierze sunię do Krzyczek, a tego chyba nie chcemy. Quote
carolinascotties Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 a moze by tak na forum policyjnym zapytac...? moze oni pomoga.... ech pewnie nie... tam sa lasy? moze w nadlesnictwie? Quote
Polawa Posted September 5, 2007 Posted September 5, 2007 A moze by w kilka osob sie tam umowic i na kielbaske ja zwabic ? Ja sie pisze do pomocy, tylko powiedzcie co dalej ? Kto bedzie mial tymczas dla niej,zeby w schronisku nie wyladowala ? Ten psiak potrzebuje cieplego domku, a nie boksu ;( W takich przypadkach to sie dzwoni do Gminy i oni wysylaja hycla, i to beda wlasnie K. , wiec wydaje mi sie ,ze jest jej sto razy lepiej na tej stacji, dopoki jest w miare cieplo na dworzu. Macie jakies pomysly,gdzie ja umiescic po zlapaniu ? Quote
enia Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Właśnie nie mamy tymczasu i to nasz największy problem....:-( Quote
Ania W Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Polawa ja mam podobne odczucie - skoro to jest dziki pies schronisko będzie dla niej koszmarem, ale...tak jak mówiła mycha - jej pozostanie tam wcześniej czy później skończy się ciążą i szczeniakami, a wiemy co to oznacza. Tymczas byłby optymalny(dom z ogrodem) , tylko, że o to wcale nie tak łatwo... Quote
carolinascotties Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 ja jestem zdania - ze mozna przeprowadzac akcje na kilku polach - mozna sunie lapac - i niestety ale skorzystac z opcji schronu - jednoczesnie zrzucajac sie na hotelik, lub ostro szukac tymczasu... jak sie trafia szczeniaki to bedzie ogromny problem... a tych jest wystarczajaco duzo na dogo ... Quote
Polawa Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Zaloze jej Allegro, moze komus sie spodoba. Rozmawialam ostatnio z dziewczyna co szukala duzego psa do parafii dla proboszcza. Moze spodoba mu ta sunia ,zapytam sie. Nie pamietam co to bylo za miasto. Ja tez jestem w okolicach stacji i moge podjechac czasem ja pokarmic,ale boje sie ,ze jesli ja oswoimy i bedziemy karmic to potem ktos jej krzywde zrobi. Ona celowo jest nieufna i moze dobrze ;) Mycha, pisalas ,ze masz miejsce w schronisku,gdzie bylaby pod twoim okiem. Mysle ,ze trzeba ja zlapac, zawiesc na sterylke, a potem dopoki do siebie nie dojdzie to musialaby byc u ciebie w schronisku (ktore to ?) . A w tym czasie bysmy poszukali dla niej nowego domku. Co wy na to ? Slyszalam,ze ktos mial na dogo takie klatki do lapania psow, ze sie zamykaja jak pies wejdzie do srodka. Tylko nie wiem jaki to byl rozmiar, ale cos takiego jest nam potrzebne. Quote
karina1002 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Dziewczyny, nie chcę krakać, ale złapanie suni dzikiej jest wieeeeeeelkim problemem. W Białymstoku próbowaliśmy złapać sunię, która się nie boi ludzi i nam nie wyszło. Nawet jak dostała leki, po których teoretycznie powinna leżeć jak kłoda, jak zobaczyła osobę ze smyczą, to wyrwała w długą i tak ganiałyśmy za nią przez 1,5 godziny aż w końcu gdzieś sie zaszyła i tyle ją widzieliśmy. Potem pewnie spała dwa dni :diabloti: . Nie zwabicie jej na kiełbasę, bo głodna nie jest, a nawet jak na kiełbasę przyjdzie, to nie pozwoli sobie nic zrobić. Jedyna opcja jak nam teraz przychodzi do głowy, to tabletki w żarciu, zeby trochę ogłupiała, a potem zastrzyk z głupim jasiem. Ale musi pozwolić do siebie podejść i lekarz, który da zastrzyk (zwykli ludzie nie mogą). Jeżeli macie kontakty, to pogadajcie ze schroniskiem, które wyłapuje, żeby najzwyczajniej w świecie odłowiło. Tak byłobynajlepiej (u nas nie wyszło, wprawdzie schronisko przy prezydencie powiedziało, ze owszem odłowi, ale tego nie zrobiło, a efekt całej afery jest taki, ze STraż Miejska wyrzuca miski i ludzi, którzy dokarmiają sunię). Ogłaszac jej nie ma sensu, bo ona jest dzika !!!! Tylko DT, który powoli ją będzie do ludzi przyzwyczajał i socjalizował albo hotelik, albo schronisko i częste wizyty. Takie jest moje zdanie. Nie brzmi to optymistycznie, ale takie mamy doświadczenie i w sumie też mamy ten problem cały czas. Quote
Neris Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Uparcie przypominam, że moja trenerka zgodziła się pomóc i MA dostęp do klatki łapki... Quote
karina1002 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Neris napisał(a):Uparcie przypominam, że moja trenerka zgodziła się pomóc i MA dostęp do klatki łapki... Kurka, Neris, a jak wygląda klapka łapka??? ps. z nami też łapała trenerka :( Dla suni to był taki stres, że od razu wytrzeźwiała po lekach i sruuuuuuu przed siebie Quote
Neris Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Ktoś już tu wcześniej pisał i ja chyba też, że podanie sedalinu może doprowadzić do dramatycznych skutków - zniesienia bariery agresji itp. Klatka łapka to taka, do której się wkłada jedzenie, pies wchodzi i klatka się zatrzaskuje. Quote
asiuniap Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Dostałam takiego maila pare dni temu. Czy to nie o tego psa chodzi? Witam Pani Joanno! Wczoraj racałam do Gdańska z Wawy i zatrzymałam się na tej stacji..rozmawiałam z pracownikami i powiedzieli że psa nie ma od czterch dni..poza nim, na stacji jeszcze koczują dwa inne psy, być może z okolicy, przychodzą w poszukiwaniu jedzenia....ale tamten był bardzo poraniony i zmaltretowany..musiał od kogoś chyba dostać..w każdym razie zostawiłam swoje namiary i poprosiłąm o okontakt gdyby znowu się pojawił..problem tylko jak go złapać bo nie podchodzi do ludzi..słyszałam od pani Brzezińskiej o klatce..służę ewentulanie pomocą w przewiezieniu klatki...Pozdrawiam i czekam na odpowiedż..p.swiem ze takich psów jest tysiące- porzuconych i zmaltretowanych..ja sama mam takie- dwa, i też jestem wykończona psychicznie samą świadomością że nic nie można z tym zrobić..ale bezczynność to jakby cicha akceptacja na to, co się dzieje.. Quote
dorota412 Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Trafilam na temat dzis, przypadkiem przegladajac dogo. Wczoraj moj TZ jechal tamtedy i opowiadal mi cale popoludnie o przepieknym bialym psie na stacji. Kupil dwie kielbaski, ale psina nie podeszla, trzeba bylo jedzenie rzucic. Jakis inny pan tez zostawil resztki z obiadu, ale pies jest podobno bardzo chudy:-( i bardzo sie boi:-( . Wczoraj lal okropny deszcz i bylo zimno, a ta psina taka przemoczona sie tam blaka:placz: Czy jest jakis plan pomocy? Kto moglby pieska przyjac, bo moim zdaniem do schroniska, to on sie nie nadaje. Quote
asiuniap Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Wprawdzie sprawa błąkającego się psa nie była mi znana od dawna, bo ten o którego chodziło wcześniej został złapany i ma dom, ale mniejsza z tym. To pierwszy mail, ktory dostałam od tej pani. Dostałam Pani adres od azylu. "Pod Psim Aniołem"..Ponoć jest Pani znana od dawna sprawa błąkającego się psa na stacji benzynowej pod Zakroczymiem..Nie wiem jak można mu pomóc..Pracownicy stacji twierdzą ze jest on tam od około dwóch miesiećy..ja sama o mało go nie przejechałam samochodem kiedy leżał na środku drogi wyjazdowej..pies nie jest zabiedzony - widać że jest dokarmiany ale widać też że jest bardzo poraniony..ma dużo zabliżnionych i zastrupiałych ran..jest dziki nie podchodzi do ludzi ale i nie ucieka...Pani Brzezińska powiedziała żeby nie robić szumu o psie bo zainteresuje się nim psi hycel..nie wiem jak mu pomóc..ja sama mam trzy psy ale jesli nie znajdzie właściciela to zaadoptuje go...mam dużą działkę ..problem tylko jak go złapać i umieścić na razie w schronisku. Jestem w szoku że do tej pory nie wpadł pod samochód ale idzie zima i on nie przeżyje leżac na drodze - nawet jeśli będzie dokarmiany... I ostatni mail od pani: Witam!Tam nie ma krzaków -tam są otwarte przestrzenie i pola, więc widać by było że gdzieś leży..bo to duży biały pies..Na razie nie mam żadnych wiadomości.. Może chodzi o tę suczkę? Mycha ona nie jest poraniona? Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 Zacznę od tego, że sunia jest. Śpi na polach. Najczęściej widzę ją rano, jak sobie gdzieś na polu leży. Wczoraj jak padał deszcz nigdzie jej nie widziałam, pewnie gdzieś się schroniła. Nie można dawać ogłoszeń!!! Sunia boi się ludzi i najpierw trzeba ją do ludzi przekonać, a potem dać ogłoszenia. Wczoraj rozmawiałam z Fundacją Emir i wydaje mi się, że tu P. Krysia ma rację, zastrzyk usypiający wystrzelony ze strzelby (Palmera czy coś). Sunia na jakąś odległość podejdzie i ten moment można wykorzystać. W Milanówku jest pan, który wyłapuje psiaki, ale ten pan za darmo tego nie zrobi. Trzeba mu za taką usługę zapłacić i za dojazd też. Co do kosztów muszę się z panem skontaktować. AniaW da mi numer:loveu:, bo podobno ma:p I teraz kwetia schronu, albo ja ją do siebie zabieram, mówiąc, że z ulicy Ciechanowa ją zgarnęłam, albo zostanie załatwione miejsce w Milanówku. Nie znam zupełnie tego schronu, ale chyba tam jest ok. Oczywiście tymczas byłby najlepszy, bo w schronie suczydło się zmarnuje, ale kto da tymczas???? Co o tym myślicie??? Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 asiuniap napisał(a): Mycha ona nie jest poraniona? Ran nie zauważyłam. Widziałam kilka innych psiaków, ale rezyduje tam chyba jeszcze jeden oprócz suni. Z nim też wszystko ok, ale to tak na pierwszy rzut oka. Na pewno inne się przewijają w poszukiwaniu jedzenia, bo widywałam i inne psiaki. Quote
Polawa Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Ok, jestem za opcja z panem,ktorego wynajmiemy do jej zlapania. To jest najbardziej skuteczny sposob i najmniej stresujacy dla psa. Jednoczesnie jestem pewna,ze trzeba jej znalesc DT ,a nie schronisko. Faktycznie - ta sunia jest dzika i musi przejsc resocjalizacje,zeby ja oddac do adopcji. Asiuniap piszesz o pani,ktora jest gotowa ja wziasc do siebie do domu. Czy ta Pani jest z Warszawy ? Jesli tak to super. Potrzebujemy kogos,kto bedzie sie psem zajmowal i pies bedzie mial staly kontakt z czlowiekiem. A inne psy jej napewno pomoga ,jesli ja zaakceptuja.Oczywiscie moglibysmy ta Pania wspomagac karma i jakimis cegielkami. Asiuniap czy mozesz z ta Pania porozmawiac i sie dowiedziec czy domek jest aktualny ? Przynajmniej na kilka m-cy,zeby sunia sie oswoila. Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 Nie wiem czy czytałyście, ale lamia2 oferowała sterylkę w Wawie. Jeśli ta pani z maila da tymczas, to już 3/4 drogi za nami. Zgadzam się, że sunię bardzo dobrze widać, bo jest biała i jak sobie na polu śpi to nie problem wypatrzeć. Quote
asiuniap Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Mam z tą panią kontakt e-mailowy. Podałam jej linka do tego wątku. Musimy poczekać na odp. Niech zobaczy czy to ten sam pies co na zdjęciach. Quote
Neris Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 W okolicach Pomiechówka jest osoba odławiająca psy. Nie wiem ile by chciała za tę usługę, mogę Wamdać kontakt. Czyli mam mówić trenerce że sprawa nieaktualna? Quote
gamoń Posted September 6, 2007 Posted September 6, 2007 Rozmawiałam z łapaczem ,który za złapanie wilczka z cmentarza bródnoskiego okreslił cene na 500,00 zł. Quote
mycha101 Posted September 6, 2007 Author Posted September 6, 2007 gamoń napisał(a):Rozmawiałam z łapaczem ,który za złapanie wilczka z cmentarza bródnoskiego okreslił cene na 500,00 zł. o rany:crazyeye: Neris, nic nie odwołuj. Poproszę kontakt do pana z Pomiechówka. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.