Kar0la Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Ja też jakiś czas temu próbowałam złapać bardzo nieufną sunię na Sedalin. Próbowaliśmy chyba ze 4 razy, ani razu się nie udalo, mimo, że sunia dostala jak na nią duża dawkę. Tak jak już napisały wczesniej dziewczyny Sedalin może zadziałać z opóżnieniem lub też wcale. Na pobudzone, zestresowane psy może nie zadziałać. Moja sunia po 3 godzinach od zjedzenia sedalinu brykała jak młoda kózka. Nie było po niej widac żadnych objawów. Może być też tak, że sunia jak poczuje sie słabo ucieknie w jakieś ustronne miejsce, tam, gdzie czuje się bezpieczna i dopiero tam uśnie. Mnie moją sunię udało się złapać dopiero do klatki-łapki, ale ta sunia jest dużą, więc nic z tego. Może warto spróbować z sedalinem i obserwować sunię z daleka, dokąd pójdzie, ale tak by jej nie wystraszyć. Nie wiem co innego doradzić. Quote
esperanza Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Przepraszam, że się wtrącę, ale też mamy problem ze złapaniem suki + 4 szczeniąt na ul.Podskarbińskiej. Szukamy osób, które mogłyby pomóc jutro po południu. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77115&highlight=koczuj%C4%85 Sedalin niestety w niewielu przypadkach działa. Ponad miesiąc trwało łapanie zdziczałej suczki, która uciekła z domu na Bemowie. Czasem w takich przypadkach używa się strzelby Palmera z usypiaczem, ale niewielu wetów ma pozwolenie na używanie takiego sprzętu. Quote
malagos Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 A nam na sedalin udało sie wspaniale złapać Lilusię. Uciekła wz samochodu przed samą lecznica wet. Siedziała pod barakiem na budowie w zimie kilka dni. Robotnicy obiecali podać jej tabletkę w mięsie i jak rzucili jej kawałek, sunia połknęła, a po 2 godz. wyszła na środek placu otumaniona i dała się wziać na rece Kasi. Jedna mała tabletka na 6-kg suczydło :cool1: Quote
Kar0la Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 Otóż to na niektóre psy sedalin działa piorunująco, a na inne nie działa wcale lub bardzo słabo. Zależy od psa. Quote
*Gajowa* Posted August 20, 2007 Posted August 20, 2007 mycha101 napisał(a):Dzięki Ania. Jutro będę wszystko wiedziała. Wypytam i obadam sytuację, będę też próbowała sunię zwabić na jedzenie. Jestem ciekawa czy te pozostałe psiaki tam są. :shake: Czekamy na informacje jutro. Quote
Imanca Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Witam dziewczyny! Zalogowałam się specjalnie, żeby się wypowiedzieć w tej konkretnej sprawie, po tym jak napisała do mnie enia. Sedalin jest środkiem, że tak to określę, "wysokiego ryzyka". Jeśli pies jest lękliwy środek ten może dezorientować, ale też odhamowuje agresję. Absolutnie nie jest wskazany przy fobiach dźwiękowych, bo zwiększa wrażliwość na dźwięki!!!! Niestetety niedouczeni weterynarze w Polsce traktują ten lek jak witaminę C, nie doszkalając się w żaden sposób, nie dostosowując się do najnowszych osiągnięc i obserwacji. Stąd najgorsze co można zrobić to podać psu sedalin z "okazji sylwestra" - jeśli pies nie reaguje - to nie dlatego, że jest spokojny, a dlatego, że po prostu fizycznie nie jest w stanie i funduje się zwierzęciu najgorsze z możliwych przeżyć i uwięzienie we własnym niesprawnym ciele :-(:shake: Jeśli macie psa, którego nie znacie, a jedyne co wiecie o nim to fakt, że jest lękliwy - nie podawajcie mu Sedalinu!!! Zastępczo należy stosować leki z grupy benzodiazepin. Jeśli jeszcze jakieś zapytania, proszę o kontakt. Dziękuję za uwagę i pozdrawiam serdecznie :) Quote
enia Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Dzieki Imanco. Mycha kiedy jedziesz do suni? i co z tymi pozostałymi? może schronisko trzeba zawiadomić? Quote
Neris Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Jeśłi Zakroczym podlega pod Krzyczki to ja bym nie zawiadamiała chyba... A jeśli chodzi o Sedalin - znam przypadek, kiedy podano go psu "na drogę" - miał lecieć samolotem. Po dotarciu na miejsce (lot był krótki) okazało się, że w klatce siedzi rzucający się na wszystkich potwór, którego nie dało sie stamtąd wyjąć. Przerażeni właściciele nie mogli dociec przyczyny takiego zachowania, aż po jakims czasie ktoś doczytał że sedalin może odblokowywać zachowania agresywne. Jeśli pies jechałby do adopcji - zostałby uśpiony jako chory psychicznie lub patologicznie agresywny... Quote
mycha101 Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 Dzięki dziewczyny:loveu: Sedalin odpada!!! Dziś będę u suni. Jeśli chodzi o schron, to obawaim się, że niestety:shake: to są Krzyczki. Quote
Neris Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 Nie wysyłajcie ich do Krzyczek na śmierć... Quote
enia Posted August 21, 2007 Posted August 21, 2007 mycha101 napisał(a):Dzięki dziewczyny:loveu: Sedalin odpada!!! Dziś będę u suni. Jeśli chodzi o schron, to obawaim się, że niestety:shake: to są Krzyczki. Krzyczki dla tej suki to śmierć. Quote
mycha101 Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 Ona do Krzyczek nie pojedzie. Nie wiem tylko co z resztą psiaków będzie. Szkoda, że nie wzięłam aparatu. Najpierw a takim razie się zosrientuję i najwyżej następnym razem porobię foty. Quote
mycha101 Posted August 21, 2007 Author Posted August 21, 2007 Ją nietrudno przegapić, jest duża i kręci się po stacji, najczęściej na tyłach budynku. Podjechałam samochodem, to patrzyła z zainteresowaniem, wyjęłam torebkę z karmą też był fajnie, ale jak próbowałam ją przekonać, żeby do mnie podeszła to uciekała w pole.. Jak odchodziłam to podbiegała, żeby zobaczyć co dobrego jej wysypałam. I tak skonsumowała na moich oczach całą karmę. Cały czas jednak była bardzo ostrożna, każdy mój ruch powodował ucieczkę. Starałam się nie ruszać i mogłam jej się dokładnie przyjrzeć. Ząbki ma białe, jest chuda, widać kostki, nie widać nic co wskazywałoby na ciążę, w niektórych miejscach ma pozlepianą sierść, pewnie błotem, ogon cały czas podkulony pod siebie. Ona zjadła, a ja pojechałam na przeszpiegi. Zapytałam w barze: sunia dostaje jeść, ale jedzenie jest zostawiane za budynkiem, pani nie umiała mi powiedzieć, czy do kogokolwiek i kiedykolwiek podeszła. Powiedziano mi, że już kilka osób próbowało ją zabrać, ale nie mogli jej skusić do wejścia do auta i tu nie wiem, czy ją próbowali wciągnąć, czy przywołać. Innych psiaków na stacji nie było, na szczęście. Będę się tam teraz zatrzymywać za każdym razem jak będę przejeżdżać, będę ją karmić, licząc, że się przyzwyczai. Quote
mycha101 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 podnoszę piękną sunię, no dobra podhalanką to ona nie jest, ale przypomina jakąś rasę, ale w tej chwili nie kojarzę jaką. Quote
asiamm Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 [quote name='mycha101']podnoszę piękną sunię, no dobra podhalanką to ona nie jest, ale przypomina jakąś rasę, ale w tej chwili nie kojarzę jaką. może ma coś z wilczarza... Quote
Ania W Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Proszę was, nie doszukujmy się...;-)Bo ja już znam psy przypominające labradory, jamniki itp. Na żywo "z wyglądu podobne były zupełnie do nikogo". Ona chyba nie jest tak duża jak wilczarz. Quote
mycha101 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 no to się nie będę doszukiwać, ale wilczarz:p pasuje:evil_lol: Quote
Ania W Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 czyli suka jest wielkości małego konika ? ;-) Quote
mycha101 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 duża jest, ale nawet mały konik większy:diabloti: Quote
Neris Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Szczerze mówiąc mnie ona się też wydała "w typie" wilczarza. A jeśli jest mniejsza to tym lepiej dla niej, te olbrzymy nie żyją za długo... Quote
enia Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 mycha101 napisał(a):no to się nie będę doszukiwać, ale wilczarz:p pasuje:evil_lol: Mycha ona bardzo do wilczarza podobna, mieliśmy takiego w Węgrowie , poszedl do adopcji w Warszawie, nie moge wątku odkopać bo byś zobaczyła na własne oczy jacy podobni, tylko nasz miał bardziej szorstką sierść. Może Mod pomoże:p ps. oby ta lalka dała się oswoić....... Quote
mycha101 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 to może w tytule zmienić, że w typie wilczarza, bo z tą podhalanką to mnie chyba nieźle pokręciło, co ja w tym psie z podhalana widziałam:evil_lol:, chyba tylko kolor:eviltong: Quote
enia Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Zmień koniecznie, Mycha czyli Camara odpada w obecnej sytuacji? Quote
mycha101 Posted August 22, 2007 Author Posted August 22, 2007 enia napisał(a):Zmień koniecznie, Mycha czyli Camara odpada w obecnej sytuacji? Camara odpada, dostałam za to pw od Camary, napisała, że lamia2 oferuje sterylkę, szczegółów niestety jeszcze nie znam. Mam pytanie, bo oczywiście mam do złapania jeszcze inne psiaki, dwie małe sunie, są dzikuskami, a muszę je do schronu zawieźć, po pierwsze ludzie źle je traktują (jednej złamali kijem łapę), a druga jest w ciąży. Była próba łapania w niedzielę, ale nie wyszło. Z jednej ręki jadły, a druga jak się ruszała to w długą. Sedalin odpada, to już wiem, ale co innego można zastosować? Nie mamy klatki-łapki, jesteśmy we dwie i mamy własne ręce. Były też próby zarzucenia szmaty, ale uciekały. Są na działkach, więc powiedzmy, że ograniczone pole do ucieczki, chyba że przez bramkę do lasu, ale przed tym mozna się ustrzec. Quote
Pyros-Aga Posted August 22, 2007 Posted August 22, 2007 Miesiąc temu robiłam przystanek na tej stacji, a że jechałyśmy z forumową agis z psiakami- to nakarmiłyśmy sunię. Nawet dość blisko podeszła. Rozumiem, że nie złapałyście jej jeszcze? I kiedy akcja? Pogadam z agis jutro, może pomożemy wam tyle że co dalej, bo nie doczytałam :oops:? Jest DT? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.