Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Basiu, Aniu, mnie tylko trzeba usłyszeć, ze Karacik jest szczęśliwy i już nie tęskni, nic więcej.

Brakuje mi Go bardzo ale to już inna sprawa...

 

 

A jeśli ja nie mogę jeść, węszę za nim i tęsknię,  czy ktoś się tym przejmie i mi Go odda ???  ( to taki niby żart...)

Posted
3 minuty temu, Figunia napisał:

 

A jeśli ja nie mogę jeść, węszę za nim i tęsknię,  czy ktoś się tym przejmie i mi Go odda ???  ( to taki niby żart...)

Szkoda,że nie mieszkam bliżej bo bym Cię Aniu uściskała! 

Podobny obraz

Posted

Ja nawet nie zdążyłam!... tak się to wszystko ... zadziałokrecka_dostal.gif ale przy Panu Dominikowi to też chyba , nie bardzo?! ;)  Aniu , wszystko co najlepsze to jeszcze przed-nami! :)

Posted

Aniu, myślę, ze wszystko niebawem nadrobimy, bo wciaz czuje niedosyt rozmow z Tobą, no i mam dług do oddania :) 

Tak się cieszę, ze zrobisz tam wizytę, zobaczysz, jak Maluch się sprawuje, wyglada. 

Posted
2 godziny temu, b-b napisał:

OK :)

 

Zrobię ogłoszenie Mai. 

Jak będziesz miała Basiu jakieś informacje o niej to pisz to uzupełnię.

Czy kontakt na Ciebie?

Tak do mnie

Posted

O kurcze, kilka dni tylko mnie tu nie było (przeprowadzka do kraka i z powrotem na działkę), a tu takie dobre wieści, Karacik, Pepsi w swoich domkach.

No ogromnie się cieszę:)

Aniu kochana witam w klubie tęskniących DT :( Ja po swojej, już nie mojej, Kikuni nadal tęsknię :(

Przytulam i całuję. Nie bądź smutna, bo jemu tam będzie wspaniale.przytulam i całuję.

Nasza mądra Sowa odradziła mi spotkanie z Kikunią. Dla jej dobra, dla jej spokoju. Ona pokochała DS, a mnie na pewno pamięta i byłaby rozdarta wewnętrznie. Ogromnie chciałabym ją przytulić, poczuć znowu jej zapach, jej ciepło, ale choć jestem zapraszana, nie pojadę. Nie chcę mącić jej w główce.

Musimy sobie same poradzić Aniu :)

  • Upvote 3
Posted
9 godzin temu, elik napisał:

O kurcze, kilka dni tylko mnie tu nie było (przeprowadzka do kraka i z powrotem na działkę), a tu takie dobre wieści, Karacik, Pepsi w swoich domkach.

No ogromnie się cieszę:)

Aniu kochana witam w klubie tęskniących DT :( Ja po swojej, już nie mojej, Kikuni nadal tęsknię :(

Przytulam i całuję. Nie bądź smutna, bo jemu tam będzie wspaniale.przytulam i całuję.

Nasza mądra Sowa odradziła mi spotkanie z Kikunią. Dla jej dobra, dla jej spokoju. Ona pokochała DS, a mnie na pewno pamięta i byłaby rozdarta wewnętrznie. Ogromnie chciałabym ją przytulić, poczuć znowu jej zapach, jej ciepło, ale choć jestem zapraszana, nie pojadę. Nie chcę mącić jej w główce.

Musimy sobie same poradzić Aniu :)

Elu, oczywiscie masz racje. Nie pojadę tam, choć też mam zaproszenie, bo tak jest dla Niego lepiej.

Może za jakiś czas, gdy już Ich pokocha i poczuje, ze to jest jego dom i jego Ludzie i nie zrobie Mu tym krzywdy. 

Tak, jak po prawie roku zareagowała na mnie i Córkę, Misia. Poznała nas, było szalencze powitanie, radość, ale szła ze SWOIMI Ludźmi, grzeczna, posluszna i wpatrzona w Nich z miłością i oddaniem. Rozstanie było też cudowne, przede wszystkim spokojne, bez żadnego szarpania, pisku, czy wyrywania się za nami. Po wyglaskaniu, Misia wskoczyla do autka i zadowolona pojechała do swego domku. 

I tak chciałabym, by wyglądało kiedyś moje spotkanie z Karatem. 

Chyba, ze nie wytrzymam i pojadę tam wcześniej, by z bezpiecznej odległości, popatrzeć choć na to moje kochane słoneczko.

Eluniu, dziękuję i też przytulam. Buziaki!

 

Posted
1 godzinę temu, ewu napisał:

Figuniu pomyśl ile dobrego zrobiłaś.

Wiem Basiu. 

To dobro jest najważniejsze w ostatecznym rozrachunku.

Dlatego będę/będziemy robić to dalej, choć w tą działalność zazwyczaj wpisany jest smutek, rozdarcie i "złamane serce".

 

  • Upvote 1
Posted
3 minuty temu, Figunia napisał:

Wiem Basiu. 

To dobro jest najważniejsze w ostatecznym rozrachunku.

Dlatego będę/będziemy robić to dalej, choć w tą działalność zazwyczaj wpisany jest smutek, rozdarcie i "złamane serce".

 

Wiem Aniu kochana.

Posted

To prawda-trzeba być naprawdę silnym wewnętrznie by  ratować te bidulki,pokochać  Je a potem znależć Im nowy kochający dom- a potem pozostaje tęsknota ,żal i wspomnienia !!!

  • Like 1
  • Upvote 2
Posted
3 minuty temu, napoleon napisał:

To prawda-trzeba być naprawdę silnym wewnętrznie by  ratować te bidulki,pokochać  Je a potem znależć Im nowy kochający dom- a potem pozostaje tęsknota ,żal i wspomnienia !!!

Z czasem tego żalu i tęsknoty jest coraz mniej, za to przybywa radości i satysfakcji z udanej adopcji - ale trzeba czasu, no i pewności, ze to jest TEN dom i psiak jest tam szczesliwy.

Posted
1 minutę temu, Figunia napisał:

trzeba czasu, no i pewności, ze to jest TEN dom i psiak jest tam szczesliwy.

Masz rację Aniu, ta pewność pomaga znieść udrękę rozstania. Nie wyobrażam sobie, co by było, gdyby tej pewności nie było.

Posted
3 godziny temu, Gabi79 napisał:

A ja mam  niespodziankę od Basi, tylko fotki mi się nie udaje przerzucić na komputrer

Udało się.

Pepsi pozdrawia z DS :

 

 

 

po.jpg

  • Like 1
Posted
2 godziny temu, Anula napisał:

W moim przekonaniu,Karacik ma bardzo fajny domek.Tyle rąk do głaskania i kochania.On jest tak cudny o wspaniałym charakterze,że będzie dobrze.

934255ff40c79aeamed.jpg

Anulko, wszystko to prawda. Jego nie da się nie kochać. 

Posted
10 godzin temu, ewu napisał:

Dziękuję:) A czy mogę prosić żebyś dopisała ,że sunia ma około 1-1,5 roku? To może być jej atutem.

Poprawione :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...