Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted
1 godzinę temu, Tyś(ka) napisał:

Karacikowi potrzebny jest czas. Skoro się nie narzucają i starają się zaprzyjaźnić Karacika z panem to pozostaje czekać. Dla Karacika jest to nowa, trudna sytuacja - ale będzie dobrze ;) Kciuki zaciskam.

I co z Fionką i jej mamą? kiedy mogłyby opuścić schronisko?

W kwestii sunieczek to trzymajcie kciuki bo najprawdopodobniej Fionka jutro zostanie zaadoptowana.

Pani z Gliwic , przesympatyczna. 

Lucynkę też zabiorę już jutro żeby jej serce nie pękło i w poniedziałek przywiozę do Poker.

Tyśka Filuś już ma domek i dzisiaj też pojechała do domu mama szczeniaczków Figa.

  • Like 2
  • Upvote 1
Posted

Przepraszam,że nie odpisuję na bieżąco ale nie wiem co się dzieje z moim internetem. Co chwilę  znika i mam komunikat" witryna nieosiągalna".

Posted
1 minutę temu, ewu napisał:

Przepraszam,że nie odpisuję na bieżąco ale nie wiem co się dzieje z moim internetem. Co chwilę  znika i mam komunikat" witryna nieosiągalna".

Tez mialam wrazenie, ze sa jakies zawirowania, znienacka przerzucilo mnie na inny watek.więc to chyba "u nich..."

Posted
37 minut temu, ewu napisał:

W kwestii sunieczek to trzymajcie kciuki bo najprawdopodobniej Fionka jutro zostanie zaadoptowana.

Pani z Gliwic , przesympatyczna. 

Lucynkę też zabiorę już jutro żeby jej serce nie pękło i w poniedziałek przywiozę do Poker.

Tyśka Filuś już ma domek i dzisiaj też pojechała do domu mama szczeniaczków Figa.

Ależ super. Moje ogłoszenie było na Gliwice - i Filusia i Fionki, więc baaaardzo się cieszę. Zaciskam kciuki, ogłoszenia zdejmę jutro :)
Fajnie, że się dzieje.

Posted
4 godziny temu, Tyś(ka) napisał:

To zdejmuje ogłoszenie Fionki :) Filusia też już zdjąć?

Myślę,że tak. Fionka nazywa się Coco. Na razie jest bardzo przestraszona.

Lucynka w pierwszej chwili bardzo się boi ale za moment ciekawość zwycięża. Głaskanie i jedzonko przełamują początkowy wstyd. To bardzo miła psina. Lucynka ma idealne ząbki, jest chyba młoda jeśli osądzać  po ilości kamienia. 

  • Like 1
Posted
7 minut temu, Poker napisał:

Jaka duża ona  jest? Ile może ważyć? mam nadzieję,że mniejsza od Pysi/Kory.

Ona jest mała, trochę za gruba . Duzo mniejsza od Pysi. nie umiem tak na oko ocenić wagi ale myślę,że  6-7 kg.

Posted

Dzisiaj łapałam z Madzią dwa wolno żyjące bardzo wyniszczone kotki.

Są na wpół dzikie. Zawiozłyśmy je do lecznicy, schronisko opłaci leczenie i sterylki. Potem mamy je wypuścić.

Błagałam wszystkie "kociary" ale nikt nie ma teraz możliwości żeby im pomóc. Strasznie się martwię tym,że musimy je wypuścić.

Posted
4 minuty temu, ewu napisał:

Dzisiaj łapałam z Madzią dwa wolno żyjące bardzo wyniszczone kotki.

Są na wpół dzikie. Zawiozłyśmy je do lecznicy, schronisko opłaci leczenie i sterylki. Potem mamy je wypuścić.

Błagałam wszystkie "kociary" ale nikt nie ma teraz możliwości żeby im pomóc. Strasznie się martwię tym,że musimy je wypuścić.

Basiu, na wpół dzikie?

A dają się dotykać, głaskać.?

Może kiedyś miały domy i ktoś je wyrzucił?

Niby wolnożyjące koty powinno się wypuszczać, ale znam przypadki, gdy dzikusy stały się przytulankami uwielbiającymi ludzi.

Poza tym nie ukrywajmy, te wolnożyjące koty mają koszmarne życie.

Też mi ich bardzo szkoda, popytam kogo się tylko da o DT

Posted
12 godzin temu, Gabi79 napisał:

Basiu, na wpół dzikie?

A dają się dotykać, głaskać.?

Może kiedyś miały domy i ktoś je wyrzucił?

Niby wolnożyjące koty powinno się wypuszczać, ale znam przypadki, gdy dzikusy stały się przytulankami uwielbiającymi ludzi.

Poza tym nie ukrywajmy, te wolnożyjące koty mają koszmarne życie.

Też mi ich bardzo szkoda, popytam kogo się tylko da o DT

Gabrysiu mam czas do poniedziałku. Jestem załamana. One są bardzo małe, dorosłe ale malutkie.

Kotek waży 2,8 kg, kotka podobnie.

Posted
12 godzin temu, Poker napisał:

Odchudzimy dziewczynę. Moje psy  całe życie odchudzamy takie papuśne wyszły ze schronu.

Mąż już pytał się co z tą naszą sunią.

Na razie strasznie się boi wyjścia na dwór.

Posted
12 godzin temu, Gabi79 napisał:

Basiu, na wpół dzikie?

A dają się dotykać, głaskać.?

Może kiedyś miały domy i ktoś je wyrzucił?

Niby wolnożyjące koty powinno się wypuszczać, ale znam przypadki, gdy dzikusy stały się przytulankami uwielbiającymi ludzi.

Poza tym nie ukrywajmy, te wolnożyjące koty mają koszmarne życie.

Też mi ich bardzo szkoda, popytam kogo się tylko da o DT

Ludziom , których znają tak.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...