Bonsai Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 Oczywiście, że da się coś z tym zrobić i to robimy, choć to trwa. Wojtek jeździ do przytuliska na tyle często, ile może, ale to nie są też małe odległości od Kalisza, co utrudnia sprawę (zwłaszcza osobom niezmotoryzowanym). Poza tym, krótko mówiąc, to jest wieś. Nie sposób znaleźć tam tylu wolontariuszy, co w mieście. I dalej - niekoniecznie zależy nam na ogłaszaniu w okolicy, że jest takie miejsce, gdyż jest ono całkowicie niechronione (ktoś mógłby wejść i powybijać wszystkie psy, gdyby chciał i nikt by nie zauważył). No i ciężko angażować w wolontariat okoliczną młodzież, bo wiąże się z tym pewna odpowiedzialność za te osoby, a to miejsce jest krótko mówiąc zrobione na dziko. Wątpliwe wydaje się również jeżdżenie tam i w kółko robienie tego, co powinna zapewnić gmina (sprzątanie boksów, pojenie psów, karmienie) - wolontariusz powinien pełnić zupełnie inną funkcję (wyprowadzanie na spacer, nauka zachowań etc.). Oczywiście empatia nie pozwala nam pozostawić puste miski z wodą, gdy tam już jesteśmy. Co nie zmienia tego, że to nie my powinniśmy to robić... I że trzeba to zmienić. I działamy w tym celu, mamy plan działania, który zakłada w pierwszej kolejności mniej dotkliwe dla psów działania, bo po prostu równolegle do naszych faktycznych działań w przytulisku, działamy na drodze prawnej. Nie wiem czy to odniesie zamierzony skutek - mam taką nadzieję. Jednak już obecna korespondencja z gminą pozwala stwierdzić, że robimy sobie tym trochę krecią robotę (uzyskaliśmy odpowiedź, że nie ma potrzeby nic zmieniać, bo chociażby - psy znajdują domy na terenie całej Polski, co gmina przypisuje sobie, a nie wolontariuszom). Na razie to niczego nie zmienia, plan jest niezmieniony, ale nie wykluczam, że w pewnym momencie jedyną szansą na zmianę tej sytuacji będzie zaprzestanie wizyt w przytulisku i po pewnym czasie podjęcie bardziej konkretnych kroków. Jednak mimo wszystko nie sądzę, byśmy podjęli decyzję, żeby zostawić te psy samym sobie w takie upały, bez wody.. Quote
magenka1 Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 ja też poproszę nr konta jedynie mi zostaje trzymanie kciuków Quote
Marycha35 Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 [quote name='zuziaM']Odpowiadam na PW Marysi. Gdyby była potrzeba mogę sunie przyjąć. Koszt 330 zl z moja karma Zuziu jesteś kochana, dziękujemy:):):) Dziewczynki i Chłopaku ;) to teraz podejmujemy decyzję, gdzie zabieramy Miczkę. Kasiorrra na pierwszy miesiąc będzie, bo mamy już wpłaty duże jednorazowe, a teraz dostaniemy spadek po Huzarku:) Kiedy i gdzie wyciągamy sunię??? Dość już jej picia z zagluconej miski, nerwów, strachu i rozpaczliwych ataków pseudoagresji:shake: Miniaku nasz kochany będzie lepiej wreszcie:) TAK SIĘ CIESZĘ!!!! Quote
Bonsai Posted July 7, 2014 Posted July 7, 2014 Mnie martwi tylko to, że Makila jest tak daleko od nas. Ja swoich podopiecznych chcę mieć blisko, bo uważam że obowiązkiem wolontariusza jest takiego psa odwiedzać. A do Krakowa jest trochę daleko... Quote
Sara2011 Posted July 7, 2014 Author Posted July 7, 2014 magenka1 napisał(a):ja też poproszę nr konta jedynie mi zostaje trzymanie kciuków Już przesyłam, bardzo dziękujemy:-) Quote
malagos Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 Bonsai napisał(a):Mnie martwi tylko to, że Makila jest tak daleko od nas. Ja swoich podopiecznych chcę mieć blisko, bo uważam że obowiązkiem wolontariusza jest takiego psa odwiedzać. A do Krakowa jest trochę daleko... ZuziaM to ok. Zgorzelca, jeszcze dalej.... Quote
elik Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 Mam juz konto od Sara2011 i zaraz zrobię przelew. Jest już kasa więc zadecydujcie o wyborze DT. Nie odkładajcie decyzji o zabraniu suni z tamtego miejsca. Każda godzina tam, to niepotrzebne cierpienie z powodu upału, pragnienia, głodu, pcheł i innych insektów oraz braku człowieka. Skupcie się proszę na ustaleniu planu przejęcia suni. Quote
elik Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 Przelew w kwocie 134,92 zł zrobiony. Proszę o potwierdzenie otrzymania kasy na wątku Huzara - klik Deklarowałam niewielką pomoc finansową dla suni. Wpłaty deklaracji mają nastąpić, jak sądzę, po zabraniu Mai do DT ? Quote
Marycha35 Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 Dziękuję Elu:):):):) Już potwierdzam na wątku Huzarka,:) Edit: ale ale, Saro to Ty musisz, bo Ty zbierasz:) To co robimy z sunią?!?!?! Nikt z bliższych miejscowości nie odpisał przecież... Quote
Sara2011 Posted July 8, 2014 Author Posted July 8, 2014 Oczywiście potwierdzę jak tylko pieniążki wpadną na konto:-). Quote
Ewanka Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 (edited) Trudna decyzja :roll: ... a może jeszcze próbować stukać do drzwi jakiś hotelików bliżej, słuchajcie, a hotelik "Mokry nosek"? tam jest " nasza" Dosia i jest zadowolona :) dla dogomaniackich psiaków są oczywiście inne ceny niż dla prywatnych. to tu: www.hoteldlapsow. Edited July 8, 2014 by Ewanka Quote
Sara2011 Posted July 8, 2014 Author Posted July 8, 2014 [quote name='Ewanka']Trudna decyzja :roll: ... a może jeszcze próbować stukać do drzwi jakiś hotelików bliżej, słuchajcie, a hotelik "Mokry nosek"? tam jest " nasza" Dosia i jest zadowolona :) dla dogomaniackich psiaków są oczywiście inne ceny niż dla prywatnych. to tu: www.hoteldlapsow. W hoteliku Mokry Nosek był Bart i dziewczyny narzekały na brak informacji i zdjęć psa (nie było zastrzeżeń co do opieki i warunków). Dlatego zdecydowano przenieść Barta do hoteliku u Dexterki i po tym bardzo szybko znalazł DS. Było mnóstwo zdjęć, informacji o psie, szeroko zakrojona akcja ogłoszeniowa i pojawił się dzięki temu szybko domek. Tu wątek Barta: http://www.dogomania.pl/forum/threads/216745-Bart-ju%C5%BC-w-NOWYM-DOMKU-!!! Quote
Ewanka Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 [quote name='Sara2011']W hoteliku Mokry Nosek był Bart i dziewczyny narzekały na brak informacji i zdjęć psa (nie było zastrzeżeń co do opieki i warunków). Dlatego zdecydowano przenieść Barta do hoteliku u Dexterki i po tym bardzo szybko znalazł DS. Było mnóstwo zdjęć, informacji o psie, szeroko zakrojona akcja ogłoszeniowa i pojawił się dzięki temu szybko domek. Tu wątek Barta: http://www.dogomania.pl/forum/threads/216745-Bart-już-w-NOWYM-DOMKU-!!! To prawda, również zdjęć Dosi z hoteliku nie ma, ale opieka jest dobra i to jest w sumie najważniejsze. Quote
Gabi79 Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 [quote name='Bonsai']A Dexterka ma domowy hotelik? http://www.dogomania.pl/forum/threads/247090-BDT-i-hotelik-u-Dexterki-zaprasza-%29 Quote
Sara2011 Posted July 8, 2014 Author Posted July 8, 2014 Dzisiaj wpłynęły pieniążki dla Miki od: 10zł-magenka1 134,92zł -elik(spadek po Huzarze) Aktualny stan konta MIKI: +314,92zł Quote
Ewanka Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 [quote name='Gabi79']http://www.dogomania.pl/forum/threads/247090-BDT-i-hotelik-u-Dexterki-zaprasza-) Fajnie to wygląda, ale to woj. opolskie, czyli też daleko Quote
Bonsai Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 Kojce u Dexterki nie byłyby fajne dla Miki. Trzeba by było zapytać o warunki domowe. Tylko znów ta odległość... Poza tym nie byłabym taka entuzjastyczna z wyciąganiem Miki, bo z tego co widzę, to nie mamy nawet połowy deklaracji. A wpłaty jednorazowe szybko się skończą. Quote
agnilas Posted July 8, 2014 Posted July 8, 2014 myślę że nie ma co liczyć na to że gmina zrobi to co zrobić powinna czyli że zadba o psy. wynika to z tego że polityka pańtwa nie sprzyja dbaniu o psy a wręcz przeciwnie wydane ustawy sprzyjaja naduzyciom wobec psów. zostawianie psów samych po to zeby cos uzyskać może skończyć się tylko tragicznie dla psów. jęśłi się chwalą że psy sa adoptowane w całej polsce to może naglaśniać własnie działalność wolontariuszy. a tak wogóle to w jaki sposób powstało to miejsce jeśłi jest "na dziko" i nikt o nie dba??? kto jest włąscicielem tego schronu?? prywaciaż czy gmina?? życzę wam wszystkim tam blizej dobrej wsolnej organizacji ktora na pewno przyniesie korzyść nie tylko psom ale i ludziom w nią zaangażówanym. dobro pociąga za sobą dobro. na pewno uda wam sie poprawić los psów wspólnymi siłami. piszcie jak wam idzie. pozdrawiam a i jeszcze coś. czy tylko piszecie do gminy czy próbujecie osobiście rozmawiać. rozmowa to o wiele więcej. pisma to tylko biurokracja. oni sa na pisma odporni jak kamienie. a jak im osobiście popatrzeć w oczy to inaczej to odczują Quote
Ewanka Posted July 9, 2014 Posted July 9, 2014 agnilas napisał(a):a ja czuję że sie uda i trzymam kciuki Uda się z pewnością, tylko kiedy i która wersja??? ......... :diabloti: Może ustalić hierarchię i wtedy łatwiej będzie podjąć decyzję. Odległość ważna, opieka ważna - cierpliwość i predyspozycje opiekuna, praca z psem bardzo, warunki ważne - dom czy kojec, czy bez znaczenia?, żywienie, współpraca - fotki i relacje na bieżąco, deklaracje stałe ---- baaaaaardzo ważne! itp. itd. ... Quote
Bonsai Posted July 9, 2014 Posted July 9, 2014 [quote name='agnilas']myślę że nie ma co liczyć na to że gmina zrobi to co zrobić powinna czyli że zadba o psy. wynika to z tego że polityka pańtwa nie sprzyja dbaniu o psy a wręcz przeciwnie wydane ustawy sprzyjaja naduzyciom wobec psów. Może i sprzyjają poprzez ich niedopracowanie, ale to nie znaczy jeszcze, że nie da się z tym nic zrobić :) jęśłi się chwalą że psy sa adoptowane w całej polsce to może naglaśniać własnie działalność wolontariuszy. Ale co to zmieni? Przecież gmina bardzo dobrze wie, czemu psy znajdują domy, tylko rżnie głupa. a tak wogóle to w jaki sposób powstało to miejsce jeśłi jest "na dziko" i nikt o nie dba??? kto jest włąscicielem tego schronu?? prywaciaż czy gmina?? Miejsce to powstało w wyniku ignorancji gminy, która myśli, że w ten sposób wypełnia obowiązki ustawowe. Opiekę nad tym miejscem sprawuje gmina. życzę wam wszystkim tam blizej dobrej wsolnej organizacji ktora na pewno przyniesie korzyść nie tylko psom ale i ludziom w nią zaangażówanym. dobro pociąga za sobą dobro. na pewno uda wam sie poprawić los psów wspólnymi siłami. piszcie jak wam idzie. pozdrawiam Dzięki za wsparcie. :) a i jeszcze coś. czy tylko piszecie do gminy czy próbujecie osobiście rozmawiać. rozmowa to o wiele więcej. pisma to tylko biurokracja. oni sa na pisma odporni jak kamienie. a jak im osobiście popatrzeć w oczy to inaczej to odczują Działamy poprzez obie drogi. Myślę, że same osobiste rozmowy, jak i same pisma niewiele dają. Najskuteczniej jest uderzyć z obu stron. ;) Quote
Bonsai Posted July 9, 2014 Posted July 9, 2014 Ewanka napisał(a):Uda się z pewnością, tylko kiedy i która wersja??? ......... :diabloti: Może ustalić hierarchię i wtedy łatwiej będzie podjąć decyzję. Odległość ważna, opieka ważna - cierpliwość i predyspozycje opiekuna, praca z psem bardzo, warunki ważne - dom czy kojec, czy bez znaczenia?, żywienie, współpraca - fotki i relacje na bieżąco, deklaracje stałe ---- baaaaaardzo ważne! itp. itd. ... Odpowiedzialność za Mikę zdecydowała się wziąć Marycha, i to ona podejmuje ostateczną decyzję. Ja mam pewne wyobrażenie o miejscu dla Miki, bo ją znam, no i poza tym mam pewne doświadczenie w oddawaniu psów na hotelik, więc wtrącam swoje trzy grosze, ale oczywiście nie jest to w żaden sposób dla nikogo wiążące. Wolę powiedzieć jednak na głos co myślę, bo może się to przydać w podejmowaniu decyzji. ;) Odległość jest dla mnie ważna, bo pozwala "trzymać rękę na pulsie". Czasami pies zasiedzi się w hoteliku i trzeba podjąć bardziej konkretne kroki w poszukiwaniu psu domu, co jest mocno utrudnione, gdy pies jest na drugim końcu Polski, a hotelik, choć np. robi zdjęcia, to nie zawsze są one na tyle dobre, by je zamieścić w ogłoszeniu. Czasem potrzebna jest pomoc behawiorysty, a przecież w "swoich" okolicach prędzej znamy kogoś godnego polecenia, niż w mieście oddalonym o 300 km. Bliskość dużych miast nie jest bez znaczenia - wydaje mi się, że prędzej znajdzie się ktoś chętny do adopcji w Warszawie niż w "Wąchocku". Opieka jest ważna, ale w połączeniu z warunkami. Najlepszy opiekun niewiele zdziała, jeśli pies będzie przebywał w warunkach, w których źle się czuje, np. klatce, kojcu czy w towarzystwie psów, które niekoniecznie dobrze na niego działają. Deklaracje stałe są szalenie ważne, ja bym obawiała się oddać psa do hoteliku mając tyle deklaracji stałych, ile jest obecnie. Mamy na razie jednorazowe - ale one szybko się skończą, bo już po miesiącu. A co dalej? Entuzjazm wielki jest zawsze na początku, ale czasem lepiej trochę poczekać i dozbierać deklaracje, niż potem się martwić (a często też, jak to już miało miejsce na dogo, porzucić psa). Sunia jest w przytulisku już długo. Fakt, źle się tam czuje, ale lepiej żeby trochę dłużej poczekała i miała stabilną przyszłość. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.