Bonsai Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 [quote name='Marycha35']Dziewczęta wlepili mi szkolenie. Nie będzie mnie na Dogo do 20 sierpnia. Jeżeli uznacie, że należy zmienić prowadzącego wątek, oczywiście jestem za. Nie przypuszczałam, że wraz z możliwością zarabiania skurczą się tak drastycznie moje możliwości dogomaniakowania :crazyeye: Żałuję, że w sprawie Miczki pani jednak nie dzwoniła, nie dobijała się.[/QUOTE] O, nie zauważyłam Twojego postu. :) Spokojnie, każdy ma czasem gorszy czas w pracy. Na szczęście jeszcze są telefony, więc będziesz mogła monitorować sprawę Miki w ten sposób. Umów się tylko z Lilu, żeby przesłała Ci umowę na Mikę, Ty ją podpiszesz i odeślesz. My zajmiemy się wyciągnięciem Miki teraz, a Ty do nas na dogomanię wrócisz jak Ci się trochę uspokoi w pracy. :) Quote
Sara2011 Posted July 23, 2014 Author Posted July 23, 2014 [quote name='Moli@']Dziś zrobiłam przelew.....[/QUOTE] Właśnie sprawdziłam, pieniążki już są na koncie, bardzo serdecznie dziękujemy:loveu::loveu::loveu:. Quote
Sara2011 Posted July 23, 2014 Author Posted July 23, 2014 [quote name='Bonsai']Czy Lilu wie że Karol ma przyjechać z Miką w piątek?[/QUOTE] Lilutosi napisała że Mika może w piątek przyjechać:multi:. Quote
Poker Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 Powtórzę się "Ja bym jednak zadzwoniła do pani,żeby mieć 100% pewności w tę albo w tę." Pani może myśleć ,że sunia jest w przytulisku bezpieczna i spokojnie da znać jak się umawiała.Chyba nie wie ,że się ważą losy suni. Nie wiem na czym polega problem z zadzwonieniem do niej. Quote
Sara2011 Posted July 23, 2014 Author Posted July 23, 2014 No ale to Wojtek chyba musiałby zadzwonić. Ciekawe czy ma nr tel do Pani? Quote
Bejotka Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 Nie naciskałabym - skoro taki tej Pani zapał to i taki będzie stosunek do Miki. Znajdzie jeszcze kochającą rodzinę. Quote
Bonsai Posted July 23, 2014 Posted July 23, 2014 Ja już zostawiam to Wojtkowi, to on z nią rozmawiał, niech on decyduje czy warto dzwonić czy nie. Mam nauczkę po Ałtaju, żeby za bardzo nie wychodzić naprzeciw podczas adopcji, zwłaszcza, gdy to nie ja rozmawiałam z potencjalnym domem. Gdyby ktoś do mnie zadzwonił, od razu powiedziałabym jaka jest sytuacja. Wtedy od razu wszyscy wiedzieliby na czym stoją. Ale jeśli tak rozmowa nie przebiegała - to trudno. Pani miała zadzwonić, i tego bym się trzymała. Jeżeli Pani zdarzy się zadzwonić po wyjeździe Miki, zawsze można zaproponować innego psa. Quote
Ewanka Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Nie wiemy, jak przebiegła rozmowa i też jestem tego zdania co Poker - trzeba zadzwonić i wyjaśnić. Często są jakieś niedomówienia i z tego wynikają nieporozumienia. Może ta pani myśli, że to do niej ktoś ma zadzwonić i czeka. W rozmowie o potencjalnej adopcji ludzie są często w takich emocjach, że potem niewiele pamiętają z rozmowy. Uważam, że powinno się zadzwonić i to powinna zrobić osoba zorientowana i "wygadana", żeby nie było już żadnych wątpliwości i niedomówień. Nie wolno tracić potencjalnie dobrego domku, jak wszyscy dobrze wiemy, psiaki latami czekają na taką szansą!!! na cień szansy !!! Quote
Bonsai Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 No i dlatego, że nie wiemy jak przebiegła rozmowa, wszystkie te posty powinniśmy kierować do Wojtka. ;) Bo inaczej to możemy się zastanawiać i przerzucać argumentami za i przeciw tygodniami. Zasugerujcie mu to (najlepiej w PW), a on pewnie to zrobi. Moim zdaniem kompletnie nie ma sensu, by dzwoniła do Pani inna osoba, to by nie było poważne. Niech Wojtek już do końca zajmie się tym tematem. Oczywiście wszelkie sugestie są mile widziane, i Wojtek na pewno weźmie je pod uwagę. To, że czegoś (najprawdopodobniej) nie powiedział, to jeszcze nie znaczy, że jest niekompetentny do rozmów z potencjalnymi domami. ;) Quote
elik Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 [quote name='Sara2011']W zeszłym tygodniu dzwoniła Pani w sprawie Miki, miała w tym tygodniu dzwonić ale do tej pory tego nie zrobiła. Jeśli nie odezwie się do piątku, to ja bym chciała ją zabrać (z pomocą TZ rutty) w najbliższy piątek. Napisałam jeszcze pytanie do LILUtosi czy Mika moze w piątek przyjechać...[/QUOTE] [quote name='Sara2011']Lilutosi napisała że Mika może w piątek przyjechać:multi:.[/QUOTE] O którym piątku mowa ? Mam nadzieję, że o jutrzejszym tj. 25.07. Byłoby okrucieństwem skazywać sunię na dodatkowy tydzień karceru. [quote name='Bonsai']No i dlatego, że nie wiemy jak przebiegła rozmowa, wszystkie te posty powinniśmy kierować do Wojtka...[/QUOTE] Zadzwonić trzeba koniecznie żeby nie było żadnych wątpliwości tak z jednej, jak i z drugiej strony. Tylko czy Wojtek wie, że jest taka konieczność ? [quote name='Bonsai']...Moim zdaniem kompletnie nie ma sensu, by dzwoniła do Pani inna osoba, to by nie było poważne...[/QUOTE] Bardzo słuszna uwaga :) Quote
Wojtek7 Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Pani dzwoniła do mnie we wtorek w ub. tygodniu, wtedy powiedziała, że mogłaby ewentualnie przyjechać w sobotę, tj. 26, ale jeszcze zadzwoni w tym tygodniu, żeby to potwierdzić, jednak nie zrobiła tego. Jestem też wstępnie umówiony z Karolem na zabranie Miki w piątek. Quote
Poker Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Oczywiście ,że Wojtek powinien z panią rozmawiać. Kontaktujemy się między sobą pisząc tutaj i Wojtek przecież czyta nasze wypociny. Napisał ostatni post ,ale nie nawiązuje do naszych sugestii co do rozmowy z panią. Pani mówiła wstępnie o 26 , jutro jest 25. Może się tak stać ,że sunia pojedzie np.o 14 ,a pani zadzwoni o 15 ,że chce przyjechać po Mikę w sobotę. Nie lubię takich sytuacji , jakby ciężko była wykonać jeden telefon.Mogę zapłacić za niego. Żeby wieźć sunię do LILU trzeba mieć 1000000% pewności ,że pani jej nie bierze. Quote
Wojtek7 Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 (edited) dzwoniłem już do tej pani ale nie odpowiada, jak będę wiedział, czy przyjedzie, to oczywiście dam znać:) poza tym mówiłem pani, żeby odpowiedziała do czw. włącznie, na dwa dni przed planowanym przyjazdem, dziś ustalę, czy przyjedzie, na razie nie odbiera tel. Edited July 24, 2014 by Wojtek7 Quote
Bonsai Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Ale sam telefon niczego jeszcze nie załatwi. Nie było jeszcze przecież wizyty przedadopcyjnej. Co więcej, chyba nie było o niej nawet jeszcze mowy. A do soboty na pewno jej nie przeprowadzimy. Sunia musiałaby jechać w ciemno do tej Pani, jeśli ta zdecydowałaby się przyjechać w sobotę, a tego nie chcemy? Chyba, żeby powstrzymać się z wyjazdem suni do Lilu, ale to moim zdaniem bez sensu. Wydaje mi się, że we Wrocławiu będzie miała większe szans na domek, a przez okres pobytu u Lilu sunia wyciszy się i będziemy mogli powiedzieć o jej zachowaniu więcej niż obecnie. Teraz to trochę oddawanie kota w worku. W dodatku, po kontakcie telefonicznym pani może poczuć się zobowiązana do wzięcia psa, niekoniecznie byłaby to decyzja do końca samodzielna i przemyślana. A jeśli potem wyskoczą u Miki jakieś niechciane zachowania, to już widzę pretensję pt. "musiałam szybko zdecydować, bo inaczej straciłabym szanse na tego psa". Nie wydaje mi się, że brak telefonu do tej Pani będzie dla Miki straconą szansą. Może się mylę, nie wykluczam tego. Jednak wiem na pewno, że dłuższy pobyt Miki w przytulisku jest dla niej bardzo niekorzystny. Wyjazd w ten piątek do Lilu ma pewny, transport za darmo, miejsce w hoteliku jest. Pani z Bydgoszczy to dużo znaków zapytania: czy chce Mikę? Czy nawet jeśli powie, że chce, to przyjedzie? Kiedy odbyłaby się wizyta? Kiedy byłby transport? Plus zyskujemy pewność, że sunia będzie w przytulisku co najmniej tydzień dłużej. I pojawia się na nowo problem transportu, nawet jeśli miałaby potem i tak jechać do Lilu. Quote
Wojtek7 Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Pani powiedziała, że przyjedzie po sunię osobiście. Poza tym także uważam, że hotelik dla Miki byłby lepszy na tym etapie. Poinformowałem też Panią o możliwości wizyty poadopcyjnej. Quote
Poker Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Jak chcecie.Za dużo jest niewiadomych. Moim zdaniem kontakt z panią znaczeni ułatwi decyzję co do dalszego postępowania z Miką. Być może pani zrezygnowała z niej i wtedy nie ma żadnych dylematów.Sunia jedzie jutro do LILU. Jeżeli pani podtrzyma chęć zabrania Miki , to oczywistym jest przeprowadzenie wizyty PA.Na wszelki wypadek już szukałabym osoby do jej przeprowadzenia. Pani mówiła ,że przyjedzie po nią sama, więc odpada załatwianie transportu. Tak przynajmniej to widzę na obecną chwilę. A może będzie miła niespodzianka i pani zadzwoni dziś z pozytywną informacją. Quote
Bonsai Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Wiesz, jak wiem, że Mika ma zapewniony hotelik, to myślę, że jest to dla niej najlepsze teraz rozwiązanie. Ona ostatnio się zmieniła, więc jej adopcja teraz byłaby dosyć odważna. Gdyby sunia nie miała nagranego hoteliku, to zupełnie inna rozmowa. Ale dzięki wyjeździe suni do Lilu mamy szansę na wyadoptowanie jej w sposób bardziej świadomy i przemyślany, a nie na hurra. Wydaje mi się to najlepszą opcją. Oczywiście nigdzie nie jest powiedziane, że jak sunia pojedzie do Bydgoszczy, to na pewno będzie źle. Po prostu jest to bardziej ryzykowne niż zawiezienie jej do Lilu i wyadoptowanie po jakimś czasie pobytu u niej. Zabieramy Mikę przecież nie tylko ze względu na fatalne warunki w przytulisku, ale przede wszystkim na fakt, że sunia coraz gorzej znosi pobyt tam, tj. zmieniło się jej zachowanie, widać ogromny stres i różne są jego skutki. Quote
Ewanka Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 [quote name='Bonsai'](...)Moim zdaniem kompletnie nie ma sensu, by dzwoniła do Pani inna osoba, to by nie było poważne. Niech Wojtek już do końca zajmie się tym tematem. (...)[/QUOTE] Przepraszam jeśli tak odebrałaś moje słowa. Wojtek bywa tu rzadko, ja też nie za często i jakoś mi to umknęło. Oczywiście zgadzam się w pełni, że ta sama osoba powinna od początku do końca sprawę adopcji załatwiać. Jedynie chodziło mi o to, by za wszelką cenę (nawet z innego numeru tel.) skontaktować się z Panią, żeby wiedzieć na czym Mika stoi. Może Pani potrzebuje więcej czasu, może chora, a może ma już innego psiaka na oku? Hotelik u LILU jak najbardziej popieram :) wiadomo, że łatwiej o domek, gdy o psie wiadomo coś więcej. Quote
Bonsai Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 [quote name='Ewanka']Przepraszam jeśli tak odebrałaś moje słowa. Wojtek bywa tu rzadko, ja też nie za często i jakoś mi to umknęło. Oczywiście zgadzam się w pełni, że ta sama osoba powinna od początku do końca sprawę adopcji załatwiać. Jedynie chodziło mi o to, by za wszelką cenę (nawet z innego numeru tel.) skontaktować się z Panią, żeby wiedzieć na czym Mika stoi. Może Pani potrzebuje więcej czasu, może chora, a może ma już innego psiaka na oku? Hotelik u LILU jak najbardziej popieram :) wiadomo, że łatwiej o domek, gdy o psie wiadomo coś więcej.[/QUOTE] Ale nie ma za co przepraszać. :D Dobrze jest wszystko przemyśleć z każdej strony. ;) Quote
Wojtek7 Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 To zadzwonię dziś jeszcze do tej Pani i ustalę, a przede wszystkim dowiem się, czy jest chętna, nie będę jej przekonywał, wtedy pamiętam, że była dość zainteresowana i rozsądna w rozmowie, ale nie dzwoniła już później a teraz nie odbiera tel. Poza tym dobrze jest poznać opinię dużo bardziej doświadczonych koleżanek:) Quote
edek Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Jak dla mnie Pani doskonale wie kto dzwoni... może specjalnie nie odbiera. Nic na siłę, telefony jednak są pewną forma nacisku. Potem będzie problem. Jak dla mnie hotelik jest najlepszym rozwiązaniem na ten moment. Quote
Szarotka Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Hm ja nie wiem, czy mozna zakaldac czy pani wie kto dzwoni i specjalnie nie odbiera... moze jest gdzies gdzie nie moze odebrac itp. Ale oczywiscie mogla rowniez zmienic zdanie. Dopoki sie z pania nie porozmawia to takie gdybanie narazie. Quote
Wojtek7 Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Dziś jednak pani zadzwoniła do mnie, po dłuższej rozmowie oboje stwierdziliśmy, że lepszy będzie dla Miki hotelik na tym etapie, będą też z tą panią w kontakcie, gdyby chciała przyjechać kiedyś po innego pieska. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.