Marycha35 Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 (edited) [quote name='Bonsai']O, nie zauważyłam Twojego postu. :) Spokojnie, każdy ma czasem gorszy czas w pracy. Na szczęście jeszcze są telefony, więc będziesz mogła monitorować sprawę Miki w ten sposób. Umów się tylko z Lilu, żeby przesłała Ci umowę na Mikę, Ty ją podpiszesz i odeślesz. My zajmiemy się wyciągnięciem Miki teraz, a Ty do nas na dogomanię wrócisz jak Ci się trochę uspokoi w pracy. :)[/QUOTE] Nie kumam Twojego wpisu w stylu: umów się, prześlij, zrób. Co to się porobiło Olu???? Gdybym się mogła umówić to bym to zrobiła, to oczywiste. Do 20.08. nie funkcjonuję poza pracą. Kto ustalił ze mną, że ja podpisuję umowę z Lilu? Założyłam watek, bo Ty nie mogłaś. Sara mnie na PW pytała czy podpiszę umowę, odpisałam, że nie, bo na tym wątku padło, że jako wolontariusz czujesz się za sunię odpowiedzialna. To jak to jest? Jak załatwiłam hotelik u ZuziM to powiedziałaś nie, bo Ty decydujesz, a teraz kto ma? Pytam bez złośliwości, gwoli wyjaśnienia. O sytuacji w pracy informuję z grzeczności, wątek założyłam, od jakiegoś czasu znikam, możecie się czuć skołowane. Otóż znikać będę, może i bardziej jeszcze, a może i całkowicie. Miki sytuacja to jest ważna sprawa, założenie, że hotelik lepszy, niż DS, bezpodstawne, bo DS mógł być ok, nikt tego nie sprawdził. Galimatias tu, decydujesz, nie pytasz, ale umowy podpisywać mają nieobecni. Oj, dziwak. Edited July 24, 2014 by Marycha35 Quote
Bonsai Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 [quote name='Marycha35']Nie kumam Twojego wpisu w stylu: umów się, prześlij, zrób. Co to się porobiło Olu???? Gdybym się mogła umówić to bym to zrobiła, to oczywiste. Do 20.08. nie funkcjonuję poza pracą. Kto ustalił ze mną, że ja podpisuję umowę z Lilu? Założyłam watek, bo Ty nie mogłaś. Sara mnie na PW pytała czy podpiszę umowę, odpisałam, że nie, bo na tym wątku padło, że jako wolontariusz czujesz się za sunię odpowiedzialna. To jak to jest? Jak załatwiłam hotelik u ZuziM to powiedziałaś nie, bo Ty decydujesz, a teraz kto ma? Pytam bez złośliwości, gwoli wyjaśnienia. O sytuacji w pracy informuję z grzeczności, wątek założyłam, od jakiegoś czasu znikam, możecie się czuć skołowane. Otóż znikać będę, może i bardziej jeszcze, a może i całkowicie. Miki sytuacja to jest ważna sprawa, założenie, że hotelik lepszy, niż DS, bezpodstawne, bo DS mógł być ok, nikt tego nie sprawdził. Galimatias tu, decydujesz, nie pytasz, ale umowy podpisywać mają nieobecni. Oj, dziwak.[/QUOTE] Ręce opadają, jak to czytam. Przeanalizuj proszę raz jeszcze moje wpisy i swoje i powiedz mi, że to nie Ty miałaś brać odpowiedzialność za Mikę. Dla ułatwienia pokażę Ci posty: Z wątku przytuliska: [quote name='Bonsai']Ani ja, ani rutta nie damy rady już ogarnąć kolejnego psa na hotelu/DT. Plan był wyciągnąć następnego psa, gdy do domu pójdzie albo Kama, albo Ałtaj/Diego. Jeżeli ktoś podejmie się zorganizowania miejsca, deklaracji i weźmie za psa odpowiedzialność, to na pewno pomogę wszystko organizacyjnie ogarnąć - ale na więcej nie pozwoli mi już czas. :( Teraz będą mną targać dylematy: którego psa wyciągnąć, który jest zagrożony? A co, jeśli wpadnie im do głowy uśpić Shaggy'ego, skoro jest tam już ponad 3 lata, więc na pewno jest nieadopcyjny?? Bądź teraz człowieku mądry, przewidź co komuś przyjdzie do głowy i rób tak, by potem nie mieć wyrzutów sumienia, że zrobiło się za mało albo podjęło złą decyzję...[/QUOTE] [quote name='rutta']Ja z kolei martwię się o Diego (tego dużego czarnego psa). On początkowo był bardzo wycofany i wystraszony. A i tak ponoć pracownik, który dawał mu jeść straszył Diego, żeby ten chował się do budy w momencie otwierania kojca. Niestety nie jestem w stanie wygospodarować więcej czasu, żeby podjąć się zabrania stamtąd kolejnego psa. Już teraz jestem ze wszystkim do tyłu. Jest mi to trudno przyznać, natomiast próbuję spojrzeć na swoje możliwości w sposób racjonalny. A teraz jeszcze trzeba się skupić na tym, co zrobić z postępowaniem gminy...[/QUOTE] [quote name='Marycha35']Mika potrzebuje DT lub BDTto pewne:) Napisała do mnie na PW Sara2011 z propozycją założenia Mice osobnego wątku i szukania deklaracji, popieram:):):):):). Tak robimy!!! Dzięki Olu za dokładne info o suni.[/QUOTE] [quote name='Bonsai']Marycha, jeśli ktoś "weźmie" na siebie odpowiedzialność za Mikę, to oczywiście możemy zbierać deklaracje. ;)[/QUOTE] [quote name='Marycha35']Hi, hi, ja spoczko to zrobię, ale nie mam konta w banku:crazyeye:. Czy ktoś użyczy swojego?[/QUOTE] [quote name='Marycha35']CZY NIKT NIE DA RADY PRZYTULIĆ MIKI????? Rozesłałam pytko po wątkach, może jakiś cudem zdobyty DT lub BDT się jednak dla niej trafi...[/QUOTE] [quote name='Gabi79']Ja bym chętnie przytuliła, ale od kiedy mam kotkę nastolatkę nie mogę przyjąć żadnego psiaka. Marysiu, czy dobrze zrozumiałam, że weźmiesz odpowiedzialność za sunię? Szukacie tylko BDT czy hotelik też jest brany pod uwagę?[/QUOTE] [quote name='Marycha35']Gabi kochany smoku dzięki za odzew:) Tak, biorę za nią odpowiedzialność:) Sunia nie da rady dłużej w tym potwornym miejscu, musimy ją zabrać!!! Hotelik to chyba tylko taki domowy, w tym sensie, że w kojcu/boksie to ona cały czas jest i znosi to coraz gorzej.[/QUOTE] z tego wątku: [quote name='Bonsai']Odpowiedzialność za Mikę zdecydowała się wziąć Marycha, i to ona podejmuje ostateczną decyzję. Ja mam pewne wyobrażenie o miejscu dla Miki, bo ją znam, no i poza tym mam pewne doświadczenie w oddawaniu psów na hotelik, więc wtrącam swoje trzy grosze, ale oczywiście nie jest to w żaden sposób dla nikogo wiążące. Wolę powiedzieć jednak na głos co myślę, bo może się to przydać w podejmowaniu decyzji. ;) Odległość jest dla mnie ważna, bo pozwala "trzymać rękę na pulsie". Czasami pies zasiedzi się w hoteliku i trzeba podjąć bardziej konkretne kroki w poszukiwaniu psu domu, co jest mocno utrudnione, gdy pies jest na drugim końcu Polski, a hotelik, choć np. robi zdjęcia, to nie zawsze są one na tyle dobre, by je zamieścić w ogłoszeniu. Czasem potrzebna jest pomoc behawiorysty, a przecież w "swoich" okolicach prędzej znamy kogoś godnego polecenia, niż w mieście oddalonym o 300 km. Bliskość dużych miast nie jest bez znaczenia - wydaje mi się, że prędzej znajdzie się ktoś chętny do adopcji w Warszawie niż w "Wąchocku". Opieka jest ważna, ale w połączeniu z warunkami. Najlepszy opiekun niewiele zdziała, jeśli pies będzie przebywał w warunkach, w których źle się czuje, np. klatce, kojcu czy w towarzystwie psów, które niekoniecznie dobrze na niego działają. Deklaracje stałe są szalenie ważne, ja bym obawiała się oddać psa do hoteliku mając tyle deklaracji stałych, ile jest obecnie. Mamy na razie jednorazowe - ale one szybko się skończą, bo już po miesiącu. A co dalej? Entuzjazm wielki jest zawsze na początku, ale czasem lepiej trochę poczekać i dozbierać deklaracje, niż potem się martwić (a często też, jak to już miało miejsce na dogo, porzucić psa). Sunia jest w przytulisku już długo. Fakt, źle się tam czuje, ale lepiej żeby trochę dłużej poczekała i miała stabilną przyszłość.[/QUOTE] Ja, jak i chyba każdy inny na tym wątku, słowa "biorę za sunię odpowiedzialność" rozumiem, "biorę odpowiedzialność za psa, od wyciągnięcia z przytuliska aż do czasu znalezienia domu - ze wszystkimi konsekwencjami, w tym podpisanie umowy, ogłaszanie, organizowanie wizyty przedadopcyjnej, decydowanie o adopcji". Jeżeli rozumiesz "biorę odpowiedzialność za sunię" jako "zakładam jej wątek", to... trudno mi w to uwierzyć. Założyłaś wątek, pociągnęłaś sznureczki, wszyscy Ci pomagają, a Ty znikasz, więc w dobrej wierze zakładamy, że masz tymczasowo mniej czasu (każdy z nas pracuje, więc każdy to rozumie) i wrócisz tu nadzorować sprawy suni po powrocie. Sara zorganizowała dużo pieniędzy dla Miki, dogadaliśmy się co do Lilu (i to nie była moja decyzja, wszyscy zgodnie na wątku przyznaliśmy, że to najlepsza opcja), więc czemu sprawa ma stać w miejscu? Piszę, co należy zrobić, bo jak milczę, to robi się chaos i powstają pytania i zarzuty "że tu się nic nie dzieje, że stoimy w miejscu", "czemu sunia jeszcze nie pojechała". I są to słuszne pytania i zarzuty. Więc próbuję ogarnąć chaos, odpowiadając Ci grzecznie, żebyś się nie martwiła czasem do 20.08, że ogarniemy wszystko organizacyjnie same do Twojego powrotu. Organizuję, nie równa się decyduję, choć może to tak z boku wyglądać. Jednak ustalenia były inne i ja się ich trzymam. Mogłam się nie odzywać w ogóle na wątku, to nikt by nie miał do mnie zarzutów, że to komuś rozkazuję zawierać umowę z hotelikiem. Byłyby oczywiście inne zarzuty, ale co tam. Mam nadzieję, że jednak zdecydujesz się wziąć odpowiedzialność za swoje słowa (i nie piszę tego złośliwie). Jeśli nie... no trudno, na szczęście jest tu jeszcze trochę odpowiedzialnych osób. Quote
Bejotka Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Jeśli Mika pojedzie do hoteliku dajcie znać, żebym zmieniła lokalizację jej ogłoszeń. I być może też telefon kontaktowy. Nie martwcie się, sunia jest taka śliczna, że znajdzie dom :) Teraz priorytet to ją wyciągnąć z tego ciasnego boksu... Quote
LILUtosi Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Czyli rozumiem że sunia nie jedzie bo nie ma osoby odpowiedzialnej, która w razie brakujących funduszy, dorobi bazarkami, pożebrze, czy też zapłaci z własnych funduszy. Quote
Sara2011 Posted July 24, 2014 Author Posted July 24, 2014 [quote name='LILUtosi']Czyli rozumiem że sunia nie jedzie bo nie ma osoby odpowiedzialnej, która w razie brakujących funduszy, dorobi bazarkami, pożebrze, czy też zapłaci z własnych funduszy.[/QUOTE] Lilutosi, Mika jutro jedzie-wysłałam Ci PW. Quote
Bonsai Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 [quote name='LILUtosi']Czyli rozumiem że sunia nie jedzie bo nie ma osoby odpowiedzialnej, która w razie brakujących funduszy, dorobi bazarkami, pożebrze, czy też zapłaci z własnych funduszy.[/QUOTE] Przepraszam Cię za zamieszanie. Trzymamy się planu, z tą różnicą, że umowę zadeklarowała się podpisać Sara, jeżeli Marycha definitywnie odmówi swojego udziału w tym. A na to wygląda. Oczywiście ja również będę zbierała fundusze w razie ich braku, nie zostawię Sary z tym samej. :) Choć myślę jak Bejotka, że sunia raczej nie powinna się u Ciebie zasiedzieć. Quote
LILUtosi Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Różnie jest. Czasem super ładne psy czekają długo a szybko idą że tak powiem paskudy. Dlatego trzeba być przygotowanym. Quote
Martika&Aischa Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Bardzo się cieszę że sunieczka wyrusza w drogę do hoteliku :) wierzę że szybciutko znajdzie domek bo to cudna dziewczynka :) Quote
LILUtosi Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Ważne żeby sunia nie przyjechała z pchłami. Zjedzone pchły to pasożyty. Proszę ją obsikać jakimś kilitexem. Quote
Poker Posted July 24, 2014 Posted July 24, 2014 Ale się porobiło. Uważałam ,że wszystkie watki psów z G... są fajne, bo ludzie w nich uczestniczący są super.Bardzo nie chciałabym zmieniać opinii. Ja też wspomogę Mikę. Oczywiście nie zostawimy Sary samej z problemem. Quote
magenka1 Posted July 25, 2014 Posted July 25, 2014 trzymam kciuki za Mikę teraz ku dobremu rusza a potem ku domkowi ! Quote
Bonsai Posted July 25, 2014 Posted July 25, 2014 (edited) Niestety wyjazd Miki odkładamy na za tydzień. Przez wielkopolskę podobno przeszła nawałnica i drogi są nieprzejezdne. Karol postanowił więc odłożyć swój wyjazd na za tydzień. Edit: dla zobrazowania jak wygląda teraz droga: http://www.calisia.pl/articles/23348-zalane-ulice-kalisza Edited July 25, 2014 by Bonsai Quote
Sara2011 Posted July 25, 2014 Author Posted July 25, 2014 Dotarła wpłata od Cioteczki basiek8-stała za lipiec:multi::multi::multi:. Bardzo serdecznie dziękujemy:Rose:. Quote
LILUtosi Posted July 25, 2014 Posted July 25, 2014 A ja przygotowałam już dla Miki wszystko, wodę, jedzonko i czysty zdezynfekowany domek. Quote
Poker Posted July 25, 2014 Posted July 25, 2014 Natura wygrała z człowiekiem i po tym widać jak mało znaczymy wobec niej. Quote
Martika&Aischa Posted July 25, 2014 Posted July 25, 2014 widocznie tak musiało byc .......najważniejsze że hotelik na Mikę czeka :) Quote
LILUtosi Posted July 25, 2014 Posted July 25, 2014 U mnie też była burza, ale szybko przeszła i już później piękne słońce. Quote
Sara2011 Posted July 27, 2014 Author Posted July 27, 2014 Też odwiedzam:-). Jaka szkoda że Mikunia jeszcze musi być w przytulisku:-(. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.