Camara Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 no i niestety :shake: do dr Jagielskiego trudniej się dodzwonić niż do prezydenta:cool1: Quote
uxmal Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Fajniutki, :) On jest chyba troszkę mniejszą "werją" Kaukaza? Quote
uxmal Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 literkę zjadłam ...On jest chyba troszkę mniejszą "wersją" Kaukaza? Quote
Bromba-Kasia Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Ja też nic nie wskórałam. Dostałam tylko te same informacje co dostępne są na stronie kliniki. Ale jako ,ze na Białobrzeską chodzę ze swoimi psami i widziałam popołudniowe i sobotnie kolejki do dr Jagielskiego i widziałam też, że przynajmniej czasem przychodzi przed czasem, to myślę, że szanse na porozmawianie z nim przez telefon największe są przed 16. Quote
lamia2 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 [quote name='uxmal']literkę zjadłam ...On jest chyba troszkę mniejszą "wersją" Kaukaza? Ja to nie wiem, dziewczyny muszą powiedzieć, ale na oko to wzrostu jest Kazika a może nawet ciut większy. A wątek Kazika jest tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=57547 Quote
lamia2 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 [quote name='Bromba-Kasia']Ja też nic nie wskórałam. Dostałam tylko te same informacje co dostępne są na stronie kliniki. Ale jako ,ze na Białobrzeską chodzę ze swoimi psami i widziałam popołudniowe i sobotnie kolejki do dr Jagielskiego i widziałam też, że przynajmniej czasem przychodzi przed czasem, to myślę, że szanse na porozmawianie z nim przez telefon największe są przed 16. Dzięki Kasia :razz: Kinga zadzwoń jutro przed 16.00 :lol: Quote
kinga Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 tak właśnie wczoraj robiłam :-( o 15. 45 i o 15.50 jezscze nikt nie podnosił słuchawki, a o 15. 55 dr jagielski już miał pacjenta wieczorem też dzwoniłam kilka razy, ostatni raz o 22.00, kiedy dr jagielski miał jeszcze 5-6 pacjentów pani w telefonie poradziła, zebym nazajutrz próbowała dzwonic tak samo - ale cos marnie to widzę :shake: Quote
Kasie Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Kingo, nie poddawaj się, po prostu zaprzyjaźnij się z telefonem ;) Quote
lamia2 Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 No to jak ma pacjenta to nie może chwilkę przez telefon porozmawiać? Camara po fachowej leturze, powiedziała mi dzisiaj, że nie zaleca się leczenia czerniaka chemią, więc obawiam się, że i Jagielski jest nam zbędny. Quote
kinga Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 ale dostępu do Jagielskiego broni miła pani, która prawdopodobnie jest od miłego spławiania natretnych telefonujących :niewiem: dziś spróbuję być bardziej wytrwała, niż pani... ja natomiast chciałabym usłyszeć - albo od Jagielskiego, albo bedę dzwonić gdzie indziej - jak to się ma sprawa z tą operacją, na ile jest wskazana i cokolwiek moze poprawić - bo musimy mieć świadomość, ze decydujac się na nią - zabieramy Igorowi 2-3 tygodnie na rekonwalescencję - a to jest okres, kiedy sie jeszcze dobrze czuje i cieszy życiem ( to takie głośne moje i Camarowe myślenie) Quote
karina1002 Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 kinga napisał(a):ale dostępu do Jagielskiego broni miła pani, która prawdopodobnie jest od miłego spławiania natretnych telefonujących :niewiem: dziś spróbuję być bardziej wytrwała, niż pani... ja natomiast chciałabym usłyszeć - albo od Jagielskiego, albo bedę dzwonić gdzie indziej - jak to się ma sprawa z tą operacją, na ile jest wskazana i cokolwiek moze poprawić - bo musimy mieć świadomość, ze decydujac się na nią - zabieramy Igorowi 2-3 tygodnie na rekonwalescencję - a to jest okres, kiedy sie jeszcze dobrze czuje i cieszy życiem ( to takie głośne moje i Camarowe myślenie) No niestety, dobra sekretarka to jest skarb. Z drugiej strony, to w sumie bez sensu, ze w ogóle nie można się dodzwonić do lekarza. Zanim się przyjdze z psem na wizytę umówioną, to pies może zejść. A nie ma innego takiego dobrego doktora? Bo w sumie Kinga ma racje, może w ogóle nie robić mu operacji skoro się na razie dobrze czuje. Quote
kinga Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 opowiem Wam jeszcze coś lzejszego w tym smutnym wątku, bo pomiędzy naszymi rozlicznymi dramatycznymi telefonami zdarzają się i takie... :p dzwonię wczoraj wieczorem do Kasie - porozmawiać na spokojnie na temat Igora. Kasie nie podnosi słuchawki po jakimś czasie oddzwania, ja już zaczynam dzielić się moimi przemyśleniami, na co Kasia: - Kingo, ja przepraszam, ale właśnie się wspinam i jestem na skałce i nie moge rozmawiać wyobraziłam sobie poruszanie dramatycznych psich dylematów z Kasią, która jedną ręką trzyma komórkę, a drugą ledwie utrzymuje się na ścianie...:eek: i czym prędzej postanowiłam zakończyć rozmowę pech chciał, ze cos na tej skałce rwała sie łączność, a w Kasię wstąpiła czujność, że skoro dzwonię, to na pewno cos jest nie tak i dalsza nasza rozmowa wyglądała mniej więcej tak: Kasia: - Kingo! ja cię w ogóle nie słyszę! jesteś? ja: JESTEM!! Kasia: Kingo, ja nic nie słyszę! coś się stało? ja, drąc się na całą pracownię, bo byłam w pracy: - NIC SIĘ NIE STALO!!! Kasia: - Kingo, ja jestem na skałce! wszystko ok? ja, coraz głośniej: WSZYSTKO OK!!! OK!!! Kasia: czy-coś-się-stało? ja, wrzeszcząc najgłośniej jak mogę: NIC SIĘ NIE STAŁO!! WSZYSTKO W PORZADKU!! Kasia: wszystko na pewno ok?!! ok?!!! ja: O-K-E-J!!!, O-K-E-J!!! O-K-E-J!!! no - czułam się jak w Czterech pancernych ( i psie), jak Janek, który nie mógł złapać łacznosci w czołgu... :niewiem: ...a co sobie o mnie w pracy pomyśleli, to...:oops: Quote
Kasie Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Dzięki Kinga :mad: Popatrz jak mnie koleżanko szanowna stresujesz: jak tylko dzwonisz to od razu wyobrażam sobie że coś się stało! No i od razu pomyślałam, ze się Igorowi pogorszyło. A że mało co słyszałam a to co słyszałam to było "niedobrze" więc juz do mnie wiecej niedocierało. Kinga, ja dla Ciebie na potłuczenie się narażałam a Ty mni ewyśmiewasz :placz: Quote
kinga Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 Kasia - a mnie tak ostatnio stresuje Camara :placz: od czasu Igora - co dzwoni - a rozmawiamy z 10 razy dziennie - to na początku zapowiada: - Usiądź, zanim ci powiem ...więc jak widzę, ze ona mi się wyświetla w telefonie, to już od razu rozglądam się, czy mam na czym usiąść :placz: ( ale trzeba jej oddać sprawiedliwość: - czasem łaskawie zapowiada: tym razem mozesz stać :p ) Quote
kinga Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 dr Jagielski ma jednak bardzo dobrą sekretarkę :placz: znów porażka - mam dzwonić przed 22, bo dopiero o tej porze będzie osiągalny Quote
KWL Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Przepraszam Igora za offa ale musze szybciutko rozpowszechnić: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=70956 Dziś ona już jest cieniem siebie :-( Quote
uxmal Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 [quote name='kinga']dr Jagielski ma jednak bardzo dobrą sekretarkę :placz: znów porażka - mam dzwonić przed 22, bo dopiero o tej porze będzie osiągalny A propos sekretarek, to ja się kiedyś dawałam nabierać przez takie texty: -dzwonię z banku, -dzwonie w spr. prywatnej, -dzwonie z polecenia.... Ale jeśli ta Pani jest taka dobra i ma długi staż, to pewnie już takie texty słyszała Quote
ulvhedinn Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Tak sobie głośno myślę.... we Wrocku jest dr Hildebrand, który co prawda specjalizuje się w chłoniakach, ale chyba ma sporą wiedzę jeśli chodzi o inne nowotwory... Może by tak się z nim skonsultować? Quote
uxmal Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 na SGGW na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej SGGW jest dr.nauk wet Rafał Sapierzyński. Pisał pracę o nowotworach i tez o czerniakach tel. (22) 59 361 59. Nie wiem tylko czy to praktyk czy teoretyk. Quote
Camara Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 uxmal napisał(a):na SGGW na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej SGGW jest dr.nauk wet Rafał Sapierzyński. Pisał pracę o nowotworach i tez o czerniakach tel. (22) 59 361 59. Nie wiem tylko czy to praktyk czy teoretyk. właśnie wyniki pracy (publikacja z 2005 roku) tego Pana czytałam Kindze na dobranoc :cool1: mało pocieszająca lektura :shake: Quote
samoglow Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Kindze nadal nie udalo sie dodzwonic, nawet o 22 ? Quote
uxmal Posted June 6, 2007 Posted June 6, 2007 Camara napisał(a):właśnie wyniki pracy (publikacja z 2005 roku) tego Pana czytałam Kindze na dobranoc :cool1: mało pocieszająca lektura :shake: Niestety, :((( Quote
kinga Posted June 6, 2007 Author Posted June 6, 2007 dr Jagielski jest jakąś fikcyjną postacią chyba :shake: człowiek - widmo :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.