Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 974
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Na USG chyba trzeba się umawiać, ale może i są w stanie w pilnych przypadkach robić "w biegu". Jednak jeśli da się Igorka dowieźć na umówione USG to byłoby to chyba lepsze. AFN zniżki mają porównywalne z Emir. Właśnie przed chwilą pojechał na SGGW nasz pies - Albi :-(
Co najmniej dwie operacje :-(

Posted

Pomysł z SGGW jest jak najbardziej wart przemyślenia, ale...
poniedziałkowe badania mają na celu ustalenie czy Igor jest "operowalny" czy nie...
nie ma sensu umieszczanie go w Klinice, jeżeli stan Igora jest taki... że żadna operacja nie jest już potrzebna :-(
jeżeli ma szansę na życie - kosztem usunięcia gałki ocznej - wtedy musimy zastanowić się jak i gdzie wykonamy zabieg. I jak rozwiązać problem z opieką pooperacyjną.

Wiem tylko jedno - nie można zrzucić na lamie całego problemu z dowozem Igorka z Siestrzeni na Gagarina w poniedziałek, a jak na razie nie znalazł się nikt do pomocy...

Posted

Camara napisał(a):
Pomysł z SGGW jest jak najbardziej wart przemyślenia, ale...
poniedziałkowe badania mają na celu ustalenie czy Igor jest "operowalny" czy nie...
nie ma sensu umieszczanie go w Klinice, jeżeli stan Igora jest taki... że żadna operacja nie jest już potrzebna :-(
jeżeli ma szansę na życie - kosztem usunięcia gałki ocznej - wtedy musimy zastanowić się jak i gdzie wykonamy zabieg. I jak rozwiązać problem z opieką pooperacyjną.

Wiem tylko jedno - nie można zrzucić na lamie całego problemu z dowozem Igorka z Siestrzeni na Gagarina w poniedziałek, a jak na razie nie znalazł się nikt do pomocy...


Camara już sobie poradziłam, załatwiłam transport Igora z Siestrzeni na Gagarina na 17.00 w pniedziałek, z powrotem może mi się uda pożyczyć samochód a jak nie to wyjmiemy przednie siedzenie.

Byłam dzisiaj u Igora, wszystko jest O.K., nażarł się trawy i tyle. Powiedziałam mu, że jak będzie robił za krowę to mu kaganiec założę ... i zrozumiał. Teraz już ładnie je, biega, humorek dopisuje ... no i oczywiście mnie obszczekał jak podjechałam, bo on cały czas pracuje i kładzie się tak strategicznie żeby mieć baczenie i na schron i na barmę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: niesamowity jest.

Posted

lamia2 napisał(a):
Camara już sobie poradziłam, załatwiłam transport Igora z Siestrzeni na Gagarina na 17.00 w pniedziałek, z powrotem może mi się uda pożyczyć samochód a jak nie to wyjmiemy przednie siedzenie.

Byłam dzisiaj u Igora, wszystko jest O.K., nażarł się trawy i tyle. Powiedziałam mu, że jak będzie robił za krowę to mu kaganiec założę ... i zrozumiał. Teraz już ładnie je, biega, humorek dopisuje ... no i oczywiście mnie obszczekał jak podjechałam, bo on cały czas pracuje i kładzie się tak strategicznie żeby mieć baczenie i na schron i na barmę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: niesamowity jest.


czy ja ci już mówiłam, że jesteś ZA DOBRA? i dajesz się tak wpuścić w Igora takiej camarze? jak nie mówiłam to ...to... może jeszcze dyplomatycznie pomilczę :oops:

szkoda, że tam nie ma górki (w tym strategicznym miejscu) wtedy Igor objąby tam watrę i trwał na niej bez względu na pogodę: w upale i w deszczu - bo to jest kaukaz :p - a wiesz, że tą pracą odwdzięcza się Pawłowi za dobre traktowanie?

Posted

Camara napisał(a):
czy ja ci już mówiłam, że jesteś ZA DOBRA? i dajesz się tak wpuścić w Igora takiej camarze? jak nie mówiłam to ...to... może jeszcze dyplomatycznie pomilczę :oops:

szkoda, że tam nie ma górki (w tym strategicznym miejscu) wtedy Igor objąby tam watrę i trwał na niej bez względu na pogodę: w upale i w deszczu - bo to jest kaukaz :p - a wiesz, że tą pracą odwdzięcza się Pawłowi za dobre traktowanie?


Psiak jest naprawdę wspaniały, nie wzięłam dziś aparatu (wczoraj też nie zrobiłyśmy fotek) ale wstawię niedzielne :)

najpierw mnie obszczekał


potem pobiegł przyprowadzić Pawła


mizianko za mądrość


zabawa z amstaffką


kolej na Igora






padł


kolacyjka

Posted

To nie jest sprawiedliwe, że jak psa może spotkać coś dobrego to się okazuję że może być ne uleczalnie chory! mam nadzieję że nie ma przerzutów i Igor będzie żył!

Posted

haker11 napisał(a):
To nie jest sprawiedliwe, że jak psa może spotkać coś dobrego to się okazuję że może być ne uleczalnie chory! mam nadzieję że nie ma przerzutów i Igor będzie żył!


Ja też mam taką nadzieję.

Myślę, że on bez tego oczka świetnie sobie poradzi, mnie się nawet wydaje, że on na to chore nie widzi (albo słabiej widzi), bo jak coś się dzieje po prawej stronie to całą głowę odwraca. Nie przeszkadza mu to być kochanym stworkiem :)

Posted

Camara napisał(a):
czy ja ci już mówiłam, że jesteś ZA DOBRA? i dajesz się tak wpuścić w Igora takiej camarze? jak nie mówiłam to ...to... może jeszcze dyplomatycznie pomilczę :oops:

?


lamia - oczywiście, ze powinnaś zapamiętać raz na zawsze: nie trzymać z Camarą :shake: .

powiem Ci w sekrecie, dlaczego.
Co z tego, ze ona jest miła i sympatyczna :niewiem:

ale Camara trzyma ze mną :placz: - a z tego to juz wychodzą same, samiutkie kłopoty :-(

Posted

kinga napisał(a):
lamia - oczywiście, ze powinnaś zapamiętać raz na zawsze: nie trzymać z Camarą :shake: .

powiem Ci w sekrecie, dlaczego.
Co z tego, ze ona jest miła i sympatyczna :niewiem:

ale Camara trzyma ze mną :placz: - a z tego to juz wychodzą same, samiutkie kłopoty :-(


Tak! Z tego wychodzą Lincolny, Igory i inne takie! :diabloti:

Guest Elżbieta481
Posted

Musze przyznac,że Kaukazy budza mój wielki respekt..Winę chyba za autentyczny lęk przed nimi ponosi nasza weterynarz..
Niemniej sposób w jaki napisane jest o wielkoludzie spowodował,że łza mi się zakręciła w oku..
Zyj olbrzymie-szczerze życze!
Ela

Posted

waldi481 napisał(a):
Musze przyznac,że Kaukazy budza mój wielki respekt..Winę chyba za autentyczny lęk przed nimi ponosi nasza weterynarz..
Niemniej sposób w jaki napisane jest o wielkoludzie spowodował,że łza mi się zakręciła w oku..
Zyj olbrzymie-szczerze życze!
Ela



chmmm.....ja tez nie wiem kto ponosi wine za taka wyksztaltowana nieciekawa opinie na temat tych psow???
do poki nie poznlam Kazika to tez myslalam ze sa to psy ktore tylko czychaja zeby sie rzucic na cokolwiek...
a tu takie chodzace olbzymie zrownowazone misiki o wielkim wyczuciu rekompensujace 100kroc oddane im uczucie...a ze respekt? to i dobrze- w koncu przyjazni czlowieka z psem powinnien towazyszyc wzajemny szacunek i respekt:eviltong:
wytworzona nieciekawa opinia?-jak zwykle zapewne wina czlowieka i nieodpowiedniego podejcia i prowadzenia jak w wypadku inncyh ras gdzie z psow robi sie jakis killerow
:shake:

Guest Elżbieta481
Posted

Moge powiedziec,co nam powiedziano..Wg niej kaukaz jest zdolny z głodu zjeść człowieka...Tak opowiadała..
Ela

Posted

Żywego, czy nieżywego? :diabloti: Bo np. umarłego właściciela to większość psów z głodu jest w stanie zjeść...

Poznałam w życiu kilka kaukazów- wszystkie były cudowne, jeśli komuś ufały. Takie ogromne, cieplutkie miśki-przytulaki. To są psy bardzo zrównoważone, trudno je rozzłościć. Jednak, jak większość molosów, raz doprowadzone do agresji dążą do "konkretnych rozwiązań"... W obronie swojej rodziny są bezkompromisowe.

A... te które spotkałam (większość benków też) cudownie pomrukiwały ze szczęścia przy mizianku:loveu: taki specyficzny dźwięk...

Posted

wieści w telegraficznym skrócie - więcej napiszą kochane dziewczyny - lamia i tanitka, jak już po całym dniu jeżdżenia po lecznicach wrócą do domu:

jednak czerniak, guz dość duży (1x2 cm)
na szczęście prawie na pewno nie ma przerzutów do płuc

jutro będziemy konsultowac, co robić dalej, i gdzie go operować

Posted

kinga napisał(a):
wieści w telegraficznym skrócie - więcej napiszą kochane dziewczyny - lamia i tanitka, jak już po całym dniu jeżdżenia po lecznicach wrócą do domu:

jednak czerniak, guz dość duży (1x2 cm)
na szczęście prawie na pewno nie ma przerzutów do płuc

jutro będziemy konsultowac, co robić dalej, i gdzie go operować



ufffff mam nadzieje ze to prawie to 99,99999%.

Posted

jak już po całym dniu jeżdżenia po lecznicach wrócą do domu:


ja cały dzień nie jeździłam tylko lamia2:p , ja tylko asystowałam w lecznicy, dodając otuchy!

potwierdzam, ze guz jest, wcale nie mały, ale operacyjny. Płuca prześwietlone i choć jeszcze bez opisu (będzie w czwartek po 12.00) to lekarka powiedziała, że nic tam nie ma.
Igor był kochany, grzeczny i nawet prawie sam wszedł do samochodu!!:razz:

co dziewczyny dalej????????

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...