kinga Posted June 4, 2007 Author Posted June 4, 2007 ja jutro będę dzwoniła do Garncarza robiąc wywiad nt ew. operacji i dalszej rekonwalescencji ale... napiszę szczerze, a co mi tam :shake: w przypadku czerniaka, nawet operowalnego, rokowania są ... mało optymistyczne, delikatnie mowiac to jest taka wredota, charakteryzująca się dużą inwazyjnością i szybkimi postępami trzeba brać poprawkę, ze tak czy inaczej - Igor ma raczej mało - moze bardzo mało - czasu przed sobą ( raczej należy przeliczać na miesiace, a nie lata) strasznie chciałybyśmy, żeby te kilka miesiecy - góra rok, bo raczej więcej niż roku nie uda mu sie przeżyć - spędził wśród dobrych ludzi, nie w jakimś zamkniętym boksie - bo na taką godziwą końcówkę życia zasłużył szukamy - bardzo pilnie - najlepszego na świecie, odpłatnego, bezterminowego tymczasu Quote
Kasie Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Nie nazywajcie tego tymczasem, po prostu powinien trafić do domu, swojego domu. Kinga, Camara, moja propozycja jest nadal aktualna. Dom musi być taki, w którym będą musieli umieć podjąć decyzje w stosownym czasie. Pies odchodząc przy nowotworach bardzo się męczy. I trzeba mu pomóc a to jest cholernie trudne :-( Ale teraz przed Igorem jeszcze troche fajnego życia, dla niego całe psie życie. Więc mu pomóżmy. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Wiem, ze to moze zbyt duzo jak na biedaka skazanego na smierc ale czy ewentualna kastracja jest mozliwa ? Moze dzieki temu latwiej byłoby znależć domek. Bardzo mi go zal :( Quote
Camara Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Wiem, ze to moze zbyt duzo jak na biedaka skazanego na smierc ale czy ewentualna kastracja jest mozliwa ? Moze dzieki temu latwiej byłoby znależć domek. Bardzo mi go zal :( Beata_Dorobczyńska - musze przyznać, że nie rozumiem. W czym ta kastracja miałaby pomóc? Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Znam kilka osób , które maja kaukazy - suki ale nie mam sie co pytać o domek dla Igorka jezeli jest niewykastrowany. Wiem, ze duzo lepiej byłoby aby był sam , z własnym panem / pańcią ale wiem również , ze bardzo ciezko jest znależć dobry domek czego Igorowi z całego serca życzę. Quote
Camara Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Beata_Dorobczyńska napisał(a):Znam kilka osób , które maja kaukazy - suki ale nie mam sie co pytać o domek dla Igorka jezeli jest niewykastrowany. Wiem, ze duzo lepiej byłoby aby był sam , z własnym panem / pańcią ale wiem również , ze bardzo ciezko jest znależć dobry domek czego Igorowi z całego serca życzę. jakby się okazało, że jest taki dom - to porozmawiamy z wetem jak to od strony medycznej wygląda. Jeżeli nie ma przeciwskazań - to z naszej strony na pewno nie będzie protestów Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Wysłałam linka znajomym aby przeczytali cała historie Igora i byli swiadomi, ze nie jest to pies na lata i trzeba będzie sie z nim rozstac. Jezeli będę miała jakieś informacje to dam znać. Uważam jednak , ze najlepiej byłoby dla Igora znależć domek bez psów aby mógł byc tym jedynym pluszakiem :) Quote
karina1002 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 właśnie, nie wiem czy operacja - kastracja przy jego stanie zdrowia jest wskazana. Wszelkie narkozy osłabiają organizm. Quote
lamia2 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Przepraszam, że nie pisałam wczoraj ale po prostu padłam, jak obsprawiłam moje trzodę. Prezpisuję opis z karty informacyjnej: Deformacja okolicy tęczówki ok 2x1 cm - rozmiar zbliżony - o cechach zmiany litej o struktirze wskazującej na guz. Poza tym gałaka oczna bez uchwytnych zmian. Okolice zgalkowa (tak jest napisane) bez uchwytnych zmian. Igor faktycznie powoli przyzwyczaja się do jazdy samochodem, byłyśmy z Tatianą w szoku, że tak nam sprytnie poszło :) Niestety w lecznicy na Gagarina pies ze schroniska nie robi wrażenia i musiałam zapłacić 121.00 zł. Od Tatianki dostałam 50.00 zł na paliwo, ale dorzucam je do badania Igorka. W ogóle gdyby nie Tatiana nie wiem jakbym sobie poradziła z tym badaniem :modla: ) Quote
ulvhedinn Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Rozumiem, że on i tak będzie miał narkozę w celu usunięcia oka? To może by od razu kastracja? Zakochałam się w Nim.... Quote
kinga Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 po konsultacji med. ( co prawda jeszcze nie z Garncarzem, ale z moimi wetami - też obeznanymi) wiem tyle, ze: przy czerniaku nie ma dobrych finiszów, jest bardzo agresywny i charakteryzuje się błyskawicznymi przerzutami na różne narządy - płuca są co prawda czyste jak na razie, ale nie wiadomo, czy już nie ma jakichś następnych ognisk po ew. operacji oka najprawdopodobniej i tak czeka nas drugi rzut choroby - czyli przerzuty, które najczęściej występują po ok. 3 m-cach ( o ile nie wcześniej) przy czym po usunieciu oka on tez bedzie dochodził do siebie przez jakieś 2, moze 3 tygodnie ( kołnierz, sączki, itd) pies moze żyć 2-3 miesiace, moze - i to raczej max - 9-10 wydaje mi sie, ze jeszcze go obarczać dodatkowo kastracją - to jest bez sensu dziewczyny, ja już nic nie wiem :placz: - jakoś nigdy ( na skutek zbiegów okolicznosci) nie towarzyszyłam psu przy odchodzeniu, po prostu nie wiem, co robić :-( Quote
lamia2 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 ulvhedinn napisał(a):Rozumiem, że on i tak będzie miał narkozę w celu usunięcia oka? To może by od razu kastracja? Zakochałam się w Nim.... A tak po za tym, to chciałam powiedzieć, że Igor robi ogromne wrażenie na ulicy, każdy się za nim ogląda a co drugi wyciągła łapę do głaskania, nie macie pojęcia co to za radość chodzić z nim po mieście, mało nie pękłam z dumy. Tanitka potwierdzi. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Kingo , po tym co napisałaś zgadzam sie , ze kompletnie nie ma sensu jeszcze sprawiać mu dodatkowo ból. Mam nadzieję, ze znajdzie sie ktos kto zaoferuje mu domek i dużo ciepła. Quote
samoglow Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 czy w takim razie operacja oka cokolwiek zmienia, tzn. opoznia chorobe, bo rozumiem, ze to nowotwor zlosliwy i nie ma mowy o jego wycofaniu po usunieciu oka...?:-( Quote
lamia2 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 kinga napisał(a):po konsultacji med. ( co prawda jeszcze nie z Garncarzem, ale z moimi wetami - też obeznanymi) wiem tyle, ze: przy czerniaku nie ma dobrych finiszów, jest bardzo agresywny i charakteryzuje się błyskawicznymi przerzutami na różne narządy - płuca są co prawda czyste jak na razie, ale nie wiadomo, czy już nie ma jakichś następnych ognisk po ew. operacji oka najprawdopodobniej i tak czeka nas drugi rzut choroby - czyli przerzuty, które najczęściej występują po ok. 3 m-cach ( o ile nie wcześniej) przy czym po usunieciu oka on tez bedzie dochodził do siebie przez jakieś 2, moze 3 tygodnie ( kołnierz, sączki, itd) pies moze żyć 2-3 miesiace, moze - i to raczej max - 9-10 wydaje mi sie, ze jeszcze go obarczać dodatkowo kastracją - to jest bez sensu dziewczyny, ja już nic nie wiem :placz: - jakoś nigdy ( na skutek zbiegów okolicznosci) nie towarzyszyłam psu przy odchodzeniu, po prostu nie wiem, co robić :-( Kinga, proszę Cię zdzwoń do dr Jagielskiego on sie specjalizuje w nowotworach. Nie mam do niego numeru, jest na pewno na SGGW i w Warszawie ma lecznicę (trafiam na pamięć bez adresu) chyba Białobrzeska czy coś tam, proszę Cię zadzwoń, nich on się jeszcze wypowie. Quote
ulvhedinn Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Z tego co ja wiem- czerniak jest wybitnie wrednym nowotworem. Nawet po pozornym opanowaniu, może się znowu ujawnić- u ludzi nawet po kilkunastu latach utajenia. W dodatku jest nieprzewidywalny, może sie rozwijać powoli, albo błyskawicznie. A potrafi (u ludzi) cofnąć się samoistnie... Daje szybko przerzuty. Straciłam na to cholerstwo sunię, cudowną, delikatną Zuzię po koszmarnych przejściach. To był czerniak jamy ustnej i podniebienia miękkiego, o postepie piorunującym z przerzutami:placz: Od wystąpienia pierwszych objawów do uśpienia mineło 2 miesiące.... Quote
lamia2 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Ostatnią sunię jaką straciłam, miała gruczorakolaka (czyli raka sutka), od rozpoznania, przez 2 operacje, do uśpienia trawało 6 miesięcy. Kiedy przyjechałam z nią do Jagielskiego, powiedział, że operacje były za wcześnie, że trzeba było zacząć od chemii. Nie wiem czy czerniaka leczy się chemią, ale choć o jeden telefon do Jagielskiego proszę. Quote
Bromba-Kasia Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Ide zaraz na Białobrzeską z Zulą, zapytam się kiedy dr Jagielski przyjmuje, czy mozna przyjśc bez umówionej wizyty ( bo z tego co kojarzę, to zapisy z dużym wyprzedzeniem trzeba robić) i czy dadzą numer telefonu bezposrednio do niego. Bardzo mi przykro z powodu Igorka Kaśka Quote
Beata_Dorobczyńska Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 PRZYCHODNIA WETERYNARYJNA "BIAŁOBRZESKA" Warszawa - Ochota, ul. Częstochowska 20 (wejście od ul. Białobrzeskiej 40a) tel. (0-22) 824 29 46, fax (0-22) 882 98 66 e-mail: [email protected] WTOREK 08.00-15.00 lek. wet. Adriana Uznańska 10.00-16.00 lek. wet. Marzenna Duża-Dembele 10.00-17.00 dr n. wet. Agnieszka Żurańska* 11.00-13.00 dr n. wet. Marta Hoffmann-Jagielska* 15.00-22.00 lek. wet. Anna Cetnarowicz 15.00-22.00 dr n. wet. Anna Czubek 15.00-22.00 lek. wet. Katarzyna Bednarowicz* 16.00-22.00 dr n. wet. Dariusz Jagielski* 17.00-21.00 lek. wet. Stanisław Leżański* ŚRODA 08.00-15.00 dr n. wet. Anna Czubek 08.00-15.00 lek. wet. Anna Cetnarowicz 15.00-22.00 lek. wet. Adriana Uznańska 15.00-22.00 lek. wet. Ilona Blanc 15.00-22.00 lek. wet. Katarzyna Bednarowicz* 16.00-22.00 dr n. wet. Dariusz Jagielski* 16.30-22.00 dr n. wet. Agnieszka Żurańska* Quote
kinga Posted June 5, 2007 Author Posted June 5, 2007 dzwoniłam na Białobrzeską - ale dr Jagielski będzie albo ok. 16, albo dopiero ok. 22, jak skonczy przyjmować będę dzwonić Quote
lamia2 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 O Matko jesteście niesamowite :) Dziękuję :modla: :modla: :modla: Quote
*Gajowa* Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 U Afruni RTG płuc nie wykazał nowotworu dopiero zrobiona po kilku dniach tomografia komputerowa pokazała guzki - badania robiono na SGGW. Quote
lamia2 Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 Czy są jakieś wieści, Kinga, udało Ci się dodzwonić do Jagielskiego? Quote
Camara Posted June 5, 2007 Posted June 5, 2007 lamia2 napisał(a):Czy są jakieś wieści, Kinga, udało Ci się dodzwonić do Jagielskiego? niestety nie Kinga ma dzwonić jeszcze przed 22 Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.