Jump to content
Dogomania

Szczotka - W nowym domu! Poznaje swiat u Roszpunki. Powodzenia mała!!!


Recommended Posts

  • Replies 462
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Lara ma się całkiem nieźle, biorąc pod uwagę, że w sobotę wieczorem wylądowała na Marsie ;)
Dziś w nocy wyła, bo mój mąż wyszedł z dwoma psiakami, a ją sierotkę zostawił. Była 2.30, TZ miewa czasem niekonwencjonalne godziny pracy, stąd ten nocny spacerek. Tak więc spędziłam pół godziny w środku nocy na miętoleniu ucholków i drapaniu z nimi, żeby wszystkich sąsiadów nie obudziła.
Dziś rano była wyczekiwana qpka i siku, ogólnie coraz lepiej czuje się na naszym skwerku, mimo, że ze względu na przedświąteczny czas, ludzi i samochodów porusza się wyjątkowo dużo.
Diablica mała, zrezygnowała całkowicie z przejażdżek windą na rzecz wspinaczki po schodach. Tak więc śmigam cztery razy dziennie po sześć pięter w górę i w dół, wyrabiam kondycję przed wakacjami ;)
Trochę ją wyczesałam, z kąpielą wstrzymam się jeszcze kilka dni, niech się Malutka oswoi.
No i oczywiście już wie, że dźwięk otwieranej lodówki, to muzyka dla psich uszu, ustawia się również w kolejce, kiedy zaczynają stukać miski.
Po mieszkaniu chodzi coraz śmielej, zagląda we wszystkie kąty, chociaż oczywiście dużo śpi.
Całkiem fajnie nam razem, bardzo ładnie będzie mi się komponować z łóżkiem i kanapą, kiedy w końcu się ośmieli wskoczyć ;)
Może później uda mi się wrzucić kilka zdjęć.

Karmę zamów jakąś dedykowaną dla ras dużych (chyba L), nie mam w tej kwestii specjalnych preferencji.

Posted

[quote name='zachary']To pierwsze zdjęcie Lary z przekrzywionym łepkiem jest przecudne! I na dodatek robi jogging swojej pańci...:evil_lol:

Racja. Czekamy na zdjęcia z ogonkiem w górze;)

Posted

Dzisiaj Lara trochę mnie oburczała. Kto to widział, żeby jakieś babsko wyskubywało psu supełki z doopki?:roll:
Ona w ogóle, kiedy coś jej się nie podoba, to burczy. Nie szczerzy kłów, nie szczeka, tylko wydobywa z siebie taki fajny gardłowy dźwięk. ;)

Dziś ponoć płakała za mną - ja nie słyszałam, za to sąsiedzi owszem :evil_lol: i oczywiście uprzejmie mi donieśli, kiedy wróciłam do domu. Lara wybiegła mi na powitanie :multi:
Na spacerkach coraz sympatyczniej, ogonek coraz częściej w górze. Dziś spacerowaliśmy w gronie sześciu psiaków i nie wyglądało, żeby jej przeszkadzało towarzystwo. Cieszyło też nie za specjalnie, ale może po prostu te psy na Marsie jakieś dziwne są :evil_lol:


Maiu - wyślij mi na PW adres, prześlę Ci szelki. Przymierzyłam, ale za małe są zdecydowanie.

Posted

Docieramy się :) Lara uważa, że są pewne granice zażyłości i kropka. Wszystko po kolei, może troszkę za szybko i za dużo na raz chciałam...
Spieszę również donieść, że dziś Malutka przeszła ze mną sama, bez wsparcia moich psiaków (przy których czuje się duuużo pewniej) calutki skwer, ruchliwe skrzyżowanie i dotarła pod szkołę, skąd odebrałyśmy Weronikę.
Zaczyna przychodzić na głaskanie, jak ma nastrój, nadstawia pyszczek do miziania. Malutkimi kroczkami otwiera się.

Posted

Telewizor był włączony.
Ona wyje, kiedy wzywa stado - czuję się już troszkę włączona ;)
A sąsiedzi przywykli, że czasem hałasują u mnie psy, w końcu niejeden tymczas się przewinął. Są tolerancyjni, o ile oczywiście nie są przekroczone pewne granice.
Tak czy siak Lara musi przywyknąć, że czasem człowiek zamyka drzwi i wychodzi a pies zostaje. Większość psiaków ma początkowo z tym problem, szczególnie, jeżeli są jeszcze bardzo niepewne.

Posted

moja do teraz czasem sobie urządza wycie pod naszą nieobecność, sąsiadka czasem o tym wspomina... Na szczęście za każdym razem podkreśla, że jej to nie przeszkadza, bo sama dawno temu miała psa (starsza pani już).
A ja kiedyś, zaraz na początku jak wzięłam Czarę, o mało na zawał nie padłam wchodząc po pracy do domu i słysząc głosy... Okazało się, że Czara sama włączyła sobie telewizor pilotem :D na moje (i sąsiadów) szczęście - nie podgłośniła hihi ;) jej i tak by to nic nie przeszkadzało, a sąsiedzi mieliby cały program tv przez 8 godzin na full ;)

Posted

Frida, moja sunia nie wydobywała z siebie najcichszego dźwięku, za to dokonywała niebywałych demolek w mieszkaniu. Do tej pory jej nie wybaczyłam moich najukochańszych letnich butów ;) Niszczyła wszystko, co było w zasięgu pyszczka, uszczupliła też znacznie moją kolekcję kwiatów.

Posted

Rozumiem,że troszkę przećwiczyłaś z nią sposób: wyjscie za drzwi na 1 minutę, powrót, 3 minuty i powrót, 5 minut i ...tak dalej a raczej na dłużej ...żeby wiedziała, że jej stado zejdzie się z powrotem...

Posted

o kwiaty taaaaak :) zaraz na początku Czara usiłowała mi pokazać, że to nie moje storczyki będą stać na parapetach, lecz ona sobie tam będzie siedzieć... Wiele razy mi je pozrzucała na podłogę... Jednego raz znalazłam w przedpokoju wybebeszonego... Ale w końcu to ukróciliśmy, ma swój jeden parapet, na resztę nie wskakuje.

Eh te psy... :) i tak się je kocha!!! :)

Posted

A moze Larę oswajać do klatki kennelowej i ją zostawiać podczas nieobecności w klatce? To chyba pomaga przy lęku separacyjnym. Ja tez przy pomocy klatki nauczyłam sunię która była kiedyś u mnie na dt czystości w domu. Na noc, lub gdy wychodziłam, zostawiałam sunię w klatce, a po powrocie od razu z klatki zabierałam na podwórko. Sunia w klatce nie załatwiała się pod siebie i dzięki temu szybciej zajarzyła gdzie należy robić siusiu. Tylko oczywiście najpierw należy przyzwyczaić powolutku psiaka do klatki, aby kojarzyła mu się przyjemnie...

Roszpunko karma dla Małej już zamówiona

Posted (edited)

Frida ściągała na podłogę i cięła w drobny mak.
Diunka, kiedy była młoda, wyciągała z doniczki i ogryzała korzenie.
Takie ogrodniczki ;)

Ja tam w ogóle psów nie lubię - sierść zostawia toto w każdym kącie, na spacery trzeba chodzić, nawet, jak jest zimno i mokro, z łóżka potrafi zrzucić i rozpycha się na kanapie.
Na cholerę mi takie coś w chałupie:evil_lol:

Maiu, myślę nad kenelem - zobaczymy.

Edited by Roszpunka
Posted

A może zostawiaj Larze masotkę pluszową lub szmatkę, ręczniczek mały z Twoim zapachem?...A może za parę dni sama się uspokoi?...Zobaczy,że wracasz do domu, do stada...

Posted

Przypomniał mi się jeszcze jeden sposób który może zmniejszyć lęk Lary. Może kupić jej obrożę z feromonami. To ponoć działa. Koleżanka kupiła taką obrożę dzikawej suni zlapanej w lesie. Lara ma swoja skarbonkę, starczy na zakup takiej obroży. Co o tym myslicie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...