Poker Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 będzie super.ona próbuje co jej się uda,jak dzieci.Kicia sie przyzwyczai.Może weźcie w dwie osoby,jedna kicię, trzymając pazury,druga Fionkę i zbliżcie do siebie troche na siłę .Ja to przećwiczyłam i zdało egzamin .Potem jak zobaczą,że nie taki straszny diabeł :diabloti: jak go malują,będzie dobrze. Quote
Sonata78 Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 JoSi napisał(a):Czy suczka zostanie Fioną? Ładne imię. Ja wymyśliłam:oops: Ale jak Żuraw zmieni imię to nie bedę miała nic przeciwko... po tygodniu dopiero okaże się jakie imie do niej pasuje jak będzie ostrzyżona, wyczesana, wykąpana... Quote
agusiazet Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Super zdjęcia i super wieści, tylko żeby kot się tak nie stresował! Quote
żuraw Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 No to tak: kot nadal zestersowany Diablica - wariatka wczoraj byłyśmy na strzyżeniu, okazało się że kołtuny są aż przy samej skórze i mało brakowało aby mała miała odleżyny od tych kłębów zbitej sierści. Z psiaka zostało chyba tylko 1/4 z tego co było ale dziwczynka lepiej się poczuła. 1 ją wkurza i to na maksa - jej własny ogon, który leży sobie zakręcony jak u prosiaczka na jej plecach i teraz jak nie ma izolacji futra na grzbiecie to mała cały czas chce go odgryźć bo ją kłuje w plecki:):):). oto Diablica a tu leżę i odpoczywam po szaleństwach No i coś z uszami jest nie tak na razie mamy masci czyszczenie - zobaczymy. No i coś z pipką nie bardzo. Iwop kiedy ona miała te szczeniaki? Bo nie wiadomo czy całe łożysko wyszło, czy coś się tam nie dzieje. Na razie mam ją obserwować, a Gun jak się nie bawi to robi "śmieszne ruchy". No ale zobaczymy. Najważniejsze że psiaki były same w domu i było wszystko ok, suńka wie że załatwiamy się na dworzu. Tak że jest ok. Żeby jeszcze tylko kici tak nie goniła i na nią nie szczekała:( Quote
AMIGA Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Pychol zupełnie sznaucerkowy wyszedł spod kołtunków. Żuraw, czy możesz jej wytłumaczyc, że niektóre nawet rodowodowe sznaucie tak teraz mają, że nosza ogonki zakręcone jak prosiaczki (np - moja Amiga) i te spiralki opierają się na pleckach i nie ma co ich odgryzać :p A tak w ogóle to cieszę się, że jako tako dochodzicie do siebie po inwazji Diablicy. Miejmy nadzieję, że kicia też sie jakoś przyzwyczai. Wielkie mizianka dla wszystkich Quote
Poker Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 sliczna diablica :diabloti:,czy ona gryzie sie tylko w okolicach ogonka czy jeszcze gdzieś.Miałam kiedyś sznaucera,który po każdym krótkim ostrzyżeniu okropnie się drapał i gryzł.Wpadłam na to ,że kłuły go jak igiełki te obcięte.Kapiel po strzyzeniu była dobrym rozwiązaniem. Quote
żuraw Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Dzięki Amiga mam nadzieję że uda mi się jej to wytłumaczyć że nawet 100% rasowce noszą ogonki na pleckach:). Może da się przekonać. Szkoda że nie udało się zostawić chociaz pędzelków na łapkach ale coż odrosną, pewnie ładniejsze :) Diablica jest kochana i słodka. powoli uczy się co to znaczy przyjść do pani jak ją się woła, czasami biegam za patyczkem i zdarzy się przynieść go pani:) Wczoraj byliśmy na naszej budowie i jak fachowcy wchodzili - to suńka broniła swojej pani za co została pochwalona, i wypieszczochana :) Quote
żuraw Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Poker napisał(a):sliczna diablica :diabloti:,czy ona gryzie sie tylko w okolicach ogonka czy jeszcze gdzieś.Miałam kiedyś sznaucera,który po każdym krótkim ostrzyżeniu okropnie się drapał i gryzł.Wpadłam na to ,że kłuły go jak igiełki te obcięte.Kapiel po strzyzeniu była dobrym rozwiązaniem. kąpiel była od razu po strzyżeniu, nawet "postrzygacz" wręcz kazał wykąpać własnie żeby ulżyć . Ja zresztą też byłam cała w tych króciutkich włoskach i tez musiałam się wykąpać i dopiero poszliśmy na spacerek wieczorny. Quote
JoSi Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Na tym wątku Ivop pisze, że Fiona oszczeniła się 5 czerwca. Quote
iwop Posted July 3, 2007 Author Posted July 3, 2007 Tak to było 4-5 czerwca.... Przykro mi, że gania kicia :oops: mam nadzieje, że jej to przejdzie... Nie poznałabym jej na tym zdjęciu... Jak ma teraz na imię? Quote
JoSi Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Żuraw, teraz czas na wyraźny zakaz szczekania na kota. Zamykałam psa do osobnego pokoju gdy gonił i szczekał. Kot super, mix persa? Tak wygląda, więc spokojny bardzo i łagodny. Pies uroczy i też śliczny. Poradzisz sobie, trzymaj się. Iwop, pozdrawiam. Quote
Sonata78 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 żuraw napisał(a): Diablica jest kochana i słodka. powoli uczy się co to znaczy przyjść do pani jak ją się woła, czasami biegam za patyczkem i zdarzy się przynieść go pani:) Tradycją jest że bawimy się z psem patykami. Od niedawna wiem że z patykami lepiej uważać, jak byłam kiedyś w klinice ze zwierzakiem to akurat przyjechały dwie dziewczyny z nagłym wypadkiem: pies nagle podczas zabawy zaczął się dławić i dusić. Po chwili wyszły z odratowanym psem na pytanie recepcjonistki co było przyczyną i czy wszystko już w porzadku,jedna z nich odpowiedziała że przyczyną był patyk który ukrószył się u uwiązł w przełyku psa. Najadły się wstydu, pies o mało nie stracił życia, wysłuchały reprymendy od pani weterynarz i zapłaciły 30 zł "za karę, że naraziły psa". Wniosek: lepiej kupić zabawki a patyki zostawić na ognisko. Podobno powinno się nawet uprzątać posesję z patyków (na ile to możliwe) aby zminimalizować ryzyko. Quote
żuraw Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 JoSi wypróbuję ten sposób, wiem tylko że suńka goni bo kot zwiewa, jak by gamonica (kicia) nie uciekała (pierdoła jedna) to pies by nie gonił. A szczeka- bo kot siedzi wysoko i nie można go powąchac.:p Kot to egzotyk czyli krótkowłosy pers więc zero agresji - taka przytulanka a po zabawki dzisiaj ide do sklepu bo już wiem, że piłeczka odpada za to świetna jest np rurka od papieru;) Acha i świetne sa do zabawy chrupki karmy :diabloti: Imię nie wybrane bo moje córki nie moga się zdecydować. Ja na razie używam Fiona bo mnie się podoba a córki mają czas do jutra dzięki dziewczyny, pozdrawiam Quote
Sonata78 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Super zabawką którą chyba każdy pies polubi jest taki sznurkowy węzełek, byle nie za mały. Ty masz dwa psy to dodatkowo będą mogły się przciągać:evil_lol: Fajne są też małe piłeczki welurowe z dzwonkiem w środku (jest to zabawka dla niemowlaków) Tofik właśnie taką piłeczkę lubił aportować Quote
żuraw Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Super Sonata78 świetnie pzrypomniałaś mi o tym sznurku pamiętam coś takiego. Myślę że Diablatką będzie się cieszyć z tego. Piłeczki ją nie kręcą :) sparwdziłam. Quote
Sonata78 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 Do aportowania dobrze aby przekonała się do piłeczki bo będzie kłopot z oddawaniem aportu jak będziesz jej rzucać węzełek (będzie chciała się przciągać) A węzełkiem to i starszy pies chętnie się pobawi:cool3: Zobaczcie dziewczyny gdyby Fiona miała trafić do Ayi nadal musiałaby poczekać aż do 16 lipca a tak, już jest w domku:sweetCyb: i ślicznie jej w nowej fryzurce Quote
żuraw Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 sznur z węzełkami nabyty - i zaczęło się szaleństwo!!! No i "kradziejka" ukradła mi bułeczję ze szpinakiem i czosnkiem ze stołu a że nie złapałam "za rękę" nie mogłam nakrzyczeć i ukarać. Więc jej się upiekło:razz: Ale demolka totalna jak nasz Gun trafił wreszcie na godnego siebie przeciwnika o odpowiednich dla siebie gabarytach:diabloti: Quote
Sonata78 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: A co na te szaleństwa kot? Może teraz będzie mniej goniony? Quote
ma_ruda Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 żuraw napisał(a):sznur z węzełkami nabyty - i zaczęło się szaleństwo!!! No i "kradziejka" ukradła mi bułeczję ze szpinakiem i czosnkiem ze stołu a że nie złapałam "za rękę" nie mogłam nakrzyczeć i ukarać. Więc jej się upiekło:razz: Ale demolka totalna jak nasz Gun trafił wreszcie na godnego siebie przeciwnika o odpowiednich dla siebie gabarytach:diabloti: Ja proszę o przepis na bułeczkę ze szpinakiem i czosnkiem:evil_lol: Quote
Sonata78 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 żuraw napisał(a):No i "kradziejka" ukradła mi bułeczję ze szpinakiem i czosnkiem ze stołu To na pewno KOT, Fionka nie zrobiłaby czegoś takiego:evil_lol: Quote
żuraw Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 To na pewno KOT, Fionka nie zrobiłaby czegoś takiego:evil_lol: kot caly czas przebywa w odosobnieniu a pozatym gardzi naszym ludzkim jedzeniem, ma je w głębokim poważaniu:diabloti: A Diablica tylko patrzy czy ktoś coś je wszystko jej pasuje. Ja proszę o przepis na bułeczkę ze szpinakiem i czosnkiem:evil_lol: - proszę bardzo idę na ulicę Senatorską i mówię : poproszę 2 szpinakowce i 2 cebularze:evil_lol: Quote
Sonata78 Posted July 3, 2007 Posted July 3, 2007 żuraw napisał(a): kot ... ...gardzi naszym ludzkim jedzeniem, ma je w głębokim poważaniu On (kot) to zrobił z czystego wyrachowania:cool1: chce się pozbyć Fiony z domu wpędzając ją w tarapaty... Koty takie są, cwaniaki miałczące:evil_lol: A tak poważnie pierwszy raz spotykam się z psem który lubi czosnek (że o szpinaku nie wspomnę:eviltong: ). Miałam psa który lubił cebulę, ale żeby czosnek:crazyeye: A jak tam Gun? też bawi się supełkiem? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.