Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

żuraw napisał(a):
Witaj hop! myślałam że też się gdzieś wypuściłaś.
Dzięki za kasę jeszcze nie sprawdzałam. Ja cosik nabyłam na bazarku.
Ja byłam w okolicach Krynicy Morskiej ale tam gdzie ja jeżdzę właściciele siedzą na miejscu tylko do końca sierpnia bo mieszkają w Elblągu.

Ja to się ostatnio wypuszczam najwyżej na drugi koniec Wawy...
Wiem co nabyłaś na bazarku! Chińskiego lwa - też takiego mam.:eviltong: Prześlij tamb swój adres.

  • Replies 873
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:oops: :oops: :oops:
myślę że jest tutaj wiele dużo Większych ode mnie. Ale i tak miło mi:oops: ;)
Teraz niestety szara rzeczywistość - praca, dom, spacerki pomiędzy ulewami.
Mała nie lubi się kąpać w wodzie ale kałuże - uwielbia, łazi po nich, najlepiej jak są błotniste a czasami nawet sika do nich!!!:crazyeye: :evil_lol: .
Ale jest słodka, przytulaśna, przymilna. Jak się przekona do kogoś to kupuje go sobie tymi swoimi babskimi sztuczkami;) :evil_lol: .
No i żarłok strrrraszny z niej. Żebrze o jedzenie zawsze. A jak zobaczy na ulicy kogoś z lodem np. nie popuści nie chce iść tylko patrzy się i oblizuje. Mówie Wam wstyd. Muszę ją tego oduczyć szybko. Tak samo zjadania na dworze wszystkiego co znajdzie:crazyeye: . Ale to pewnie pozostałość bo pobycie w lesie kiedy musiała najeść się jak tylko coś znalazła.

Posted

Tofik (też z Ostrowca) też na początku miał nawyk obwąchiwania dłoni przechodniów zwłaszcza rano jak był przed śniadaniem - dostawał jeść dopiero w pracy, ale z czasem mu to przeszło.
Tyle że on to był wzór posłuszeństwa :roll:
A co z tym słuchem? bo nie daje mi to spokoju...

Posted

Ale ona szuka jedzenia zawsze i wszędzie. Śniadanko rano dla pieska najpierw (Gun nie je śniadań). Ale to też na nic.
A z posłuszeństwem to panienka lubi być bardzo niezależna czasami, ale pracujemy nad tym (smakołyki działają cuda:evil_lol: :evil_lol: )

A ze słuchem to już sama nie wiem podejzewam 1 ucho no chyba że czasami po prostu "nie słychać" co się mówi do psa:diabloti: .

Posted

Z Lulu też jest straszny łakomczuch! Jej ulubione miejsce to kuchnia. Nieważne czy ktoś je banana, pomidora, kapustę kiszoną, zupę jarzynową czy też żuje gumę, bo Lulu i tak piszczy, szczeka,"tańczy", przytupuje i skacze.
Na obcych ludzi, którzy jedzą nie zwraca uwagi. Dożywianie na spacerach zdarza się sporadycznie, chociaż trawniki w naszej okolicy są naprawdę dobrze zaopatrzone.;)
A ze słuchem to Lulu i Nika chyba też mają problemy.:evil_lol:

Posted

to widzę że to jakaś zaraza z tym słuchem u piesków:evil_lol:
Mała je wszystko , dosłownie może być kredka, szminka, kasztan cokolwiek:diabloti: . No i to rozglądanie się na ulicy czy ktoś może coś je. WSZYSTKO znajdzie :shake: :diabloti: .
O jedzonko żebrze, ale nie piszczy, nie tańczy - Mała się przytula, wskakuje na kolanka, przymila jak tylko może. Ale owocki czy warzywka są be ale dopiero po wzięciu tego czegoś do pyszczka:evil_lol: .

Posted

"Mój" Bono który trafił do mnie ze schroniska też tak wypatruje wszędzie jedzonka. Każdą ilość jest w stanie wchłonąć. A najlepsze jest nie to, co w miseczce, tylko to, co domownicy akurat przeżuwają:lol:

Posted

AMIGA napisał(a):
"Mój" Bono który trafił do mnie ze schroniska też tak wypatruje wszędzie jedzonka. Każdą ilość jest w stanie wchłonąć. A najlepsze jest nie to, co w miseczce, tylko to, co domownicy akurat przeżuwają:lol:


oooo tak to jest najlepsiejsze;) , ale dla Małej WSZYSTKO jest najlepsze (chociaż czasami się natnie jak wyżebrze owocka, najpierw łapie w pyszczydło, a potem "niechcący" upuszcza:evil_lol: )

Posted

Witaj!
u nas wszystko ok. Mala wymaga cirpliwości ale robi postępy:evil_lol: . Umie już usiąść, dać łapkę, siad i czasami :evil_lol: komendę stoj. Więc chyba ten słuch jest ok tylko baaaaardzo wybiórczy. Czasami zdarza jej się z ujadaniem rzucic na rowerzystę i co gorsze motocylkistę:diabloti: , ale pracujemy nad tym.
Ogólnie to przyjazna suńka, świetnie dogadała się suczką mojej siostry (myślałam że będzie awantura:shake: ) super się bawiły. Moja siostra zakochała się w |Małej mimo że ma już tylko znacznie większą psinkę.

A jak tam Twoje słodkie suczydełka:loveu: ? Bardzo rozrabiają:diabloti: , czy jedna już poszła do Twojej Mamy? Bo spacery z 3 psami oddzielnie to chyba niezłe wyzwanie??

Pozdrawiam serdecznie:loveu:

Posted

żuraw napisał(a):
Witaj!
u nas wszystko ok. Mala wymaga cirpliwości ale robi postępy:evil_lol: . Umie już usiąść, dać łapkę, siad i czasami :evil_lol: komendę stoj. Więc chyba ten słuch jest ok tylko baaaaardzo wybiórczy. Czasami zdarza jej się z ujadaniem rzucic na rowerzystę i co gorsze motocylkistę:diabloti: , ale pracujemy nad tym.
Ogólnie to przyjazna suńka, świetnie dogadała się suczką mojej siostry (myślałam że będzie awantura:shake: ) super się bawiły. Moja siostra zakochała się w |Małej mimo że ma już tylko znacznie większą psinkę.

A jak tam Twoje słodkie suczydełka:loveu: ? Bardzo rozrabiają:diabloti: , czy jedna już poszła do Twojej Mamy? Bo spacery z 3 psami oddzielnie to chyba niezłe wyzwanie??

Pozdrawiam serdecznie:loveu:


Tak długo się nie odzywałaś... Już się zaczynałam martwić.
Świetnie, że Mała robi postępy i jestem pewna, że niedługo stanie się sunią idealną. O moich potworkach nie będę się tu rozpisywać, bo to w końcu wątek Małej ale powiem, że jest lepiej a nawet dużo lepiej. A jak chcesz wiedzieć więcej to zajrzyj na odpowiedni wątek.
Serdecznie pozdrawiam! Uściskaj ode mnie swoje futrzaki! :loveu:

Posted

Mała to ostatecznie Mala - tak zdecydowały moje córki - to po hiszpańsku oznacza "zła". Mala jest zła bo: szczeka na rowerzystów, dzieci, rzuca się:evil_lol: na ludzi coś jedzących lub niosących jedzenie (cokolwiek co nadaje się do zjedzenia:evil_lol: ), ale tak naprawdę to jest pieszczotliwe bo ona jest przekochana:loveu: , a w domu to nawet przylepa:loveu: , słodka, przytulaśna i co tam jeszcze chcecie;) .
Burzy się nie boi, trwaka mokra jest oczywiście "be" ale kałuże to żywioł Malej, brodzi w nich i w błotku jak małe dziecko. A że futrko odrasta i na łapkach jest go już całkiem sporo - to po ostatnich spacerkach mycie, wycieranie łapek i brzuszka:lol: . ALe nie protestuje tylko grzecznie czeka na koniec zabiegów.

Posted

no jasne. poproszę córkę to porobi trochę zdjęć teraz a jak nie to w weekend napewno zrobię i wkleję.
Teraz ma takie fajne grubiutkie, puszyste łapki (a nie takie patyczki jak po strzyżeniu) i karakułki na grzbiecie:loveu:

Posted

Mala - Zła!:evil_lol: A Gun - Pistolet? Groźne imiona.;)
Na zabiegi z suniami jestem umówiona na początku września ale najpierw zrobię badania. :p

Posted

hop! napisał(a):
Mala - Zła!:evil_lol: A Gun - Pistolet? Groźne imiona.;)
Na zabiegi z suniami jestem umówiona na początku września ale najpierw zrobię badania. :p


jakoś musimy nadrabiać naszą strachliwość;)

na jakie badania jeszcze idziecie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...