Gosiapk Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 A może ogłosić ją w necie pod tytułem: "Piesek wybitnie dla DZIECI!"? Z reguły są ogłszenia mówiące, że piesek szuka domu bez dzieci. A tu taki rarytas. Quote
Nutusia Posted November 20, 2013 Author Posted November 20, 2013 Muszę zmienić tekst w ogóle. Nie chcę pisać, że wybitnie dla dzieci, bo - jak pokazał choćby przykład Chmurci - wszystko zależy od dzieci i ich rodziców... Alutka wychowywała się z dziećmi, a np. na mojego chrześniaka potrafi naszczekać, a nawet go niby zabawowo za nogawki łapać, gdy biegnie albo rzuca piłkę Lili. To po prostu musi być TEN dom i CI ludzie. Quote
Mattilu Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 jak zmienisz tekst ogłoszeń to pokaż proszę :) Quote
Nutusia Posted November 20, 2013 Author Posted November 20, 2013 Pewnie, że pokażę. Tylko do tego potrzebna chwila skupienia, a z tym ciężko. W przyszłym tygodniu znowu wyjeżdżam - trudno mi się zatrzymać jak... Alutce! :) Quote
Mattilu Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 A gdzie tym razem Cię wywiewa? nic w domku miejsca nie zagrzejesz... Quote
Nutusia Posted November 20, 2013 Author Posted November 20, 2013 Po musztardę do Dijon się wybieram :) Quote
malagos Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 O, a nie taniej kupić w Biedronce??? :diabloti: Quote
Nutusia Posted November 20, 2013 Author Posted November 20, 2013 Zero pewności, że będzie oryginalna! A tak... polecę sobie do Paryża, stamtąd szybkim pociągiem (380/h) do Diżonu, wpadnę po musztardę i... wracam! :) W dodatku wszystko na koszt firmy, z wyjątkiem... musztardy właśnie ;) Quote
malagos Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 Gosiapk napisał(a):Pozdrów Diżą ode mnie ;) a ode mnie musztardę... Quote
Gosiapk Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 malagos napisał(a):a ode mnie musztardę... Nie łatwiej by Ci było samej skoczyć do spożywczego i pozdrowić? ;) Quote
Mattilu Posted November 20, 2013 Posted November 20, 2013 No to po drodze wpadnij do Luksemburga! :) Quote
Nutusia Posted November 21, 2013 Author Posted November 21, 2013 Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała! ;) Quote
Mattilu Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 A naprawdę to takie niemożliwe? do nas z Paryża to 2,5 h pociągiem - nie wiem ile masz czasu. Jakby co, pisz na mejla prywatnego. Quote
malagos Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 A mi się marzy kolejne spotkanko kawowe w Starbuksie czy innej Chudej czy Grubej Kaśce, żebyśmy my trzy: Nutusia, Mazowszanka i ja opijały wydanie potworków do domu, oczywiście w duuuużym i radosnym gronie. Quote
Nutusia Posted November 21, 2013 Author Posted November 21, 2013 Piszę się na to -oby jak najprędzej! A do Mazowszanki to i inka33 musi obowiązkowo dołączyć ;) Quote
AMIGA Posted November 21, 2013 Posted November 21, 2013 A teraz to chyba jest najlepsza pora na ciepłe kasztany na Placu Pigall (nie wiem jak się to pisze ) Może zdążysz przed tą szybką podróżą po musztardę? Quote
Nutusia Posted November 21, 2013 Author Posted November 21, 2013 Nie lubię kasztanów... Zdecydowanie wolę musztardę! :) Quote
Gosiapk Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 Na pigalak to lepiej niech Nutusia nie idzie. :diabloti: Quote
Nutusia Posted November 22, 2013 Author Posted November 22, 2013 A dlaczego?!!?!?!? Popatrzyłabym sobie na oświetlony Moulin Rouge ;) Quote
Gosiapk Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 Nutusia napisał(a):A dlaczego?!!?!?!? Popatrzyłabym sobie na oświetlony Moulin Rouge ;) A lubisz być zaczepiana przez pijanych facetów? :) Quote
Gosiapk Posted November 22, 2013 Posted November 22, 2013 Nutusia napisał(a):W moim wieku?!!?!?!?!? Moja droga, na jakim świecie Ty żyjesz? :evil_lol: Quote
Nutusia Posted November 22, 2013 Author Posted November 22, 2013 Jeszcze na tym ;) Kicia wczoraj przeszła samą siebie z jedzeniem!!!! Do tej pory nie była wielkim żarłokiem, można było nasypać karmy "na zapas". A wczoraj, poskubała świeżo nasypanych po naszym powrocie chrupek, po czym wyczaiła na stole miseczkę z zupą pieczarkową!!! Nie można jej było przegonić! Sławek ją zamknął w sypialni - wydzierała się wniebogłosy. Wypuściłam - pędem na stół i do zupy :) Potem znalazła garnek z resztą zupy na blacie i omal do niego nie wpadła - przykryłam pokrywką. Rozżalona pocieszyła się resztką ryżu... Brzuszek miała jakby piłkę tenisową połknęła. A wieczorem puszczała takie bąkersy, że Lili wysiada ;) A na całe to złodziejstwo patrzyła Alutka - mocno zdegustowana, że nie może brać w nim udziału, bo byliśmy w kuchni :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.