Isadora7 Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 [quote name='Mattilu']No, cieszę się, a panią Anię proszę serdecznie pozdrowić, bo jej będzie troszkę smutno przez chwilę! Wyglląda na to zę zrobię to osobiscie w najbliższy weekend jak Pani Ania będzie miała chwilę [quote name='jola_li']Z Rumunii jedzie do Polski kilkanaście psów uratowanych przed rzezią. Ktokolwiek słyszał, ktokolwiek wie o domach tymczasowych (mogą być płatne) proszę o wiadomość. Jak mi zostanie cos z szukanych i jak sie znajdą dla kilkunastu jamniorów (w tym 8 dla tych z palucha) dam znać. No krótko jak obsadze jamniory i coś zostanie to dam znać. Tłumów się nie spodziewam, ale cuda sie zdarzają... podobno. Quote
jola_li Posted September 16, 2013 Posted September 16, 2013 [quote name='Isadora7'] Jak mi zostanie cos z szukanych i jak sie znajdą dla kilkunastu jamniorów (w tym 8 dla tych z palucha) dam znać. No krótko jak obsadze jamniory i coś zostanie to dam znać. Tłumów się nie spodziewam, ale cuda sie zdarzają... podobno. Bardzo dziękuję. Rumunia. 2013 A gdy się wypełniły dni i umrzeć przyszło latem, przez most tęczowy przeszły psy. Równiutko. Łapa w łapę. Od łap tysięcy dudnił most, deszcz krwawy smagał ziemię, a one szły, i szły, i szły, ból niosąc i cierpienie. Anioł zastukał w boże drzwi: „Mój Panie, już są blisko”… Popatrzył w oczy pełne łez, choć przecież znają wszystko. U zejścia z mostu stanął Bóg pobladły, wargi drżące – jak tu utulić wszystkie psy, gdy idą ich tysiące?… Jakimi słowy błagać ma Bóg psy o wybaczenie za to, że wierząc w obraz swój, dał człowiekowi Ziemię? ................................................Barbara Borzymowska Quote
Ewa Marta Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 UWAŻAJCIE NA KLESZCZE!!!!!! Moje psiaki są zabezpieczone podwójnie - obrożami Foresto i kroplami Advantix. Niestety nie uchroniło to mojej Barsy od babeszjozy:-( Wieczorem była bardzo śnięta, a kiedy koło 22-giej nie podeszła nawet po jabłuszko, było to sygnałem, że coś jest bardzo nie tak. Wskoczyliśmy od razu do samochodu i pojechaliśmy na pobranie krwi w kierunku babeszjozy. Chciałam robić badanie na cito, ale okazało się, że w laboratorium jest kolejka i prawie wszystkie próbki to badanie w kierunku babeszjozy. Barsa dostała od razu antybiotyk, lek przeciwgorączkowy i kroplówkę. O 6 rano zadzwonili do nas z kliniki, żeby przyjeżdżać szybko, bo jest babeszjoza. Dostała dawkę imizolu i kolejną kroplówkę. Leży biduś bez sił na łóżku:-( Jeszcze co najmniej raz dostanie dzisiaj kroplówkę i tak przez kolejne dni. Jestem załamana, bo nie wiem już jak je zabezpieczyć:-( Wczoraj wyjęłam z niej niedużego, nieżywego kleszcza. Musiał jednak zdążyć ją zakazić:-( Zaraz zamówię Fiprex, bo podobno dziala lepiej niż Advantix:-( Quote
Gusiaczek Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 [quote name='Ewa Marta']UWAŻAJCIE NA KLESZCZE!!!!!! Moje psiaki są zabezpieczone podwójnie - obrożami Foresto i kroplami Advantix. Niestety nie uchroniło to mojej Barsy od babeszjozy:-( Wieczorem była bardzo śnięta, a kiedy koło 22-giej nie podeszła nawet po jabłuszko, było to sygnałem, że coś jest bardzo nie tak. Wskoczyliśmy od razu do samochodu i pojechaliśmy na pobranie krwi w kierunku babeszjozy. Chciałam robić badanie na cito, ale okazało się, że w laboratorium jest kolejka i prawie wszystkie próbki to badanie w kierunku babeszjozy. Barsa dostała od razu antybiotyk, lek przeciwgorączkowy i kroplówkę. O 6 rano zadzwonili do nas z kliniki, żeby przyjeżdżać szybko, bo jest babeszjoza. Dostała dawkę imizolu i kolejną kroplówkę. Leży biduś bez sił na łóżku:-( Jeszcze co najmniej raz dostanie dzisiaj kroplówkę i tak przez kolejne dni. Jestem załamana, bo nie wiem już jak je zabezpieczyć:-( Wczoraj wyjęłam z niej niedużego, nieżywego kleszcza. Musiał jednak zdążyć ją zakazić:-( Zaraz zamówię Fiprex, bo podobno dziala lepiej niż Advantix:-([/QUOTE] O masz ci los:( zdrowiej Malenka .... Czytałam ostatnio, że jest coraz gorzej, coraz wiecej zwierząt choruje pomimo zabezpieczeń Czy potrzeba wojen ? robactwo nas wykańcza :shake: Quote
Mattilu Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 Barsuniu, zaciskam kciuki za Ciebie, trzymaj się maleńka i zdrowiej! Quote
Ellig Posted September 17, 2013 Author Posted September 17, 2013 Ze wzgledu na chorobę Barsy, pilnie szukamy kogos kto zrobi wizyte przedadopcyjna w srodę okolo 18 na Mokotowie dla Fionki. Quote
Isadora7 Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 [quote name='Ewa Marta']UWAŻAJCIE NA KLESZCZE!!!!!! Moje psiaki są zabezpieczone podwójnie - obrożami Foresto i kroplami Advantix. Niestety nie uchroniło to mojej Barsy od babeszjozy:-( Wieczorem była bardzo śnięta, a kiedy koło 22-giej nie podeszła nawet po jabłuszko, było to sygnałem, że coś jest bardzo nie tak. Wskoczyliśmy od razu do samochodu i pojechaliśmy na pobranie krwi w kierunku babeszjozy. Chciałam robić badanie na cito, ale okazało się, że w laboratorium jest kolejka i prawie wszystkie próbki to badanie w kierunku babeszjozy. Barsa dostała od razu antybiotyk, lek przeciwgorączkowy i kroplówkę. O 6 rano zadzwonili do nas z kliniki, żeby przyjeżdżać szybko, bo jest babeszjoza. Dostała dawkę imizolu i kolejną kroplówkę. Leży biduś bez sił na łóżku:-( Jeszcze co najmniej raz dostanie dzisiaj kroplówkę i tak przez kolejne dni. Jestem załamana, bo nie wiem już jak je zabezpieczyć:-( Wczoraj wyjęłam z niej niedużego, nieżywego kleszcza. Musiał jednak zdążyć ją zakazić:-( Zaraz zamówię Fiprex, bo podobno dziala lepiej niż Advantix:-( O mateńko... Ewuś trzymam kciuki za Barse. Co za murtanty sa, to nie pierwszy sygnał. Podobno jest kolejny wysyp kleszczy. Moje sa na fipreksie od lat 9kupuję na allegro w butelce i mam na 2 lata jeszcze sąsiadów oblece) Quote
jola_li Posted September 17, 2013 Posted September 17, 2013 [quote name='Ellig']Ze wzgledu na chorobę Barsy, pilnie szukamy kogos kto zrobi wizyte przedadopcyjna w srodę okolo 18 na Mokotowie dla Fionki.[/QUOTE] Nie jestem w tym dobra - naiwniak ze mnie i w ogóle niewielkie mam doświadczenie - ale jak nie znajdziecie nikogo lepszego, to pojadę. Daleki to Mokotów? Quote
Ellig Posted September 17, 2013 Author Posted September 17, 2013 [quote name='jola_li']Nie jestem w tym dobra - naiwniak ze mnie i w ogóle niewielkie mam doświadczenie - ale jak nie znajdziecie nikogo lepszego, to pojadę. Daleki to Mokotów?[/QUOTE] Jolu, dziekuję bardzo .:) Znalazlam dwie osoby, mam nadzieje ,ze bedą mogly pojechac na tę wizytę. Quote
jola_li Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 [quote name='Ellig']Jolu, dziekuję bardzo .:) Znalazlam dwie osoby, mam nadzieje ,ze bedą mogly pojechac na tę wizytę.[/QUOTE] To fajnie :). Trzymam kciuki za pomyślny finał :)! Quote
Ellig Posted September 18, 2013 Author Posted September 18, 2013 [quote name='jola_li']To fajnie :). Trzymam kciuki za pomyślny finał :)![/QUOTE] Za kciuki nie dziekuję;) Quote
Ellig Posted September 18, 2013 Author Posted September 18, 2013 Zapraszamy na cebulkowy bazarek:) http://www.dogomania.pl/forum/threads/247111-Cebulki-wiosennych-kwiat%C3%B3w-II-edycja-na-trzy-psiaki/page2 Quote
Ellig Posted September 18, 2013 Author Posted September 18, 2013 [quote name='Gusiaczek']Witaj Długonoga :)[/QUOTE] Cześć Cioteczka!:) Quote
Ewa Marta Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Olisia do domu jedzie jutro:-) Pani Beata już się doczekać nie może. Poprosiłam, żeby od razu kupiła preparaty przeciw kleszczom mimo, że Oli jest zabezpieczona niedawno. Uznałyśmy jednak z Elą, że trzeba założyć jej od razu nową obróżkę. Teraz to ja będę chyba co miesiąc wymieniała Foresto:-( Pani poprosiła o przepis na ciasteczka, co opznacza, że Oliś będzie się mogła częściej delektować ich smakiem;-) Quote
Gusiaczek Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='Ewa Marta']Olisia do domu jedzie jutro:-) Pani Beata już się doczekać nie może. Poprosiłam, żeby od razu kupiła preparaty przeciw kleszczom mimo, że Oli jest zabezpieczona niedawno. Uznałyśmy jednak z Elą, że trzeba założyć jej od razu nową obróżkę. Teraz to ja będę chyba co miesiąc wymieniała Foresto:-( Pani poprosiła o przepis na ciasteczka, co opznacza, że Oliś będzie się mogła częściej delektować ich smakiem;-)[/QUOTE] Wspaniale :) Powodzenia Maleńka Quote
Bonsai Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Ewa Marta, mój Piegus też miał babeszjozę, gdy mieszkaliśmy jeszcze na Ursynowie, a był zabezpieczony obróżką i kropelkami. Kleszcze w tych okolicach są wyjątkowo niebezpieczne, na to wychodzi. :( dużo zdrówka Twoim psiaków życzę. A poza tym mam pytanie, może mi się to przydać, gdy będę robiła kolejne zdjęcia bezdomniakom: jak sądzicie, czy zdjęcia, jakie zrobiłam Oli, pomogły w znalezieniu jej domu? Czy odczułyście, że zainteresowanie się zwiększyło (np. Ilość telefonów, maili, wejść na ogłoszenie przed i po ogłaszaniu jej z moimi zdjęciami)? Czy może czegoś zabrakło w zdjęciach? Bardzo byłabym wdzięczna za odpowiedź, konstruktywną krytykę. :) Quote
Mattilu Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Olisiu powodzenia malenka! Pilnuj sie! Ewus, jak Barsa? Quote
Ewa Marta Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 [quote name='Bonsai']Ewa Marta, mój Piegus też miał babeszjozę, gdy mieszkaliśmy jeszcze na Ursynowie, a był zabezpieczony obróżką i kropelkami. Kleszcze w tych okolicach są wyjątkowo niebezpieczne, na to wychodzi. :( dużo zdrówka Twoim psiaków życzę. A poza tym mam pytanie, może mi się to przydać, gdy będę robiła kolejne zdjęcia bezdomniakom: jak sądzicie, czy zdjęcia, jakie zrobiłam Oli, pomogły w znalezieniu jej domu? Czy odczułyście, że zainteresowanie się zwiększyło (np. Ilość telefonów, maili, wejść na ogłoszenie przed i po ogłaszaniu jej z moimi zdjęciami)? Czy może czegoś zabrakło w zdjęciach? Bardzo byłabym wdzięczna za odpowiedź, konstruktywną krytykę. :)[/QUOTE] Zdjęcia wszystkim się bardzo podobały, ale nie oddawały faktycznej wielkości suni:-) Pani Beata powiedziała, że na zdjęciach jej łepek wyglądał troszkę nieproporcjonalnie. Oddały za to pięno koloru Olisi i jej cudne oczy, dlatego Pani zdecydowala się przyjechać i poznać Oli osobiście. No i wsiąkła;-) Reasumując - zdjęcia odegrały ważną rolę w adopcji. Elunia odbierała więcej telefonów w jej sprawie, więc może napisać więcej na ten temat, ale to pewnie jutro. Rzeczywiście kleszcze ze skarpy strasznie zjadliwe są. To nie pierwszy przypadek babeszjoay w tym roku:-( [quote name='Mattilu']Olisiu powodzenia malenka! Pilnuj sie! Ewus, jak Barsa?[/QUOTE] Barsunia czuje się doskonale. Jest jeszcze tylko troszkę osłabiona, ale mój Jacek powiedział, że gdyby nie widział wyniku badania, nie uwierzyłby, że przeszła babeszjozę. 4 lata temu nasz Semik ledwie się z niej wykaraskał, ale on bardzo ukrywał złe sampoczucie i do lecznicy ruszyliśmy, jak już choroba była rozwinięta. Barsuś na szczęście nie chaiała zjeść jabłuszka, a to od razu postawiło nas na baczność:-) Barsunia jest przeszczęśliwa, bo przez 3 dni wszystko toczyło się wokół niej. Dostala nawet kawałek sernika z talerza Pańcia, co zszokowało nawet mnie;-) Jacek złamal się, bo leżało takie nieszczęście pod kroplówką i łypało na jego talerz oczętami. Zrobił to po raz pierwszy i jak się zarzeka ostatni;-) Quote
Mattilu Posted September 19, 2013 Posted September 19, 2013 Dobrze, ze juz lepiej :) Zdrowia zycze! Quote
Gusiaczek Posted September 20, 2013 Posted September 20, 2013 Olisiu, szczęśliwej drogi do nowego życia, Kochana :) Dla Barsuni głaski i merdaski:) Quote
Ewa Marta Posted September 20, 2013 Posted September 20, 2013 (edited) Olisia została w swoim nowym domku:-) Jesteśmy absolutnie przekonane, że to jest dom dla niej. Bała się, ale mimo to weszła bez problemu na ostatnie piętro prowadzona na smyczy przez Panią Beatę. W domu narazie nie chciała nic zwiedzać, początkowo też nic nie chciała zjeść, ale w końcu poszla na swoje posłanko i zjadła 3 ciasteczka, które jej tam położyłyśmy. Elunia podjęła decyzję, że chce jej podarować posłanko, które tak bardzo polubila u Ani. Pojechała więc z cała furą znanych jej zapachów, z wyprawką złożoną ze smaczków, które lubi i z zabawkami, którymi się bawiła u Ani:-) Na dworze poznała już jednego czworonożnego sąsiada, załatwiła się na nowym trawniku i choć ogonek był podkulony, to ciekawie rozglądała się dookoła. Ania na koniec naszej wizyty powiedziala Pani Beacie, że jest opiekunką idealną dla Oli, bo jest spokojna, pełna ampatii i miłości, a jednocześnie zdecydowana:-) Dostałyśmy od Pani Beaty aż 300 zł na potrzeby kolejnego psiego nieszczęścia!!! Bardzo podziękowałam w imieniu Eli i swoim i poprosiłam, żeby Pani zajrzała tu do nas na wątek, żeby zobaczyć, że pieniądze zgodnie z jej wolą zostaną przekazane dla nastęnej naszej podopiecznej. narazie podjęłyśmy decyzję z Elą, że wpisujemy tę darowiznę w rozliczenie Oli, a jak się tylko pojawi nowa bida, odziedziczy całą kwotę Olisi:-) Edit: Olisia jest już po pierwszym spacerze z Panią. Troszkę szukała Ani... Dała się juz kilka razy pogłaskać po główce. Wskakuje na łóżko, kiedy Pani się kładzie i leży w nogach. Po mieszkaniu chodzi za Panią krok w krok. Będzie dobrze, jestem tego pewna:-) Tym bardziej, że Pani podchodzi do niej z pełnym uszanowaniem jej stresu i wie, że muszą mieć czas na nawiązanie więzi. Edited September 20, 2013 by Ewa Marta Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.